| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Biopsja cieńkoigłowa - robić czy nie?
tenshii - 15-01-2015, 10:35 Temat postu: Biopsja cieńkoigłowa - robić czy nie? Jak już niedawno pisałam w innym wątku Fido ma na boku dwa dziwne guzy. Są pod skórą, płaskie, jeden obok drugiego. Jeden jest większy. Oba poruszają się pod skórą, są ruchome w pewnym stopniu.
Dodatkowo pod odbytem ma coś w rodzaju brodawki i to też pojawiło się niedawno.
Konsultowałam się z dwoma weterynarzami - naszym stałym doktorkiem, i koleżanką wet.
Nasz weterynarz zasugerował biopsję cieńkoigłową guzów na boku i wysłanie próbek na badanie histopatologiczne. Ten z tyłu określił jako brodawkę.
Na razie zdecydowaliśmy się obserwować guzy - czy rosną.
Skonsultowałam się jeszcze z ta koleżanką, bo biopsja cieńkoigłowa jakoś źle mi się kojarzyła.
Bałam się, że po nakłuciu komórki rakowe mogą się szybciej rozprzestrzenić. Że naruszony, nakłuty guz będzie się o wiele szybciej rozrastał i mogą powstać dodatkowe komplikacje.
I otrzymałam następującą poradę:
biopsja jest niepolecana przez nią ponieważ:
a) guz co prawda może po niej się szybciej rozrastać, ale nawet jeśli tak będzie, a po badaniu histopatologicznym okaże sie czymś złym do wycięcia to i tak wet wytnie wszystko - nawet to nowo rozrośnięte
b) biopsję pobiera się z 2-3 miejsc guza, ale nawet wtedy badanie może pominąć komórki nowotworowe
Ona proponowała wycięcie guzów w całości i oddanie ich do badania. ZA takim rozwiązaniem przemawia u niej to, że badając cały guz mamy pewność czym jest, bez pominięcia ewentualnych komórek rakowych. Póki guz jest mały - rana jest mała i operacja jest mniej inwazyjna. Ponadto nawet jesli okaże się, że to zwykły tłuszczak to i tak mógł w przyszłości rosnąć i przeszkadzać psu, a lepiej jest zrobić operację póki pies jest zdrowy i młody niż poźniej kiedy ryzyko może być większe. Oczywiście zakładając, że pies jest zdrowy i badania wykluczą przeciwwskazania do narkowy.
No i tu rodzi się pytanie - co Wy sądzicie o biopsji?
Ja skłaniam się ku 2 rozwiązaniu - bo też myślałam o tym, żeby je od razu wyciać.
donia457 - 15-01-2015, 11:17
| tenshii napisał/a: | biopsji?
|
ja bym wybrala cąlkowicie wyciecie guzow i niech pobieraja z tego wycinki do badania.....
tenshii - 15-01-2015, 11:22
No ja właśnie też tak uważam
Bardziej się skłaniam ku opcji wycięcia
Milena - 15-01-2015, 11:22
Hmm... z tego wszystkiego można wysnuć wniosek, że jeśli zdecydujecie się na biopsje cieńkoigłową to i tak nie daje to 100% gwarancji, że wszystko jest ok, a jeśli wyjdzie jakiś problem po przeanalizowaniu próbki to i tak trzeba będzie wyciąć guzy. Wydaje mi się, że lepiej od razu je wyciąć i zbadać.
agn.k - 15-01-2015, 16:58
Ja myślę, że wyciąć póki małe. Pies jest młody, powinien to dobrze znieść (mojemu niedawno wycinali histiocytomę z głowy w całości tylko na głupim jasiu i w znieczuleniu miejscowym, może u Twojego też nie byłoby koniczności głębokiej narkozy), zbadasz całe, będzie jeden zabieg, jeżeli to tłuszczaki to mogą się rozrosnąć do dużych rozmiarów i wtedy brzydko się to wycina bo margines trzeba zachować. U mojego zmiana na czubki głowy duża (guzek miał średnicę ok 1,5 cm, wycięty z dużym marginesem ok 1 cm w boki, 0,5 cm w głąb), cięcie ok 13 cm długości, rana już zarośnięta, ledwo pod światło widać, że futro ma taką linię lekką. Żałuję, że czekałam 3 miesiące czy nie zniknie, trzeba było wycinać z marginesem póki małe. Ale i tak w porę oswoiłam lęk i wycięliśmy. Też była opcja biopsa i wycięcie lub dalsze leczenie zachowawcze (ale nie pewne czy zniknie) albo cięcie z dużym marginesem. Wybrałam to drugie bo choć histiocytoma jest niezłośliwa to może nawraceć w tym samym miejscu jeśli coś mikro zostanie. Nie czekaj- nawet jeśli to tłuszczak to będzie to cholerstwo rosnąć (to z kolei przerabiałam z moją poprzednią sunią) i może też nie dać się wtedy usunąć- to zależy gdzie ten tłuszczak- moja jednego miała na boku, potem na łapie, inny koło krtani. Masakra. W ogóle sprawdzaj często czy się nowe nie robię. Jak się da to wycinać cholerstwo.
[ Dodano: 15-01-2015, 17:02 ]
| donia457 napisał/a: | | tenshii napisał/a: | biopsji?
|
ja bym wybrala cąlkowicie wyciecie guzow i niech pobieraja z tego wycinki do badania..... |
Jeśli wytną całe to wtedy cały materiał mogą przebadać- to jest duży plus, biopsję w zasadzie w przypadku tłuszczaka to tylko po to żeby ocenić czy wycinać z dużym marginesem czy z małym...bo jak się da to trzeba wyciąć bo będzie rosnąć, z czasem może zacząć coś uciskać itp...
aganica - 15-01-2015, 18:08
| tenshii napisał/a: | | po badaniu histopatologicznym okaże sie czymś złym do wycięcia to i tak wet wytnie wszystko | Tak to prawda ale.. jeżeli biopsja to gruboigłowa /daje więcej materiału do badania/ tak twierdzi onkolog.
Biopsja cienkoigłowa daje nam stwierdzenie istnienia płynu lub określenia ilości i stanu receptorów, w nowotworzeniu, wynik jest opisywany jako materiał strukturze mieszanej co ukierunkowuje na rozległość zabiegu. Natomiast gruboigłowa pozwala określić typ i zróżnicowanie raka.
Jednak... jedna jak i druga pozwala orientacyjnie określić pole i inwazyjność zabiegu.
Jest to pomocne bo.. np. tłuszczakomięsaki dają mikroskopijne odnogi /etiologia mieszana daje podejrzenie nowotworzenia/ i zabieg powinien być wykonany z dużym marginesem zdrowej tkanki.
Jeżeli nie pobieramy materiału do badania hist-pat... każdy guz traktujemy jako złośliwy i tak też wykonujemy zabieg usunięcia.
agn.k - 15-01-2015, 19:17
Właśnie tak- bez biopsji trzeba duży margines. Ja i tak wolałam z dużym bo lubi nawracać a młody skory ma dosyć
tenshii - 26-01-2015, 11:15
Guzy Fida rosną.
Minęło 11 dni od mojego wpisu, a one są większe
Na początku były płaskie jak moneta. Teraz są już bardziej szpiczaste. Nie wydaję się większe na średnicę, ale do góry zdecydowanie urosły
W przyszłym tygodniu operacja najprawdopodobniej.
donia457 - 27-01-2015, 00:24
tenshii, trzymam kciuki...bedzie dobrze
tenshii - 27-01-2015, 09:36
donia457, dzięki
agn.k - 27-01-2015, 10:25
Trzymamy kciuki, wytniecie to cholerstwo i będzie spokój. Tylko niech wet wyśle na hist-pat i zachowa margines odpowiedni. Będzie dobrze.
tenshii - 27-01-2015, 10:28
agn.k, dzięki
Nasz wet jest dobry, na pewno zrobi wszystko tak jak trzeba.
Dziś już chyba ostatecznie umówimy termin operacji.
tenshii - 28-01-2015, 11:15
24 lutego operacja.
donia457 - 28-01-2015, 11:24
tenshii, trzymam kciuki bedzie dobrze
Ewelina - 29-01-2015, 11:38
tenshii, Aniu będzie dobrze
tenshii - 29-01-2015, 11:39
Musi. Choć nie powiem - boję się trochę
Almathea83 - 29-01-2015, 12:34
tenshii, na pewno będzie dobrze
tenshii - 29-01-2015, 12:40
Almathea83, dzięki
Anusiax - 29-01-2015, 13:00
Trzymamy kciuki i łapki z Leksiem za powodzenie operacji
tenshii - 02-03-2015, 11:18
Dziękujemy wszystkim za kciuki - oczywiście podziałały
Fido jest 5 dni po operacji. Guzy okazały się zwykłymi tłuszczakami.
Pięknie zniósł narkozę, nawet ani razu nie zwymiotował. I od tamtej pory kompletnie nie widać po nim, że coś się działo. Kompletnie chyba nie zarejestrował tego, że coś mu robili
Lekarz mówił, że może nawracać. Mamy nadzieję, że nie będzie Pozdrawiamy!
Anusiax - 02-03-2015, 11:32
Super wieści! cieszymy się razem z wami
mibec - 02-03-2015, 12:48
Uff
Ewelina - 02-03-2015, 13:37
Cieszę się, że Fidzio ma się dobrze i guziaki to nic groźnego
Milena - 02-03-2015, 13:43
Cieszę się, miziamy mocno Fidzia
donia457 - 02-03-2015, 14:06
tenshii, bardzo sie ciesze ,że chlopak zdrowieje i ma sie dobrze prosze wymiziac chłopaka za uchem
tenshii - 10-03-2015, 11:31
Nie wiem co się dzieje, ale wydaje mi się, że mu to odrasta
Rana sie ładnie goi, w zasadzie już OK, po zdjęciu szwów, zero wycieków czy zaczerwienienia. Piękna różowa skóra. A pod spodem taka wielka bulwa, ze 4 razy większa niż wtedy. W dotyku trochę inna ale mimo wszystko duża. I nie wiem czy to jakiś zrost, czy opuchlizna, ale wydaje się większe niż po samej operacji
donia457 - 10-03-2015, 11:50
tenshii, może przejedzcie sie do weta.niech to zobaczy
mam nadzieje ,że to tylko opuchniete i zrosty
Milena - 10-03-2015, 11:51
Ciekawe co się dzieje
tenshii - 10-03-2015, 11:56
No do weta to jasne, że pójdziemy.
Pewnie jutro.
Ale i tak źle to wygląda
Ewelina - 10-03-2015, 12:08
tenshii, Oby to nie było nic poważnego kochani U Boni nic takiego nie miało miejsca 3 miesiące po wycięciu nic nie ma, wetka mówiła nam że tłuszczaki mają to do siebie, że lubią odrastać po pewnym czasie, ale na razie nic nie widać. Trzymam kciuki
tenshii - 10-03-2015, 12:14
Rozmawiałam z koleżanką wetem i mówi, że to na pewno nic nie odrasta bo w ciągu 2 tygodni na pewno by tak nie odrosło.
Pewnie mu się zbiera jakiś płyn i tyle.
Trochę mnie uspokoiła.
Jutro wet
Ewelina - 10-03-2015, 12:23
tenshii, No to szczęście, skoro jest płyn mozliwe, że będzie trzeba założyć dren żeby to wszystko zeszło
|
|