| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Wyszedł z obroży
Lorena - 16-10-2008, 12:00 Temat postu: Wyszedł z obroży Zdarza się Wam??
Po dzisiejszym incydencie uznałam, że koniec ze zwykłymi obrożami....
Otóż ta moja bestia nauczyła się wywijać z obroży żeby pójść tam gdzie się jej podoba . Kilka razy już próbowała, ale z reguły z marnym skutkiem, jednak kiedyś rano na klatce schodowej wyszła z obroży i zwiała do Soni pod jej drzwi, ale to była moja wina gdyż obroża była za luźna. JEdnak dzisiaj przeszła samą siebie. Wracałyśmy do domu i Lorena stwierdziła, że chce iść na polanę.... pociągłam ją, ona się zaparła, wyszła mi z obroży i co?? Moim oczom ukazał się obraz pędzącej bestii w prost w stronę polany, szybko kucnęłam , rozłożyłam ręce i zaczęłam ją radośnie wołać. Na szczęście ( i ku mojemu zdziwieniu) przybiegła wprost w moje ramiona z prędkością światła, pomiziałam ją, poprzytulałam i zapięłam. Próbując ją zabrać do domu uznałam, że trzeba to zrobić inaczej. Poszturchałam ją , pociągłam i pobiegłyśmy w stronę klatki schodowej bawiąc się, no i udało się!
Zdarzają się u Was podobne sytuacje? jak reagujecie wtedy i jak unikacie "wychodzenia" z obroży.
P:S Lorka wychodzi z nawet ciasnej obroży...
Andevil - 16-10-2008, 12:11
Dlatego właśnie nie używałam u Devila zwykłych obrozy (raz jeden wysunął łeb do tyłu i miałam gołego psa na ruchliwej ulicy). Uzywałam tylko pózacisków Rogza z łańcuszkiem. Wzory taśm malo urozmaicone, bo tylko jednobarwne, ale ten model uznałam za najlepszy.
Widziałam, ze i fima Ruffwear ma ten model w swojej ofercie z ładnymi dwoma wzorami taśm. Jak Dante urosnie, to zakupimy.
Lorena - 16-10-2008, 12:13
no właśnie, półzaciski są chyba o wiele bezpieczniejsze, nie ma szans żeby pies z nich wyszedł kiedy się zaprze... my mówimy NIE zwykłym obrożom, na rzecz półzacisków niestety....
anna34 - 16-10-2008, 12:32
Ze zwykłej obroży Chopper zawsze się wysuwał,dlatego my od małego prawie używamy obrózek zaciskowych i pół zaciskowych.Z takiej jeszcze nigdy nie zwiał
Andevil - 16-10-2008, 12:47
Szkoda tylko, że rogz nie chce urozmaicić wzorów taśm półzacisków.
Ryniu - 16-10-2008, 12:54
Ale co przeszkadza zwykłą obroże założyć ciaśniej? Przecież to bezpieczeństwo psa. A że troszkę gorzej w niej wygląda to chyba mniej ważne od jego życia, czy kalectwa.
andzia - 16-10-2008, 13:27
Moja Sara raz mi zwiała i się wyślizgła z obroży ale była za luzno ubrana.
A tak to nie mam wiekszych problemów AA ja mam zwykłą obroże
Też radze w takiej sytułacji ubrać obroże pół/zaciskową
Pozdrawiam
supergirl - 16-10-2008, 13:30
| Ryniu napisał/a: | | Ale co przeszkadza zwykłą obroże założyć ciaśniej? | ja tak właśnie robię
papisia - 16-10-2008, 13:44
Obroża dobrze założona nie powinna zjeżdżać z głowy. Chyba, że faktycznie pies ma maleńka głowę, albo szarpie się w drugą stronę jak szalony.... Mnie Czikut wysunął się kilka razy z obroży, ale dlatego, że pod obrożą miał luzu bardzo dużo. Zatrzymała mi się raz na wystawie, a ja szłam dalej bez psa Jak zakładam tak by swobodnie wsunąć pod nią dwa palce - jest okej.
Kasiaczek85 - 16-10-2008, 13:55
| Andevil napisał/a: | Szkoda tylko, że rogz nie chce urozmaicić wzorów taśm półzacisków. |
Wydaje mi się ,że jeżeli chodzi o urozmaicanie wzorów... to tu znajdziesz naprawdę niezłe. Ja ostatnio zamówiłam Samirowi obrożę i smycz. I jestem bardzo zadowolona... Taka fajowa czerwona w biał e kosteczki Zobacz
www.animalia.pl
Lorena - 16-10-2008, 14:01
| papisia napisał/a: | | Jak zakładam tak by swobodnie wsunąć pod nią dwa palce - jest okej. |
my właśnie tak mamy , a ona i tak wyłazi | Ryniu napisał/a: | | Ale co przeszkadza zwykłą obroże założyć ciaśniej? |
jak zakładam ciaśniej to ją przydusza i źle się jej ślinę przełyka.
anna34 - 16-10-2008, 14:06
Tak naprawde to ile ludzi to tyle zwolenników innych rodzajów obróżek
Faktycznie prawdą jest,że zwykłe zatrzaskowe obroże mają ładniejsze wzory i jest większy ich wybór
My już przyzwyczailiśmy się do zaciskowych ,ale mam nadzieje,że kiedyś w przyszłości będe mogła założyć Chopperowi zwykła i mi z niej nie zwieje(jak będzie stary i nie będzie tak szalał,ciągnął do psów i przestanie być taki uparty)
Lorena - 16-10-2008, 14:09
E tam mnie aż tak na tych wzorkach nie zależy, najważniejsze jest dla mnie jej bezpieczeństwo
Lorka w półzacisku chodzi od połowy wakacji i jestem z niego zadowolona w zasadzie, z jednej strony idzie ładnie, i nie ma kłopotu z duszeniem się.
sodalis - 16-10-2008, 16:05 Temat postu: Re: "wychodzenie" z obroży
| Lorena napisał/a: |
Zdarzają się u Was podobne sytuacje? |
Moja Neska dosć często wychodzi z obroży (nawet ciasno zapiętej), ale ponieważ nie mam problemu z jej przywołaniem to nie jest to duży problem.
[ Dodano: Czw 16 Paź, 2008 ]
| Ryniu napisał/a: | | Ale co przeszkadza zwykłą obroże założyć ciaśniej? |
W przypadku niektórych psów to nic nie daje.
Salerno - 16-10-2008, 19:16
Bazyl wysumął mi się z obroży tylko raz ale tylko dlatego, że miał za luźno dopasowaną obroże. Zmniejszyłam obrożą i nigdy taka sytuacja nie miała już miejsca.
| Cytat: | Ryniu napisał/a:
Ale co przeszkadza zwykłą obroże założyć ciaśniej?
W przypadku niektórych psów to nic nie daje. |
Jak to? Skoro dostatecznie mocno ściaśni sie obrożę to jak pies może wyciągnąć z niej głowę? Głowa jest o wiele większa od obwodu założonej obrozy. Wiec jak to jest mozliwe?
Dżastin - 16-10-2008, 21:09
Lajla tez sie nauczyła "wychodzic" z obroży i to wszelakiej począwszy od szelek przez kolczatke konczac na zwyklej obrozy, ostatnio tego nie robi bo umiem nad tym zapanowac, ale kiedy byla mała odrazu jak sie zerwała to dostawała ADHD i nie dało sie jej uspokoic ganiała jak chora, najgorzej bylo gdzies na ulicy, gdzie poprostu mogła stać sie jej krzywda, teraz jest juz starsza słucha sie bardziej, i nawet jak mi sie wywinie to wiem ze wróci jak ją zawołam, ale tak czy siak próbuje do tego nie dopuścic umiem juz wyczuc kiedy chce sie wyrwać i zapobiegam temu
sodalis - 16-10-2008, 22:17
| Patrycja napisał/a: | | Głowa jest o wiele większa od obwodu założonej obrozy. |
Nie u wszystkich psów.
Dżastin - 16-10-2008, 23:11
Patrycja, wydaje mi sie ze sodalis, ma racje, przeciez nie scisniesz psu obroży tak by sie dusił tylko dlatego zeby nie zsuwała sie z szyi, laby maja jeszcze o tyle fajnie ze uszy zapobiegają troche w wywijaniu sie z obrozy, ale czesto i to nic nie daje, chyba wlasnie przykladem o którym mowi sodalis, jest moja Lajla
sodalis - 17-10-2008, 09:25
| Dżastin napisał/a: | | przeciez nie scisniesz psu obroży tak by sie dusił tylko dlatego zeby nie zsuwała sie z szyi, |
No właśnie to jest problem u niektórych psów (szczególnie z mocno rozbudowanymi mięśniami szyji i nie za dużą głową), że żeby obroża nie spadała musiałaby być tak ciasna, że już napewno dla psa nie wygodna. Wtedy lepszym rozwiązaniem jest zmiana obrozy na inną, szelki lub halter - tyle sprzętów jest do wyboru, że nie ma potrzeby psa dusić bardzo ciasno zapiętą obtrożą.
iness8@o2.pl - 17-10-2008, 09:31
Andevil, ja dokładnie miałam to samo, na szczęście Ina już z obroży nie wylatuje
Ola - 17-10-2008, 09:47
U nas ten problem był dopóki głowa Holly nie zrobiła sie proporcjonalna do tułowia, i przez ten czas używałam obroży zaciskowej z ROGZ ale teraz jeż nie ma problemu i wróciłyśmy do zwykłych. I bardzo mnie to cieszy bo mi Holly własnie kiedyś uciekła z zaciskowej - ja źle złapałam i hop już jej nie było.
PS. nie wiem czy ta obroża którą mamy to zaciskowa czy półzaciskowa ale mamy taką;-)
http://www.pelna-miska.pl...duct&prod_id=14
gusia1972 - 17-10-2008, 09:56
ja używam zacisków rogza i zwykłej rogza i z nich Kala mi nie wyłazi nawet jak "osiołka" zrobi
z szekel potrafiła mi wyjść i z takiej zwykłaj cieńszej obroży
Salerno - 17-10-2008, 16:21
Nie wiem jak jest u innych psów, napisałam na podstawie swojego i cięzko jest mi to sobie wyobrazić w innej sytuacji.
Bora - 17-10-2008, 18:21
Zanim miałam Borę, wyprowadzałam na spacery ast'a mojego chłopaka. Te psy mają łby takie jak karczycha, obroża nie miała na czym się zatrzymać... Wolf chodził w obroży zaciskowej, bo z innych wychodził, a że jest psem bardzo agresywnym nie można było ryzykować.
Bora potrafi wyjść z każdych szelek jak sie postara.
gusia1972 - 17-10-2008, 20:06
Bora, a jak się mają stosunki asta do Borki ? psiaki się spotykają ??
Bora - 17-10-2008, 21:50
Nie. Wolf nienawidzi Bory. Nie ryzykujemy, on jest bardzo silny, ciężki i może jej zrobić ogromną krzywdę.
Jako przyjaciel człowieka jest cudowny (dlatego tak bardzo lubię AST'y) niestety na psy jest bardzo cięty.
sopel - 20-02-2009, 14:31
mam problem z Fuksem i obroza, poniewaz nigdy wczesniej nie nosił to teraz jak zaloze mu gdy jest podmeczony albo spiacy to sie drapie po smyczy a teraz jak po zabawie chciałem mu zalożyć i przykucnałem do niego to ugiał przednie lapki tak ze tak ze tył został u gory i merdał ogonem i pierwszy raz szczeknał...
jak to rozumiec czy on sie jej boi i uwaza mnie za zagrozenie gdy mam ja w rece czy bawi sie mowiac "sprobuj mnie zlapac??
iwonsia - 20-02-2009, 14:32
dupa w górze - chce się bawić
sopel - 20-02-2009, 14:46
ale generalnie to jak widzi obroze w moich rekach to to sie odsuwa tak spokojnie a wrecz tak jakby zlekniony
Foxy - 20-02-2009, 14:58
sopel, a próbowałeś ze smaczkami? W jednej ręce obroża, w drugiej smaczki, pies kojarzy obrożę z czymś przyjemnym, fajnym. Podchodzimy do psa z obrożą, głaszczemy go, dostaje smaczka, chwilę jeszcze odkładamy założenie obroży (żeby to nie było takie hop siup), po czym zakładamy delikatnie obrożę, głaszczemy, znów smaczek, po czym zapinamy smycz i idziemy na spacerek
Poza tym ja bym zakładała psu obrożę TYLKO jak mam zamiar z nim wyjść na spacer. Pies wtedy kojarzy, że obroża = coś fajnego = spacer.
gusia1972 - 20-02-2009, 15:07
| Foxy napisał/a: | | Poza tym ja bym zakładała psu obrożę TYLKO jak mam zamiar z nim wyjść na spacer. Pies wtedy kojarzy, że obroża = coś fajnego = spacer. |
dokładnie, moja Kala w domu nie chodzi w obroży, więc jak jej zakładam obrożę to grzecznie stoi
sopel - 20-02-2009, 15:09
Fuks narazie nie chodzi na spacery bo nie moze ale boje sie ze jak teraz nie przyzwyczai sie to jak bede chciał wyjsc na spacer to nie bedzie chciał dac sobie zalozyc tej obroży
Foxy - 20-02-2009, 15:27
sopel, wiesz, masz dwa wyjścia: albo nie robić nic, a później stosować zasadę - smaczki + obroża tylko na spacery
albo teraz próbować mu zakładać obrożę, nagradzając smaczkami
Decyzja należy do Ciebie Możesz spróbować z tymi smaczkami, chociaż ja osobiście bym poczekała i uczyła od początku skojarzenia, że obroża = smaczki + spacerek = jest fajnie i nie ma czego się bać
BlueDiego - 20-02-2009, 15:50
sopel, nie wpadaj w przesadę, jeśli chodzi o dobroć dla psa. Pamiętaj że niektórych rzeczy trzeba go nauczyć bez jego akceptacji (np. dla jego bezpieczeństwa np.noszenia obroży). Będzie się też musiał nauczyć żyć wśród ludzi, w taki sposób jaki TY mu określisz. Rzeczy, których będziesz wymagał od dorosłego psa, musisz już uczyć szczeniaczka...
On musi się powoli nauczyć, że TY jesteś jego Panem i Ciebie musi się słuchać, czasami wbrew jego chęciom i emocjom.. (A emocje labków i ich fantazja w dokazywaniu nie ma sobie równych - możesz trochę poczytać postów właścicieli starszych labków).
Więc staraj się swojego szkraba uczyć (rozsądnie i łagodnie) od małego..
Muszol - 20-02-2009, 15:54
dokładnie niektórych rzeczy pieska musimy nauczyć bez jego akceptacji Fifty długi czas nie mógł się nauczyć zaczyać jedzenie od KOMENDY.. ponieważ zawsze szybbko się wręcz rzucał do miski.. ale teraz już wiem że musi czekać na odpowiednie słowo i jest ok
BlueDiego - 20-02-2009, 15:59
Muszol, bardzo dobry przykład...
Muszol - 20-02-2009, 15:59
BlueDiego, heh dzięki
Bora - 20-02-2009, 16:50
sopel, spróbuj ćwiczyć z nim chodzenie na smyczy już w domu. Np. po salonie i nagradzaj każdy "grzecznie" wykonany krok na obroży i smyczy. Można też odwrócić uwagę od obroży np. zabawą w przeciąganie. Zakładasz obroże i zaraz zaczynacie sie bawić. Nie uważam że obroża musi kojarzyć sie ze spacerem, gdyż potem widok obroży może niepotrzebnie nakręcać psa. Np."ooo obroża, jeeee zaraz pójde na spacer, jeeee "itd Pies bedzie ci tak szalał, że tej obroży w końcu nie założysz, ganiając psa po domu. Obroża ma być po prostu jakby "elementem" psa.
iwonsia - 20-02-2009, 18:02
Zgadzam sie z Bora, ja tak na prawdę nie zdejmuję psu obroży.
zaradna - 20-02-2009, 18:25
Zanim Elmo wyszedł pierwszy raz na smyczy na spacer również go wczesniej przyzwyczajałam do obroży. Zakładałam mu w domu na pare minut dawałam smaczek i się bawiliśmy, żeby kojarzył, że obroża to coś fajnego.
figa1 - 21-02-2009, 08:37
My jak kupiliśmy figę miała 4 miesiące i również był problem z obrożą,nie umiała chodzić i nie chciała jej ubierac ,więc spróbowaliśmy szelki i było o niebo lepiej nie wykręcała się i nie było już takiego kłopotu żeby ruszyła na przód i u nas zostało tak do dziś że w większości używamy szelek i co mi się osobiście podoba ,że nie ma znaku od obroży -tej wytartej i wygnieconej sierści
Foxy - 21-02-2009, 19:29
Ja jednak jestem przeciwna zakładaniu szelek maluchom - raz, że uczą się ciągnąć (ciężar im się rozkłada równomiernie), a dwa, że zniekształca się klatka piersiowa.
effcyk - 21-02-2009, 21:20
początkowo Nest chodził w szelkach ale jak sie dowiedziałam że jest to niedobre dla zdrowia szczeniaka przeszliśmy na obroże "klik" pies ładnie na niej chodzi - tj nie przeszkadza mu , nosi ją ciagle , szelki może zakupie w innym czasie - kiedy bedzie juz umial chodzic przy nodze i kiedy przestanie rosnąć
Czort - 21-02-2009, 21:35
Obroża półzaciskowa
harm - 28-02-2009, 19:47
mojemu Bertowi tylko raz się to zdarzyło
.Ma normalną obroże
AnIeLa - 28-02-2009, 21:16
Z tego co mi wiadomo Asior wyszedl z obroży raz. Dostał ode mnie obroże zwykłą, wcześniej chodził na kolczatce. No i pewnego razu jego Pan sie spieszył, wyszedł z psem na spacer, pozniej musiał do sklepu wiec zostawił Asiora przywiązanego do hydrantu ( przyzwyczajony jest, że tam sie czeka na Pana/ Panią) no i wyszedł TŻ ze sklepu, Asior grzecznie siedzi tylko ogonem macha, TŻ łapie za smycz i idzie, ale coś za lekko mu było, odwraca się patrzy a Asior siedzi dalej i się cieszy wyszedł z obroży pewnie przypadkiem i czekał cierpliwie siedząc i udając, że wszystko ok
Jagusia - 02-03-2009, 21:40
sarcia taki numer robi notorycznie. Domyslam sie, że jako dama na wybiegu nosila raczej lńcuszki niż zwykla obroze i teraz brak jej nawyku. My z czasem też przejdziemy na cos bardziej kobiecego...
|
|