forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Próba dominacji czy zwykłe zachowanie?

Krencu - 21-07-2011, 23:50
Temat postu: Próba dominacji czy zwykłe zachowanie?
Mój lablador am 5 lat ostatnio zauważyłem ze jak każe mu usiąsc to kładzie mi łape na kolanie ja ja strącam ale kiedy np mówie "daj łape" to daje normalnie choć zdarzyło mu sie położyć na kolanie(zazwyczaj wykonuje też polecenia bez oporu zdarzy sie ze nie usiadzie jak mówie nawet 3 razy ale jak krzykne to siada bez ociagania) czasem jak siada również przydeptuje moją stope(wyczytałem gdzieś ze moze to być próba dominacji) ale kiedy ja mu "przedeptuje" po tym noge on nie robi już tego znów jedynie po kilku sekundach cofa noge i trzyma ją już z dala również nie patrzy mi sie w oczy kiedy ja mu spojrze w oczy on szybko odwraca glowe. Więc pytam czy musze go nauczyć pokory czy to nic niezwykłego i nie ma sie c zym martwić?
siulentas - 22-07-2011, 00:04

popracuj nad relacjami czlowiek-pies. wzmacniaj wiez z psem nim zaczniesz cokolwiek z nim robic badz oczekiwac bo bez odpowiedniego kontaktu i wiezi nic nie osiagniesz.
nauczyc pokory? hmmm nasuwaja mi sie rozne pomysly... mozesz rozwinac?
naucz psa skupiania sie na tobie i kontaktu wzrokowego, polecam prace z klikierem to bardzo ulatwia dalsze szkolenie...
praca poprzez zabawe sprawi wiele przyjemnosci i tobie i psu zarazem wzmocni wiez miedzy wami noi jak wiadomo labradory to zarloki za jedzenie zrobia wkorzystaj to :)
mi sie wydaje ze twoj psiak dostawal smaka za wykonanie komndy np siad i teraz traca cie lapka mowiac '' no daj ciacho jestem grzeczny'' :) moge sie mylic ale mysle ze to bardziej o to chodzi niz o'' dominacje''.
P.S. nie powtarzaj komendyawia kilkukrotnie psu bo to sprawia ze on cie nie rozumie.
wypowiada sie raz i czeka sie na efekt jesli po kilkunaststu sekundach nie ma efektu mozna powtorzyc i znow czekac jesli pies nie reaguje widocznie ma cos lepszego do robienia bardziej ciekawego nic ty albo po prostu nie rozumie (psa trzeba nauczyc pierw znaczenia slowa nim zaczniesz wymagac) krzyczec nie nalezy bo psiak skojarzy dana komende z krzykiem czyli czyms nieprzyjemnym dla niego i wprowadzisz psa w stres. nim sie spostrzezesz bedziesz mial agresora badz psa ktory bedzie gluchy na twoje slowa (bezradnosc).

Krencu - 22-07-2011, 00:15

czasem krzycze dlatego ze nie wykonuje komendy którą rozumie bo jeśli wiem że nie rozumie to jestem cierpliwy, aha i zawsze zanim powtórze komende czekam kilka sekund ale raczej nie więcej jak 5. Ale dzięki troche mnie uspokoiłaś popracuje i zaobacze.
siulentas - 22-07-2011, 11:58

mnie tez czasem krew zalewa jak moj psiak patrzy na mnie oslimi oczami i nic nie chce robic ale staram sie opanowac bo przeiez ja tez czasem mam chwile ze mi sie nic nie chce i nie mam checi sluchac nikogo...
gdy bedziesz na psa krzyczal podczas nauki komend badz ogolnie podczas ich wykonywania pies zinterpretuje krzyk jako nagrode tym samym pochwalisz go za to ze nie robi czegos jak nalezy. jesli pies nie ma checi wspolpracowac odpusc sobie i sprobuj sie z nim pobawic poszalec wybiegac i pozniej zacznij znow mysle ze powinno byc lepiej i chwal za kazdym razem gdy zrobi to dobrze . ja swojego chwale i nagradzam chocby miziankiem za uszkiem nawet gdy lezy na swoim koju badz gdy siedzi spokojnie podczas gdy ja robie cos w kuchni i widze ze to daje efekty :)

amroz - 23-07-2011, 09:24

Krencu : to już kroczek do dominacji. Ale może są też inne zachowania, takie typowe jak wchodzenie do domu przed właścicielem, nadstawianie się do głaskania a może i nawet chęć wskakiwania na wasze posłanie, czyli klasyka. Przyjrzyj się całościowo na zachowanie psa, może po prostu tylko próbuje na ile mu można i czy jest szansa na dominację ;D To już duży pies i na pewno wie już na którym miejscu stoi w Waszym stadzie.
tenshii - 23-07-2011, 11:49

amroz, pies NIE dominuje....
piszesz o MITACH

amroz - 23-07-2011, 12:06

a to ciekawe co piszesz :) Może i lepiej w to nie wierzyć :)
tenshii - 23-07-2011, 12:15

Teoria dominacji została już dawno obalona. Zresztą sam John Fisher wycofał się z niej przed śmiercią.

Prosty przykład na temat tego co piszesz o pierwszeństwie w drzwiach.
Pies wychodzący na dwór próbuje przecisnąć się przez drzwi pierwszy, ciągnie na smyczy i próbuje nas zaprowadzić tam gdzie on chce iść. Wg teorii dominacji to jedna z jej objawów.
Co ciekawe - ten sam pies - intensywnie wymęczony, wracając do domu, nie ciągnie, nie przechodzi pierwszy przez drzwi. Przestał być dominujący?
Nie. On po prostu a) jest zmęczony b) nie idzie w atrakcyjne dla niego miejsce.
Pies, który przechodzi pierwszy przez drzwi i ciągnie na spacerze robi to bo nie nauczyliśmy go inaczej. Nie pokazaliśmy mu, że nie należy tego robić. Chce jak najszybciej dotrzeć do tego co kocha - spaceru, innych psów, obwąchiwania wszystkiego. Lubi to, więc chce to dostać jak najszybciej. I nie ma to nic wspólnego z byciem przywódcą stada.

Teoria dominacji 'działała' nie ze względu na swoje zasady, a ze względu na wszechobecną KONSEKWENCJĘ. Nie trzeba zatem konsekwentnie zabraniać psu wchodzić na łóżko żeby nas nie zdominował, a raczej konsekwentnie wymagać, aby zszedł kiedy otrzyma taką komendę.
Nie trzeba jeść przed psem aby nas szanował, a raczej konsekwentnie wymagać aby np siadał czekając na miskę.
To nie sprawia, że my dominujemy psa. Ustalamy po prostu jasne zasady, dzięki którym obu stronom żyje się łatwiej.

amroz - 23-07-2011, 14:59

oczywiście można polemizować nikt tak na prawdę nie wie co siedzi w głowie psa. Fakt jest taki że myśli po swojemu i instynkty jakieś pierwotne ma. Z labem raczej problemów i tak nie będzie nawet jeśli przyjmiemy że stanie się tym dominującym (jeśli teoria jest prawdziwa) ale znam ludzi którzy mieszkają z pittbulami, amstaffami i twierdza że odkąd stosują się do zasad teorii dominacji to zdecydowanie lepiej im się żyje z psami.
tenshii - 23-07-2011, 15:04

amroz napisał/a:
Z labem raczej problemów i tak nie będzie

będą, jeśli się o to zadba - świadomie lub mniej świadomie

amroz napisał/a:
znam ludzi którzy mieszkają z pittbulami, amstaffami i twierdza że odkąd stosują się do zasad teorii dominacji to zdecydowanie lepiej im się żyje z psami.

ze względu na konsekwencję, a nie samą teorię
to to, o czym mówiłam

dla labów rzadko jesteśmy tak konsekwentni, bo to na ogół niezłe pierdoły, z psami typu bull konsekwencji musi być więcej
Podobna zasada działa w stosunku do małych psów. One są w zasadzie najbardziej agresywne. Dlaczego? Bo wszyscy z reguły, ze względu na wielkość psa, ignorują jego możliwości - "mały piesek nic mi nie zrobi", nie szkolą go, często droczą "bo tak fajnie wygląda jak ten mały yorczek się denerwuje".

To nie teoria dominacji - to konsekwencja.

siulentas - 23-07-2011, 15:12

tak teoria dominacji jak i stada zostaly dawno obalone.... pies nie uwaza czlowieka za czlonka swojego stada gdyz czlowiek i pies to dwa odrebne skrajnie rozne gatunki....
a czemu z labem problemow nie bedzie? labrador to pies jak kazdy inny i problemy moga byc jak najbardziej gdy sie psa nieodpowiednio wychowa badz nie wychowa sie wcale. owszem labradory to lakomczuchy i za zarelko zrobia wiele ale jesli ktos nieumiejetnie to wykorzystuje to nie wychowa sobie cudownego psiaka jak z reklamy...

ania - 25-07-2011, 09:41

pierwsza ksiazka ktora przeczytalam to byla ksiazka fishera i myslalam ze to objawienie ,
potem przeczytalam pare innych w tym samym stylu a potem zaczelam patrzec na mojego psa jak sie zachowuje
otoz moja jest generalnie pieszczocha i bojkiem
boi sie nawe swojego cienia i odbicia w oknie i wtedy na nie szczeka , uwielbia wskakiwac na lozko i spac na mojej nnodze - dominujace ? moze ale jak jej powiem na podloge to schodzi bez ociagania , jak jej daje kolejne komendy wykonuje bez ociagania przy czym niektore zachowania typowo "dominujace" - i czego tu sluchac????
zdrowego rozsadku , siebie i psa!!! tylko wlasciciel ktory jest zzyty z psem bedzie wiedzial co jest ok a co jest no no :)

katerina - 28-10-2011, 21:17
Temat postu: Czy pies próbuje mnie zdominować??
Hej. Mam taki problem, mianowicie od pewnego czasu Ami jest bardzo pobudzona. Wygląda to dokładnie tak, że podchodzi do mnie zaczyna mnie obwąchiwać, ale nie tak spokojnie tylko nerwowo po czym zaczyna skubać moje ubrania i wykonywać takie ruchy jak pies wiecie przy czym. Oczywiście, nie pozwalam jej na to, natychmiast każę jej usiąść, podać łapę żeby odwrócić jej uwagę. Jednak ona od pewnego czasu zachowuje się wręcz natarczywie wobec mnie, próbuje na mnie wskakiwać, ciągnie za ubrania. Myślałam sobie pójdę ją wybiegać to się uspokoi. Wróciłyśmy, padła jak nieżywa, a za pół godziny znów to samo. Zaczynam mieć takie podejrzenie, że ona myśli że ja jestem w stadzie kimś mniej ważnym niż ona i próbuje mnie zdominować. Nie wiem jak mam sobie z nią poradzić czasami. Co o tym myślicie??
tenshii - 28-10-2011, 21:23

katerina, zanim założysz nowy temat użyj opcji szukaj.
Martuś - 15-11-2011, 23:35

a jak można by wytłumaczyć to, że moja Lady jak np. ma zabawkę czy kość wręcz wchodzi na mnie z nią i dotyka mi nią twarzy? oczywiście innym członkom rodziny również. Rano gdy chodzi po łóżku lub gdy chce obudzić również w ten sam sposób chodzi po nas, po głowie- obojętne i liże i liże... nie wiem co wtedy robić, nie chciałabym by to zachowanie się utrwaliło. Często jak kucam czy coś ona bierze zabawkę i wskakuje mi na plecy, nie wykonuje żadnych przy tym innych ruchów, tylko się cieszy.
aganica - 16-11-2011, 07:59

Martuś napisał/a:
ma zabawkę czy kość wręcz wchodzi na mnie z nią i dotyka mi nią twarzy?
Ja bym odczytała to, jako zaproszenie do zabawy w przeciąganie.
To zależy, co robi gdy weźmiesz do ręki proponowany przedmiot? oddaje czy szarpie ?
Martuś napisał/a:
chodzi po nas, po głowie- obojętne i liże i liże
Wstawaj bo chcę siusiu :D
AnIeLa - 16-11-2011, 11:39

Martuś napisał/a:
moja Lady jak np. ma zabawkę czy kość wręcz wchodzi na mnie z nią i dotyka mi nią twarzy?


Asior też tak mi robi :P tyle, że on jest na wyższym szczeblu wtajemniczenia i potrafi wyłapać moment ziewania aby zabawkę umieścić w moim otworze gębowy :P

Martuś napisał/a:
Rano gdy chodzi po łóżku lub gdy chce obudzić również w ten sam sposób chodzi po nas, po głowie- obojętne i liże i liże... nie wiem co wtedy robić, nie chciałabym by to zachowanie się utrwaliło.


Może jej się nudzi? Ona się wyspała to co Wy jeszcze śpicie ? :-o U Nas Asior odsyłany jest na miejsce,gdy wchodzi do sypialni a Nam jeszcze nie nie w głowie wstawanie.

Jak będziesz wstawać gdy Lady tak robi to wtedy jej się zakoduje w módżku, że taki sposób pobudki jest opłacalny.

Dokite - 03-12-2011, 18:16

Czy takie zachowanie można nazwać próbą zdominowania swojego opiekuna??? ;D ;D ;D


zanka - 03-12-2011, 23:57

oprócz śmichu nic innego nie przychodzi mi do głowy. też miewam takie sytuacje :D :D
donia457 - 04-12-2011, 00:22

zanka napisał/a:
oprócz śmichu nic innego nie przychodzi mi do głowy. też miewam takie sytuacje

my mamy to samo, :D chlopak chce sie przytulic do pana :bad:

Małgosia35 - 04-12-2011, 18:52

Dokite napisał/a:
Czy takie zachowanie można nazwać próbą zdominowania swojego opiekuna???

Absolutnie nie :haha:
Ja bym powiedziała raczej ,ze to objaw miłości ;D

Tez tak mamy,bardzo często..

Dokite - 04-12-2011, 19:08

Och, Zarguś kocha nas bardzo... ;* ;* ;*
I też nie uważam tego za próbę zdominowania. Bo podobno psy tego nie robią. Jak zwał, tak zwał, ale ten widok nas rozczulił ;* ;* ;*

Larson - 14-12-2011, 12:13

Dokite napisał/a:
Czy takie zachowanie można nazwać próbą zdominowania swojego opiekuna??? ;D ;D ;D

[url=http://images50.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]


dobre! mysle ze on chce powiedziec za Pan mu miejsce zajal,a skoro zajal to on w tym problemu nie widzi hahhahhahaha.

Chcialabym zeby moj Larson chociaz raz chcial spac na lozku :-( obok mnie.

Baszka - 14-12-2011, 17:46

Dokite napisał/a:
Czy takie zachowanie można nazwać próbą zdominowania swojego opiekuna??? ;D ;D ;D

[url=http://images50.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]

Tak :-P to dominacja typu ...tylko mnie możesz robić fotki :D

Zuziulka000 - 14-03-2012, 13:10

Podczepię się pod ten temat!
Sara ma 1,5 roku,a u nas jest od miesiąca. Mamy 4-letniego synka,na którego Sara reaguje pozytywnie. Zauważyłam,że od kilku dni gdy Kubuś bawi się na podłodze Sara przekracza go przednimi łapami i tak zostaje,tzn.mały znajduje się pod jej brzuchem. Gdy próbuje się wydostać ona rusza się w ten sposób żeby jemu się to nie udało. Wtedy on się denerwuje zaczyna płakać nie mogąc się uwolnić,a gdy próbuje ją odepchnąć ona łapie jego rączki zębami. I wtedy ja mówię,że tak nie wolno i odprowadzam ją na legowisko.
Czy ktoś z Was miał taki problem? Co to oznacza?

Ewelina - 14-03-2012, 13:26

Zuziulka000, czy sara jest wysterylizowana? Czy ma powiększone cycochy? Mi to wygląda na ciąże urojoną.
Zuziulka000 - 14-03-2012, 13:29

Nie,nie jest jeszcze wysterylizowana.
Nie,nie ma powiększonych.
Ale mnie teraz nastraszyłaś :/
Co mamy teraz robić?

tenshii - 14-03-2012, 13:31

Zuziulka000, a ile ona jest po cieczce?
Ewelina - 14-03-2012, 13:31

Zuziulka000, a kiedy miała cieczkę? Mi to wygląda na ciąże urojoną. Pozabieraj jej zabawki nie miziaj jej zbytnio. No i stanowczo nie pozwalaj na takie zachowaniem rób tak jak do tej pory stanowcze Nie i powrót na jej miejsce.
Zuziulka000 - 14-03-2012, 13:45

Nie mam pojęcia kiedy miała cieczkę :/ Sara była u pierwszych właścicieli przez ponad rok,poźniej u ich znajomej przez 3 miesiące i ta Pani nie wie :/
tenshii - 14-03-2012, 13:47

Zuza, no to musisz teraz zrobić tak jak mówi Ewelina.
Poczytaj o ciąży urojonej i stosuj się do zaleceń.

A 3 miesiące po najbliższej cieczce sukę wysterylizuj.

Ewelina - 14-03-2012, 13:48

Zuziulka000, więc może dostać cieczki niebawem skoro u drugiej pani nie miała a była u niej 3 miesiące u was jest miesiąc a suka ma co pół roku. Więc pewnie niebawem dostanie może dlatego tak sie zachowuje i jest pobudzona.
Zuziulka000 - 14-03-2012, 14:03

Bardzo Wam dziękuję za rady!
Znalazłam temat na forum o urojonej ciąży zaraz sobie poczytam.
Pozdrawiam ;*


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group