| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Złe samopoczucie?
Almathea83 - 17-08-2012, 10:38 Temat postu: Złe samopoczucie? Hej,
właśnie napisała do mnie właścicielka mieszkania, że Moreno chyba się źle czuje, praktycznie cały czas leży i nie zjadł patyczka wędzonego jak mu dała. Rano jak wychodziłam, wszystko wyglądało dobrze, na spacerze faktycznie prawie wcale nie ciagnął i może był trochę uspokojony. 2 dni temu sporo pobiegał, więc możliwe też że do teraz ma zakwasy.
Czy Wasze pieski mają czasami gorszy dzień tak zupełnie bez powodu?
Trochę się martwię a do zakończenia pracy jeszcze kilka godzin
zaba - 17-08-2012, 10:40
Almathea83, mają. A nie zapowiada się np. u Was na burzę? Rocco wtedy zawsze chodzi bardzo niespokojny i nie chce smakołyków.
Almathea83 - 17-08-2012, 10:44
zaba, raczej nie, właśnie się rozpogadza. Kasia pisze, że jak go woła to macha ognem ale nie wstaje raczej nic nie zjadł na dworze co by go mogło np. zatruć
mibec - 17-08-2012, 10:44
Almathea83 pies jak czlowiek, tez czasem moze miec gorszy dzien.
zaba - 17-08-2012, 10:46
Almathea83, tak jak mówi mibec, może mieć gorszy dzień. Nie ma co się martwić na zapas
Mój czasem chodzi i "płacze" i nikt nie wie o co mu chodzi.
Almathea83 - 17-08-2012, 10:47
ale on tak nigdy nie miał a jak zeżarł jakąś trutkę
mibec - 17-08-2012, 10:50
Almathea83, a wlascicielka bedzie caly dzien w domu?
Almathea83 - 17-08-2012, 10:54
mibec, niekoniecznie, ona uczy języka i ma zajęcia w ciągu dnia, nie wiem jak dzisiaj.
tenshii - 17-08-2012, 11:00
Ola, nie martw się - kilka godzin nie zrobi różnicy
Napisz jej, żeby mu dała kawałek na przykład jakiejś kiełbasy czy innego pycha smaka.
Sprawdzimy czy ma apetyt
Almathea83 - 17-08-2012, 11:30
tenshii, nie trzeba było nawet pycha smaka- po chrupki przyszedł, po namyśle zjadł też patyka suszonego na spacer też chętnie poszedł, ale cały czas leży może go te łapki bolą czy coś..
dominika92 - 17-08-2012, 11:33
Almathea83, może właścicielka nieświadomie oczywiście i nie specjalnie wyolbrzymia? Może po prostu pies jest zmęczony a jej się wydaje, że coś się dzieje?
Nawet Hela miewała dni kiedy tylko spała i nic jej się nie chciało.
Almathea83 - 17-08-2012, 11:39
dominika92, dzwoniłam do niej przed chwilą i nie miała paniki w głosie, więc co najwyżej mnie może ponosić wyobraźnia- niestety! Moren nie ma być czym zmęczony bo spał w nocy z 9 godzin, a że zawsze jest towarzyski i biega za piłeczką a nagle tego nie robi- to Kasia napisała o tym do mnie. Dlatego też się martwię bo psiak nigdy tak nie miał..
mibec - 17-08-2012, 11:40
Almathea83 pozwolcie psiakowi poodpoczywac
dominika92 - 17-08-2012, 11:41
Almathea83, ale sama piszesz, że miał dużo ruchu, więc odpoczywa, nic dziwnego. Prawdopodobnie nie ma żadnego problemu. Hela też taka jest, a zdarza jej się że ma dni kiedy tylko leży i śpi.
Almathea83 - 17-08-2012, 11:50
dzięki Dziewczyny, trochę się uspokoiłam bo muszę się skupić na pracy.. O 16 lecę do Moreniaka i sama sprawdzam co i jak, oby mu się tylko nie pogorszyło
AnIeLa - 17-08-2012, 11:55
| Almathea83 napisał/a: | | Dlatego też się martwię bo psiak nigdy tak nie miał.. |
Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Asior dzisiaj śpi, w nocy spał,rano wlazła do łózka i spał, jechał w aucie i spał i teraz też śpi (patrząc jednym okiem czy do łózka go nie zaproszę ).
nata - 17-08-2012, 12:08
| AnIeLa napisał/a: | Asior dzisiaj śpi, w nocy spał,rano wlazła do łózka i spał, jechał w aucie i spał i teraz też śpi (patrząc jednym okiem czy do łózka go nie zaproszę ) |
Polka przyjeżdża na działkę i kładzie się spać
Obecnie śpi jakieś 3/4 życia
Almathea83, bez paniki, psiak Ci dojrzewa
Karoola - 17-08-2012, 14:18
Almathea83, mój Brown też jak nie je, nie jest na spacerze/treningu ... to śpi Ostatnio nawet na spacerach co jakiś czas robi sobie odpoczynek i kładzie się
Więc spokojnie, a jak wrócisz, to daj znać co z nim
kolorowooka - 17-08-2012, 14:26
Almathea83 mam nadzieje, ze Moreniak ma dzisiaj dzien spiocha.
Rysia88 - 17-08-2012, 14:28
Atos już od dawna w domu praktycznie cały czas śpi... też jak się to zaczęło się martwiłam, że może chory...może coś go boli... w domu jakby psa nie było - uaktywnia sie jak ktoś przychodzi - trochę się popisuje itp. i dalej idzie spać
Almathea83 - 17-08-2012, 14:38
Chciałam oznajmić, że Kasia właśnie wróciła do domu i skrobnęła mi smsa- Moreniak żywy, w sensie pobudzony (ale też i żyje ), łazi za nią, lata za piłką, więc chyba wszystko wróciło do normy
przetrzepię mu 4 litery jak wrócę, że tak pańcię nastraszył zdalnie
AnIeLa - 17-08-2012, 15:00
| Rysia88 napisał/a: | Atos już od dawna w domu praktycznie cały czas śpi... też jak się to zaczęło się martwiłam, że może chory...może coś go boli... w domu jakby psa nie było - uaktywnia sie jak ktoś przychodzi - trochę się popisuje itp. i dalej idzie spać |
I dobrze, dla mnie pies w domu powinien odpoczywać. Ganianie i szaleństwo na dworze w domu spokój preferuje
Almathea83 - 17-08-2012, 15:12
żeby nie było- Moreno też odpoczywa, dużo śpi itd ale ma też okresy aktywności, wtedy trochę rzucam mu piłeczkę czy się przeciagam. Czasami też łazi jak cielak za ludziem i asystuje w kuchni ale widocznie dzisiaj coś zaniepokoiło właścicielkę, że aż do mnie napisała (chyba to, że nie zjadł patyczka bo przecież on wszystko zjada od razu )
Ewelina - 17-08-2012, 16:46
Almathea83, Może tęskni za tobą po prostu.
Almathea83 - 17-08-2012, 20:40
Ewelina, też o tym myślałam, ale chyba po prostu był zmęczony i odsypiał albo może i się źle czuł czy coś, teraz jest już wszystko ok, byliśmy na spacerze, wybiegał się co niemiara i nie wygląda na zamulonego ale stracha mi niezłego napędził- i to na odległość
Dokite - 17-08-2012, 20:50
Almathea83, może go jakaś nostalgie dopadła? nagła, nieokiełznana tęsknota za Pancią?
Pancia przyszła i poooooooszłoooooooooo!
Tola - 18-08-2012, 17:42
Almathea83, ja myślę że każde zwierzątko może mieć dzień śpiocha lub leniwca
chciałam Cię pocieszyć i powiedzieć Ci, że nasze susły - baaaardzo żywotne zwierzęta - reagują np. na pogodę, w deszczowe dni, zimne albo jak jest niskie ciśnienie - śpią jak "susły" i potrafią przespać nawet cały dzień
nasze psiaki też tak miały
Shuurei - 05-01-2013, 20:47 Temat postu: Czy to coś poważnego? Od wczoraj wieczorem Sora bardzo dziwnie się zachowuje. Dużo gorzej chodzi, czasami kładzie się i się trzęsie, nie chce wejść po schodach. Mimo, że ma już swoje 10 lat, to nigdy aż tak źle nie chodziła. Podejrzewam, że mogła sobie coś naciągnąć, bo przedwczoraj trochę pobiegała, ale to by była trochę późna reakcja. Czy to może być coś poważnego?
Maleńka - 05-01-2013, 20:53
Shuurei, a badacie jej stawy? Warto isc do weta..
Ewelina - 06-01-2013, 12:48
Shuurei, I jak jest dzisiaj?
Shuurei - 07-01-2013, 22:45
Z Sorą już wszystko w porządku. Pojechaliśmy do weterynarza i okazało się, że jej się zrobiło coś na kręgosłpie i ją to uciskało. Dostała 3 zastrzyki i być może będzie musiała brac jakieś tabletki. Weterynarz powiedział, że to normalne u starszych psów.
Przepraszam że tak późno, ale przez to całe zamieszanie zupełnnie zapomniałam o tym poście.
nathaliena - 07-01-2013, 22:54
Shuurei, w tym wieku, jak najbardziej stawo-wspomagacze wskazane. Trzymam kiciuki za zdrówko Sorci. Po zastrzykach zawsze jets lepiej, ale musicie uważać, bo ona nie czując bólu teraz, nie ogranicza się i później może być gorzej (u nas tak się zdarzyło).
Quaddo - 12-08-2013, 19:11 Temat postu: pies zachowuje się nietypowo Quaddo dzis zachowuje się dziwnie. jest osowiały, mąż mówi, ze wczesniej piszczał nez powodu, śpi bardzo płytko, nie chce się bawić, zaczał się łasić, żeby spać na kolanach (wcześniej tego nie robił - lubi zasypiać przy nas, albo na naszyc stopach, ale jeszcze nie było, żeby spał na kolanach).
najgorsze - niepodekscytowal się jak mu jeść dziś dawałam. owszem usiadł, podał łapę, ale normalnie przypomina diabła tasmańskiego jak tylko słyszy hasło "jedzonko".
rano, zanim wyszłam do bracy zachowywał się normalnie (jak głupol )
dziś mu z pyska wyciągnełam ślimaka, wiem, że ślimaki sa dla psów miebezpieczne, ale nie zdążył go zjeść, zreszta to był taki ślimak w skorupie, a te podobno nie są grożne, tylko te czarne.
wcześńiej obrobił skórzany pasek.
Pattina - 12-08-2013, 19:57
Quaddo, Hmm może czymś się zatruł , nie ma kleszcza może ? Może miał w ostatnim czasie ?
Warto byłoby się skonsultować z wetem
Quaddo - 12-08-2013, 20:05
kleszcza nie ma, ani nie mial. jutro i tak mamy"przeglad" u weta.
ma suchy i cieply nosek.
moga to byc zabki moze?
Mistycom - 12-08-2013, 20:11
Od ząbków to psy gryzą, a nie stają się osowiałe. To nie ludzkie dziecko
Jak dla mnie to coś mu dolega, może faktycznie się czymś struł albo coś zjadł/połknął niestrawnego. Poobserwujcie go do jutra. W wielu wypadkach psy jak mogą przeczyszczają sobie same jelita (np. moja Luna niedawno połknęła niespostrzeżenie 2 pestki od brzoskwini i w nocy obie zwymiotowała - dzisiaj już pestki nie tknie ). A jak jutro będzie dalej osowiały, to podczas wizyty u weta powiedzcie co się dzieje, on zapewne coś wiecej poradzi.
Quaddo - 12-08-2013, 20:24
ja na prawdę się staram uważać, ale to taki mały odkurzacz!
też mi się wydaje, że jednak coś zjadł.
Mistycom - 12-08-2013, 20:31
Quaddo, uważać można bardzo, ale nigdy nie będziesz w stanie upilnować takiego małego pieska. Dlatego na pewno nie obwiniaj się o nic. Takie przypadki się zdarzają. Najważniejsze to szybko reagować Będzie dobrze
A może wcale nic mu nie jest złego, tylko ma gorszy i dzień i chce się poprzytulać
Karoola - 12-08-2013, 20:41
| Mistycom napisał/a: | Od ząbków to psy gryzą, a nie stają się osowiałe. To nie ludzkie dziecko
|
A według mnie pies ma prawo być osowiały od ząbków. To, że nie każdy pies tak reaguje, nie znaczy, że żaden nie może Choć nie mówię, że to jest przyczyną w tym przypadku.
Niektóre psy z bardzo grubym podszerstkiem (szpice, pierwotne) mogą na intensywną wymianę sierści tak reagować. Wydawałoby się 'durny powód, niemożliwe', a jednak
Quaddo - 12-08-2013, 21:32
rzeczywiście kłaczy - gubi swoje szczeniackie futerko chyba. bo sierść ma po za tym piękna i błyszczącą.
[ Dodano: 12-08-2013, 21:37 ]
widzę po waszych komentarzach, że po prosty panikuję jak głupia.
jutro weterynarz tak czy siak, mamy umówiona kontrolę więc jak coś będzie się działo to nam powie, może Mistycom ma rację i mi po prostu piesio hafta puści w nocy i sobie ulży.
Almathea83 - 12-08-2013, 21:48
Quaddo, ja też panikuję, a to dowód, kiedyś założyłam podobny temat (chyba można scalić)
http://forum.labradory.or...?t=8082&start=0
Mistycom - 12-08-2013, 22:01
Quaddo, nie uważam, że panikujesz. Masz pełne prawo i uważam że to całkiem zdrowy objaw, że się martwisz i pytasz co może dolegać Twojemu pieskowi. W takich chwilach dobrze jest przeczytać komentarze innych bo one sprawiają, że zaczynamy trochę trzeźwiej myśleć a przede wszystkim zwracamy uwagę na różne szczegóły,które nam samym do głowy nie przyjdą.
Quaddo - 12-08-2013, 22:10
Almathea, Mistycom dzięki, serio!
to nasza pierwsza psina! więc się boimy o niego, jak rodzice o pierwsze dziecko
[ Dodano: 13-08-2013, 08:24 ]
melduję, że mój świrus czuje się dobrze. broji jak dzik
Mistycom - 15-08-2013, 21:03
Quaddo, ciesze się bardzo
Dla przyszłych "panikujących" dodam, że przedwczoraj wieczorem jak wyszłam z Luną na spacer to zrobiła taką dziwną, dłuuuuugą kupę. Miała jakieś 12cm i się nie urwała. Ponieważ sprzątam po piesku postanowiłam się jej przyjrzeć, bo jakaś dziwna była. Po chwili obserwacji stwierdziłam, że to jest coś, co Luna musiała zjeść. Myślałam, że jakiś sznurek czy coś... I po chwili myślenia z przerażeniem stwierdziłam, że Luna połknęła moją rajstopowa podkolanówkę :O Więcej w tym szczęścia niż rozumu. Naprawdę nie wiem skąd ona wyciąga te moje podkolanówki, których ja sama czasami znaleźć nie mogę.
Quaddo - 15-08-2013, 21:20
| Mistycom napisał/a: | | których ja sama czasami znaleźć nie mogę. |
heheee...
teraz wiem na kogo będę mogła zwalać brak podkolanówek
Mistycom - 31-08-2013, 21:22
Ostatnio mąż mi powiedział, że Luna wydaliła już 3 moją podkolanówkę. Jestem przerażona, a zarazem ciesze się, że to wydala. Inna sprawa, że człowiek się tak nie denerwuje jak nie wie co pies zżarł.
Niestety dzisiaj widziałam co Luna połknęła i trochę oblatuję strachem, bo i jej kupki zmieniły konsystencję na nieco luźniejszą. Na 2 kupki, 1,5 było w stanie stałym, ale po chwyceniu rozpada się. Póki co obserwuję, bo Luna dzisiaj się nabiegała na działce i jest trochę zmęczona, ale po spacerku ma ochotę na zabawę kongiem. A co zjadła? Zjadła, tzn połknęła pękniętego balona Chciałam, żeby go wypluła, ale była tak rozbrykana, że ani nie zareagowała na komendę, ani nie dała się złapać. Po prostu w trakcie ucieczki łyknęła i już. Mam nadzieję, że flak po balonie podzieli los skarpetek i w ciągu 3 dni, zostanie wydalony
evecious - 31-08-2013, 21:26
Spokojnie, wydali go
Rico też sie zdarzyło...2 razy. A dowiedziałam się o tym jak sprzatałam po nim qpkę
Mistycom - 01-09-2013, 10:19
evecious, dzięki, uspokoiłaś mnie odrobinę
Chelsea - 01-09-2013, 11:43
Mistycom, musicie uważać na Lunę, Czesia czasami podjadała na dworze to kupiłam kaganiec parę wyjść na dwór w nim i się skończyło zawsze mówię Fe i Czesia odchodzi | Mistycom napisał/a: | | Zjadła, tzn połknęła pękniętego balona |
miejmy nadzieje że wydali, obserwuj ją jak coś Cię zaniepokoi to biegiem do weta
Mistycom - 01-09-2013, 19:52
No i już po strachu Balon poza ustrojem Luny
Chelsea, wierz mi, że staram się uważać. Patrze kilka metrów przed siebie, żeby zlokalizować podejrzane, potencjalne "smakołyki". Na spacerze w 99% udaje mi się Lune odciągnąć, mówiąc przy tym "nie wolno". Również w 95% przypadków, kiedy coś weźmie do pyska, i powiem "nie wolno" (czasami kilka razy) to wypluwa.
No ale z tym balonem, to było tak szybko, że nie zdążyłam mrugnąć okiem. A ona w zabawie, chciała mi uciec i zapewne nie do końca umyślnie połknęła go. Na całe szczęście już wykupkała gumę i mamy spokój
Quaddo - 01-09-2013, 20:14
ja nie wiem, wg mnie nie da się ich upilnować do końca. na spacerze już jest grzeczny omija wiele rzeczy. (swoją drogą dlaczego ludzie tyle śmiecą!)
ale jak się strachu najadłam w tym tygodniu ! po akcji wykładzina (pal licho wykładzinę, ale dwa gwożdzie leżały na podłodzę, bałam się że zeżarł jakiegoś), była znów akcja klamerka.
wyprałam jego legowisko i powiesiłam w ogrodzie na lince, wg mnie było to po za jego zasięgiem. musiało mu sie nie podobać, bo jakimś cudem dał radę doskoczyć i zdjąc to.
i tak go zastałam - zadowolonego na maxa, leżącego na swoim legowisku i obrabiającego klamerki. połowa jednej klamerki znikneła, wyskrobałam co tam miał w pysku, ale i tak zdążył coś połknąć.
Mistycom - 01-09-2013, 20:53
Quaddo, no nie da się, nie da.
Ja jednak jestem nieco wprawiona w reakcjach szybkiego typu, bo mam za sobą 4 lata pilnowania małego dziecka Jeszcze dzisiaj się wkurzam, kiedy mąż z synkiem siedzą w jednym pokoju, a ja np. w drugim czy tez w kuchni i ja słyszę, że mój synek robić coś czego nie powinien, a mąż siedząc obok niego - nie Z psem zresztą jest podobnie
klaudia1234 - 02-09-2013, 13:51
| Mistycom napisał/a: | | Ja jednak jestem nieco wprawiona w reakcjach szybkiego typu, bo mam za sobą 4 lata pilnowania małego dziecka |
To przynajmniej jesteś przygotowana na pomysły laba
Mistycom - 02-09-2013, 19:41
klaudia1234, tylko częściowo. Pomyły laba chwilami przekraczają moje wyobrażenia Ale to może dlatego, że jednak już jestem ta"stara"
|
|