forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Dobiega do drzwi gdy ktoś puka lub dzwoni

orlosia - 09-05-2009, 21:26
Temat postu: Dobiega do drzwi gdy ktoś puka lub dzwoni
nie widziałam tego tematu wczesniej wiec go zakładam...jbc to sorka za spamik :(

mieszkamy w bloku szczescie w nieszczesciu na parterze...i zawsze jak ktos dzwoni do dzwi no nasz szczesliwy urwis wybiega na klatke a pozniej hyc i nadwór...(oczywiscie jak nam sie go nie uda upilnowac)....ale staramy sie go trzymac w takich sytuacjach....
staralismy sie go tego oduczyc metodą "siad"...kiedy usłyszał dzwonek miał siedziec przed dzwiami i czekać...pomagało dopuki nie otworzyłam dzwi.... ]:)

mieliscie podobne zdarzenia?...jak reagowaliscie?....chce go poprostu za młodu nauczyc zeby niepchał sie pod nogi jak np. listonosz przyjdzie czy sąsiadka :beated:

Ryniu - 09-05-2009, 21:45

Polecam oglądać program tv "Ja albo mój pies" - w każdą niedzielę o godzinie 15-tej na tvn Style. Prosta sprawa umówić się z kimś z rodziny czy znajomy aby dzwonił do drzwi. Psa trzymać w innym pomieszczeniu niż przedpokój jeśli nie reaguje na dzwonek nagroda, nawet za kilka sekund, i tak ćwiczyć aby pies wytrzymał jak najdłużej do momentu kiedy przestanie w ogóle reagować na dzwonek. Sami też musimy się zachowywać spokojnie i normalnie, bo nasze podniecenie wpływa na jego zachowanie. Ćwiczyłem i sprawdziło się.
orlosia - 10-05-2009, 20:58

cwiczylismy z tymi nagrodami komęda zostan i piies siedział...dopuki inna osoba nie szła otworzyć dzwi bo przeciez ktos musi to rozradowany biegł i nagrody nie było :stinky:
Lorena - 10-05-2009, 21:03

psiak jest jeszcze młodziutki może być mu ciężko usiedzieć tak długo w spokoju , nieruchomo. Proponuję uczyć spokojnego witania w parterze bez skakania i okazywania wielkiej radości. Osobiście nie podoba mi się takie zmuszanie psa do siedzenia w miejscu kiedy w domu jest wielki ruch i nowi goście, to bardzo trudne do opanowania dla psa zwłaszcza bardzo towarzyskiego.
orlosia - 10-05-2009, 21:26

Lorena napisał/a:
Osobiście nie podoba mi się takie zmuszanie psa do siedzenia w miejscu kiedy w domu jest wielki ruch i nowi goście, to bardzo trudne do opanowania dla psa zwłaszcza bardzo towarzyskiego.




ale cos trzeba zrobic aby oduczyc go takich wyskoków...
bo co innego jest witać się z goscmi czego nie zabraniam a co innego wyskakiwać z domu na dwór a koło bloku jest ulica i o nieszczęscie nie trudno :dribble:

Lorena - 10-05-2009, 21:29

orlosia12 napisał/a:
a co innego wyskakiwać z domu na dwór
hym chwila moment, to jak Ty witasz gości skoro on ma okazję uciec ?
Zawsze kiedy przychodzą do nas goście, przytrzymuję Lorenę za obrożę póki nie zamkną drzwi i nie mam kłopotu z uciekaniem.

Bora - 10-05-2009, 21:33

A próbowaliście kiedyś usadzić psa, otworzyć drzwi i jak tylko pies podniesie tyłek (wyłamie komendę siad) z szybko zamknąć drzwi?
Ja tak i działa decydowanie lepiej niż nagradzanie za siedzenie :haha: myśle, że dlatego iż to jest jasny komunikat "podniosłam tyłek, drzwi sie zamknęły i gościa nie ma :( "

sopel - 11-05-2009, 09:41

tak naprawde trzeba uczyć i być cierpliwym bo to maluszek jest i jeżeli nie śpi to wszystko go interesuje, sam to dobrze pamietam jak galopował do drzwi czy do innego pokoju jesli tylko stwierdził że tam coś sie dzieje bez jego udziału, a teraz jak mój głupol ma prawie 5 miesiecy no i troche szkolenia za soba to juz jest znacznie spokojniejszy tez generalnie idzie zobaczyc kto przyszedł ale juz prawie nie skacze przy powitaniu no chyba ze siedzial dluzsza chwile sam.
Ja oprócz juz wczesniej wymienionych metod nauki proponuje odwracanie uwagi poprzez zabawe

antarkowa - 11-05-2009, 14:16

u mnie jest tak samo. nawet kiedy kilka godzin jeżdżę z nim na rowerze to jak ktoś wychodzi to tak się przez drzwi przewinie, że nie można go zatrzymać a potem na podwórku go łap jak ucieka między samochodmi :confused:
Lorena - 11-05-2009, 14:17

nie prościej przytrzymać psa do czasu aż spokojnie ktoś wejdzie i zamknie drzwi ?
Diana S - 11-05-2009, 14:18

antarkowa napisał/a:
u mnie jest tak samo. nawet kiedy kilka godzin jeżdżę z nim na rowerze to jak ktoś wychodzi to tak się przez drzwi przewinie, że nie można go zatrzymać a potem na podwórku go łap jak ucieka między samochodmi :confused:


Nie dobrze, ze tak wybiega na ulicę, tragedia murowana. Kiedyś może już z tej ulicy nie wrócić, bo go auto przejedzie.

orlosia - 11-05-2009, 14:47

[/quote]hym chwila moment, to jak Ty witasz gości skoro on ma okazję uciec ?
Zawsze kiedy przychodzą do nas goście, przytrzymuję Lorenę za obrożę póki nie zamkną drzwi i nie mam kłopotu z uciekaniem.[/quote]

gdyby to było takie łatwe...bo nawet jak ja wracam do domu to on sie tak rwie i na klatke wyskakuje....a jak juz go wdomu trzymam za obroze i otwieram dzwi to sie tak strasznie rwie ze mam wrazenie ze go zaraz jakos uszkodze :|

[ Dodano: Pon 11 Maj, 2009 ]
Bora,
próbowalismy...tylko jak on siedzi i nagle ktos ruszy w kierunku dzwi to on za nim...wgl. zauwazyłasm ze lubi sie pod nogami kręcic ale to jest chyba normalne...
bo nauka komęd przychodzi mu łatwo tylko zapomina i jak np. kazemy mu zostac to i tak wraca

Lorena - 11-05-2009, 15:41

orlosia12 napisał/a:
gdyby to było takie łatwe...bo nawet jak ja wracam do domu to on sie tak rwie i na klatke wyskakuje....a jak juz go wdomu trzymam za obroze i otwieram dzwi to sie tak strasznie rwie ze mam wrazenie ze go zaraz jakos uszkodze
chyba trochę przesadzasz. TO tylko kilkumiesięczne szczenię. W życiu wchodząc do domu mi nie uciekł pies, zwłaszcza szczeniak! wystarczy trochę sprytu ( lekko otwierasz drzwi, zagadujesz psa, pokazujesz smaka).
A jak się chwile będzie rwał na obroży to krzywda się nie stanie, wchodzenie do domju nie trwa dużej niż 2 minuty.... bez przesady

orlosia - 11-05-2009, 18:18

moze i tak...ale chodzi mi tylko o jego bezpieczeństwo bo juz kilka razy zdarzyło sie ze wybiegł na dwór i nie zdarzyło sie to tylko dlatego ze go nie trzymałam itp. ale trudno jest trzymac zwierze odwracać jego uwage itp. a przy tym otwierac dzwi i np. odbierać cos z poczty
Diana S - 11-05-2009, 18:31

orlosia12 napisał/a:
moze i tak...ale chodzi mi tylko o jego bezpieczeństwo bo juz kilka razy zdarzyło sie ze wybiegł na dwór i nie zdarzyło sie to tylko dlatego ze go nie trzymałam itp. ale trudno jest trzymac zwierze odwracać jego uwage itp. a przy tym otwierac dzwi i np. odbierać cos z poczty


Jeżeli sobie nie radzisz z utrzymaniem psa w momencie jak ktoś dzwoni do drzwi (przykładowo listonosz o czym wspomniałaś) zamykaj go do innego pokoju.

Tak jak Lorena powiedziała to jeszcze szczenie, a ty już sobie z nim nie radzisz. Może warto zastanowić się nad szkoleniem (psie przedszkole).

Lorena - 11-05-2009, 18:32

orlosia12 napisał/a:
ale trudno jest trzymac zwierze odwracać jego uwage itp. a przy tym otwierac dzwi i np. odbierać cos z poczty
wszystko sie da. Ja tak robie i nie widze w tym klopotu. Skoro masz taki klopot z otwieraniem drzwi to zamknij na chwilę psa w innym pokoju, to też wyjście, możesz go też zapiąć na smycz, pomysłów jest masa wystarczy się wysilić
orlosia - 11-05-2009, 21:49

Lorena napisał/a:
pomysłów jest masa wystarczy się wysilić


dzięki ....lecz ja akurat się wysilam i prubuje stosować rózne metody...jak tez i np. wasze rady dlatego tez pisze...nie pisze tu dlatego zeby pokazac ze nic z psem w domu nie robie :->

Lorena - 11-05-2009, 21:54

orlosia12 napisał/a:
nie pisze tu dlatego zeby pokazac ze nic z psem w domu nie robie
oj nie oburzaj się bo nie o to chodzi.
Stosujesz nasze rady i metody ok, ale nie wymagaj od 3 miesięcznego szczenięcia idealnego opanowania emocji, usiedzenia na dupie przez choociażby minutę kiedy ktoś wchodzi do domu. Ty mussiz mu pokazać co zrobić i jak się zachować, jeżeli nie możesz utrzymać za obrożę weź ma smycz .

Yerenia - 12-05-2009, 15:11

chyba wiekszosc zn as przechodzila przez etap szalenstwa malego szczeniaka, jak ktos wchodzi do domu. U mnie teaz to bylo, mniej wiecej jak Nuka miala wlasnie 3 miesiace. Pomoglo calkowite ignorowanie jej, kiedy ktos przekraczal prog. Olewka, nic nie mowilismy itp. Wymagalo to czasu, ale problem przestal istaniec. Tylko trzeba byc cierpliwym :)
Oczywiscie pomijam fat, ze jak tylko sunia uslyszy dzownek to pierwsza sie melduje kolo drzwi :haha: , ale ani nie skacze, ani nie szaleje - po prostu siada (albo chodzi za ta osoba) i czeka na glaski :)

antarkowa - 23-05-2009, 14:07

Diana S napisał/a:
Nie dobrze, ze tak wybiega na ulicę, tragedia murowana. Kiedyś może już z tej ulicy nie wrócić, bo go auto przejedzie.


wybiega na podwórko, gdzie stoją samochody na ulicę są zawsze zamknięte, a i wybiega na korytarz zawsze jak ktoś wychodzi, jak ktoś wchodzi do mieszkania to wyłazi na korytarz i włazi z powrotem

BarbaraS - 23-05-2009, 14:14

Lorena napisał/a:
nie wymagaj od 3 miesięcznego szczenięcia idealnego opanowania emocji, usiedzenia na dupie przez choociażby minutę kiedy ktoś wchodzi do domu.

A czemu nie? Jak najbardziej czas zacząć, potem będzie trudniej. Niech wytrzyma pół minuty na początek, to już coś.

orlosia - 23-05-2009, 14:46

antarkowa,
u mnie podobnie... tylko ze wybiega na chodnik i trawnik...a koło chodnika osiedlowa ulica...jak podrośnie pewnie tak moze wybiec dlatego chce temu zapobieć :beated:

Lorena - 23-05-2009, 16:26

BarbaraS napisał/a:
A czemu nie? Jak najbardziej czas zacząć, potem będzie trudniej. Niech wytrzyma pół minuty na początek, to już coś.
owszem naukę trzeba zacząć jak najwcześniej, ale trzeba wiedzieć ile można wymagać od 3 miesięcznego szczeniaka, a co go przerasta.
BarbaraS - 24-05-2009, 15:42

Lorena napisał/a:
ale trzeba wiedzieć ile można wymagać od 3 miesięcznego szczeniaka, a co go przerasta.

Wymagać można tyle ile się nauczyło :)

Lorena - 24-05-2009, 19:07

BarbaraS napisał/a:
Wymagać można tyle ile się nauczyło
jasna sprawa.
Jednak nie sądzę aby 3 miesięczny szczenior był w stanie usiedzieć minutę w bezruchu gdy przy drzwiach jest zamieszanie.

BarbaraS - 24-05-2009, 23:26

Lorena napisał/a:
nie sądzę aby 3 miesięczny szczenior był w stanie usiedzieć minutę w bezruchu gdy przy drzwiach jest zamieszanie.

To niech się rusza :) W granicach swojego posłania. Jeśli stamtąd wyłazi to trzeba go cierpliwie i konsekwentnie odprowadzać, tyle razy ile to jest konieczne. Prędzej czy później nauczy się. Musi mu się to jednak opłacać.

orlosia - 24-05-2009, 23:52

Lorena napisał/a:
BarbaraS napisał/a:
Wymagać można tyle ile się nauczyło
jasna sprawa.
Jednak nie sądzę aby 3 miesięczny szczenior był w stanie usiedzieć minutę w bezruchu gdy przy drzwiach jest zamieszanie.


nie zawsze to zamieszanie jest... bo niezawsze do domu wchdzi tłum ludzi... a Ruben wybiega do dzwi nawet jak przychodzi pojedyncza osoba i wokół tego szumu nie ma..czyli nie ma to rzadneego znaczenia, moim zdaniem 3 miesieczny szczeniak powinien juz czegos sie uczyc, bo późnej i mu takie zachowanie wejdzie w nawyk i my sie do tego przeyzwyczaimy :shy:

Lorena - 25-05-2009, 15:15

BarbaraS napisał/a:
Prędzej czy później nauczy się
owszem. Ale nie wierzę, że 3 miesięczny szczeniak jest w stanie usiedzieć w swoim legowisku dłużej niż pół minuty.
orlosia12 napisał/a:
moim zdaniem 3 miesieczny szczeniak powinien juz czegos sie uczyc,
ale nikt nie mówi, że nie można uczyć! można, a nawet trzeba uczyć jak najwcześniej ale tak aby nasze zamiary nie przerosły szczeniaka.

Jest mnóstwo sposobów na to by szczenior nie uciekł z domu podczas otwierania drzwi.

BarbaraS - 25-05-2009, 16:39

Lorena napisał/a:
nie wierzę, że 3 miesięczny szczeniak jest w stanie usiedzieć w swoim legowisku dłużej niż pół minuty.

Na początku może i sekundy nie wytrzymać więc trzeba go przekonać że opłaca się wytrzymać np dwie. A potem ten czas wydłużać. Po miesiącu ćwiczeń z wydłużaniem tego czasu codziennie o 1 sekundę da się uzyskać pół minuty. Miesiąc w szkoleniu młodego psa to wcale nie tak długo. Jak się robi to się zrobi :)

Bora - 25-05-2009, 17:43

Nie potrafię pojąć, co za problem jest chwycić psa za obrożę, a drugą ręką otwierać drzwi i pilnować, żeby nie uciekł i nie padł pod samochód. Teraz jest mały gabarytowo, a jak bedzie ważył 40kg i taranował wszystkich, przepychał sie przez drzwi, bo "on sobie wychodzi".
Lorena - 25-05-2009, 19:24

BarbaraS, eeee ale mi tego tłumaczyć nie musisz!!!!!!!!!!! ja takich kłopotów nie mam.
Bora, mysle tak samo.
Jeżeli ktoś nie radzi sobie z głupiutkim szczylem to co będzie z rozszalałym dorosłym labem???

orlosia - 25-05-2009, 20:35

Lorena,
nie o to chodzi ze ja sobie z nim nie radze bo sobie z nim radze ale poprostu chciałąm go oduczyc złego nawyku

Lorena - 25-05-2009, 20:44

orlosia12 napisał/a:
chciałąm go oduczyc złego nawyku
to stosuj to o czym mówimy,
orlosia - 25-05-2009, 20:50

okej.. ale nie mówcie odrazu ze ktos sobie ze szczeniakiem nie umie poradzic...
Lorena - 25-05-2009, 20:54

orlosia12 napisał/a:
ale nie mówcie odrazu ze ktos sobie ze szczeniakiem nie umie poradzic...
wybacz, ale Ty wciąż narzekasz że on ucieka! kurka no ale to tylko szczyl głupiutki.
orlosia - 25-05-2009, 21:26

Lorena napisał/a:
orlosia12 napisał/a:
ale nie mówcie odrazu ze ktos sobie ze szczeniakiem nie umie poradzic...
wybacz, ale Ty wciąż narzekasz że on ucieka! kurka no ale to tylko szczyl głupiutki.


po pierwsze ni ciągle bo tylko załorzyłam tu ten temat i wszystko.
po drugie nie ucieka a wybiega do dzwi co jest denerwujące...a dopiero za klika miesiecy moze zacząc ucciekać nam
otwierając dzwi ciezko skupic mi sie na trzymaniu psa i na witaniu gosci .. wiec o to mi chodzi .. moge sobie z nim poradzic ... ale chciałam usłyszec jak to u was wygląda itp.

Lorena - 25-05-2009, 21:32

orlosia12 napisał/a:
urwis wybiega na klatke a pozniej hyc i nadwór
orlosia12 napisał/a:
juz kilka razy zdarzyło sie ze wybiegł na dwór i nie zdarzyło sie to tylko dlatego ze go nie trzymała


chyba jednak ucieka co ?
Witanie gości i trzymanie psa na serio nie jest trudne. Jeżeli sprawaia Ci to taki klopot zapinaj na smycz, albo zamknij w innym pokoju.

BarbaraS - 25-05-2009, 21:38

Ucz pieska posłuszeństwa. Naucz siadać, warować, stać na komende, przychodzić na wołanie itp. Za pomocą takiej czy innej komendy możesz psa zatrzymać w jakiejś pozycji, zapanować nad nim. Z własnego doświadczenia wiem że ta nauka to dość długi proces ale gdy będziesz cierpliwa i konsekwentna to Ci się uda i życie z psem będzie o wiele łatwiejsze. Gdybyś się przypadkiem wciągnęła w szkolenie (do czego gorąco zachęcam) to nawet bardzo ciekawe i przyjemne :)

[ Dodano: Pon 25 Maj, 2009 ]
Lorena napisał/a:
Witanie gości i trzymanie psa na serio nie jest trudne

Nie jest gdy jest to mały szczeniak. Teraz można go doraźnie przytrzymać ale trzeba myśleć o przyszłości. Gdy osiągnie swoją dorosłą wagę i siłę to będzie o wiele trudniej.

orlosia - 25-05-2009, 23:41

Lorena napisał/a:

Witanie gości i trzymanie psa na serio nie jest trudne. Jeżeli sprawaia Ci to taki klopot zapinaj na smycz, albo zamknij w innym pokoju.

nie rozumiesz jedenego niechce go nigdzie zamykac chce go widziec jak sie cieszy na widok gosci ale aby czekał i siedział koło dzwi a nie pierwszy leciał...poprostu chodziło mi o nauke posłuszeństwa itp.

[ Dodano: Pon 25 Maj, 2009 ]
BarbaraS, dziękuje bardzo o to mi chodziło... :)
a co do szkoleń...u mnie w miescie nic nie ma..a do najbliższych mam 21 km;/ zakładając ze Ruben zle znosi jazde autem...

aha Lorena,
co do tego wybiegania zna dwór to pisałam to juz dawno kiedy Ruben jeszcze siuskał w domu a wiedział ze ma to robić na dworze wiec jezeli ktos otwierał dzwi on wybiegał na trawnik bo go sobie kojarzył jako swoje miejsce czasem tam tez sikał a czasem nie...lecz to juz jest opanowane, piesek zrozumiał co jest jego domkiem a co nie

BarbaraS - 26-05-2009, 00:00

orlosia12 napisał/a:
a co do szkoleń...u mnie w miescie nic nie ma..a do najbliższych mam 21 km;/

Możesz szkolić samodzielnie :) Internet jest doskonałym źródłem wiedzy na ten temat. Labki naprawdę bardzo szybko się uczą, no może przez swoją żywiołowość trochę trudniej jest im wytrzymać statyczne pozycje. Ale z czasem i z tym można się uporać.

orlosia - 08-06-2009, 18:22

BarbaraS,
dzięki za pomoc ... mam nadzieje ze sobie poradzę...muszę... ;*


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group