| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - [PŁOCK] Pies w typie labradora szuka domu
mahtalie - 25-08-2012, 20:22 Temat postu: [PŁOCK] Pies w typie labradora szuka domu W jednym z płockich mieszkań przebywa piesek w typie labradora, zdecydowanie nie ma się najlepiej...
Państwo u których przebywa utrzymują, że znaleźli psiaka w lesie przywiązanego do drzewa w stanie wyczerpania około 1,5 miesiąca temu. U weterynarza z nim nie byli. Pies jest chudy, może nie skrajnie wychudzony ale napewno brakuje mu kilku kilo do "normy", wszystko wskazuje na to, że jest także porządnie zarobaczony. Nic więcej na tę chwilę nie wiadomo: ani czy zachipowany ani czy szcepiony. Nic no bo Państwo nigdzie z pieskiem nie byli. I zdecydowanie nie chcą "inwestować" w niego ani złotówki. Nie chcą tez aby u nich został. Z tym drugim nawet osobiście ich popieram, też wolałabym aby nie został tam gdzie jest... na moje oko jest młody (daję mu ok 1,5 roku) ale specem nie jestem, chętny do zabaw, łagodny w stosunku do ludzi w każdym wieku. Stosunek do innych zwierząt nieznany.
Póki co planujemy go zabrac w tyg do weta i szukamy domu. Każda forma pomocy mile widziana.
Monisiaczek - 25-08-2012, 20:45
mahtalie, dzięki za założenie tematu. Powieliłam na info i com.pl
Monisiaczek - 25-08-2012, 21:24
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/...lan_user_joined
Prosimy o udostępnianie!
mahtalie - 26-08-2012, 16:24
Prosimy o 3manie mocno kciuków: mamy chetne DT, oby wszystko poszło zgodnie z planem to pies dzisiejszą noc spędzi w domu tymczasowym
Monisiaczek - 26-08-2012, 16:34
Trzymamy mocno!
mahtalie - 26-08-2012, 18:57
Biszkopt pojechał do DT, oby nie narozrabiał bo domek kochany ale niedoświadczony i boimy się bardzo:(
Jutro wizyta u weta, uzbierałyśmy na tą chwilę 130pln
30pln Monika N.
20pln Karolina
80pln przelew od Bartka P. (jeszcze nie doszedł, wysłany w pt po 22)
zanka - 27-08-2012, 11:28
trzymamy kciukasy, żeby psiak dobrze się spisywał
mahtalie - 27-08-2012, 20:36
Pies został dziś zaczipowany, odrobaczony i zaszczepiony. Koszt to 75pln (fakturę jutro wstawię). Został oceniony na 3 lata przez weta ale nie przywiązujemy się do tej oceny bo Pani doktor nieco się bała zajrzeć mu porządnie w pysk;), zresztą: czy to naprawdę ma znaczenie?!
Rozliczenie wyglada na te chwilę następująco:
Wpłaty:
Bartek P. 80pln
Monika N. 30 pln
Karolina T. 20pln
Mariola W. 50 pln
Anonimowi darczyńcy 60 pln
czyli uzbieralismy łącznie 240pln
dziś wydalismy 75 czyli biszkopt ma w skarpecie 165pln
Faktura za dzisiejszą wizytę i fotki jutro;)
Jak maluch dojdzie do siebie odjajczamy, za miesiąc wypadałoby tez sprawdzić wyniki krwi i moczu. No i mniejmy nadzieję, że to będzie wszystko;) DT go kocha: wzieli na siebie koszt wyzywienia, dbają, całują, wyprowadzają i w ogóle cud miód;)
mahtalie - 29-08-2012, 14:31
A no i zapomniałam dodać: dotarła wpłata od Pana Jarka M. i w tej chwili w skarpecie Biszkopta jest 195pln;) Dziękujemy;) Mamy już prawie pełną kwotę na to czego nam potrzeba czyli kontrolne badania krwi i kastrację. Brakuje nam jedynie 35pln!!! Czyli jest naprawdę super zwłaszcza, że z odjajczaniem musimy jeszcze chwilkę poczekać;) O ile nic nam po drodze nie wyskoczy, żadne choróbsko się nie przyplącze to za chwil kilka Budrys będzie w pełni adopcyjnym psem;)
Tak naprawdę najbardziej blokują nas właśnie jajka, bo z nimi go nie bardzo chcemy gdziekolwiek oddac... spac bym po nocach nie mogła, że może przyczyniłam się do jakiegoś niechcianego miotu... Kilka telefonów odebrałam o biszkopta ale najkonkretniejszy był... od Was;) Pozdrawiam;)
Musimy też jeszcze raz poprosic o zajrzenie mu w zęby kogoś mądrego, bo Pani wet u której bylismy miała z tym zglądaniem problem: on pobudzony, dupa mu latała, poszczekiwał, bawić się chciał i się Pani chyba go obawiala nieco... ocenila niby na 4 lata ale jakoś niedowierzamy.
Wychodzi na razie powolutku, że maluch nie jest jakiś super miły do innych psiaków, niby lekceważy ale zdarza mu się pokazywać ząbki i warczeć.
mahtalie - 06-09-2012, 20:30
Dzisiaj odebrałam tak naprawdę pierwszy poważny telefon w sprawie adopcji naszego biszkopta. Pan z Poznania, całkiem rozsądnie brzmiący, mający doświadczenie z rasą, zgodził się na wszelkie procedury adopcyjne, i w ogóle rewelacja. No i dzwonie z nowiną do DT. A DT mi na to że im chce psa zabrać a oni kochają i już nie oddadzą. Czyli oficjalnie ogłaszam, że biszkopt ma stały dom. Gratulujemy!!!!
Do Was moi drodzy ogromne pytanie z zakresu finansów. Na biszkopta zebraliśmy 310 pln z czego zostało 235 pln. Moja wizja jest taka aby mimo wszystko z tych pieniędzy wykonać kastrację biszkopta: DT co prawda powiedział, że wszelkie koszty wezmie na siebie ale myślę, że będzie uczciwie jeżeli im pomożemy:) Pozostałe pieniądze chciałabym przekazać Fundacji AST, a dokładnie czarnej suni zabranej z naszego płockiego schroniska. Oczywiście to tylko moja niezobowiązująca wizja. Jeżeli ktoś z darczyńców ma inną chetnie wysłucham:) Mogę także pieniązki odesłać darczyńcom jeżeli wyrażą takie życzenie. Bardzo proszę o określenie listy życzeń:)
Chelsea - 07-09-2012, 07:44
| mahtalie napisał/a: | | Czyli oficjalnie ogłaszam, że biszkopt ma stały dom. |
wspaniale
|
|