| |
forum.labradory.org
|
 |
Pielęgnacja i akcesoria - Być albo nie być ;p
Kordek - 07-07-2009, 19:10 Temat postu: Być albo nie być ;p Witam ponownie
a więc zakupiłem dla mojego labka sporo zabawek lecz wszystkie jadalne np kostki ciastka skórki świńskie ucho itp . Moje pytanie brzmi czy lepiej kupować takie zabawki nie jadalne czy takie jadalne oto jest pytanie
Katrinaxxl - 07-07-2009, 19:52
Ja mysle ze takie i takie. Nie jadalne zebys sie razem z nim bawil a jdalne zeby sie zajol gdy Ty nie masz czasu, Moj Figo preferuje te jadalne juz go zadne piszczalki czy gumiaki nie kreca, z nie jadalnych to pilka do nogi jest jego ulubiona
szluger - 07-07-2009, 19:59
Mój piłkę do nogi załatwił w kilka godzin Ale piłka do kosza nadaje się bardzo dobrze
Ewelina - 07-07-2009, 22:00
Pól na pół!!!!!
Tsunami - 07-07-2009, 22:19
Te wszystkie prasowane kości, wędzone czy suszone uszy daj szczeniakowi dopiero jak skończy 3 miesiące. Ja mam dwie suczki i naprawdę nie zniszczyły ani jednej zabawki. Joy zjadła mi książkę i gałkę od szuflady, a Tsuśka jak była w jej wieku nowiuteńkie okulary Swoich zabawek nie niszczą.
Kordek - 08-07-2009, 07:48
hehe troche prawdy w tym jest bo jak narazie to ja jemu rozpoławiam zabawki
Vito - 08-07-2009, 09:25
tylko nie dawaj starych kapci bo wtedy pies przyzywająca się do gryzienia butów
Kordek - 08-07-2009, 12:32
kapcie chowam wszystkie i buty zostaje jemu tylko bawić się własnymi gratami albo podgryzać rzeczy którę zabraniam mu
Ewelina - 08-07-2009, 12:36
Kordek, Ach skąd my to znamy!!!!
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 12:38
Ja też chowałam ale dużo to nie dało! Bastuś szybko rozpracował jak otworzyć szafkę na buty, a jak za którymś razem po kolejnych straconych butach wszystkie przeniosłam do innej szafy. To poobgryzał wszystko co się dało łącznie z tapetą i kablami w tej butowej szafce
Ewelina - 08-07-2009, 12:40
Gosiacz_ek, U nas było tak samo.Ojej ile ona mi poniszczyła.Teraz też jej sie jeszcze zdarzy, ale po złości.
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 12:42
Nie no mój budalek już nic nie zniszczył gdzieś od pół roku no poza wielkimi rysami na schodach bo lubi sobie skakać z trzech schodków na pół piętrze
Ewelina - 08-07-2009, 12:44
Ach moja małpeczka jeszcze buty zjada, ale tylko te moje i skórzane.Te gorsze mogą leżeć i leżeć, ale jak skórę wyczuję to koniec
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 12:46
Hmmm skąd ja to znam! Skórzane buty na deser No ale na szczęście mam już to (tfu tfu) za sobą
Abu - 08-07-2009, 12:48
U mnie Nuka gryzie sciane, nie wiem jak malpe oduczyc, bo gryzie jak nas nie ma w domu, jak wroce to sciana pogryziona i karanie po fakcie mija sie z celem. Poki co nie pozostaje mi nic innego jak zagipsowywac codziennie nowe rysy i dziury po jej ekscesach
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 12:51
Abu, a może jej czegoś brakuje?? Wapnia albo czegoś takiego? Poszukaj w internecie często się o tym mówi, jak pieski ściany obgryzają
zuzia - 08-07-2009, 12:55
Luna lubi zaglądać na stół, ostatnio spoaobała jej się maść witaminowa i chyba była smaczna, bo wszystko wycisnęła z tubki i nawet nic nie ubrudziła. Ja nie popieram kupowania psom jadalnych zabawek w kształcie buta, nie wiem po co w ogóle robią takie gryzaki.
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 13:00
zuzia, dlaczego?? przecież pies nie skojarzy sobie kształtu.. pies gryzie buty bo tam jest pełno zapachów a taki but jadalny to dla niego jest tym samym co kość z tego samego tworzywa
zuzia - 08-07-2009, 13:04
Gosiacz_ek, nie wiem mnie się zawsze wydawało że skojarzy kształt i nie zrozumie że ten but jest ok, a tego drugiego to już nie można, ale może nie mam racji, dla własnego spokoju nie kupujemy gryzaków w tym kształcie.
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 13:07
Chodzi żeby nie dawać starych kapci czy butów bo to może grozić pogryzieniem reszty a gwarantuje że gryzak mu nie zaszkodzi Bo co to by było jakby gryzaki były w ksztalcie ludzi
zuzia - 08-07-2009, 13:13
| Gosiacz_ek napisał/a: | | Bo co to by było jakby gryzaki były w ksztalcie ludzi |
Gosiacz_ek, a może właśnie dlatego nie ma
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 13:27
Być może
Kordek - 08-07-2009, 14:40
a mieliście problem z roletami bo ja je mam i się boje że nie długo zostaną doszczętnie zerwane
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 14:43
Pewnie przy najbliższej twojej nieobecności
Kordek - 08-07-2009, 14:59
a problem z kablami jak u was wyglądał ?
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 15:01
No właśnie tak że praktycznie co drugi dzień nie można się było do nas dodzwonić
Kordek - 08-07-2009, 15:20
Gosiacz_ek jeszcze jedno pytanie do doświadczonego właściciela stopniowo przyzwyczajałaś swego Bustera do bycia samemu
Gosiacz_ek - 08-07-2009, 15:52
Jak był mały to nie było takie łatwe, chociaż w miarę szybko się przyzwyczaił. Jak troszkę podrósł gdzieś około 7 miesięcy to był nie do zniesienia Jak wracałam do domu to zawsze bałam się otworzyć drzwi bo nie chciałam wiedzieć co tam zastanę
Nie zniszczył nic od czasu gdy skonczył około 15 miesięcy. Każdy przez to przechodzi bo każdy szczeniak potrafi narozrabiać z tym że labki należą do tych ras co jak już mają narozrabiać to z hukiem!
Kolejny problem miałam przy przeprowadzce bo strasznie panikował jak miał sam zostać. Na szczęście byłam w tamtym czasie bez pracy i mogłam go przyzwyczaić powoli do nowego miejsca.
Przyzwyczajaj pieska przez krótkie wychodzenie z domu. Idź do sklepu na 15 minut, na spacer itd. powoli wydłużając czas nieobecności. Po takich nieobecnościach nie witaj się z nim za bardzo wylewnie, tylko spokojnie się rozbierz i dopiero jak usiądziesz a piesek się trochę uspokoi możesz się z nim przywitać.
Zalecane jest też żeby przed wyjściem nie żegnać się z psem tylko najlepiej powiedzieć stanowczym głosem pies zostaje i wyjść, bez żadnego głaskania itd.
A teraz trzy najważniejsze rzeczy które musisz stosować jeśli chcesz żeby straty były minimalne albo w ogóle ich nie było
1.Zawsze przed dłuższą nieobecnością wyprowadzaj pieska na męczący spacerek.
2.Piesek musi mieć swoje legowisko, żeby czuł się bezpiecznie i nigdy nie wolno ci na psa krzyczeć lub co gorsza bić go gdy w nim jest (co kolwiek by nie przeskrobał).
3.I najważniejsze! Piesek powinien mieć masę zabawek i gryzaczków żeby miał co robić jak ciebie nie będzie Najlepsze są kongi - takie zabawki do których wsadza się jedzonko i piesek jest pochłonięty przez dłuższy czas wydobywaniem przysmaków ze środka.
Troszkę się rozpisałam ale mam nadzieję że pomogłam jak coś to pytaj! Pozdrawiam
Kordek - 08-07-2009, 17:36
Gosiacz_ek pomogłaś i to bardz bardzo dziękuje będę się stosować do twych rad i dziękuje jeszcze raz mam małe pytanko jak ta zabawka dokłądnie się nazywa jakbyś mogła mi podpowiedzieć był bym wdzięczny
Abu - 09-07-2009, 10:13
Ja mialem np. taki problem, ze Nuka posikiwala ze szczescia jak mnie widziala jak wracalem z pracy. Sposobem na to bylo to, ze po powrocie po otwarciu drzwi WOGOLE, nie glaskalem psa i nie patrzylem mu w oczy...poprostu mijalem go idac po smycz. Potem szybko zapinalem smycz i na dwor. Ca. od 2 tygodni Nuka sie nie posikala z radosci, jest lekko zdziwiona, ze sie pancio wita dopiero po sikach, ale przez to ja mam mniej sprzatania.
Kordek - 09-07-2009, 10:28
dzisiaj zostawiłem Tajsona na 10-15 min bo musiałem iśc do sklepu jak wychodziłem zaczął ujadać skomleć jak przyszedłem była cisza a ona lezał przy drzwiach waszym zdaniem dobrze zrobię jeśli będę go przyzwyczajał do być samego bo się boje że to za wcześnie on ma dopiero 2 miesiące
Baszka - 09-07-2009, 10:35
Kordek, Im wcześniej tym lepiej
Zaczynaj od takich właśnie krótkich chwil....stopniowo wydłużając czas...wychodż bez specjalnego żegnania się z Tajsonem, zostawiaj mu coś do zabawy (najlepiej nafaszerowanego konga) żeby z nudów nie narobił szkód w domu
Kordek - 09-07-2009, 10:38
Właśnie kurcze tego konga znaleść nie mogę w moim mieście ale naprawde psy tak lubią te zabawki ?
AnIeLa - 09-07-2009, 10:41
lubią lubią zawsze mozesz zamówić przez internet
Baszka - 09-07-2009, 10:43
| Kordek napisał/a: | | mieście ale naprawde psy tak lubią te zabawki |
to zabawka wypełniona smaczkiem....i pies musi się napracować by smaczka wydobyć ze środka
..zamów przez internet
Zresztą widzę że powyżej Gosiacz_ek i AnIeLa udzieliły podobnych rad
Gosiacz_ek - 09-07-2009, 11:17
Kordek, http://www.krakvet.pl/tri...327-p-1581.html to jest taka podróba konga, jest tania i wytrzymała Bo prawdziwy kong to jest sporo droższy, ale to jest ok Pozdrawiam!
|
|