forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Odczyn alergiczny na szwy po operacji

Bora - 30-12-2007, 19:00
Temat postu: Odczyn alergiczny na szwy po operacji
Słyszeliście coś o przepuklinie pourazowej, czy pooperacyjnej po sterylce?
Bora miała sterylke 9 listopada, wczoraj zauważyłam gulkę wielkości piłki do pingponga na brzuchu, właśnie na linii szwu, dokładnie w połowie brzucha :/
Panikuję, no dam sobie głowę uciąć że 3 dni temu tego nie było. Niestety nasza wetka dopiero bedzie w piątek :/

Bora - 30-12-2007, 21:36

Ja już sama nie wiem co robić? Jechać jutro do kliniki i pokazać sie komukolwiek, czy czekać do środy aż bedzie nasz chirurg :(
AnTrOpKa - 30-12-2007, 21:59

Lepiej jechać i chociaż pokazać! Niech jakiś specjalista spojrzy swoim okiem...
cranbi - 30-12-2007, 22:25

Też tak mi się wydaje. Lepiej pojechać. Upewnić się co to może być. Pojechałabym dla własnego uspokojenia. Znając życie w środę i tak powtórzyłabym wizytę u swojego weta..
Bora - 30-12-2007, 22:45

Jade jutro. Okazało się że jest drugi nasz chirurg (taki do którego ma zaufanie ) od 10. Bora jest dziwna, śpi, nie chce sie bawić, na dworze tylko siku i do domu. :( Ma takie dziwne oczy.
Tomi - 30-12-2007, 23:07

Bora, zwykle jest tak , że mała przepuklinka (piłeczka pingpong) moze okazać sie niebezpieczniejsza od znacznie większej. Problem polega na tym ,że przy małym otworze w otrzewnej, wydostające się z jamy brzusznej jelita mogą ulec zaciśnieciu , co stanowi znaczne niebezpieczeństwo. Jelita mogą stracić wówczas drożność i może dojść do obumarcia zaciśnietego fragmentu ( w powikłaniu takim trzeba nawet usunąć ten fragment). Nie chcę straszyć ,ale przepuklina może byc niebezpieczna. Jedyne co teraz możesz zrobic to sprawdzic czy ten wystajacy 'bąbel' jest miękki - jesli tak to nic złego się nie dzieje. Weterynarz podejmie decyzję jak dalej działać.
AnTrOpKa - 30-12-2007, 23:21

Bora, moja Kicia kilka miesięcy po operacji tez miała właśnie taką kuleczkę na brzuchu, ale lekarz stwierdził że to na pewno powiększone wymię i nic nie robiliśmy.. później Kicia zrobiła się wielka jak BALON i przestała sikać!!!! Okazało się że przez dziurę w otrzewnej przeszedł pęcherz i tam zaczął się zbierać mocz aż w końcu przewód moczowy ułożył się tak że Kicia nie mogła zrobić siku! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dobrze że koty maja siedem żyć...
inkapek - 31-12-2007, 08:32

Ojej nie straszcie mnie tą przepukliną :( bo 15 stycznia mam z Neską umówioną sterylizację i jak już sie przestałam jej bać i stwierdziłam że robie dobrze tak teraz znowu mam obawy, Chyba muszę jeszcze na dniach porozmawiać o tym z wetem niech mi wszytsko wyjaśni i przedstawi wszystkie za i przeciw.
BORA trzymam kciuki

Bora - 31-12-2007, 10:17

No wiec ta gulka jest twarda.
Ale jestem wściekła, wczoraj wieczorem dzwoniłam do kliniki i pani mi powiedziała że jest nasz lekarz od 10. Dziś dzwonie przed wyjazdem, dla pewności, okazuje się że nie ma żadnego chirurga i będzie dopiero jutro o 10. Szału dostanę zaraz.

Ryniu - 31-12-2007, 11:21

Bora, znaczy w pełni kompetentni ludzie odpowiadali. Aj okres sylwestrowy, to wszyscy mają w głowie tylko jedno. Ja też jestem zły, bo mi łapki Enzowej nie zeszyli, chociaż od wczoraj nadzieja, przestała sączyć się krew, pewnie się już zabliźnia. Ale jak tylko wrócisz od weta napisz co jest z tą gulką, to i wszyscy będziemy spokojniejsi.
Bora - 31-12-2007, 12:48

Jadę na po 15-tej, do innego lekarza, nie jest chirurgiem, ale go znam. Wydawał mi sie w miarę kompetentny.
Jola - 31-12-2007, 13:28

Magdo trzymam kciuki za Ciebie i Borę! Odezwij się jak tylko będziesz mogła co z psinką - czekamy!!
abi - 31-12-2007, 14:47

W Poznaniu nie ma całodobowych klinik tak jak w Bydgoszczy?nieważne czy sa święta weterynarze w tej klinice cały czas przyjmują zwierzęta.Zdrówka dla suni.
cranbi - 31-12-2007, 15:16

Czekamy na wieści..
Bora - 31-12-2007, 16:53

W Poznaniu są kliniki całodobowe. Do niej właśnie pojechałam, ale lekarzy jest mniej a za to ciężkie przypadki.
Byłyśmy tam 2h. Lekarz powiedział że to odczyn alergiczny na szwy wew. Mogły sie jakieś nie rozpuścić. Dostała lekarstwa w zastrzykach, i doustne kapsułki. Jak do soboty nie zniknie, albo chociaż nie zacznie sie zmniejszać, trzeba będzie otworzyć i wyjąć szew.
W sobotę będzie moja wetka i poproszę ją o usg.

A w klinice masakra. Uśpili dwa pieski, dwa pieski szybko na stół operacyjny, jeden mały koteczek odszedł na rękach swojej pani... ehhh :(

Adamek - 31-12-2007, 16:56

Dobrze, że z Borką się chociaż wyjaśniło :)


:cring: :cring: :cring: :cring: :cring:

Ryniu - 31-12-2007, 18:01

Bora napisał/a:
A w klinice masakra

Przykre to tak na koniec Roku. Dalej trzymamy kciuki i pazurki za Borę, aby wszystko było OK

Jola - 31-12-2007, 18:11

Bora - w przypadku wewnętrznych szwów często jest tak, że jeśli zbierze się wysięk wokół szwu to skóra sama się otworzy i razem z treścią zbioru szew sam się "wyjątrzy". Trwa to dwa - trzy dni. Czasem zbiór się wchłania i nie ma konieczności interwencji chirurgicznej. Spokojnie poczekaj - jeśli Psiak nie gorączkuje to znaczy że odczyn jest ograniczony do konkretnego miejsca i ogólnoustrojowo nic nie grozi. Jestem dobrej myśli - już nic niedobrego nie powinno się dziać. Całuski i miziaczki! Będzie dobrze.
Bora - 31-12-2007, 19:30

Dzięki Jolu. Dzięki kochani
Bora jest odczynowccem. Miała już chyba 4 takie gule, ale nigdy tak wielką i taką twardą. Zawsze były wielkości groszku lub fasoli, i znikały po jakiś 4 dniach.
Zobaczymy. Tylko dziwne że wszystko było oki, gładki brzusio a tutaj po 2 miesiącach po operacji znowu odczyn i to jaki.
Dostała ten sam lek co ostatnio. Jest troszkę śpiąca, ale myśle że to po lekach i zmęczona po tej wycieczce do lecznicy.

Poza tym w tej lecznicy zdenerwowała mnie strasznie pani, która musiała być natychmiast przyjęta, choć jej piesek, podobnie jak Bora był na nogach i raczej nie potrzebował natychmiastowej pomocy. A tam za drzwiami reanimowali jednego psiaczka i usypiali kotka. Ludzie są tacy ograniczeni że az boli. Nie mogłam sie powstrzymać i powiedziałam coś od siebie ]:)

Ryniu - 31-12-2007, 20:03

Bora napisał/a:
Nie mogłam sie powstrzymać i powiedziałam coś od siebie

I bardzo dobrze :)

AnTrOpKa - 01-01-2008, 13:27

Bora napisał/a:
A w klinice masakra...

Magda, doskonale wiem jak musiałaś się czuć :stinky:
Dobrze, że Borka już zdiagnozowana. 3mamy kciuki żeby było lepiej!

inkapek - 01-01-2008, 16:01

Trzymam kciuki i czekamy na jeszcze lepsze wieści. ;*
Bora - 01-01-2008, 17:24

Albo mam jakieś haluny, albo ta gula jest mniejsza. Nie wiem czy to możliwe, po dobie ogdzastrzyków i 1 dawce antybiotyku... Borka pod wnikliwą obserwacją :)

Dziękujemy za troskę

inkapek - 01-01-2008, 17:49

Super wieści :haha:
Jola - 01-01-2008, 20:19

Magdziołku kochany - super wiadomość!! Bardzo się cieszymy!! Całuski i głaski dla Bory!
Ryniu - 01-01-2008, 20:38

No to z górki ;D chyba nasze trzymanie kciuków i pazurków też pomogły ;D
AnTrOpKa - 01-01-2008, 21:35

Jupi!!! Jak dobrze... :haha:
Bora - 01-01-2008, 22:30

Dzięki kochany. No pewnie że kciuki i pazurki pomagają, a jakże. Bora jakaś żywsza, zabawowa, zaczepia, nosi ją, czyli taka jak zawsze.
Małpolud wypluwa antybiotyk i musze jej wciskać na siłe :/

Ryniu - 01-01-2008, 22:49

Bora napisał/a:
Małpolud wypluwa antybiotyk i musze jej wciskać na siłe

Normalne, ja robię tak samo, żadne przemycanie nie pomaga :)

Bora - 02-01-2008, 00:16

Raz sie udało... a że potem mieliśmy 2 sesje klikerowe to była mniejsza porcyjka chrupasków i małpiszon wyczaiła tą zieloną kapsułkę (też bardziej jaskrawej nie mogli zrobić :P ) Teraz bedzie dostawac wprost do dzioba. Sie trudno mówi.
inkapek - 02-01-2008, 08:00

Buziole dla Bory. I niech już nam nie choruje ani żadnych gulek nie dostaje ;D Swietne wieści ;*
Tomi - 02-01-2008, 14:29

Bora napisał/a:
Małpolud wypluwa antybiotyk i musze jej wciskać na siłe


Warto spróbować ukryć tabletkę w kawałeczku mięska (lub zawinąć np. w skórkę drobiową) ... piesek połknie taki smakołyk nie zastanawiając się co tkwi w środku :)

Bora - 02-01-2008, 19:58

hihih tia jasne... z B to nie przejdzie :)
A gula już mniejsza i to wcale nie haluny :)
Oby tak dalej..
Więc informacja dla potomnych
Bora dostała w zastrzyku antybiotyk o szerokim działaniu i lek przeciwzapalny.
Doustnie dostaje cefaleksynę 250mg (2 x na dobę).

Tomi - 03-01-2008, 04:30

:) Magdo , świetnie , że od razu skutecznie zdiagnozowano przyczynę powstania tego 'pingponga' , a zastosowane leczenie zaczęło przynosić efeky...
I znowu cos nowego wiemy :lookdown:

Ryniu - 03-01-2008, 15:44

Bora, dla antybiotyku znaczy "trafiony zatopiony", i bardzo dobrze :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group