forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Postępowanie ze szczeniakiem zbyt wcześnie odebranym od mamy

Watermelon - 29-07-2011, 01:00
Temat postu: Opieka nad miesięcznym szczeniakiem
Znajomi dostali miesięcznego szczeniaka w typie labka.
Jest u nich pierwszy dzień.
Dowiedziałam się także że dopiero dziś został odstawiony od matki.
Co najlepiej mu dawać do jedzenia żeby mu nie zaszkodziło?
W ogóle- jak najlepiej zająć się takim psim bobaskiem?

donia457 - 29-07-2011, 10:16

a kto byl tak inteligentny i zabral takiego malego babasa od mamusi?
bobas powinien byc zabrany jak skonczy 7-8 tygodni
mozesz mu karme sucha namaczac troche w wodzie
(njalepsza sucha karma jest royal canin)
a najlepiej bedzie jak Twoi znajomi zapytaja sie "hodowcy",czym karmil malucha

[ Dodano: 29-07-2011, 10:17 ]
o ile taka osobe mozna wogole nazwac hodowca :beated:

Watermelon - 29-07-2011, 10:49

właśnie o to chodzi że to typowa rozmnażaczka :/
Psa oddała w tym wieku bo wyjeżdża i musiała się pozbyć kłopotu ]:)
Poleciłam znajomej kupić Royal Canin starter reproduction i mleko dla szczeniąt i w tym moczyć (dowiedziałam się o tym z innego forum)

mibec - 29-07-2011, 12:02

Watermelon napisał/a:
Royal Canin starter reproduction i mleko dla szczeniąt i w tym moczyć
mysle, ze to dobra rada. Dobrze by tez bylo zabrac psiaka do weta.
Watermelon napisał/a:
typowa rozmnażaczka
:(
donia457 - 29-07-2011, 12:05

karme poradzilas dobra,niech jeszcze ida z nim do weta

[ Dodano: 29-07-2011, 12:06 ]
Watermelon napisał/a:
właśnie o to chodzi że to typowa rozmnażaczka

samo mowi za siebie :doubt: szkoda tylko zwierzaka dla takiej osoby

ollinko - 02-04-2012, 17:23

[użytkownik usunięty], sliczna mala, jak masz wiecej fotek to zakladaj temat w galerii :)
skoro sam wiesz ze malutka zostala zabrana za wczesnie, to nie ma sie co rozpisywac, acz szkoda ze tak sie stalo.
pozostaje Wam zapewnic jej mase ciepla, dobra karme o malych granulkach, wyprawke juz pewnie macie skompletowana... a szczegoly to juz vet Ci pewnie doradzi, mam nadzieje ze wybraliscie dobrego fachowca. maty lub gazety do nauki zalatwiania sie...
zycze powodzenia w chowaniu malutkiej. witamy i pozdrawiamy z bezikiem.

Weronika_S - 02-04-2012, 17:35

[użytkownik usunięty], fajnie by było żeby mała miała kontakt z psami,ale o to będzie pewnie ciężko bo jest na kwarantannie.Prawda jest niestety taka,że człowiek choćby nie wiem jak się starał nie nauczy psa psich zachowań i języka,a tego uczy mama i rodzeństwo,nie bez powodu przepisy ZKwP pozwalają na sprzedaż szczeniąt po ukończeniu 7 tygodni.Życzę powodzenia w wychowaniu małej i by nie wyrosła na kolejnego niestabilnego agresywnego labka.
kuna29 - 02-04-2012, 17:42

Miałam kiedyś pieska też za wcześnie zabranego od matki i rodzeństwa. Wprawdzie nie był to labek, ale mimo tego wyrósł na bardzo mądrego i samodzielnego psa. Fakt, że moja mama musiała go karmic przy pomocy palca, pies piszczał i sikał wszędzie wiele nocy ale cóż.....wszystko trzeba przetrwac. Czas wszystko pokaże i we wszystkim pomoże. Trzeba dbac przede wszystkim o to, żeby czegoś nieodpowiedniego nie jadła, szczególnie na dworze itp.....a wszystko będzie dobrze.Mimo, że pewnie będzie troszkę ciężko, to przecież takie maleństwo jest najsłodsze na świecie!
Weronika_S - 02-04-2012, 18:06

ale mądry i samodzielny to chyba co innego niż lękliwy czy agresywny.Ja mam niestety złe doświadczenia z takimi psami zabranymi za wcześnie z "hodowli".Prawie wszystkie agresywne labradory jakie miałam okazję poznać wyrosły z takich właśnie słodkich przedwcześnie zabranych kulek :( Ale mam nadzieję,że z Lenką będzie inaczej :)
Chelsea - 02-04-2012, 19:26

[użytkownik usunięty] napisał/a:
Co o tym myślicie?

ja bym odradziła kontaktu dla zdrowia Lenki :)

sodalis - 02-04-2012, 20:03

Z psem zdrowym i regularnie szczepionym może się kontaktować przed szczepieniami, musi to byc jednak pies o odpowiednim charakterze by spotkania z nim przyniosły małej korzyści.
nathaliena - 02-04-2012, 20:14

[użytkownik usunięty] napisał/a:
Myślę, że mimo popełnionego błędu na początku i zabrania psiaka te dwa tygodnie wcześniej, przy dużym zainteresowaniu i poswięconemu jej czasie są spore szanse, że mała wyrośnie na radosnego psiaka. Taką mam nadzieję i o to się postaram.
ja też uważam, ze są szanse. Lękliwy i agresywny pies moze być nawet taki, który we właściwym czasie opuszcza matkę, nie ma reguły. Często miałam kontakt z psiakami porzuconymi (schronisko) przedwcześnie i nie zauważyłam, by większość z nich miała tego typu problemy w wieku dorosłym.
Oczywiscie, że to za wcześnie, ale czasu nie cofniesz, musisz teraz bardzo się starać.

kuna29 - 02-04-2012, 20:44

mój piesek żył 17 lat i nie był agresywny ani nic, a tymbardziej nie lękliwy.Ale to był Dżeki a Lenka to Lenka:))))) kochał inne psy, ale był też indywidualistą, tzn.przyprowadzał sobie sunie na kolacje przy wspólnej misie:)))))))i wiesz powiem Ci, że wtedy czasy były takie, że człowiek nie wiedział tak jak teraz jak wychowac psa, przecież ani neta nie było tak ani wetów nie za wiele itp. itd. Teraz masz o tyle komfortowo, ze wielu ludzi zna się na swoim fachu a i tutaj w każdej sprawie masz wsparcie....więc wierzę, że postarasz się jak najlepiej zastąpic niunce jej naturalną rodzinkę i zrobisz wszystko, by nie odczuła ich braku jakoś drastycznie. Miłosc najważniejsza a to jaki pies będzie to kwestia wszystkiego, a nawet te najlepiej wychowane i profesjonalnie szkolone mają przecież swoje kaprysy i odskoki, więc żadne gdybanie teraz jaka może byc a jaka nie, nic nie zmieni, trzeba wierzyc, ze jest najwspanialsza i cieszyc się każdą chwilą, a na szkolenie i na wszystko przyjdzie czas!Będzie git:))))))
Di - 02-04-2012, 22:54

jak już gdzieś pisałam; jestem zwolenniczką ścisłej kwarantanny i nie do końca wierzę, że kontakt takiego maleństwa z nawet zaszczepionym psem jest bezpieczny - skoro dorosły psiak wychodzi na spacer, obwąchuje i bliżej zapoznaje się z kupami - jest potencjalnym źródłem zakażenia. jego może nie ruszyć, ale na maluszka z nieustaloną odpornością przejdzie i będzie dramat. vetem nie jestem, ale tak bym nie ryzykowała, więc z całego serca radzę odczekanie kwarantanny.

tak na marginesie, ja odebrałam Biankę dokładnie w dniu ukończenia 7 tygodnia życia, ale właścicielka mówiła i uczulała mnie na fakt, że Bianka wśród rodzeństwa raczej nie umiała się odnaleźć i raczej była ciągle na uboczu. mówiła, że wymaga dużo uwagi i mnóstwa miłości, bo może być lękliwa. psina w nowym domu poczuła się panią, stała się żywym, radosnym psiakiem, a ze swoją bliską kumpelą *sunia brata* bawi się na równych prawach. dojrzała. kochaj Lenę najmocniej jak się da, a wszystko będzie dobrze ;) trzymajcie się ;) ;*

nathaliena - 02-04-2012, 22:58

Di napisał/a:
vetem nie jestem
no właśnie, a sodalis, jest. I hodowcą labradorów, wiec myślę, że z nas wszystkich ma największą wiedze na ten temat.
ktosia - 02-04-2012, 23:03

[użytkownik usunięty], a ja bym odważyła się na kontakt z tą suczką, jeżeli masz pewność że jest szczepiona i zdrowa, bo to może małej pomóc poznać psie zwyczaje i powiem wam, że ostatnio spotykam się z wieloma wetami którzy właśnie mówią, żeby kontaktować maluchy w okresie kwarantanny ale z pewnymi psami, by nie przerywać im socjalizacji miedzy opuszczeniem gniazda a końcem kwarantanny. Więc jeśli masz pewnego, zdrowego psa to ja bym się odwazyła, by nabrała psich zwyczajów, by się ładnie socjalizowała, tyle że raczej u was w domu, a nie na polu gdzieś gdize na trawie mogą być różne zoatsawione przez inne psy zarazki
Almathea83 - 02-04-2012, 23:04

[użytkownik usunięty], widzę, że jesteście z Wrocławia- jak Młoda podrośnie, polecamy się z naszym Moreno na spacer- on jest zsocjalizowany (aż za bardzo, nie wiem ile psów ma tyle wyjazdowych spacerów specjalnie dla niego :-P ) , więc na pewno nauczy ją jak się fajnie bawi :)
sodalis - 03-04-2012, 00:12

Almathea83 napisał/a:
polecamy się z naszym Moreno na spacer- on jest zsocjalizowany (aż za bardzo, nie wiem ile psów ma tyle wyjazdowych spacerów specjalnie dla niego :-P ) , więc na pewno nauczy ją jak się fajnie bawi :)

Na spacery to później - po szczepieniach - teraz jest za duże ryzyko. Teraz w miarę bezpiecznie szczeniak może spotykać zdrowego, szczepionego psa na bezpiecznym terenie, czyli takim gdzie nie mają wstępu nieznane Wam psy.

Pies spotykający się z tak małym szczeniakiem musi miec odpowiedni charakter, musi raczej poprostu byc niż wciąż namawiac szczeniaka do zabawy i go nakręcać. Musi to byc pies który na szczeniaka nie nawarczy, nie naszczeka - ogólnie nie przestraszy, bo taki maluch może to zapamietac na całe życie. To powinien byc spokojny, cierpliwy, łagodny, bardzo zrównoważony pies. Pies nerwowy, lekliwy, szczekliwy to moze tylko szczeniakowi zaszkodzić.

To co robicie ze szczeniakiem teraz jest szalenie ważne, to czego nauczy się teraz (i dobrych i złych rzeczy) będzie pamiętał całe życie.

Owszem zawsze jest ryzyko, że wprowadzony do domu dorosły pies wniesie na sobie jakies zarazki (bo chodzi po trawnikach), ale zarazki możecie równie dobrze wniesc Wy, Wasi goście, mogła przyniesc szczeniakowi suka (w końcu tez wychodzi na siusiu na spacery a potem wraca do szczeniąt).

Kwarantanna jest bardzo ważna, ale socjalizacja też, trzeba wypośrodkować, wybrać to co najlepsze dla szczeniaka i dla Was. Tak się nieszczęśliwie w psim rozwoju zbiegło, że ten okres który obejmuje kwarantanna jest najważniejszy dla rozwoju psiej psychiki, i kazdy musi podjać decyzje co robić ze swoim szczeniakiem by było ok.

Moje szczeniaki ze zdrowymi psami, i wieloma ludźmi spotykają sie jeszcze przed szczepieniami, ale na ogólnodostępne tereny na spacer wychodzą dopiero jak mają komplet szczepień. Nie twierdze, że to najlepsza metoda, każdy właściciel musi sam zadecydować jak prowadzic swojego szczeniaka, mi poprostu ten system wydaje sie najbardziej sensowny.

Almathea83 - 03-04-2012, 07:33

sodalis, hmm.. pominęłaś najważniejszą część mojej wypowiedzi: "jak Młoda podrośnie" :) Moreno to bardzo spokojny szczeniak, nie szczeka, takie ciepłe kluchy, z innymi psami chce się po prostu bawić. To była propozycja, a [użytkownik usunięty] sam zdecyduje, co dla jego psinki najlepsze :) życzę powodzenia!
anna34 - 03-04-2012, 09:12

Weronika_S napisał/a:
.Prawie wszystkie agresywne labradory jakie miałam okazję poznać wyrosły z takich właśnie słodkich przedwcześnie zabranych kulek

a ja się z tym nie zgodze,bo znam wręcz odwrotne sytuacje :(
Ale myśle,że na to nie ma reguły,mój na szczęście wyrósł na normalnego,zsocjalizowanego psa o zdrowej psychice i dawałam mu dużo miłości tylko i potem możliwośc kontaktu z innymi psiakami.

nata - 03-04-2012, 09:25

A może po kwarantannie, dobrym pomysłem, będzie również skorzystanie z psiego przedszkola?
JustynaR - 03-04-2012, 12:38

Widzę,że nie jestem jedyna do której trafiło za wcześnie psie dziecko...Jezeli ciągle jest ktoś przy małej to super.Psinka będzie zajmowała spooro czasu.Jeśli chodzi o kwarantannę..ja sie o niej dowiedziałam troszkę za późno a mimo tego Psitka mi zdrowo rośnie.Co do kontaktu z psami.Moja Sznupka okolo 7tyg poznała swojego przybranego braciszka tzn dobka [*] moich rodziców i traktowała go jak tatusia..niestety wczoraj go pożegnaliśmy :( Mimo,że psiak do mnie trafił także w wieku 5tygodni nie mam żadnych jak narazie problemów z jego socjalizacją..ładnie zostaje sama w domu,jeszcze nic nie zniszczyła poza wszamaniem telefonu,bo grał za głośno :D :D na chwile obecną jesteśmy już po wszystkich szczepieniach i poznajemy świat poza własnym placem chociaż od maleńkiej chodziła na spacerki po przydomowym lasku.Kontakty z psami tez jak najbardziej pozytywne..byle by się dało z "kims" pobawić ;) Nie ma się co martwić,że piesek jest jeszcze niemowlaczkiem...tutaj są osoby,które zawsze pomogą za co i ja również dziękuję..bo tak samo jak i Ty strasznie się bałam,że to moje tałatajstwo jest za maleńkie i może się to na niej odbić jednak wszystko jest jak najbardziej ok..pozdrawiam :)
Di - 03-04-2012, 16:21

sodalis - absolutnie nie chciałam kwestionować Twoich kompetencji. po prostu uważam, że 5 tyg szczeniak jest na takie spotkania za mały - vet, u którego zjawiłam się na pierwszej wizycie z Bianką, też zalecał ścisłą kwarantannę, podając takie przykłady, że aż włos jeżył mi się na głowie. Dopiero druga vetka, u której się zjawiłam na kolejnej wizycie - III szczepieniu zaproponowała, by trochę spauzować. być może, gdybym od początku prowadzona była przez kogoś innego, tak bardzo bym się nie upierała. chodziło mi jedynie o meritum - że suma sumarum Bianka jest fajnym, dobrze socjalizującym się pieskiem bez żadnych problemów, a o to chyba nam wszystkim chodzi najbardziej.

pozdrawiam!

ktosia - 06-04-2012, 14:07

co do tej kwarantanny, przecież w hodowli szczeniaki mają kontakt z innymi psami (bezpiecznymi - szczepionymi i odrobaczanymi, zdrowymi), wielu z nas również ma w domu drugiego i trzeciego psa więc dlaczego jeśli ktoś nie ma w domu innych psów nie może do siebie zaprosić znajomych z "bezpiecznym" psem by szczeniak, szczególnie tak młody się socjalizował cały czas? czym ta sytuacja różni się od tego kiedy w domu są już inne psy? przecież nikt nie mówi o zabieraniu szczeniaka w obcy teren, gdzie nie wiadomo jakie psy się szwendały i co po sobie (w kwestii zarazków zostawiły)
OliwiaM - 19-06-2015, 12:52
Temat postu: Labrador 6 tygodni
Witam,
Mam problem z labradorem, jest u nas od półtorej tygodnia, za wcześnie był zabrany od mamy, o czym nie miałam pojęcia, ponieważ zupełnie sie na tym nie znam, a skoro hodowca go wydał to myślałam,że wie co robi.
W każdym razie - mój chłopak twierdzi,że maluch jest za malutki żeby go czegokolwiek jeszcze uczyć, tymczasem piesek robi się coraz bardziej nieznośny.
Nie stosujemy żadnych kar, staram sie do niego mówić spokojnym głosem, żeby się troszke wyciszył i przestał wszystko rwać i pruć. To zupełnie nie pomaga, staram się go nagradzać jak jest grzeczny, wyprowadzam go do pokoju obok dając do zrozumienia,ze nie wolno gryzc itp, ale jestem totalnie zagubiona...
Co mam z nim robic w tym wieku?
Jak go szkolic?
Smakolyki odpadaja, bo jeszcze nie wolno mu jesc watrobek itp, kontakt z innymi psami jest jeszcze wykluczony, bo szczepimy go pierwszy raz we wtorek.
I totalnie brak mi pomyslow, prosze o pomoc.

Sixshoes - 19-06-2015, 13:26

Z jakiej to hodowli dostałaś psa w wieku 6 tygodni? ]:)
OliwiaM - 19-06-2015, 13:28

Dostałam go w wieku 4,5 tygodnia i to z jakiej hodowli jest najmniej istotne.
Prosze o podpowiedz jak sobie z nim radzic.

Sixshoes - 19-06-2015, 13:29

Poza tym, przez zakupem psa warto się przygotować i (chociażby) pooglądać filmy instruktażowe dot. szkolenia na YT. Do tego książki o szczeniakach i ich wychowaniu i będzie się wiedzieć COKOLWIEK.

nigdy nie jest za wcześnie na szkolenie psa, im szybciej zaczniesz tym szybciej zobaczysz efekty. cierpliwość, opanowanie, kliker, ser żółty albo ugotowany kurczak jako smakołyk i do roboty - najlepiej od teraz.

[ Dodano: 19-06-2015, 13:32 ]
OliwiaM napisał/a:
Dostałam go w wieku 4,5 tygodnia i to z jakiej hodowli jest najmniej istotne.
Prosze o podpowiedz jak sobie z nim radzic.


nie, to nie jest najmniej istotne bo nie chcemy, żeby pojawiło się więcej takich osób jak ty które otrzymują psa kiedy jeszcze absolutnie nie powinno się to wydarzyć.

Powinnaś powiedzieć która to była hodowla by inne osoby mogły się przed nią ustrzec lub by sama hodowla została została zgłoszona do Kynologów by mogli tą sprawę zbadać.

zabranie 5 tygodniowego szczeniaka od matki i reszty maluchów jest dla niego małą tragedią.

tenshii - 19-06-2015, 13:53

OliwiaM, przede wszystkim należy do teraz socjalizować z bardzo wieloma rzeczami żeby nie był strachliwy lub agresywny.
"Przez pierwsze 5-6 tygodni życia pieska jego najważniejszym nauczycielem jest matka. Kiedy młody psiak zaczyna poznawać świat wszystkimi zmysłami i na własnych łapach, wtedy człowiek powinien stać się jego przewodnikiem. Wraz z pojawieniem się szczeniaka w rodzinie (8. tydzień życia) człowiek staje się odpowiedzialny za jego rozwój i wychowanie.

Ten okres, w którym psiaczek uczy się norm i wzorców zachowań obowiązujących w psim i ludzkim społeczeństwie, oswaja się z nowymi zjawiskami i środowiskiem, nazywany jest socjalizacją. U psów trwa ona od momentu urodzenia do 14-16 tyg. życia, w zależności od typu psa.

Margareth Hughes opracowała zasadę ZŁOTEJ 12, której zastosowanie jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju psa. Wg tej zasady szczeniak w okresie socjalizacji powinien:

poznać co najmniej 12 różnych powierzchni: trawa, beton, śliska podłoga....
bawić się minimum 12 różnymi przedmiotami: gryzaki, piłki, piszczące zabawki...
poznać co najmniej 12 różnych miejsc: las, łąkę, parking samochodowy...
poznać co najmniej 12 różnych odgłosów: płaczące dzieci, odkurzacz, dźwięki samochodów...
bawić się z co najmniej 12 różnymi osobami: dzieci, osoby starsze, osoby poruszające się o lasce...
poznać co najmniej 12 szybko poruszających się przedmiotów: samochód, motor, rolki…
sprostać co najmniej 12 różnym wyzwaniom: wejść do metra, pokonywanie niskich przeszkód (np. agility), zejść ze schodów...
być dotykanym przynajmniej w 12 różnych miejscach przez właściciela i rodzinę: głaskanie za uszami, wkładanie ręki do pyska, dotykanie nosa...
jeść z co najmniej 12 różnych pojemników: miski plastikowe i blaszane, z ręki, kongi
bawić się z co najmniej 12 różnymi psami: szczeniakami i dorosłymi, dużymi i małymi, psami i sukami...
zostać przynajmniej 12 razy samemu z dala od rodziny i opiekunów, przez około 4-45 minut (stopniowo wydłużamy czas)
przynajmniej 12 razy być przewiezionym samochodem lub innymi środkiem komunikacji
Wszystko, co pies pozna w okresie socjalizacji – pod warunkiem, że będzie to doświadczenie przyjemne lub neutralne – zaakceptuje i uzna za zwyczajne. Nie będzie się tego bał w przyszłości, co znacznie ułatwi mu życie w ludzkim świecie, a i właścicielowi zaoszczędzi dużo stresów.

Wszystkie ćwiczenia z zakresu ZŁOTEJ 12 warto stosować w formie zabawy, ale jeśli zauważysz, że któreś z nich są dla szczeniaczka nieprzyjemne, od razu je przerwij, potem zmniejsz wymagania i powtórz zadanie. Nie żałuj smakołyków, jeśli psu uda się jakieś trudne ćwiczenie, chwal go też entuzjastycznie i zachęcaj do pokonywania trudności."
http://www.azorres.pl/index.php?sec=48

Ponadto możecie już go szkolić, uczyć komend, ale nie wymagać zbyt wiele, bo to jednak maleństwo. Niemniej jednak błędem jest myśleć, że psa nie szkoli się od razu tylko czeka. Niektórzy czekają z tym aż pół roku - bardzo duży błąd.

mibec - 19-06-2015, 13:59

OliwiaM, masz spore wyzwanie przed soba - piesek powinien uczyc sie zachowan od matki i rodzenstwa :( Zrobiono mu olbrzymia krzywde, za ktora moze placic przez cale zycie.
Musisz przejac role psiej matki i nadrobic zaniedbania hodowcy, bo to wiecej jak pewne ze takie sa. Zabierz psa na przejazdzke samochodem, pusc mu dzwieki burzy, ambulansu itd
Czym go karmisz? Moje szczeniaki w wieku 6 tygodni jeszcze podpijaly mleko od matki, Twoj stracil ta mozliwosc bedac zaledwie 4.5 tygodniowym malcem. Kontrolujesz jego wage? W tym wieku warto go wazyc nawet co 2-3 dni.

Gryzie i jeszcze dlugo bedzie podgryzal. Sprobuj obejrzec sobie na youtubie zabawy szczeniakow i nasladowac ich zachowania jak maluch Cie podgryza - zapiszcz, zawarcz na niego. Jesli dalej bedzie gryzl, odwroc sie i go zignoruj dopoki sie nie uspokoi.
OliwiaM napisał/a:
Nie stosujemy żadnych kar
bardzo dobrze.
Masz dla niego klatke? Jesli nie to polecam jej zakup - oczywiscie trzeba przeprowadzic odpowiedni trening zanim zaczniesz go tam zamykac.
OliwiaM napisał/a:
Smakolyki odpadaja, bo jeszcze nie wolno mu jesc watrobek
a kto powiedzial ze tylko watrobka sie nadaje na nagrode? ;)
Mozesz uzywac kuleczek suchej karmy, mini kawalkow ugotowanej piersi z kurczaka (zadnych przypraw), odrobinki bialego sera, kawalka ugotowanej ryby, spazona mielona wolowine ....

To tyle ode mnie na razie, bo mam malo czasu teraz, ale zapraszam do odpowiednich tematow na forum i prosze nie denerwuj sie za pytania skad masz psa - trzeba ostrzegac innych przed takimi "hodowcami", wiec warto upowszechnic kto tak postepuje.

Sixshoes - 19-06-2015, 14:43

mibec napisał/a:
i prosze nie denerwuj sie za pytania skad masz psa - trzeba ostrzegac innych przed takimi "hodowcami", wiec warto upowszechnic kto tak postepuje.


Dokładnie! Nie wolno wspierać takich hodowców - nie chcemy, by pojawiło się więcej takich np. Dor Gladiatorów :)

anna34 - 19-06-2015, 15:11

Bo to pewnie żadna szanująca się hodowla :cring: ,więc nic dziwnego,że malucha tak wcześnie wydali.
Ale mój miał 5 tyg jak go brałam i wyrósł na fajnego chłopaka,więc oby i Wam się udało z wychowaniem :) .

desperados - 19-06-2015, 15:29

ja dziś odbieram od hodowcy mojego labusia ma prawie 8 tygodni i ciekawe jak to u nas bedzie tomy przeczytane :-P
Sixshoes - 19-06-2015, 15:38

Powodzenia! My swojego czekoladziaka odbieramy z początkiem sierpnia :)
urtica1 - 19-06-2015, 15:48

anna34 napisał/a:
Bo to pewnie żadna szanująca się hodowla :cring: ,więc nic dziwnego,że malucha tak wcześnie wydali.

Dokładnie. Raczej to pseudo-hodowca nastawiony na zysk z rozmnażania, a który w ten sposób ucieka od kosztów utrzymania szczenięcia :cring:

OliwiaM to co już mibec pisała, u nas z powodzeniem do tej pory jako nagroda sprawdza się chrupek karmy, tej samej którą Tolka jest karmiona. Moja bestia co prawda mało wybredna i nawet tabletki na odrobaczanie wcina z ręki, ale chrupki nam się sprawdzają, a skoro są atrakcyjne to niczym innym na razie nie nagradzam :)
Co do nauki to wykorzystuj też sytuacje, które Wam odpowiadają, wydając szybko komendę i po wykonaniu chwal i nagradzaj. Taka mimowolna nauka :) Nie nastawiaj się że załapie za pierwszym razem, ale za którymś kolejnym, dwudziestym czy nawet pięćdziesiątym pewnie tak. Przykładowo, widzisz że dzieciak przysiada, wydaj wtedy komendę "siad", jak usiądzie to nagroda. Tolka w ten sposób właśnie nauczyła się "siad" i komendy "do mnie".
Z gryzieniem to hmmm, tak szybko nie przejdzie :) U nas do tej pory i końca nie widać ;D ale zazwyczaj udaje się wtedy skupić jej uwagę na czymś innym, zabawce, pomaga rzucona piłka, czy plastikowa butelka, która narobi hałasu i odwróci uwagę od podgryzanych kończyn czy przedmiotów, jak się bardzo rozkręci to pomaga izolacja.

desperados - 19-06-2015, 15:49

Sixshoes napisał/a:
Powodzenia! My swojego czekoladziaka odbieramy z początkiem sierpnia :)
dzieki tak sie ciesze ze go
wkoncu będę miała to jak czekanie na gwiazdkę

urtica1 - 19-06-2015, 16:11

desperados, Sixshoes powodzenia Wam życzę i kciuki trzymam za Was i za maluchy :) Będzie dobrze :)
OliwiaM - 19-06-2015, 16:35

Troche mnie uspokoiliscie, dziekuje wam slicznie za odpowiedzi. Zaczelam sie juz szczerze mowiac martwic, chyba brakuje mi cierpliwosci. No i nie potrafie go izolowac dluzej niz 3sec, bo jak slysze pisk to biegne z drugiego konca domu zeby go przytulic... Rowniez z tego powodu srednio spie w nocy, zeby nie czul sie samotny i wiedzial,ze zawsze jestem.

Na biezaco bede opowiadac jak mi idzie. Sprobuje narazie z kurczakiem, chociaz on faktycznie je wszystko co mu sie da.

mibec - 19-06-2015, 16:44

OliwiaM napisał/a:
No i nie potrafie go izolowac dluzej niz 3sec, bo jak slysze pisk to biegne z drugiego konca domu zeby go przytulic...
nie rob tego :( nauczysz go wymuszania wszystkiego piszczeniem. Psa nalezy nagrodzic za wyciszenie sie.

Jeszcze raz zapytam - czym karmisz malucha?

desperados - 22-06-2015, 12:23

urtica1 napisał/a:
desperados, Sixshoes powodzenia Wam życzę i kciuki trzymam za Was i za maluchy :) Będzie dobrze :)
dziękuje u nas wszytsko dobrze maluch jest spokojny choc czasem robi się dzikusek typowy labuś w domu jeszcze nie broi odpukać a potrzebę ta grubsza to tylko na dworze bo sisi czasem nie zdążymy zaragowac ale wybaczamy no i o dziwo podaje nam lape na polecenie lapa ;*
klaudia1234 - 22-06-2015, 18:25

OliwiaM, Nie wolno reagować na wymuszanie piszczeniem! Gdy lab urośnie, zacznie szczekać, a szczekanie podrośniętego laba przez np. 1,5 h bo coś chce, zapewniam że nie jest przyjemne. :(

I nie rozumiem co to za "hodowla" a właściwie paskudna pseudohodowlisko, co oddała tak malutkiego dzieciaczka do obcego domu ]:) :bad:

Monika1989 - 08-02-2016, 19:23

Witam. Jestem posiadaczka suni o imieniu Nelly. Zabrałam ja do domu po skonczeniu 7 tygodni czy to nie za wczesnie? Psiak jest z hodowli posiada rodowód także nie jest brana z niewiadomego zródła. Martwi mnie również rzecz otóż dzis byłam z nia u weterynarza i okazało sie ze waży 3,700 wiem ze psiaki w wieku 2 miesiecy powinny ważyc troche wiecej. Jej matka miała 12 szczeniat stąd też tłumaczenia hodowcy o jej wadze i wzroście. Nelly dostaje dobra karme oraz gotuje jej jedzonko apetyt ma ogromny czy mimo to powinnam sie martwic? Prosze o porady dziekuje:)
mibec - 08-02-2016, 22:23

Monika1989 napisał/a:
Zabrałam ja do domu po skonczeniu 7 tygodni
niektorzy hodowcy wydaja szczenieta w tym wieku, choc w teorii powinny byc z mama jeszcze przez tydzien.

Monika1989 napisał/a:
okazało sie ze waży 3,700 wiem ze psiaki w wieku 2 miesiecy powinny ważyc troche wiecej
moze taka jej uroda poprostu. Obserwuj wage, teraz powinna przybierac ok 1kg na tydzien - jesli tak bedzie to znaczy ze rozwija sie prawidlowo :)

Monika1989 napisał/a:
dostaje dobra karme oraz gotuje jej jedzonko
czym ja karmisz? Jesli to zbilansowana karma to nie ma potrzeby gotowania.
Monika1989 - 11-02-2016, 20:11

Teraz widac ze z dnia na dzien przybiera na wadze i jej wyglad sie zmienia. Zrobila sie taka małą kluską ale nie otyłą. Staram sie ją karmić 4 razy dziennie. Jedzenie sklada sie z ryżu miesa z kurczaka gotowanego oraz marchewki. Do jedzonka dodaje suplementy diety dla psow takie jak wapno drozdze piwne algi morskie odrobina czosnku w granulacie karoten oraz ziola i dodaje 2 lyzki oliwy z pestek winogron. A co do suchej karmy to stosuje Brit Care Junior z jagniecina i ryżem. :)
Merszi93 - 23-04-2017, 01:42

Witam forumowiczów, od dwóch dni posiadam małego ladorka o imieniu Marley ma około pięciu tygodni. Pan od ktorego go dostałem powiedział że karmił go "zupkami" jarzynową itp, w pierwszy dzień pobytu w nowym domu dostał samego gotowanego kurczaka, zjadł aż uszy się trzęsly. Nastepnego dnia poszedłem do weterynarza upewnić się czy wszystko jest w porządku. Wyniki ok nie stwierdzono nic złego . Lekarz polecił mokrą karme z puszki "starter dolina noteci". Popołudniu ugotowałem kurczaka podałem , zjadł. Pojechalem po zalecaną karme, gdy mu ją podałem zaczęly się probemy, a mianowicie gazy. Po godzinie zaczął wymiotować kurczakiem i karmą z puszki , zrobił luźnego stolca z resztkami pokarmu, obejrzalem, zadnych robaków. Około trzech razy wymiotował po kazdym pił wode, aby się nie odwodnił, był bardzo osowiały, zmęczony, poszedł spac . Zadzwoniłem do weterynarza akurat było 30 min do zamknięcia kliniki. Powiedziano mi żebym zadzwonił na dyżur do kliniki24h, Tam mówili aby się nie przejmowac "karma mu nie podeszła" polecił aby kupić inna puszke , mianowicie "Taste of the wild". Martwie sie o mojego psiaka nie chce, aby przeżywał w tak młodym wieku takich przebojów. Chciałbym poprosić opinie o w/w karmie

Pozdrawiam

adresprzema - 23-04-2017, 13:53

Gotowałeś mu kurczaka i było dobrze to po co zmieniać.
Dodaj do kurczaka trochę warzyw, najlepiej zmiksowanych, nie więcej niż 20%. (Marchew, burak).

Zmiany w diecie wprowadzaj stopniowo, dodając do kurczaka niewielkie ilości innych mięs.
Przy diecie gotowanej pomyśl o suplementacji witaminami.
Pokarm podawaj o temperaturze 30 - 40 stopni.

Po osiągnięciu przez szczeniaka ok 10 tygodni możesz stopniowo skracać czas gotowania mięsa przygotowując go do przejścia na BARF. Nie ma lepszej i bardziej naturalnej diety dla psa niż BARF.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group