| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Mój pies czasami sprawa wrażenie, jakby nie mógł oddychać
Paryzanka - 22-04-2011, 15:01 Temat postu: Mój pies czasami sprawa wrażenie, jakby nie mógł oddychać Blagam pomózcie.
Labri dzisiaj jakoś tak co jakiś czas jakby nie mógł wziąć oddechu. Tak jak czasem ktoś płacze to nie może tchu złapać i "tak jakby się zacina". Lab. oddycha normalnie tylko co jakiś czas tak robi. Patrzyłam i nic w gardle nie widać. Nie wiem co robić bo moi rodzice w pracy i nie ma kto mnie nawet do weta zawieść. Pomóżcie.
jkasia - 22-04-2011, 17:25
Paryzanka, tu tylko wet pomoże. Jesli pies sie dusi to dzwon "po pogotowie" na stefczyka oni mogą dojechać. A jeslli jest w miare ok to poczekaj na rodziców jedzcie to sprawdzić.Powodzenia
Paryzanka - 22-04-2011, 17:47
Już mu przeszło. Okazało się, że najadł się kłaków swoich, i zwymiotował to wszystko i już jest dobrze.
jkasia - 22-04-2011, 17:57
Paryzanka, to dobrze
Gocha - 02-06-2011, 14:32 Temat postu: Co jej jest ? Witam wszystkich.
Mam 3letnią labradorkę i od jakiegoś czasu niepokoi mnie jej zdrowie.
Podczas snu budzi się i zachowuje się tak, jakby nie mogła złapać powietrza; ma zaciśniętą buzię i próbuje chaotycznie złapać powietrze przez nos. Zdarza się jej ostatnio też kichać. Byłam z nią u weta, który stwierdził, że może to wynik kataru i albo suczka jest przeziębiona albo ma alergie. Przepisał leki na alergię i na przeziębienie, które dostaje od tygodnia (ma je dostawać przez 14dni), ale wydaje mi się, że jej się nie poprawia. Dodatkowo zauważyłam, że ostatnio zdarza jej się tak jakby zakrztusić, ale niczego nie wypluwa. I wczoraj i dzisiaj wymiotowała.
Czy komuś zdarzyła się już taka sytuacja? Jeśli tak to proszę o radę co mam zrobić. Zamierzam się z nią jutro rano wybrać do weta, ale byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź na forum i radę.
Martaj - 02-06-2011, 15:10
Mój pies miał podobne objawy (krztusił się często,charczał jakby nie mógł złapać powietrza,kichał) wszystko oprócz kichania przeszło mu samo więc może to jest alergia.
Gocha - 02-06-2011, 15:20
Dziękuję. Uspokoiłaś mnie trochę, bo już się zaczynałam martwić o tego swojego chorowitka.
spaulinka - 02-06-2011, 16:14
mojemu też się czasami tak zdarza,ale wydaje mi się że tak mu się dzieje jak mu coś do nochala wleci, sierść albo jakiś cicik:) wtedy po kicha kilka razy i już jest spokój.
jkasia - 03-06-2011, 07:37
| Gocha napisał/a: | | Przepisał leki na alergię i na przeziębienie, które dostaje od tygodnia | hmmm, tylko jak jest leczona na jedno i na drugie to jesli jej sie poprawi to nie bedzie wiadomo co jej było Jesli to alergia to wróci po czasie. Tydzien czasu bierze leki i jej sie nie poprawia- moze zła diagnoza. ja bym chyba weta zmieniła. | Gocha napisał/a: | | ma zaciśniętą buzię i próbuje chaotycznie złapać powietrze przez nos. | Kasta tez tak miała i to było zapalenie gardła. Tylko o 2 dniach zastosowania leków juz jej prawie przeszło. Pomyśl nad konsultacja u innego weta.
ktosia - 03-06-2011, 12:17
| jkasia napisał/a: | Gocha napisał/a:
ma zaciśniętą buzię i próbuje chaotycznie złapać powietrze przez nos.
Kasta tez tak miała i to było zapalenie gardła. Tylko o 2 dniach zastosowania leków juz jej prawie przeszło. Pomyśl nad konsultacja u innego weta. |
ja bym też stawiała na zapalenie gardła, ale jkasia u mojej Nery leczenie trwało ponad dwa tygodnie, mimo iż miało przejść po 1-2dawkach antybiotyku.
jkasia - 04-06-2011, 07:36
| ktosia napisał/a: | | u mojej Nery leczenie trwało ponad dwa tygodnie | u Kasty w sumie to tydzien ale objawy tego charczenia ustąpiły juz na drugi dzien od podania antybiotyku.Gocha, jak u Ciebie?
ktosia - 04-06-2011, 11:24
| jkasia napisał/a: | | charczenia ustąpiły juz na drugi dzien od podania |
u nas charczenie i wymioty długo się utrzymywały, ale to wszystko podobno ze względu na mocno obniżoną odporność młodej w tamtym czasie
Gocha - 04-06-2011, 16:34
Pojechałam wczoraj do weta (był inny lekarz), bo do tego wszystkiego zaczęła jej sierść bardzo wypadać (w niektórych miejscach prawie do skóry) i okazuje się, że to alergia. Dostała dodatkowe leki na alergię i skórę i mam obserwować przez najbliższe dni.
ktosia - 04-06-2011, 19:28
| Gocha napisał/a: | | okazuje się, że to alergia |
a wiecie na co? warto też o tym pomyśleć, żeby wykluczyć alergen a przynajmniej spróbować
Almathea83 - 20-05-2012, 23:11
podłączam się pod temat- parę dni temu w nocy obudził mnie Moreno, nie mogący złapać oddechu był przytomny tylko cały spięty i tak jakby wciągał powietrze cały czas, a jednocześnie jakby to powietrze nie dochodziło do jego dróg oddechowych. Nadmuchałam mu do pysia i w końcu przeszło, trwało może z pół minuty i zdarzyło się tylko raz, po chwili znowu smacznie spał. Wiecie co to może być?
neravia - 20-05-2012, 23:49
Almathea83, może coś mu się przyśniło? Kami często oprócz wierzgania łapami ma przyspieszony dziwny oddech, ale po obudzeniu wraca wszystko do normy. Chociaż nigdy nie wiedziałam, żeby nie mogła złapać oddechu. Nie wiem co to mogło być
Almathea83 - 20-05-2012, 23:57
neravia, właśnie TŻ tak mówił, że to może sen, ale.. miałam kiedyś mieszańca pekińczyka, który na stare lata tak miał, normalnie reanimację trzeba było przeprowadzać i dmuchać w pysio, żeby oddech złapał zastanawia mnie co to było, już patrzyłam na objawy padaczki ale to raczej nie to..
Borówka - 21-05-2012, 11:51
A może to bezdech senny? Występuje u ludzi, może u innych ssaków też?
Almathea83 - 21-05-2012, 11:53
Borówka, nie wiem, jeśli się powtórzy, będę to musiała skonsultować z wetem. ale w sumie to słuszne spostrzeżenie bo tak to właśnie wyglądało..
Madzialenka - 21-05-2012, 17:09
Moja Bloni tez tak ma czasem ,ale nigdy podczas snu.Konsultowalam to z wetem w tamtym roku i jezeli by sie nasililo to mielismy badac serce.Nie nasililo sie jednak i wystepuje bardzo sporadycznie ,wet powiedzial,ze to zapewne od jakiegos paprocha czy sirsci ktora blondi wciagnela nosem.Przytkaly sie poprostu gorne drogi oddechowe,stad ten chwilowy bezdech.
anna34 - 21-05-2012, 18:32
Chopper ma tak średnio 1 raz na 2-3 miesiące,pytałam weta i nazwał to tzw kaszlem wstecznym,cokolwiek to znaczy.Kazał się nie martwić,jeśli pies przy tym nie sinieje i jeśli wogóle nie ma problemów z sercem,nie męczy się,bo gdyby tak było to takie ataki spowodowane by mogły być właśnie wadą serca.Serce osłuchane stetoskopem wielokrotnie i nie stwierdzono żadnych odchyleń od normy,nie kazano nam robić innych badań,więc nie robiliśmy,pies ma 5 lat,a takie ataki od ok.1 roku życia.
dominika92 - 21-05-2012, 18:59
Heli się zdarzył kaszel wsteczny,nie wyglądało to fajnie..ale minęło i póki co więcej się nie pojawiło ale też się wystraszyliśmy nieźle
effcyk - 21-05-2012, 19:31
u Nestora występuje katar wsteczny, maxymalne zaciąganie powietrza nosem i charczenie przy tym - dzieje się to sporadycznie no ale zdarza się a wygląda to tak :
http://www.youtube.com/watch?v=lG5k9XVlh3c
podobno u wielu psiaków się to zdarza od czasu do czasu i nie jest to groźne.
Lilitu - 21-05-2012, 20:16
Theli miewa ataki kataru wstecznego, zazwyczaj kiedy wejdzie do zakurzonego pomieszczenia, albo zbytnio się ekscytuje, czasem kiedy gwałtownie się obudzi. Moja poprzednia suczka "charkała" niestety ze względu na poważną chorobę serca i ataki powodowało praktycznie wszystko (przejście kilkunastu metrów, kurz, silniejsze zapachy)
Almathea83 - 21-05-2012, 20:27
effcyk, mniej więcej tak to wyglądało. Moreno miał osłuchiwane serce co najmniej 2 razy u weta i wszystko jest w najlepszym porządku, więc może faktycznie ten kaszel wsteczny, czasem się po prostu zdarza..
Madzialenka - 21-05-2012, 20:37
effcyk, u Blondi wyglada to bardzo podobnie.
|
|