| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Załatwianie się w domu reakcją na karcenie
pkaneta - 08-03-2012, 10:05 Temat postu: Załatwianie się w domu reakcją na karcenie Witajcie
Nie znalazłam takiego tematu więc założyłam nowy - jeśli takowy jest to proszę o przeniesienie...
Mam problem i nie bardzo wiem co zrobić
Po wielu latach próśb mąż wreszcie zgodził się na psiaka - cieszyłam się bardzo, byłam pełna ideałów - pozytywne wychowanie, nagradzanie - zdawałam sobie sprawę że pies to nie tylko blaski ale i cienie- ale zaczyna mnie to przerastać
po mniej więcej 2 miesiącach od zamieszkania w naszym domu pies nareszcie nauczył się załatwiać swoje potrzeby na podwórku (były z nią inne problemy takie jak demolowanie mieszkania podczas naszej nieobecności, pożeranie każdego kabla jaki wpadł jej w pysk - ale o tym już pisałam). Wydawało mi się że nasz pies nareszcie "dorośleje". I oto mamy nowy problem. Lea próbuje w domu rządzić a jak jej się coś zakazuje to chwilę później sika albo robi kupę gdzie popadnie- potem ostentacyjnie idzie na swoją leżankę i nie pokazuje się u nas w pokoju przez cały dzień i noc.
Mojej rodzinie i mi wyczerpują się pokłady chęci wychowywania jej dobrocią kiedy po kolejnym sprzątaniu po niej najchętniej dałabym jej klapa w tyłek.
I dodam że nie jest tu problemem rzadkie wychodzenie na spacery - wychodzimy z nią średnio co 2 godziny z nocną przerwą od godziny 22 - w nocy nie zdarzyło się aby się załatwiła w domu. Pies jest również wybiegany bo codziennie całą rodziną po południu chodzimy na w miarę możliwości długie spacery albo "wybiegujemy" ją pod domem rzucając patyki- co uwielbia.
Możecie mi coś podpowiedzieć?
Z góry dziękuję za dobre rady
Maleńka - 08-03-2012, 10:10
Ale kapryśnica:O szczerze powiem Ci ze nie mam pojecia ;o ale widze ze Lea nadal jest mloda. Przezywa pewnie tez okres buntu. Przez 2 lata trzeba pokazywac labkowi gdzie jego miejsce bo inaczej wejdzie nam na glowe. Bo labek ze tak powiem "mlodziencem" jest przez okolo 2 lata ale przewaznie po skonczeniu roku troche madrzeje
pkaneta - 08-03-2012, 10:14
To teraz mam niezły czad w domu nastolatka- córka, 2,5 letni syn z ADHD i pies- nastolatek...Niezły cyrk. Jak załatwić sobie pracę na platformie wiertniczej??
Chelsea - 08-03-2012, 10:19
pkaneta, ja mam podobnie tylko 6,5letni syn z Adhd i 16miesięczne wcielenie diabła Czesia tylko ona demoluje do tej pory też robiła na złość a ktoś tu powie, że pies nie jest złośliwy
Maleńka - 08-03-2012, 10:22
U nas jakos Luki sie nauczyl ze jak ktos krzyknie "kurde, Luki!" to juz wie ze zrobil zle i przestaje robic to co robi i sie kladzie xD
pkaneta - 08-03-2012, 10:26
A demolować to by pewnie dalej demolowała ale teraz do południa do moich rodziców chodzi i tam siedzi z moim synem. Bardzo poważnie myślę o jakiejś tresurze dla niej. Mamy w Jeleniej psichologa który prowadzi psie przedszkole - może on coś pomoże??
Chelsea - 08-03-2012, 10:37
| pkaneta napisał/a: | | Mamy w Jeleniej psichologa który prowadzi psie przedszkole - może on coś pomoże?? |
pomóc powinien na pewno nie zaszkodzi
Nikaaa - 08-03-2012, 10:38
pkaneta, szkolenie zawsze jest dobre, niezależnie od tego czy pies sprawia kłopoty czy nie. Można sie wiele nauczyć i wzmocnić więzi z psem. Problem demolowania można łatwo rozwiązać za pomocą klatki, ale z tą złosliwością to cóż.. Moja jak jej się czasami coś nie podoba to pyskuje. Ale zawsze staje na moim. Wydaje mi sie, że musicie to przeczekac i postawić psu jasne zasady. Jeśli robi coś co Wam sie nie podoba, nie krzyczcie tylko odeslijcie ją na miejsce. Spokojnie i konsekwentnie, bez emocji. Jeśli sie załatwi, posprzatajcie bez slowa.
Może z czasem mała zrozumie, ze co by nie robiłą i tak nie wygra i nie wyprowadzi Was z równowagi. Z psem to tak samo jak z dzieckiem
Dużo cierpliwości!
Pattina - 08-03-2012, 11:04
Pies demoluje,bo mu się nudzi.
Jeśli po niej sprzątasz w domu to nie okazuj przy tym żadnych emocji, tak aby nie skojarzyła sobie że jeśli się nią nie interesujecie to się zsika i nagle wszyscy się nią interesują.
Same podwórko pod domem nie załatwi spacerów. Bieganie pod domem jest ok ale porządny spacer też musi być.
Podczas waszej nieobecności w domu zostawiajcie jej konga czy jakieś zabawki z którymi nie ma styczności na codzień.
Lea jest jescze psim dzieckiem i będzie łobuzować trzeba się z tym liczyć.
Siusianie na dworze nagradzamy, w domu-ignorujemy
Powodzenia:)
Nikaaa - 08-03-2012, 11:19
Nasuneła mi sie jeszcze jedna myśl, że fizyczne zmęczenie psa to jedno, ale nic tak nie wykańcza jak wysiłek umysłowy. Słyszałaś o szkoleniu psa kilerem? To świetna zabawa i super trening, pies sie wysila, męczy a przy tym uczy. A czasami wystarczy kilkuminutowa sesja, zeby zmęczyć takiego maluszka.
pkaneta - 08-03-2012, 11:44
Nie słyszałam nic o takim "wymęczeniu" Napisz coś więcej proszę
Nikaaa - 08-03-2012, 12:14
pkaneta, polecam temat o kilkerze http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=377 mozna pytać o wszystko Pozatym polecam książkę "Pozytywne szkolenie psów" Barbary Waldoch, tutaj wersja online http://members.westnet.com.au/b-m/index.html no i zakup klikera. To jest metoda szkoleniowa która "zmusza" psa do myślenia, sprawia frajdę i działa
Ewelina - 08-03-2012, 13:41
pkaneta, zgadzam się z Nikaaa, zapisz się do psiego przedszkola zobaczysz tam jak pracować z psem jak skupiać na sobie jego uwagę. Pies nauczy się, że ty jesteś atrakcyjniejsza od reszty psów uczęstniczących w tym szkoleniu. I nie poddawaj się nie denerwuj i nie załamój ona ucieka do swojego spania, bo doskonale wyczuwa twoje emocję. czuję się nie zauważana dlatego wzraca na siebie twoją uwagę co robisz kiedy się załatwi? Sprzątasz bez krzyków, robisz to gdy nie patrzy? Czy może krzyczysz na nią? Psy są bardzo inteligentne uwielbiają być z centrum zainteresowania robię to celowo zeby zwrócić na siebie uwagę. Spróbuj nie reagować na te zachowanie. Sprzątaj kiedy nie patrzy poprostu ignoruj złe nagradzaj dobre. Ćwiczenie z klikerem to super praca dla psa jest w ciągłym skupieniu mysli i kombinuję to ćwiczenie wymaga wiele wysiłku od naszym podopiecznych. Poszukaj książki o pracy z klikerem przeczytaj i do dzieła, ale najpierw psie przedszkole i skupienie na przewodniku jeżeli to będzie opanowane to kliker i do dzieła
olawl93 - 02-04-2012, 10:24
Nie wiedziałam gdzie napisać, a że nie chciałam zakładać nowego tematu to opiszę sytuację tu..
Moja Lora, kilka razy dziennie wpada w taki szał gryzienia, skakania, szarpania. Zwykle staramy się ją czymś zająć, odwrócić jej uwagę, żeby bawiła się i goniła za np misiem a nie naszymi stopami W ostatnim czasie, Lora, w trakcie takiego szału kilka razy złapała mnie za rękaw, strasznie szarpała, warcząc i nie chciała puścić. Mówiłam ostrym tonem-pzestań, koniec, nie wolno i inne tego typu a ona mam wrażenie jeszcze bardziej się nakręcała, warczała i rwała rękaw mojej bluzki Wcześniej tłumaczyłam to sobie szczenięcymi zabawami, ale dziś rano to się tego warkotu aż przestraszyłam, bo co będzie jak podrośnie... Jak się zachowywać gdy sunia tak strasznie szarpie i warczy??
Maleńka - 02-04-2012, 11:43
Z tego co widze sunia jest mloda, Luki byl nie lepszy jak byl maly tez sie go balam czasem raz to az go w pokoju zamknelam tak sie wystraszylam xD ale trzeba konsekwentnie konczyc zabawe i odchodzic. Takiemu maluchowi trudno jest odwrocic uwage od zabawowego szalu bo tez stawalam na glowie przy Lukim ale z czasem sue uspokoil teraz na mnie nawet nie wskoczy jak siedze a na mojego TŻ np tak bo caly czas sobie na to pozwalal.
olawl93 - 02-04-2012, 13:40
Maleńka, Lorunia za kilka dni kończy 3 miesiące. Ja już stosowałam tę metodę z zamykaniem w pokoju na kilka minut, aby sunia się uspokoiła, gdy była w swoim szale, ale po pierwsze-dziś tak się wrednie uczepiła mojej bluzki, że nie dało się jej oderwać a poza tym, często od razu nasiusia jak się ją gzieś na chwilę zamknie.. A nie wiem jak kończyć zabawę i odejść, jak młoda się tak uczepi Więc rozumiem, że to częste warczenie podczas ciągnięcia za rękaw/nogawkę jest normalne i po prostu trzeba przeczekać?
Nikaaa - 02-04-2012, 13:52
olawl93, Lora Was sprawdza, na ile moze sobie pozwolic. To jak z dzeckiem wymuszajacym wszystko placzem. Jesli jej odpuscicie - moze byc problem. Jesli zaczyna sie tak zachowywac zostawcie ja w spokoju i ignorujcie chociazby miala stawac na glowie. Niech wie ze takie zachowanie oznacza bezwzgledny koniec zabawy.
Moja Jesska ma prawie 7 miesiecy i do tej pory zdaza jej sie ze glosno na mnie zawarczy jak kaze jej zejsc z kanapy..
Blenda - 02-04-2012, 14:01
Witam,
Jestem szczęśliwą posiadaczką 9-tygodniowej biszkoptowej suni labradorka
Mamy ją od 2 tygodni, i jej zachowanie nas z mężem przeraża.
Czy to normalne że gryzie nas po rękach, nogach, twarzy, łapie za krtań, niszczy meble itd.
Nie mamy już na nią żadnego sposobu. Mówienie stanowczym głosem nie pomaga, zostawienie jej samej oraz przerwanie zabawy też nie. Momentami jak się nakręci to ma taką agresję że gryzie z taką złością że z bólu nie można wytrzymać.
Bardzo proszę o jakieś porady jak z nią można postępować, jeśli ktoś miał podobną sytuacje do naszej.
olawl93 - 02-04-2012, 15:24
Nikaaa, postaram się ignorować, dawać do zrozumienia, że jej zachowanie jest nieodpowiednie. Przez chwilę miałam myśl, że na zbyt dużo jej pozwalam..bawię się z nią kiedy ona chce, śpi ze mną na łóżku, jest trochę rozpuszczona.. Ale z drugiej strony zawsze staram się natychmiast przerywać te jej 'ataki'. No nic, uzbrajam się w cierpliwość
Maleńka - 02-04-2012, 15:28
Tak jest ja od poczatku ignorowalam Lukiego i pokazywalam ze to nie on tutaj rzadzi i teraz nie mam problemu z nim olawl93, 3 miesiace to malutko u mnie najgorszy okres byl wlasnie w tym wieku
[ Dodano: 02-04-2012, 15:30 ]
I moj Luki nie warczy tylko prycha na mnie xd
Ewelina - 02-04-2012, 15:40
Ignorowanie psa to najlepsze co można zrobić. Musicie być cierpliwi i poczekać aż psina zmądrzeje.
olawl93 - 02-04-2012, 15:44
Maleńka, ja jestem bardzo cierpliwa, i na wszystkie jej wybryki zawsze znajdę wytłumaczenie, gorzej trochę z moją rodziną, która choć rozkochana w Lorce, to jednak twierdzi że 'nie da sobie wejść na głowę' Mimo wszystko dobrze wiedzieć, że to minie A kiedy mogę się spodziewać złagodzenia tego kłapania pyszczkiem, gryzienia i ciągnięcia wszystkiego co się w pysk uda złapać?? Do wymiany ząbków??
Ewelina - 02-04-2012, 15:48
olawl93, tak do pół roku myślę, ale pojawi się wtedy bunt
Maleńka - 02-04-2012, 15:52
Moj Luki ma prawie 10 miesiecy a nadal lubi sobie klapnac dziobem a przeciaganie zabawek i innych szmatek to wielbi
Ale u nas jest tak ze mojego TŻ caly czas gryzie, podgryza bo caly czas sobie tak dawal a ze ja mu przerywalam gryzienie etc i nie pozwalam to co do mnie czasem klapnie ale widze ze zrozumial ze panci nie wolno
olawl93 - 02-04-2012, 16:32
Bunt powiadacie.. Pomyśleć, że ta mordka jest taka urocza, no sama łagodność
szalej - 02-04-2012, 16:33
u nas Rysio od samego początku był strasznym gryzoniem, gryzł ręce, stopy, rwał rękawy, masakra. Haker taki nie był, więc byłam troche ee... zniesmaczona jego zachowaniem
Ignorowałam go i mnie po jakimś czasie przestał gryźć, ale jako że wychowywała go dziewczyna mojego brata, to dawała sobie wchodzić na głowe, bo Rysio taki słodki, taki malutki... problem zaczął się wtedy, kiedy misio-rysio skończył 8 miesięcy, ważył 40 kg i dalej gryzł po rękach kiedy się ekscytował - głównie wtedy kiedy ktoś przychodził do domu, na dodatek skakał... ale muszę przyznać, że ignorowanie działa cuda, kiedy miał rok i wziełam go na 2 tygodnie do nas, przestał skakać, szczekać nie mówiąc o gryzieniu po 4 dniach! Teraz ma dwa lata i już mu przeszły takie głupoty Ale skolei jest strasznie radosny, wazy 48 kg i jak czasem podekscytuje się na spacerze i postanowi sobie na kogoś wskoczyć...
Maleńka - 02-04-2012, 16:35
Bunt jest najlepszy
Blenda - 02-04-2012, 16:56
Widzę że piszecie że ignorowanie malucha jest najlepsze, niestety u nas nie skutkuje...
Mała wpada w jeszcze większy szał i chęć na gryzienie i szarpanie.
A tak jak pisałam nie jest to miłe jak ząbkami "szpileczkami" chapnie za twarz lub krtań i nie chce puścić i bardziej szarpie...
Nam już ręce opadają... jakiś uparciuch jest z naszej
Ewelina - 02-04-2012, 17:00
Blenda, Bo to nie od razu działa. Odwracaj się do niej tyłem jak tak robi.
Nikaaa - 02-04-2012, 17:01
| olawl93 napisał/a: | Nikaaa, postaram się ignorować, dawać do zrozumienia, że jej zachowanie jest nieodpowiednie. Przez chwilę miałam myśl, że na zbyt dużo jej pozwalam..bawię się z nią kiedy ona chce, śpi ze mną na łóżku, jest trochę rozpuszczona.. Ale z drugiej strony zawsze staram się natychmiast przerywać te jej 'ataki'. No nic, uzbrajam się w cierpliwość | Tak, myślę, że to właśnie jest problem. Poki jest malutka jest ok ale jak urośnie i rozpuścu sie jeszcze bardziej to jej zachowanie bedzie dotkliwsze dla Was
Nauczyłaś ją komendy na miejsce?
Zawsze jak nie będziesz miała ochoty zeby platała Ci się pod nogami odeślij ją na miejsce - daj jej sygnał że teraz nie masz dla niej czasu i musi się zająć sama sobą.
Może być ciężko, ale
Duuuużo cierpliwości!
Blenda - 02-04-2012, 17:03
Dzięki no nie mamy wyjścia i trzeba ją tresować... Chociaż widać ewidentnie że ma charakterek dziewczyna
dominika92 - 02-04-2012, 17:53
Blenda, to maleństwo, nie oczekuj od niego cudów, poznaje świat poprzez branie wszystkiego do pyszczka to normalne Wyczytałam że jest u was dopiero od 2 tyg, czasami trzeba dużo dłużej poczekać na efekty, najważniejsza jest konsekwencja i cierpliwość.
I nie pisz o agresji,bo u takiego szczeniaka to na pewno nie agresja. A boli dlatego że ma takie ząbki a nie inne
Maleńka - 02-04-2012, 19:34
Blenda, wiadomo ze jak wpada w szal to sie nie bawisz dalej tylko totalna zlewka idz robic co innego w kuchni czy ogladaj TV tak jakby psa nie bylo. Uspokoi sie.
Blenda - 03-04-2012, 13:16
A jeszcze potrzebuję jedną poradę.
Co można zrobić jak zostawiamy małą samą na krótki czas i ona gryzie wszystko?
Ostatnio poszliśmy z mężem do mojej mamy (pare pięter niżej) i zostawiliśmy ją na jakieś 30 min. samą, po powrocie zastaliśmy rozszarpane krzesło i cały spód krzesła (gąbka ze środka też). Najgorsze było to że gąbki nigdzie nie było, więc wnioskuję że zjadła całą
Jak miałam wcześniej innego psiaka (9lat temu), to już w tym wieku jak nasza - 9tyg. była uczona zostawania sama w domu, i zaczynaliśmy od 30 min. potem stopniowo dłużej o 15 min. i tamten pies to anioł nic nie gryzł. A ta gryzie zarówno zawzięcie nas domowników jak i wszystkie meble i przedmioty dookoła, już nawet za kable się bierze od 2 dni. Nie można jej nawet na chwile samej zostawić bo coś odwala po wyjściu z pokoju, boimy się że jak byśmy wrócili np. za 2 godz. po zakupach to pół domu zrujnuje...
Ktoś z Was ma jakąś skuteczną metodę na takiego gryzonia ?
Nikaaa - 03-04-2012, 14:12
Blenda, poczytaj o klatce kennelowej - skuteczny sposob na psa-niszczyciela.
Blenda - 03-04-2012, 14:18
a kaganiec materiałowy pomoże?
olawl93 - 03-04-2012, 14:20
Nikaaa, jeszcze nie nauczyłam suni komendy na miejsce(btw, jak to uczynić ? ). Choć przynam, że chyba byłoby ciężko wykonanie tej komandy wyegzekwować, zwłaszcza w tym jej szale, wczoraj zaczęła mi szarpać rękaw podczas szkolenia, oczywiście był to koniec nauki
Nikaaa - 03-04-2012, 14:25
Blenda, NIE! Nie pomoze, jak chcesz zostawiac psa w domu w kagancu, bez dostepu do wody???
olawl93, z tego co wiem używacie klikera, racja? Wrzucaj jej smaczki na posłanie i klikaj za kazdym razem jak do niego wejdzie (poczatkowo nawet jedną łapką źeby zaczaiła o co chodzi). Jak to opanuje dodaj słowna komende "na miejsce". Kiedy nauczy się tego, klikaj jej pozostawanie na posłaniu stopniowo wydłużając czas. Teraz jestem w pracy ale jak wroce do domu poszukam na YT fajnego filmiku na ktory jest to fajnie pokazane. Pamietaj ze nie nauczysz jej tego w jeden dzien
olawl93 - 05-04-2012, 10:05
Nikaaa, ah w ten sposób, super, dziękuję za informację Naukę zaczniemy w weekend
Nikaaa - 05-04-2012, 11:14
olawl93, oj zapomnialam o tym filmiku Prosze, zerknij http://www.youtube.com/wa...n_order&list=UL
olawl93 - 10-04-2012, 09:39
Bardzo przydatny filmik, wszystko dobrze wytłumaczone. Dziękujemy
mariolka743 - 08-05-2012, 12:02
Hej Gdy moja Tina gryzła, szarpała itp to staraliśmy się dawać jej zabawki żeby nie gryzła nas tylko je i powiem szczerze że to pomogło z czego bardzo się cieszę teraz ma ponad 4 miesiące i jak jej wkładam rękę do pyszczka to nie ugryzie najlepszym rozwiązanie w tej sprawie jest zakupienie różnych zabawek bo wtedy nauczy się (wiadomo że nie od razu) i będzie wiedziała że nie wolno gryźć właścicieli tylko miśki czy tam gryzaki
|
|