| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Zabranianie - czy i kiedy, oraz jak?
labidabi - 11-03-2014, 19:02 Temat postu: Zabranianie - czy i kiedy, oraz jak? Słuchajcie, jestem świeżo upieczoną posiadaczką małej 10-cio tygodniowej suczki (3ci dzień)... Ponieważ spędzam w domu dużo czasu, poświęcam go praktycznie tylko jej:)
Sen z powiek spędza mi już nauka czystości, pilnowanie obgryzania wszystkiego dookoła, czy uczenie komend (na razie jesteśmy przy "chodź" i "siad" - mała na szczęście szybko łapie komendy:))
Mam dylemat odnośnie niepożądanych zachowań mojej Koko. Chciałabym, aby wyrosła na ułożonego pieska, staram się wpajać, żeby mnie nie gryzła, nie skakała po innych, nie obgryzała przedmiotów... tymczasem gdy dostanie głupawkę, szaleje i gryzie co popadnie.
Moja reakcja na to jest stanowcze "nie!". Zasłaniam sobą miejsce, które podgryza, co czasem skutkuje, ale gdy mała naprawdę się napali, muszę ją odpychać po ładnych parę razy... Zauważyłam dziś, że czasem mocno się irytuje a nawet przejawia małą agresję (szczeka, rzuca się nachalnie, żeby jednak dopaść swój cel, raz nawet warknęła i chciała mnie ugryźć w rękę). Nie chcę absolutnie, żeby mój pies wyrósł na agresora i nie chcę też ją zrazić do siebie, co wiem, że jest możliwe, bo w tym okresie pieski zapamiętują takie rzeczy... Oczywiście, gdy robi coś dobrego, nagradzam ją słowie bądź smakiem. Ale nie wiem jak radzić sobie w takich drastycznych sytuacjach. Na co mogę jej pozwolić?kiedy odpuścić? nie przejmować się licząc, że wyrośnie z tego, czy raczej mam być konsekwentna?
Mistycom - 11-03-2014, 19:23
labidabi, wiem, że dla nowego użytkownika pojawienie się na forum to morze bez dna, ale polecam Ci poprzeglądać tematy o zachowaniu szczeniaków. Te tematy były poruszane wiele razy i dowiesz się z nich jakie inni użytkownicy mieli na to sposoby.
labidabi - 11-03-2014, 19:49
| Mistycom napisał/a: | | labidabi, wiem, że dla nowego użytkownika pojawienie się na forum to morze bez dna, ale polecam Ci poprzeglądać tematy o zachowaniu szczeniaków. Te tematy były poruszane wiele razy i dowiesz się z nich jakie inni użytkownicy mieli na to sposoby. |
Wiem, wiem. Nie chcę śmiecić... tylko cały dzień siedzę na tym forum (w przerwach między pilnowaniem Koko:)), grzebię, grzebię, czytam... i mam mętlik... a opcja "szukaj" nie pomogła...
Koko właśnie śpi, jest taka słodka... a ja mam mega wyrzuty za tą moją postawę. Dziś była wyjątkowo psotna, pewnie dlatego, że się bardziej zadomowiła, co mnie oczywiście cieszy, no, ale jednak...
Sugarfree - 11-03-2014, 20:12
| labidabi napisał/a: | | a ja mam mega wyrzuty za tą moją postawę |
labidabi, myślę, że każdego labomaniaka, mimo tego, że baaardzo kocha swojego psa, dopada czasem chwila zwątpienia i zadaje sobie wtedy pytanie typu "po co mi to było..." Nie zadręczaj się i pociesz się tym, że nie Ty pierwsza i nie ostatnia na tym świecie, która musi przeżyć szczenięce wybryki A jak już dopadnie Cię melancholia to spójrz w te cudowne labowe oczęta - przecież one potrafią zdziałać cuda
labidabi - 11-03-2014, 20:23
Sugarfree O żadnych wątpliwościach nie ma mowy!:)) Czekałam na nią kilka lat - od dawna chcieliśmy mieć z moim chłopakiem, potem narzeczonym a w końcu mężem:) labradorka, tylko, że studiowałam w mieście, plątaliśmy się po tych mieszkaniach i nie miałam serca brać sobie pieska, by prowadził takie tułacze życie... Teraz, gdy wróciłam do domu i mam warunki w końcu by mieć psiaka - jest;) i nie żałuję. Po prostu jakaś taka zrezygnowana jestem po dzisiejszym dniu bo było bardzo dużo psot, wiele razy musiałam być dla niej niemiła i obojętna, żeby nie wzięła nade mną góry. I wydaje mi się, że teraz mnie troszeczkę mniej lubi... I dlatego mam wyrzuty... Chociaż może się to wydawać trochę śmieszne...:) nawet jak sama czytam, co teraz piszę;) No, ale po prostu nie jestem pewna czy dobrze postępuję, przecież to tylko szczeniak...
tenshii - 11-03-2014, 20:25
labidabi, ja jestem fanką tezy, iż zachowania pożądane należy nagradzać, a zachowania niepożądane ignorować, chyba, że dane zachowanie zagraża psu lub majątkowi
Wtedy mówiłabym NIE, aczkolwiek najpierw trzeba psa tej komendy nauczyć. Czy nauczyłąś Koko co znaczy słowo NIE?
labidabi - 11-03-2014, 20:46
| tenshii napisał/a: | labidabi, ja jestem fanką tezy, iż zachowania pożądane należy nagradzać, a zachowania niepożądane ignorować, chyba, że dane zachowanie zagraża psu lub majątkowi
Wtedy mówiłabym NIE, aczkolwiek najpierw trzeba psa tej komendy nauczyć. Czy nauczyłąś Koko co znaczy słowo NIE? |
Koko jest u mnie dopiero trzeci dzień, ale staram się chyba ją uczyć tego. Za dobre rzeczy ją nagradzam, jak pisałam, wylewnie ją chwaląc i/lub smakołykiem.
Jeśli chodzi o podgryzanie moich nóg, ciuchów czy rąk - uczę ją tak, że jeśli to zrobi, robię pisk albo "ała" i zostawiam ją na chwilę samą. Potem wracam i siadam gdzieś dalej ignorując ją. Wydaje mi się, że to zaczyna skutkować. Na początku mówiłam "nie" i odsuwałam ręce, nogi, ale to nie skutkowało. Wyczytałam, że to lepszy sposób i faktycznie, jak mała się uspakaja coraz częściej.
Odnośnie sikania - gdy ją złapię "w trakcie" mówię donośnie "nie" i przenoszę ją na matę.
Odnośnie skakania po mnie/kimś - albo ją lekko spycham z siebie i mówię stanowczo "nie", albo staram się iść dalej w swoją stronę ignorując ją (co jest chyba raczej mniej skuteczne, bo ona dalej skacze).
Odnośnie gryzienia rzeczy - najczęściej mówię "nie!" i zasłaniam sobą rzecz, do której stara się dostać, żeby pogryźć, albo (najczęściej) odsuwam jej łebek ręką - nie raz po kilka razy, powtarzając "Koko! nie!" Niestety zdarza się, że za którymś odsunięciem, chce mnie podgryźć, warknie lekko i jeszcze bardziej naciera...
W sytuacji kiedy stoję przed nią, staram się nie ustąpić jej, póki ona nie ustąpi, patrzeć jej w oczy stanowczo, póki sobie nie pójdzie (taką metodę podpatrzyłam kiedyś od koleżanki, która szkoliła swojego niesfornego psiaka). Czasem zdarza się, że się wtedy zirytuje, zaszczeka na mnie nawet - bo przecież jak śmiem być taka stanowcza!;))))
Nie wiem czy dokładnie tak powinno się to robić i czy to miałaś na myśli, ale tak "działam"...
[ Dodano: 11-03-2014, 20:53 ]
Jak teraz myślę, może powinnam ją nagradzać, gdy się skutecznie zrezygnuje z gryzienia? tylko, że ona tyle razy podchodzi do tego, że nie wiem kiedy mam to robić i czy ona załapie, że to za to jak już w końcu zirytowana odejdzie?
Sugarfree - 11-03-2014, 20:59
| labidabi napisał/a: | | Po prostu jakaś taka zrezygnowana jestem po dzisiejszym dniu |
labidabi, Ty nazwałaś to zrezygnowaniem, a ja zwątpieniem ale chyba obydwie mamy to samo na myśli Po prostu czasem tak się dzieje i już. Głowa do góry, będzie dobrze bo | labidabi napisał/a: | | przecież to tylko szczeniak... | więc sporo nauki przed Koko, jak przed każdym szczeniaczkiem Niemowlę, jak się urodzi też niczego nie umie i nie chodzi od razu do toalety tylko mamusie i tatusie cierpliwie zmieniają pieluszki Ty w tej chwili dla Koko jesteś taką mamusią, która musi ją wszystkiego nauczyć
Znajomy powiedział mi kiedyś, że nikt inny tylko szczeniak potrafi nauczyć człowieka cierpliwości... Coś w tym jest
labidabi - 11-03-2014, 21:01
[quote="Sugarfree"] | labidabi napisał/a: | Znajomy powiedział mi kiedyś, że nikt inny tylko szczeniak potrafi nauczyć człowieka cierpliwości... Coś w tym jest |
Oj, racja, racja;)) dzięki:)
Mistycom - 11-03-2014, 21:02
myslę, że najodpowiedniejszy dla Ciebie będzie ten watek:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=803
sporo na temat róznych zachowań szczeniaków i różne metody zapobiegania. Ja osobście jestem zwolenniczką wyprowadzenia psa za drzwi
[ Dodano: 11-03-2014, 21:05 ]
a o sikaniu tutaj:
http://forum.labradory.or...r=asc&start=100
labidabi - 11-03-2014, 21:08
| Mistycom napisał/a: | myslę, że najodpowiedniejszy dla Ciebie będzie ten watek:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=803
sporo na temat róznych zachowań szczeniaków i różne metody zapobiegania. Ja osobście jestem zwolenniczką wyprowadzenia psa za drzwi |
Super, dzięki:) przeczytam na pewno!
Za drzwi to nie takie proste, bo mała od razu "interesuje się" tym, co jest w pomieszczeniu, w którym się znajduje - czyli kabelki, mebelki i inne takie... na klatkę ją nie zaprowadzę, bo mieszkam na drugim piętrze - są schody i balustrady, może zrobić sobie krzywdę.
No nic, będę szukać;)
aganica - 12-03-2014, 00:02
| labidabi napisał/a: | | nie wiem kiedy mam to robić i czy ona załapie | Co do momentu nagradzania, poczytaj o szkoleniu klikerem. To bardzo fajna i skuteczna metoda.
Naucz się, go używać /bo to ważne/ a szkolenie będzie zabawą. Przyjemnością tak dla Ciebie jak i psa.
http://members.westnet.com.au/b-m/
Niech to będzie Twoją "biblią" a uwierz mi... wychowasz swojego psa...szybciej niż Ci się to wydaje.
Quaddo - 12-03-2014, 18:40
| tenshii napisał/a: | | labidabi, ja jestem fanką tezy, iż zachowania pożądane należy nagradzać, a zachowania niepożądane ignorować, chyba, że dane zachowanie zagraża psu lub majątkowi |
ignorowanie działa, i jakas komenda, ja mówiłam "e-e" i jak przestawał robić co robił, to klikałam klikerem i chwaliłam w niebiosa. dawał nam się we znaki mocno, ja coś zabraniałam, to testował męża.
dasz radę, trzeba cierpliwości. i twarzy pokerzysty, bo wielokrotnie chciało mi sie śmiać z jego min jak coś zbrojił, a trzeba było ukarać.
wierz mi jak psa za prowadzisz za drzwi, to będzie nieszczęśliwy, że jest w pomieszczeniu bez człowieków
labidabi - 13-03-2014, 08:50
Hm, jadę dziś do zoologicznego. Czy faktycznie ten kliker jest taki skuteczny z Waszego doświadczenia?
[ Dodano: 13-03-2014, 08:50 ]
Hm, jadę dziś do zoologicznego. Czy faktycznie ten kliker jest taki skuteczny z Waszego doświadczenia? a przynajmniej skuteczniejszy od metod "nie-klikerowych"?
[ Dodano: 13-03-2014, 08:51 ]
Hm, jadę dziś do zoologicznego. Czy faktycznie ten kliker jest taki skuteczny z Waszego doświadczenia? a przynajmniej skuteczniejszy od metod "nie-klikerowych"?
tenshii - 13-03-2014, 09:31
labidabi, kliker jest skuteczny ale najpierw musisz o tym poczytać i nauczyć się podstawowych zasad. Trzeba zrozumieć o co w tym chodzi i wyrobić refleks.
Bo inaczej można psa bardziej zepsuć zamiast naprawić
Ania8017 - 15-03-2014, 18:42
Kliker to nie jest magiczne urządzenie,które zdziała cuda. Mi osobiście nie pomogło w ogóle-tą metodą próbowałam szkolenia z Korą.No,ale pewnie źle do tego podchodziłam.Ogólnie im Kora była bardziej krnąbrna,tym bardziej szukałam "cudownego" rozwiązania. Z Sabą w ogóle nie bawiłam się w klikanie. Ogólnie czasem najprostsze rzeczy są najlepsze. Z Sabą szkolimy się na smaczek i pochwałę słowną. Tak naprawdę to może być właśnie jakieś wypowiedziane słowo np. "dobrze", "dobry pies" lub coś co sobie wymyślisz. Nagroda zawsze,gdy polecenie zostało wykonane(nie przed). Tylko polecenia też muszą być zrozumiałe dla psa. My aktualnie ćwiczymy pokazywanie zębów,co idzie nam trochę opornie. Nagradzam,gdy wytrzyma choć chwilkę z odsłoniętymi zębami. Zakazy-też musisz wymyślić komendę. Jakieś wywody w stylu "nie rób,tak nie wolno" są bez sensu. Coś krótkiego typu "nie", "fe". Ja uczyłam "zostaw"-stosuję,gdy pies chce podjąć z ziemi coś,czego nie powinien, gdy zaczyna gryźć np.skarpetkę itd. Teraz nawet położony przed nią smaczek jeśli powiem "zostaw" nie weźmie. Zaczynaliśmy od skarpetki,którą zabrała synkowi;) Ogólnie Saba nauczyła się już wielu komend. Ja oczywiście nie jestem specjalistką,bo z Korą w ogóle mi nie wyszło,ale z Sabą idzie nam całkiem nieźle. No i szkolenie-sporo daje,bo na nim pokazują jak reagować i jak potem ćwiczyć w domu. W necie jest sporo "magicznych" pomocy szkoleniowych,niektóre dla mnie wręcz straszne. Kliker sporo osób sobie chwali,ale trzeba się nauczyć go używać.
aganica - 15-03-2014, 19:11
| tenshii napisał/a: | | Bo inaczej można psa bardziej zepsuć zamiast naprawić | Właśnie dlatego podałam link do książki .
W niej jest dokładnie krok po kroku wszystko wytłumaczone ; dlaczego, jak i kiedy używać klikera.
| Ania8017 napisał/a: | | trzeba się nauczyć go używać. |
W życiu nic nie zrobi się samo.
Pies też sam się nie wychowa.
Nie mam psów idealnych ale.... wystarczająco dobre ... a właśnie kliker dał mi prostotę komunikacji z nimi.
Pozwolił nagradzać chwilę pozytywną a nie jej zaniechanie,.
Np. wysyłam psa po jakiś przedmiot.. pies po niego biegnie i nagle się zatrzymuje .
Ja chcę nagrodzić to że pobiegł i mówię "super!" zanim to wypowiedziałam pies się zatrzymał i co?
Nagrodziłam słownie nie to co chciałam.
Szybkie klik...pozwala na szybszą reakcję.
Lub:
Uczymy siadu... wiele psów po dotknięciu zadem podłoża..natychmiast się podnosi.
Klikając możemy nagradzać chwile gdy siada. Czego nie da nam pochwała słowna.
Takich przykładów jest wiele. Tu chodzi o szybkość nagradzania .
Nie upieram się przy klikerze .Mnie on po prostu ułatwił życie z psami.
Ania8017 - 15-03-2014, 20:30
aganica, najważniejsze by dobrać metodę,która pasuje obydwu stronom. Wszystko zależy od psa i właściciela. Mi Z Korą nie wyszło,ale nie twierdzę,że kliker jest zły. Wiele osób sobie go chwali. Najgorzej jest,gdy właściciel szuka "złotego środka"-w sensie,że samo się zrobi. Masz absolutną rację-samo nic się nie zrobi. Nawet super inteligentny i doskonały we współpracy pies musi ćwiczyć zanim pojmie o co chodzi. Fakt jeden pies szybciej drugi wolniej,ale sam się nie nauczy. Ja daję nagrodę tylko za wypełnione polecenie. Saba jest dość leniwa,jeśli chodzi o aport. Jak przyniesie jest nagroda.Jak się zatrzyma w połowie lub zawróci nagrody nie ma. Natomiast nagradzam zawsze przyjście do mnie,gdy wołam(nawet jeśli przyjdzie po kilku minutach,a nie od razu). Aport akurat nie jest czymś,co jest mi szczególnie potrzebne,więc aż tak nie trenujemy tego. Raczej bardziej zależy mi,żeby jak już przyniesie oddała i z tym jest ok. U nas największym problemem(i jak na razie dla mnie jedynym) jest zbyt mocne nakręcanie się na inne psy.No,ale w tym przypadku mam nadzieję,że szkolenie pomoże. Jesteśmy już po jednym spotkaniu z innym psem(szkoleniowca) i idziemy do psiego przedszkola. A tak na marginesie nigdy nie przyszło mi do głowy kupić dla Kory kolczatki,elektrycznej obroży i innych wynalazków,które obiecują cuda. np.cytat "Nie biegaj i nie krzycz, gdy Twój pies pobiegnie za innym psem.
Po prostu załóż obroże i miej wszystko pod kontrolą", "IMPULS ELEKTRYCZNY (MOCNY) – sprawia iż nawet najbardziej oporny pies zaczyna być posłuszny.","Dzięki obroży treningowej możesz szybko reagować na zachowania psa nawet z większej odległości szybko i skutecznie zapobiegając złym zachowaniom swojego pupila.
Uwielbia kąpiele w pobliskim stawie ? Spuszczony ze smyczy zjada odpadki ? Rozbawiony biegnie w stronę ruchliwej ulicy nie reagując na Twoje komendy ? Załatwia potrzeby na środku chodnika ? Miewa napady agresji wobec ludzi i innych zwierząt ? Wpada w rabaty kwiatowe sąsiadki ? Nie chce wracać do nogi ?" I takich różnych ofert jest masa. Ja nie wierzę,że jakieś urządzenie po prostu załatwi sprawę i zastąpi szkolenie.
iwonadp - 16-03-2014, 12:50
Ania8017, teĹź uwaĹźam ,Ĺźe kliker nie jest zĹotym Ĺrodkiem . Nauka przez klikanie jest trudniejsza bo : trzeba podaÄ komendÄ , kliknÄ
Ä i jednoczeĹnie nagrodziÄ smakiem .
aganica - 16-03-2014, 17:23
| iwonadp napisał/a: | | trzeba podaÄ komendÄ , kliknÄ
Ä i jednoczeĹnie nagrodziÄ smakiem . | Wnioskuję że nie używasz klikera, nawet śmiem twierdzić że nie zgłębiałaś tajników szkolenia ..wiec zacytuję książkę ;
Nagrodę podajemy jak najszybciej, ale niekoniecznie gdy pies jest ciągle w tej samej pozycji, jaką właśnie zaznaczyliśmy dźwiękiem klikera. Gdy np. uczymy psa wskakiwać na posłanie i tam warować, klikamy gdy tylko się położy na posłaniu, a po nagrodę może do nas podejść.
Ale to nie temat o szkoleniu klikerem dlatego ... zainteresowanych zapraszam tutaj
http://forum.labradory.or...r=asc&start=480
Quaddo - 16-03-2014, 18:07
| labidabi napisał/a: | | Czy faktycznie ten kliker jest taki skuteczny z Waszego doświadczenia? a przynajmniej skuteczniejszy od metod "nie-klikerowych"? |
tak jak inni pisza, trzeba potrenować. Aganica ma rację, kliker jest o wiele szybszy .
ja klikerem oduczyłam Quadda żreć wszystkiego co znalazł na spacerach i wchodzenia do ludzkich posesji, alktualnie cały czas ćwiczymy ładne chodzenie przy nodze. w sumie bez klikera ani ja, ani mąż z psem nie wychodzimy.
jak Tenshii pisze - komenda powina być krótka - ja mówię "ee-e". np wyniucha coś na spacerze - jakiś śmieć, ja mówię "ee-e" jak odejdzie od tego to klik i go chwalę. idziemy przy nodze, jak idzie pięknie -=to klikam za kazdym razem jak spogląda na mnie, jak dochodzimy do końca chodnika to ma usiąś i wtedy dostaje ciasteczko...itp, itd..
niestety trzeba dużo pracy, bo mój to cwaniak okropny, ile razy przyleciał na zawołaie, tylko po to żeby ciasto dostać i poleciał z powrotem
moim zdaniem do psa potrzeba dużo cierpliwości i konsekwencji, obojętnie jaką formę treningu wybierzesz. ważne jest też, żeby cała rodzina postępowała z psem w ten sam sposób, żeby go nie skołować. mimo wszystko to tylko zwierzak i nie będzie odróżniał która osoba go dobrze uczy, która źle.
| Ania8017 napisał/a: | | Ja nie wierzę,że jakieś urządzenie po prostu załatwi sprawę i zastąpi szkolenie. |
dokładnie. to my jesteśmy odpowiedzialni za zachowanie naszych pupili.
Ania8017 - 16-03-2014, 20:22
Ze szczeniakiem jest trochę tak ja z dzieckiem. Czasem się ustępuje żeby mieć "święty spokój". Potem niestety czasami się to na nas mści. Wychowywanie szczeniaka bardzo przypomina mi postępowanie z dzieckiem. Dzieci też próbują postawić na swoim i sprawdzają na ile sobie mogą pozwolić. Też musisz wiele razy powiedzieć "nie" zanim zrozumie,że czegoś nie wolno.Też uczysz dziecka żeby "wyszło z pieluch". Jedno szybciej załapie,drugiemu idzie to oporniej. I tak ze wszystkim. Tylko z psami jest o tyle lepiej,że czego nauczysz za młodu zapamiętają do końca. Dziecko jak dorośnie niekoniecznie;) Ja mając teraz w domu szczenię czuję się dokładnie tak,jakbym miała małe dziecko-to są cholernie podobne zachowania i potrzeby.
labidabi - 17-03-2014, 09:17
| Ania8017 napisał/a: | | Ja mając teraz w domu szczenię czuję się dokładnie tak,jakbym miała małe dziecko-to są cholernie podobne zachowania i potrzeby. |
Ania8017 ja bym powiedziała, że jest gorzej niż z małym dzieckiem - bo szczeniakowi nie założysz pampersa, a i dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;)
Ania8017 - 17-03-2014, 10:21
labidabi, nie wiem jak Twoje dzieci,ale moje naniszczyły mi mnóstwo rzeczy!
Sarrai - 17-03-2014, 10:27
labidabi co racja, to racja
co do samego klikera - mi pomógł w bardzo szybkim czasie nauczyć Fridę różnych przydatnych komend. Tylko trzeba wiedzieć co robić, nie przesadzać z ilością ćwiczeń na jeden raz. Ja czytałam w sumie 3 książki na temat szkolenia klikerowego i jak teraz tak sobie myślę, to najwięcej mi dała ta książka:
http://merlin.pl/Pozytywn...t/1,513066.html
A oprócz nich kupiłam też te dwie:
http://merlin.pl/Kliker-s...t/1,512142.html
http://zooland.sklep.pl/f...ara-Waldoch.pdf
I w sumie też te pozycje są ok, ale tak żeby w pełni zrozumieć co to jest, z czym to się je (wcześniej o klikerze nawet nie słyszałam) to jednak ta pierwsza była najlepsza.
kamil8406 - 17-03-2014, 11:03
| labidabi napisał/a: | | bo szczeniakowi nie założysz pampersa, a i dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;) |
Pieluchy są http://www.zooplus.pl/sho...zczeniat/298880 tylko po co można szybko nauczyć
| labidabi napisał/a: | | dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;) |
Widziałem takie co gryzą
Te książki są bardzo dobre, ja żadnej nie musiałem kupić wszystkie zanalażłem na chomikuj.pl dużo rzeczy tam ludzie przechowują i są ogólno dostępne. Jak dają za darmo to trzeba korzystać .
Sarrai - 17-03-2014, 11:18
Kamil, ja też z chomikuj korzystam i to nałogowo no ale jakoś nie udało mi się tych dwóch książek tj. "dla żółtodziobów" i tej pyror znaleźć )
labidabi - 21-03-2014, 07:35
kamil8406
A wiem, wiem. Tylko ja sobie nie wyobrażam takiego wynalazku u mojej Koko, która wpi**dziela dosłownie wszystko i wszystkich
| Cytat: | Widziałem takie co gryzą |
Raczej miałam na myśli te mniejsze dzieci. Tak czy siak - współczuję takim rodzicom.
Ja mam pytanie. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? - Koko mnie zaczyna gryźć jak oszalała w nogi i ciągnie za ubrania - ja chcę ją zignorować i wyjść za drzwi. Koko się mnie uczepia, ciągnie się za mną gryząc niemiłosiernie. Jakoś udaje mi się w końcu wyjść, ale zanim dojdę do drzwi, żeby wyjść, jestem już obgryziona (to naprawdę boli ).
Btw. sprawdzałam też metodę piszczenia przy jej gryzieniu - zero reakcji
kamil8406 - 21-03-2014, 08:05
Naucz KoKo komendy "zostaw" albo "nie rusz" . najlepiej przy podawaniu jedzenia z ręki ja tak uczyłem. http://www.youtube.com/watch?v=_R6W4gf0Is8 zobacz ten filmik kliker możesz zastopić słowem "dobra sunia", "tak" albo innym słowem ważne żeby nie zmieniać.
labidabi - 21-03-2014, 08:18
| kamil8406 napisał/a: | | Naucz KoKo komendy "zostaw" albo "nie rusz" . najlepiej przy podawaniu jedzenia z ręki ja tak uczyłem. http://www.youtube.com/watch?v=_R6W4gf0Is8 zobacz ten filmik kliker możesz zastopić słowem "dobra sunia", "tak" albo innym słowem ważne żeby nie zmieniać. |
Jesteśmy na etapie wpajania "zostaw", ale z tym idzie jej strasznie ciężko. "Siad" i "podaj łapę" nauczyła się w ciągu paru powtórzeń... ale z racji, że jest szczeniakiem i to dość upartym, jak sobie coś upatrzy, to strasznie się bulwersuje jak nie osiąga swojego celu wobec tego z "zostaw" mamy ogromne kłopoty
Mam jeszcze jedną wątpliwość. Wczoraj zaczęłam ją uczyć "zostań", również szybko łapie. Ale zastanawiam się czy to dla niej nie będzie zbytnio kojarzyć się z "zostaw". Czy mogę zmienić komendę "zostaw" na "nie rusz" np. jeśli już zaczęłam ją do niej przyzwyczajać od paru dni?
kamil8406 - 21-03-2014, 08:58
Słowo "zostaw" zastąp uniwersalnym "nie' bedzie uniwersalną negacją do wszystkiego
Ania8017 - 21-03-2014, 10:27
A u nas "zostaw" jest do innych celów i "nie" do innych. No,bo jak skacze na mnie to jakoś nie rozumie co ma zostawić;) "nie" wtedy jest dla niej bardziej zrozumiałe.
labidabi - 21-03-2014, 10:48
| Ania8017 napisał/a: | | A u nas "zostaw" jest do innych celów i "nie" do innych. No,bo jak skacze na mnie to jakoś nie rozumie co ma zostawić;) "nie" wtedy jest dla niej bardziej zrozumiałe. |
No właśnie nad tym się zastanawiałam - czy "nie" może mieć ogólne znaczenie dla niepożądanego zachowania - czy pies to zrozumie. Ja ją zaczęłam właśnie dziś uczyć "nie", żeby nie brała czegoś (na podstawie filmiku od kamil8406). "Zostań", żeby nie wchodziła do pomieszczenia, tylko czekała aż jej pozwolę. Ostatnio zaczęłam ją uczyć też "waruj", ale na razie nie stosowałam w praktyce. Może to jest dobra komenda przeciw skakaniu po innych? Ale co zastosować na gryzienie? Wiem, że to takie rozdrabnianie, ale mnie samej się to miesza, a co dopiero szczeniakowi.
kamil8406 - 21-03-2014, 10:58
Im prościej dla szczeniaka tym szybciej zrozumnie przynajmniej u mnie tak było. Moja Inka reaguje na komendy nie rusz, zostaw, nie albo same e-e wystarczy tez wie o co chodzi .
Ania8017 - 21-03-2014, 14:58
Ja takie "eee" też stosuję zamienię z "nie". Saba wie,że jak usłysz "nie",albo właśnie takie "eee" to robi coś,co mi się nie podoba. "Zostaw" zaczęłam jej uczyć,gdy porwała mojemu synkowi skarpetę;) Tak naprawdę pies pojmie te komendy.Tylko ja nie uczyłam wszystkiego jednocześnie. Jak jedno było w miarę opanowane,to potem następna rzecz. Pierwsze co od razu załapała to "siad"(niestety moja córka ją nauczyła dosłownie od razu,a potem ja musiałam ja odzwyczajać) i "piątka"-czyli przybijanie piątki. "Zostań" stosuję ze znakiem optycznym. Aktualnie na tapecie mamy "stój" i "równaj" pod wystawy. Z "leżeć" potem uczyłam "zdechł pies". No i "łapa" i "proś",ale to pies szybko łapie. My uczymy się na smaczek. Z aportem jest średnio,bo ona słabo aportuje,ale oddaje zawsze,bo zapamiętała,że jak odda dostanie coś dobrego. Największy problem jest z nakręcaniem się na inne psy-dlatego zapisaliśmy się do psiego przedszkola.
kamil8406 - 21-03-2014, 17:42
Ja proszenia nie uczyłem poniewaz czytałem że mocno obciąza kręgosłup. Turlanie i obrót są za to jeszcze łatwe do nauczenia. Inka jeszcze umie ósemkę i slalom .
Ania8017 - 21-03-2014, 19:44
| kamil8406 napisał/a: | Ja proszenia nie uczyłem poniewaz czytałem że mocno obciąza kręgosłup. Turlanie i obrót są za to jeszcze łatwe do nauczenia. Inka jeszcze umie ósemkę i slalom . |
My teraz to praktycznie trenujemy tylko "pod wystawę". Na razie nowe sztuczki odstawiamy na bok;) Z tym "proś" to pewnie masz rację. Muszę córce powiedzieć,żeby nie dawała tej komendy zbyt często.
Quaddo - 21-03-2014, 20:35
| labidabi napisał/a: | | Jesteśmy na etapie wpajania "zostaw", ale z tym idzie jej strasznie ciężko. | my zamiast zostaw mamy "nie rusz" i zaczynałam od ćwiczenia z karmą. kładłam kawałek przed łapami, mówiłam "nie rusz", drugi itd, dopiero na "proszę" może je zjeść. i to samo przeniosłam na spacery, jak coś obwąchiwał ja mówiłam "nie rusz" jak od tego odszedł to klik, co lepiej pachnące śmieci nagradzane były smaczkiem. efekt mam taki po przeszło pół roku, że nic do dzioba nie rusza (chociaz przy restkach żywności musze zachowac czujność), jedynie co czasami capnie w zęby to plastikowe butelki.
| Ania8017 napisał/a: | | Z aportem jest średnio,bo ona słabo aportuje |
aport chyba przychodzi z wiekiem, nasz to długo nie chciał aportowac piłek, ale odkryliśmy, że z patykami nie było problemu, teraz jak uruósł to ładnie za piłkami tez lata.
my stopniujemy zabranianie "eee", potem stanowcze "NIE" a na końcu skali jest "niedobry pies" to najcześciej jak namierza psa, albo ptaka i aż go nosi, żeby polecieć w tym kierunku. a oststnio rzucam smycz (jak jesteśmy w parku) i "sie obrażam" -odwracam się do niego tyłem i odchodzę jak na razie działa
Ania8017 - 22-03-2014, 11:10
Quaddo, jeśli chodzi o aport myślę że to też zależy od psa. Oczywiście psa można wiele nauczyć,ale ja jestem za tym,że są pewne predyspozycje i cechy wrodzone. Kora od samego początku lubiła aportować i może to robić bez końca. Saba już w teście behawioralnym miała wpisany słaby aport. Ona ma naturę taką troszkę leniwą;) Ja właśnie takiego psa chciałam,więc jej aport w stylu "muszę się zastanowić czy mam ochotę" w ogóle mi nie przeszkadza. U Kory to jest silniejsze od niej-ona musi pobiec i wziąć rzuconą rzecz(piłkę,patyk itd.). U Saby zależne jest to od jej nastroju. Nawet jeśli pobiegnie,przyniesie i odda niekoniecznie to powtórzy. Czasem zatrzyma się w połowie i nie chce jej się już dalej biec. Saba nie jest psem z nadmiarem energii zawsze skorym do działania.
Quaddo - 22-03-2014, 15:43
| Ania8017 napisał/a: | | Quaddo, jeśli chodzi o aport myślę że to też zależy od psa. |
całkiem możliwe, chociaż się z niego śmialiśmy, że wybrakowany retriver nam się trafi Quaddo bardzo lubi "nurkować" za kamieniami w morzu, nawet jak nie może go znaleźć. a piłkami to lubi grać w nogę (własnie obserwuje jak szaleją z synem kolego w ogrodzie ) tez na niego nie naciskam | Ania8017 napisał/a: | | Czasem zatrzyma się w połowie i nie chce jej się już dalej biec. | nasz jak coś wywęszy - staje i niucha, jego ostatnia ulubiona czynność to znaczenie terenu.
Ania8017 - 22-03-2014, 21:25
Zabawa z dziećmi-chyba wszystkie labki to lubią;) U nas dziś skończyło się płaczem. Saba skoczyła na Antka,a on nie wiem nawet co zrobił,ale wylądował na ziemi i obdarł policzek. Ona raczej nie wywala dzieci,więc nie wiem-chyba to było niechcący. Saba też jak widzi,że dzieci grają w piłkę to już ją nosi-żeby piłkę sobie zawłaszczyć.Oczywiście Kora tak samo;)
|
|