forum.labradory.org

Znalazły dom - Hexa teraz mam już domek

Niebieska - 24-08-2012, 21:05
Temat postu: Hexa teraz mam już domek

HEXA


wiek: około 1 roku
płeć: suczka
maść: biszkoptowa
rodowód: brak
chip: nie
sterylizacja/kastracja: tak
miejsce pobytu: DS Belly (kujawsko-pomorskie)


Informacja dla zarejestrowanych użytkowników

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.

Szczegóły znajdziesz tutaj


Kontakt w sprawie adopcji

e-mail: adopcje@labradory.org

telefon: 603 240 741 (Monika)

Troszkę o mnie.

Hexa jest bardzo energiczną, żywiołową sunią. Chętnie i szybko się uczy. Uwielbia zabawy na świeżym powietrzu (szczególnie w wodzie). Emocjonalnie nadal jest szczeniakiem.

Stan Zdrowia.

Zdrowa. Szczepiona (Książeczka Zdrowia).

Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.

Hexa w schronisku została zakwalifikowana do pozytywnego szkolenia psów "Lira" i kontynuje szkolenie w DT. Opanowała już komendy: "siad", "waruj", "do mnie", "podaj łapę". Na spacery chodzi w obroży, uczy się chodzenia na luźnej smyczy. W czasie zabiegów pielęgnacyjnych jest spokojna i współpracuje. W domu nie niszczy, wskakuje na łóżka i kanapy. Nieznany dźwięk może wywoływać u niej ekscytację i szczekanie. Nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych.

Zachowanie wobec dzieci.

Sunia uwielbia towarzystwo ludzi. Jednak bardzo łatwo się ekscytuje, wtedy skacze i podgryza dlatego dom z małymi dziećmi aktualnie nie jest dla niej wskazany.

Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.

psy: Bardzo dobrze komunikuje się z innymi psami, zaatakowana przez agresora broni się.
koty:   Traktuje jak zabawkę, goni ale odwołana przerywa "pościg".

Zachowanie podczas transportu

W samochodzie wierci się ale nie ma objawów choroby lokomocyjnej. W innych środków transportu nie sprawdzano.

Inne

karma -

 

 

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w poszukiwaniu domu dla Gryzeldy. Gryzelda to chyba najbardziej nieokrzesany pies jakiego w życiu widzialam ( a psów żywiolowych przez dziesiec lat schroniskowania widzialam duzo...) idealny bylby tymczas,który wyprostowałby Gryzeldę.... boimy sie po prostu,ze sunia pojdzie do dzieci (wiadomo labradorek-idealny,a na dodatek mlody i rasowy ;/ ) , a pozniej bedzie miala przekichane, bo w chwili obecnej do dzieci w ogole sie nie nadaje... Ponizej info: Gryzelda (imię jak najbardziej i mam nadzieje,ze jak narazie ,niestety uzasadnione) to roczna sunia w typie labradora. Gryzia do bydgoskiego schroniska trafiła z powodu pobytu w szpitalu poprzedniej opiekunki. Gryzia jest psem nieokrzesanym,stanowczo nie nadaje sie do dzieci. Widać,że najprawdopodobniej poprzedni opiekunowie,jeszcze niedawno,jak Gryzia była szczeniakiem pozwalili w zabawie gryźć ręce... Niestety pies podrósł,a stare nawyki pozostały i nadal traktuje ręce jak zabawki,podgryzając je dla zabawy. Lubi też skakać na człowieka... Jest przyjazna,ale wymaga pracy i doświadczonego opiekuna,który pozwoli jej wyjść na prostą... Gryzelda nie ma problemów z dogadaniem się z innymi psami,ale czesto psy jej nie lubią... Niedawno została przeniesiona na wybieg,bo uszy miała pogryzione... Gryzia jak to labek uwielbia też pływanie i aportowanie. Nadaje się jedynie do aktywnego domu,takiego,który zapewni jej odpowiednią ilość ruchu (sam domek z ogrodem nie wystarczy,bo pies nie mając odpowiedniej ilości ruchu po prostu będzie wynajdywał sobie inne zajęcia typu ucieczki czy przekopanie ogródka etc.),gdyż jak narazie tylko zmęczona Gryzelda= grzeczna Gryzelda. Gryzelda w schronisku została zaszczepiona (komplet szczepień) i czeka na sterylizację po której będzie mogła pójść do nowego,odpowiedzialnego domu.


bunia69 - 24-08-2012, 21:27

jakie cudo ;*
Niebieska - 25-08-2012, 10:42

możemy prosić o pomoc w wyadoptowaniu Gryzeldy? ;)
Ewelina - 25-08-2012, 12:02

Jaka ślicznotka :)
Monisiaczek - 25-08-2012, 14:24

Niebieska, oczywiście, że pomożemy :)
Niebieska - 28-08-2012, 18:13

zapraszam do obejrzenia filmu dotyczącego zachowania Gryzeldy. sunia wyyymaga duuuzo pracy...
http://youtu.be/K2bk3Zpr7BQ

Paseczka - 28-08-2012, 18:17

Niebieska, my się zastanawiamy nad towarzystwem dla Almy. Mamy same husky i Alme, a ona potrzebuje kogoś do labowania się z nia- kto miał husky wie że to zupełnie inny sposób zabawy.
Milena - 28-08-2012, 18:18

Jest nad czym pracować ;)
Paseczka - 28-08-2012, 18:34

Zastanawiam się cz nie znalazłaby się u nas możliwość zaczepienia młodej, ale to dopiero, jak zaprosze trójmiasto na labowanie, bo złe plotki o mnie krążą- np. że bije i głodze psy, że są nie poszczepione, chodza w swoich odchodach itd... Więc lepiej szukać innego DT na razie
belly - 28-08-2012, 18:44

I do tego trzeba jej jak najszybciej znaleźć domek bo brak reakcji przewodnika na takie zachowanie utwierdza psinkę w przekonaniu, że wszystko jest OK. Więc z dnia na dzień może być gorzej :(
Niebieska - 28-08-2012, 18:49

obawiam sie,ze domek dla takiego dzikusa graniczy z cudem... najpierw musialby sie ktos znalezc,kto ją naprostuje...
belly - 28-08-2012, 19:21

W schronie bydgoskim ponoć jest LIRA czyli byłaby szansa, żeby ktoś doświadczony choć wstępnie przygotował niuńkę... ona bidulka nawet nie wie, że to człowiek jest jej przewodnikiem a nie ona przewodnikiem człowieka.
Gdyby nie dzieci w domu...

Madzialenka - 29-08-2012, 01:10

Dla szalonej Gryzi :)

http://www.petworld.pl/og...e/dodania/51046
http://www.bydgoszcz.neeo...do-adopcji.html
http://www.hodowcy.com.pl/18106
http://www.adopcjapsa.pl/...xwMC5odG1s.html
http://www.rozglos.net/ogloszenie-365723.html
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=145007
http://adpedia.pl/kujawsk...adopcji,227485/
http://www.aloge.pl/kujaw...a_do_adopcji,4/
http://zwierzeta.i-bazar....rka-do-adopcji/
http://sellit.pl/ogloszenie.php?id=102036
http://www.informator.com...&pole_id=136196
http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/169080
http://zwierzeta.hiperogl...erta-bydgoszcz/
http://www.n2m.pl/oglosze...id=77&Itemid=11
http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/43081/
http://bydgoszcz.lento.pl...ji-,531838.html
http://www.wywerna.pl/10/...o-adopcji-.html
http://www.polgratka.pl/a...orka-do-adopcji
http://bydgoszcz.freecf.p...-adopcji_a74787
http://top-ogloszenia.net/469-18-119-412699
http://ogloszenia.infoweb...dopcji-0_0.html
http://www.pineska.pl/?co...1876&do=confirm
http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/61413.html
http://bydgoszcz.pajeczyn...do_adopcji.html

Niebieska - 29-08-2012, 08:35

tak,w schronie jest Lira.
niedługo zaczyna się nowa edycja i byc moze ktoś ja weźmie.
ewentualnie,czy znalazlby sie ktos od labow z Bydgoszczy,kto chcialby cwiczyc z Gryzelda (szkolenia są w niedziele o 12 co tydzien) wtedy mielibysmy pewnosc,ze w szkoleniu wezmie udzial na 100%.

dziekuje za ogloszenia,mam nadzieje,ze sie ktos odpowiedzialny znajdzie....

belly - 29-08-2012, 09:57

Niebieska jeśli nikt z Bydzi się nie znajdzie, daj znać w końcu raz w tygodniu 30km wycieczka mi nie zaszkodzi :) Jakby nie było bliżej chętnych to pisz na pw :)
W końcu to człowieki Gryzie popsuły to i człowieki muszą ją naprostować ;)

Niebieska - 29-08-2012, 10:59

super belly, bo pomoc naprawde bardzo sie przyda, zanim pojdzie do domu,w takim stanie ciezko domek bedzie jej znalezc,ale dziekuje za pomoc!
belly - 29-08-2012, 11:49

Najlepszym podziękowaniem będą fotki Gryzi z nowego domku :) Jak panienka zapanuje nad temperamentem to szybciutko znajdzie swojego człowieka bo piękna dziewczynka z niej :)
Wysyłam Ci pw z kontaktem do mnie.

Ryniu - 29-08-2012, 16:09

belly, brawo ;*
Monisiaczek - 29-08-2012, 21:36

Cytat:
W końcu to człowieki Gryzie popsuły to i człowieki muszą ją naprostować

Racja :)
belly, brawo !

belly - 01-09-2012, 11:18

Nowa edycja Liry w bydgoskim schronie rusza 2.09. Ze wstępnej informacji jaką otrzymałam od Niebieskiej i braku kontaktu ze mną wynika, że któryś z wolontariuszy schronu wziął Gryzeldę pod swoje skrzydła :)
Czyli mój klikierek nadal będzie klikał tylko dla żywiołowego Bastusia i spokojnie czekał na inną nieułożoną sierotkę.
Czekam choć na krótką relację z postępów socjalizacyjnych Gryzeldy, co tu ukrywać...wgryzła się w moje serducho odrobinkę ;)

Powodzenia Gryzia ;*

belly - 06-09-2012, 09:31

Widzę, że nadal brak info na temat Gryzeldy...chyba w chwili wolnej przejadę się do schronu i osobiście sprawdzę co u niuńki słychać.
Niebieska - 07-09-2012, 05:07

belly, info jest,tylko,ze zanim rozeznalam się w sytuacji,troche czasu musialo minac.
otoz,niestety z powodu duzej ilosci psiakow na szkoleniu (trzydzieści pare) i zbyt malej ilosci wolontariuszy,nowa edycja Liry nie ruszyła.
jednak spytałam się,czy pomimo to Gryzia może w Lirze uczestniczyć i może,tylko,że w tym momencie bardzo prosze Cie o pomoc,bo nie ma kto jej " ogarniać".
jeśli nadal jestes chetna do pracy z Gryzią,zapraszam w niedziele 16 wrzesnia na godzine 12 :)

belly - 07-09-2012, 09:26

Będę na pewno :) ale przyjadę szybciej, jeśli jest taka możliwość, żeby się troszkę wyszalała przed ćwiczeniem i poznała mnie trochę :haha:
Niebieska - 08-09-2012, 12:30

belly ;*
belly - 16-09-2012, 16:11

Właśnie wróciłam z "pierwszej randki" z....Hexą bo tak od dziś nasza piękność ma na imię :) I to imię znacznie bardziej do niej pasuje :)

Hexa jest typowym młodym labkiem, radosna, ciekawa świata, zaczepiająca "kumpli ze schronu". Przywitała mnie skokami i łapaniem za ręce ale ignorowanie takiego zachowania, odwracanie się tyłem i wykazywanie braku zainteresowania nią w tym momencie podziałało jak balsam. Po kilkunastu minutach zabawy na wybiegu mogłam bez najmniejszego protestu z jej strony obejrzeć jej zęby, zajrzeć do uszu, miziać ją praktycznie po całym ciele (a mizianko to ona lubi :) ) Mimo, że zarezerwowałam dla niej prawie 2 godziny, po jakiś 20 minutach zabawy Hexa była wykończona i jedynie smaczki były w stanie podnieść ją z pozycji leżącej ;) Obowiązkowo trzeba ją wzmocnić bo z mięśniami i kondycją jest u niej kiepskawo. Po mizianym odpoczynku zaczęłyśmy ćwiczyć chodzenie na smyczy, którą tym razem dała sobie zapiąć bez większych problemów. Dopóki byłyśmy same na wybiegu psinka była ideałem, zaczęła nawet obserwować przewodnika. Jednak gdy pojawiły się dodatkowe bodźce Hexa zapomniała o przewodniku i powróciła do swoich zwyczajów.
Każda 'nowa' osoba pojawiająca się na wybiegu była witana "łapiąco-skocznie" jednak widząc brak zainteresowania tą formą zabawy Hexia po kilku próbach odpuszczała :) Wszystkie psiaki próbowała zachęcić do szaleństw jednak dość szybko rezygnowała widząc brak zainteresowania z ich strony. Na warknięcia reagowała również warczeniem ale "ząbki trzymała przy sobie", po ostrzejszej wymianie warków i "kłapnięciach ostrzegawczych" ze strony zaczepianego psiaka odpowiadała tym samym i spokojnie szukała następnego chętnego do zabawy.
W czasie szkolenia "Lira" Hexa została potraktowana indywidualnie, za co bardzo dziękuję szkoleniowcom ;* , i pokazała jak mądrą i pojętną jest uczennicą. Praktycznie od "pierwszego razu" Hexa łapała o co chodzi, łakomstwo nam w tym bardzo pomogło :haha:
Na upadający przy niej przedmiot o większych gabarytach zareagowała chwilowym przykucnięciem i położeniem uszu...

Wnioski końcowe: Hexa już dziś jest psem nadającym się do domu wielbicieli rasy. Aktualnie ze względów bezpieczeństwa nie polecam jej do domu z małymi dziećmi (może przewrócić) i dziećmi nieprzygotowanymi do obcowania z psem (gwałtowny ruch odbiera jako zachętę do szalonej zabawy- łapie ręce). Osobiście do mojego domu (2 dzieci 10 i 6 lat wychowanych z żywiołowym labkiem) spokojnie bym ją wzięła już dziś. Podejrzewam, że z tygodnia na tydzień wnioski będą coraz korzystniejsze dla niej bo to bardzo mądra i kochana panienka ;*

Kilka słów od Hexy.

Bardzo spodobała mi się nowa zabawka :)


Smaczki również były pyszne...ciągle się ich dopominałam.


Nawet pilnowałam torby, w której były ukryte "smaczkowe zapasy" ;D


Należały mi się, w końcu jestem piękna.

belly - 18-09-2012, 19:04

Za zgodą autora kopiuję fragment postu z forum schroniskowego na temat Hexy. Wypowiedź p. Oli prowadzącej szkolenie psów schroniskowych.

Pankracowa napisał/a:
(...) Otóż Hexa to normalny, radosny, żywotny, typowy labrador w tym wieku. Opinie opisane wcześniej nie są miarodajne, ponieważ jej "wybryki" (skakanie, podgryzanie) najczęściej były wywołane i wzmacniane przez osoby mające z nią kontakt. Przy właściwym zachowaniu człowieka (zachowanie spokoju, statyki, niereagowaniu na jej zaczepki lub ich przerywanie) suczka szybko rezygnuje z zachowań niepożądanych. Oczywiście sytuacja wymaga nieco pracy, aby zmniejszyć ich częstotliwość. Świetnie, że działania wolontariuszy doprowadziły do włączenia Hexy w szkolenie (...)

Chodzi o informacje w pierwszych postach na forum.

Poprosiłam Olę o opinię na temat Hexy i niebawem ją udostępnie.

Proszę o przekopiowanie tego postu na .info bo ja strasznie się tam motam oraz uzupełnienie wątku na fundacji prima jeśli ktoś tam jest zalogowany.

Monisiaczek - 19-09-2012, 09:28

Od razu wiedziałam, że z niej typowy labek, a nie żaden postrach miast i miasteczek ;)
belly - 19-09-2012, 10:07

Dziś odebrałam wiadomość od Oli z bydgoskiego "Dobrego Pieska" prowadzącej szkolenie "Lira" w schronisku:
Pankracowa napisał/a:
Hexa
Z tego, co zdążyłam się zorientować, Hexa nie odbiega swoim zachowaniem od standardu rocznego labka. Młody wiek i fakt, iż przebywa w schronisku (choćby najlepsze, zawsze jest miejscem stresogennym, a dla laba największym problemem jest ograniczony kontakt z człowiekiem) sprawiają, że suczka jest dość reaktywna - niewiele potrzeba, aby ją podekscytować. W takim stanie faktycznie może być uciążliwa, ponieważ skacze i podgryza. Jednak to zachowanie można przepracować i wyeliminować w dużym stopniu. Podstawą jest praca szkoleniowa, która: po pierwsze, nauczy psa koncentracji i kontroli swoich emocji; po drugie - w niekonfrontacyjny sposób ustali prawidłową relację człowiek-pies; po trzecie - da psu zajęcie, czego mu bardzo brakuje. Hexa bardzo szybko pojmuje, co przynosi korzyść, czyli jak należy się zachowywać (bardzo ważna rola przewodnika, który jest uważny i refleksyjny, przewiduje skutki swojego postępowania, umie szybko i skutecznie zareagować). Bardzo dobrze komunikuje się z psami. Hexa to wspaniały pies i szkoda jej dla schroniska (zresztą jak każdego czworonoga).


Bardzo Ci Olu dziękuję za tak szybką opinię ;*

W związku z tym, że Hexa potrzebuje człowieka na cito! w najbliższych dniach będę rozmawiała ze schroniskiem o warunkach tymczasowego zabrania jej do siebie. Dostaję już pierwsze nieoficjalne sygnały o osobach zainteresowanych adopcją Hexy. Mimo, że psinka nie będzie u mnie na zasadach forumowego DT to dołożę wszelkich starań aby w procesie adopcji przestrzegać również forumowych procedur.
Nawet sobie nie wyobrażacie ile osób zaangażowało się w pomoc niuńce. Dzięki im wszystkim :*
Dziękuję też Monisiaczek i Monice z .info za wsparcie merytoryczne jakiego mi udzieliły i cierpliwe znoszenie moich weekendowych telefonów. Cieszę się, że mogę liczyć na Waszą pomoc i zaangażowanie.

Zuziulka000 - 21-09-2012, 17:49

Ale Ślicznotka ;*
belly, Hexa jest już u Ciebie w domku?

belly - 21-09-2012, 20:11

Hexa dzisiaj miała mieć sterylizację. Dopiero w poniedziałek będzie mogła wyjść ze schronu. Ale w niedzielę będę w schronisku oglądała i fotografowała kolejną młodziutką sunię (z "guzem" na łepku :( ) to spróbuję zajrzeć do Hexy.
belly - 23-09-2012, 14:24

Hexowata panienka po sterylizacji miewa się dobrze. Dziś powitała mnie jeszcze większym szaleństwem niż ostatnio, ale szybciej dała się wyciszyć :) Oczywiście jak przystało na tą mądrą sunię uczyła się w ekspresowym tempie wszystkich nowych komend.
Po szkoleniu Hexa poznała moich synów i o dziwo chyba nie uznała ich za fajnych towarzyszy zabawy bo żadnych skoków i gryzków nie było. Ale niuńka była w tym czasie na smyczy...jak będzie na "wolności" sprawdzimy później.

Zbuntowany "Fotosik" skutecznie uniemożliwia mi wstawienie nowych zdjęć Hexy...więc muszę go wziąć na przetrzymanie ;D

Zuziulka000 - 23-09-2012, 16:01

belly, Wspaniałe wiadomości :)
Ryniu - 23-09-2012, 17:07

belly, prześlij fotki na adopcje@labradory.org
Ryniu - 24-09-2012, 10:21




Zuziulka000 - 24-09-2012, 11:12

Hexa jest cudna ;*
belly - 24-09-2012, 14:35

Ryniu Dziękuję za pomoc :) Chyba będziemy Cię z Hexą częściej wykorzystywać bo fotosy są ładniejsze niż w moim kompie ;)

Hexa jest po kontroli u weta i jej brzusio ma się bardzo dobrze :) Tylko schronisko niedługo przestanie odbierać telefony ode mnie bo "atakowałam" ich o informację od samego rana :-P Oj, ja niedobra :D Ale pani była anielsko cierpliwa i w końcu mogła przekazać mi dobre wieści :)

Ewelina - 24-09-2012, 17:13

Ślicznotka :)
belly - 24-09-2012, 18:08

Kilka słów od Hexy :)

Dzisiaj miałam bardzo dziwny dzień. Rano jakieś człowieki zabrały mnie do innego budynku i tam miziali mnie, koła tego miejsca na brzuchu, gdzie w jakiś dziwny sposób pojawił się cieńki sznurek. Mówili, że jestem szalona ale wszystko jest ze mną ok...a niby jak mogło być? Później zaprowadzili mnie gdzie indziej...do "niemojego boksu"...byłam tam sama i było nudno :(
Po jakimś czasie przyszedł po mnie jakiś ludź i zaprowadził mnie tam gdzie była...ta człowieka, co jak robię śmieszne rzeczy to mi robi pstryk i smaczki daje. Zaraz siadłam koło jej nogi, i czekałam kiedy mnie na wybieg weźmie. I się doczekałam, ale ona zamiast na wybieg to za bramom do wielkiej puszki mnie wszadziła, razem z różnej wielkości człowiekami i ta puszka tak śmiesznie bujać się zaczęła...byłam nerwowa ale dałam radę. Gdy bujanie się skończyło, moja "ona" otworzyła tą dziwną konserwę i powiedziała coś czego nie zrozumiałam, ale śmiesznie brzmiało...DOM...ciekawe co to takiego?


Ciąg dalszy pamiętnika Hexy, w którym opowie jak poznała masę śmiesznych zwierząt, czarnego szefa-Bastera i ignorowała mini-człowieków będzie jutro...

Ryniu - 24-09-2012, 19:27

belly, wspaniale, że Hexa jest już u Ciebie
belly - 25-09-2012, 09:24

Pamiętnik Hexy ciąg dalszy.

Już wiem!!! Ten cały DOM to takie schronisko tyle tylko, że dla zwierząt i ludzi :) Nawet podłoga taka jak w schronie, więc w nocy kulturalnie na nią się załatwiłam...i wiecie co? człowieki się na mnie złościli. Bo człowieki jak się złoszczą to tak dziwnie warczą, brzmi to mniej więcej jak: NIE WOLNO. Ja tam wolę nasze wrrr...
W tym całym DOMu jest taki zwierz co jak się chcę z nim pogonić to prycha, puszy się i bije łapą po nosie. "Ona" mówi o tym zwierzu kot. Ja chyba nie lubię tych kotów.
Ale legowiska to tu są rewelacyjne i jak ludzie na nich śpią to można cichutko się przy nich położyć na tym ich miękkim legowisku. Bo ja w ogóle "Ona" pilnuję, tylko to ruchliwa człowieka, kręci się strasznie i różne rzeczy przekłada z miejsca na miejsce...ale czasem gdy siądzie to mam chwilę czasu na drzemkę :) Ale zawsze muszę czuć "Ona" przy sobie bo jeszcze ucieknie ze schronu i jakiś hycel ją gonił będzie...
Te człowieki dziwne łapy mają, coraz więcej sinych łatek na nich się pojawia...tak jak u dalmatyńczyków tylko człowieki sierści nie mają :-o
"Ona" zaczęła fajną zabawę z czymś na co mówią szelki...było superowo...szkoda tylko, że krótko trwało bo ona zamiast szelek jakieś paskudztwo mi założyła i musiałam iść koło "ona" bo to coś nie pozwalało ciągnąć...


cdn...

Ryniu - 25-09-2012, 12:48

belly - Kasia została naszym forumowym Domem Tymczasowym dla Hexy. Koordynatorzy adopcji są z nią w kontakcie.
Madzialenka - 25-09-2012, 19:59

Ciesze sie bardzo:) :)
belly - 26-09-2012, 10:01

Z pamiętnika Hexy.

Dzisiaj w nocy bardzo się starałam być grzeczna, już wiem, że człowieki nie lubią gdy załatwiam się w domu. Ale nie dałam rady i raz nasiusiałam na podłogę :( Na szczęście "ona" jak tylko wstała wzięła mnie na trawkę, a jak tam zrobię koopacza to daje mi smaczka. Lubię te smaczki, więc zrobiłam jak "ona" lubi...tym razem dostałam kiełbaskę, pychota :)
Widziałam też, że jak czarny szef się cieszy to "ona" nie odwraca się do niego tyłem tylko głaszcze go i tarmosi za uszy. Ja też tak chcę...więc dzisiaj zrobiłam tak jak on, zamiast skakać i gryźć z radości, wzięłam w zęby zabawkę i zaczęłam kręcić pupcią najmocniej jak potrafię...i udało się!!! głaskała mnie i nawet uszka potarmosiła :D Cwaniak z tego szefa...coraz mocniej mu się przyglądam i naśladuję. Teraz lecę na trawkę...ciekawe czy będzie kiełbaska?

Ryniu - 26-09-2012, 10:05

Świetnie, aby tak dalej :)
mibec - 26-09-2012, 10:12

belly, super :)
kasiek - 26-09-2012, 11:46

belly, swietnie :)
Monisiaczek - 26-09-2012, 13:55

Hexa, trenuj pilnie, a jeszcze będzie z Ciebie porządny labek :haha:
Ryniu - 26-09-2012, 21:20

Nowe fotki Hexy:





Madzialenka - 26-09-2012, 22:05

ulala ale ma wyrko:) i jak sie zmeczyla czytaniem i nauka:)
AnTrOpKa - 27-09-2012, 01:19

Śliczna jest i z pewnością szybko nauczy się wszystkiego :) Trzymamy z moją Hexą kciuki i pozdrawiamy biszkoptową Hexę :lookdown: i Basterka oczywiście też! ;D
belly - 27-09-2012, 08:32

Z pamiętnika Hexy, dzień 4.

Wczoraj bardzo się zdenerwowałam.
Wszystko zaczęło się fajnie, "Ona" wzięła mnie na długi spacer i nareszcie mi wyjaśniła jak chodzić na smyczy, żeby ten pasek w szyje nie uwierał. To mi się podoba więc ciągle staram się pilnować żeby nie czuć paska. Choć jak są blisko koty albo dużo hałasujących konserw to zapominam się trochę :( I byłoby fajnie ale chwilę po powrocie do domu przyszedł OBCY!!!! Próbowałam go wygonić, krzyczałam z całych sił a ten intruz nic nie rozumiał. "Ona" z innego boksu zawołała mnie na smaczka (jak chce mi dać przysmak to mówi "do mnie") pobiegłam ale zaraz wróciłam wygonić obcego. I znów bieg po smaczka, i do obcego...w końcu "ona" zaczęła ze mną ćwiczyć w tym drugim boksie...chyba jej się podobało bo na koniec długo mnie miziała. Gdy wyszłyśmy z boksu obcy nadal był, położyłam się przed nim i pilnowałam go, ale nie krzyczałam już bo i tak głupol nic nie rozumiał...uspokoiłam się dopiero gdy sobie poszedł.

Dzisiaj rano "ona" się bardzo ucieszła, chyba dlatego, że podłogi nie zabrudziłam. Za to na spacerku dużo kiełbasek dostałam :)

Ryniu - 27-09-2012, 10:18

Sunia stróżująca ;)
belly - 28-09-2012, 08:31

Wspomnienia Hexy, dzień piąty.

Wczoraj "ona" wyszła z domu beze mnie :cring: Reszta człowieków została ale mi i tak było smutno :( Siedziałam cały czas z nosem przy szybie przez którą widać było jak "ona" wychodzi z podwórka. Drugi duży ludź zaczepiał mnie, kusił zabawkami ale ja czekałam, musiałam patrzeć czy "ona" wróci :( Jak wziął mnie na dwór, to nie zważając na pasek na szyi, chciałam pędzić w stronę gdzie "ona" zniknęła. Ale w końcu wróciła!!! :) :)
Duzi ludzie są bałaganiarzami, w moich ulubionych, domowych miejscach "toaletowych" zostawili na noc gazety. Nawet nie wiecie ile musiałam się napracować żeby je poprzesuwać i kulturalnie nasiusiać na gołą podłogę...udało się!!! Gazety suche leżały obok. Fakt, że "ona" wyciera "moje miejsca" paskudnie pachnącym płynem wcale mi nie przeszkadza...
I jeszcze jedno...kiedyś i tak dopadnę kota... :-P

frania i franek - 28-09-2012, 11:37

cudowna sunieczka, troszkę cierpliwości i na pewno załapie o co kaman z sikaniem na trawkę :haha: trzymamy za nią mocno kciuki z pedrem. belly, Hetka strasznie się do Ciebie przywiązała widać, że ciężko znosi rozstania. Może trzeba by częściej z nią ćwiczyć np zostawianie samej na 10 minut i poźniej wydłużać czas, pokazać że zostawanie wcale nie jest takie straszne. My naszego ćmoka uczyliśmy od maleńkości bo oboje z TZ pracujemy i pedro ten czas rozłąki wykorzystuje na porządne wyspanie się i ładowanie akumulatorów przed szaleństwem jak pan i panci wrócą. :haha: Buziaczki od Pedra dla Hetki i jeszcze raz 3mamy bardzo mocno kciuki. A pamiętnik hetki cudownie się czyta :)
Ewelina - 28-09-2012, 13:36

Kochana z niej sunia. Trzymam kciuki za cudowny dom ;*
kasiek - 28-09-2012, 14:13

slodka niunka :)
maja32.80 - 28-09-2012, 21:14

pieknosc.......trzymam kciuki za hexe ;* ;* ;* ;* ;* ;*
belly - 29-09-2012, 11:30

Dzień szósty oczami Hexy.

Wczoraj przyszedł inny obcy, taki trochę szkolony przez "ona", początkowo kompletnie mnie nie widział i nie słyszał...nie wiem jak to możliwe bo krzyczałam najgłośniej jak potrafię :-o musiałam więc zmienić taktykę. Gdy przestałam krzyczeć to usłyszałam, że "ona" do niego mówi, że się boję...jak "ona" się tego domyśliła? Przecież starałam się być groźna :-o
Później Obcy wyjął pięknie pachnącą kiełbaskę...nie mogłam się oprzeć, musiałam podejść trochę bliżej, a on mnie zawołał :-o Zdenerwowana i gotowa do odwrotu szybciutko podeszłam do niego i wzięłam kiełbaskę...a on nawet nie próbował mnie dotknąć :-o Później jeszcze parę razy mnie częstował i w końcu znudziło mi się bieganie w kółko więc przycupnęłam przy nim i nawet dałam się pogłaskać...bo ten obcy jakiś "nieobcy" się okazał. Tak delikatnie mnie miział, że w końcu zasnęłam przy jego nogach. Tak się zastanawiam, czy jeszcze kiedyś przyjdzie do nas...bo te jego kiełbaski bosko smakowały :)
Dzisiaj słyszałam dziwną rozmowę człowieków...ten większy mini-człowiek (ten co się razem uczymy ;) ) był bardzo smutny i powiedział, że on nie chce żadnego prezentu, ani na dzisiejsze imieniny, ani w ogóle...bo nic mu nie zastąpi "tego kochanego i ślicznego pyszczka"...wiecie o czym on mówił? Bo ja nic nie zrozumiałam...

Paseczka - 29-09-2012, 11:35

belly, czyżby Hexa zaczynała mieć ds?
belly napisał/a:
bo nic mu nie zastąpi "tego kochanego i ślicznego pyszczka"...wiecie o czym on mówił? Bo ja nic nie zrozumiałam...

belly - 29-09-2012, 12:45

Chyba w DT odbędzie się dłuuuuuuuuga "narada starszych"...
Paseczka - 29-09-2012, 12:48

oby owocna :D

W sumie... dziecko już podjęło decyzje...

Nikaaa - 29-09-2012, 12:51

belly, trzymamy kciukasy za pozytywne rozpatrzenie sprawy :haha:
Chociaż ja po cichu już się domyslam jaka będzie decyzja.. :lookdown:

Ryniu - 29-09-2012, 13:41

OOOOOO! Ciekawe kto kogo przekona ;)
Chelsea - 29-09-2012, 18:07

trzymamy kciuki ;D
aganica - 29-09-2012, 19:13

Gdy zobaczyłam zdjęcie.. wiecie które :D ..........Już wiedziałam... mały nie odpuści bo...
czuć tą więź między nimi, to iskrzenie i ufność.
Oby się udało bo Hexa lepszego domu .....nie znajdzie. 8)

belly - 30-09-2012, 08:34

Hexowaty dzień 6.

Wczoraj człowieki dużo rozmawiali, chyba o mnie bo ten największy ludź bardzo mi się przygląda i nad czymś myśli. Może o tym jaką kostkę mi kupić w tym "smacznym" sklepie? ;) Spytał by mnie to bym mu powiedziała a tak męczy się tym myśleniem...
Wieczorem przyszło kilku innych człowieków, byli mili, tylko nie pozwalali mi siedzieć przy stole :( szkoda bo cudowny zapach z niego dochodził... Ale za to ile rąk do miziania było...całe mnóstwo :)

Dziś "ona" powiedziała, że pojedziemy do schroniska bo tam jest ta fajna człowieka, która pokazuje mi co zrobić, żeby dostawać dużo smaczków. Fajnie :) Będzie wyżerka :)

Ryniu - 30-09-2012, 09:45

belly napisał/a:
Dziś "ona" powiedziała, że pojedziemy do schroniska bo tam jest ta fajna człowieka, która pokazuje mi co zrobić, żeby dostawać dużo smaczków. Fajnie Będzie wyżerka

Ucz się Hexa, może to ci pomoże w adopcji :)

belly - 01-10-2012, 10:47

Z pamiętnika Hexy.

Wczoraj byłam w "starym" schronisku, bardzo mnie to rozdrażniło. Starałam się być grzeczna, ale w końcu nie wytrzymałam, przestał mnie bawić pies obok mnie i..."ona" to chyba przewidziała bo gdy się wyrwałam do niego to smycz natychmiast mnie zatrzymała...nie pomyślałam, że tak mocno ją trzyma...musiała wiedzieć, że szarpnę bo ja wywinęłam piruet a "ona" nawet nie drgnęła. I zabrała mnie stamtąd. Jeszcze w domu byłam nerwowa, czarny szef kilkoma warknięciami mnie uspokoił a i "ona" długo mnie głaskała, nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudziłam się już spokojna :)
W nocy pilnowałam człowieków, ten zupełnie tyci-ludź nagle zrobił się gorący i wołał "mama"...pobiegłam szybciutko i zaczęłam lizać śpiącą "ona" po twarzy...zaraz się obudziła :) Ona myśli, że to był zbieg okoliczności ale tyci-ludź od rana pozwala mi leżeć koło siebie na łóżku i mnie mizia...nawet "po kryjomu" podzielił się ze mną swoją parówką, którą dostał na śniadanie :D

Ryniu - 01-10-2012, 11:53

belly napisał/a:
Ona myśli, że to był zbieg okoliczności

a może to nie zbieg okoliczności. Tak często bywa z psami i dziećmi.

maja32.80 - 01-10-2012, 16:07

witam gdzie mozna kupicc chuste dla psa pomoc labradorom czy cos takiego ? :)
kimsi_3 - 01-10-2012, 16:34

belly napisał/a:
Chyba w DT odbędzie się dłuuuuuuuuga "narada starszych"...


Czyżby kolejny Tż zakochał się w "blondynie"? :-o :-P :D
U mnie narada trwała prawie 2 tygodnie ;]
Noi odpowiedź była jasna : TAK :greedy:
Mamy duecik black & white :girl: :-P

belly - 02-10-2012, 21:46

Pamiętnik Hexy dzień...kolejny.

Od dzisiaj wychodzę na dwór co 3 godziny (startowałam z dwóch) i daję radę nie siusiać w domu :) "Ona" się bardzo cieszy, choć nadal nie ma humoru na nocnych spacerach...ciekawe dlaczego? przecież wtedy najwięcej kotów możemy pogonić ;)

Nie pisałam wcześniej bo czułam, że coś się wydarzy...i chyba coś się wydarzyło :-o Gdy "on" wrócił z pracy, pomiział mnie po brzuszku i powiedział, że teraz mam już domek...nie bardzo wiem o co chodzi bo przecież jestem nadal w tym samym miejscu...ale mini-ludzie zaraz zaczęli go ściskać i skakać z radości. Te człowieki to pokręcone istoty.


Ponieważ Hexa znalazła u nas swój dom na zawsze, prosimy o dołączenie jej wątku do wątków pozostałych "pańskich" psiaków :)
Niebawem niunia "wprosi" się do galerii Bastera.

Dziękuję Wam za wsparcie ;*

Kasia - pańcia Hexy (już na zawsze). :)

Milena - 02-10-2012, 21:51

belly, Hexa lepiej mieć nie mogła :) :)
Wspaniale !!

kimsi_3 - 02-10-2012, 21:51

Wiedziałam ;) Gratulacje Hexa i Tobie Kasiu nowego członka Rodziny :)
Ach te blondyny podbijajace serca Naszych Tż :-P
Pozdrawiam
Kasia :D :-P

Paseczka - 02-10-2012, 21:52

no nie... i znów sie poryczałam... przeskok z Bemola na wasz temat był zbyt wielki...
aneczka77 - 02-10-2012, 22:06

Super :haha: :haha: :haha: kolejny psiak ze schronu skradł serce człowieka ;* oby więcej takich skradzionych serc :D
Ryniu - 02-10-2012, 22:17

belly, wspaniała wiadomość
mibec - 02-10-2012, 23:03

belly, super :)
belly - 02-10-2012, 23:36

Wszystkich, którzy mieli chrapkę na Hexulę pocieszam, że w bydgoskim schronie jest jeszcze jedna śliczna "blondyneczka", która niebawem pojawi się na forum.
Dziewczyna z forum fundacji Prima ma ją odwiedzić z aparatem...i kolejna piękna "bydgoszczanka" będzie czarowała nas swoimi niewątpliwym wdziękiem i urodą :)
Ślicznotka ta dostała ponoć imię...Granda :) Ciekawe z jakiego powodu? :D Ale o tym już w innym wątku...

Trzy liźnięcia od Hexiny, która właśnie okupuje kanapę i czekamy na nowy bazarek...bo mojej "blondynce" nie wypada paradować w obroży i smyczy po starszym "bracie" :-P

Chelsea - 03-10-2012, 08:10

wspaniale ;D
Monisiaczek - 03-10-2012, 09:02

belly, :D :D Wiedziałam, że tak będzie :haha: Tak to już jest z tym labowym wirusem :-P
ANNA_MAJA - 03-10-2012, 11:03

belly, wspaniale!

Hexulka będzie już zawsze szczęśliwa dzięki Wam.


Hexulce i innym Psom w Potrzebie tego właśnie najbardziej potrzeba: DARU SERCA

Powodzenia!

belly - 03-10-2012, 12:25

MonisiaczekUważaj bo Twój komandos też może być nosicielem tego wirusa :-P :-P

Hexa jak prawdziwa czarownica rzuciła na nas urok ;) aż strach pomyśleć jaką formę ataku na serca swojego DT wykombinuje Skipper :D :-P

Madzialenka - 04-10-2012, 21:43

belly, Ciesze sie ogromnie,ze Hexa podbila wasze serca zostanie z wami na zawsze ;*
AnTrOpKa - 05-10-2012, 14:35

Super !!! :D Cieszę się niezmiernie i gratuluję nowego cudownego domownika ;D No ale cóż, imie HEXA zobowiązuję! ;* ;D
belly - 23-11-2012, 15:58

Chciałam hexowate newsy wrzucać do galerii ale aparat "umarł śmiercią naturalną" upadając z wysokości piętra :(
Pamiętnik Hexy 1 miesiąc 4 tygodnie i dwa dni od opuszczenia schronu.
Dawno nie pisałam bo w domu wiele się działo. Wyobraźcie sobie, że niedawno zrozumiałam, że w domu załatwiają się tylko Ci, którzy potrafią obsługiwać taki wysoki, śmieszny wazon (człowieki go nazywają muszlą klozetową) albo Ci, którzy mieszczą się do kuwety z piaskiem. Dla mnie "wazon" za wysoki a kuweta ciasna (sprawdzałam) więc tak jak "szef" i ta śmieszna, kudłata "krówka" załatwiam się na spacerach. Na razie chodzę na spacerki sama...bo człowieki mówią, że jeszcze ćwiczyć chodzenie muszę.
Odkryłam też super zabawki o nazwie buty lub papcie...super gryzaki :-P ale człowieki dobrze je chowają i tylko czasami uda mi się jakiegoś dorwać :haha:
Ostatnio pojawiły się w domu takie wiaderka z kolorową mazią w fajnych kolorach...raz nawet udało mi się wytarzać w fioletowej...było super i byłam piękna :-P ale pancia ma chyba inny gust bo zaraz do wanny mnie wsadziła :< Trudno...spróbuję raz jeszcze, tym razem w jaśniejszej...może jej się spodoba :-P
A tak w ogóle to człowieki czasami mojego imienia nie pamiętają bo często mówią o mnie "miss gracja". Dziwne, że tak się dzieje zawsze gdy spadnie coś z ławy (całkiem samo) albo w zabawie przydepnę pancia w okolicy zapięcia spodni :-P ...tylko wtedy on jakiś taki zdziwiony się robi i głos dziwnie zmienia...ciekawe dlaczego?
Ogólnie w domu jest fajnie, szczególnie w nocy gdy śpię przytulona do człowieków na ich legowisku. I jedno co mnie dziwi to fakt, że o miskę z nikim walczyć nie muszę, bo każdy ma swoją :-o , ale na wszelki wypadek moją opróżniam z prędkością światła. W końcu ostrożności nigdy za wiele :)
To będę już kończyć bo w kuchni coś smacznie pachnie i muszę pilnować, żeby podłoga czysta była :)

kasiek - 24-11-2012, 07:44

belly, pamietnik milo sie czytalo ,czekam na fotki miss gracji :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group