| |
forum.labradory.org
|
 |
Inne zwierzęta w potrzebie - Wilczuś ciągle czeka na swojego człowieka ...
Ryniu - 29-04-2012, 17:50 Temat postu: Wilczuś ciągle czeka na swojego człowieka ...
| Cytat: | Prosze o pomoc w znalezieniu domku,domku tego jednego ,jedynego,tego juz do końca ....Wilczuś czeka juz bardzo długo...to psiak w srednim wieku ,ma ok 6 lat. Dla nas 6 lat to prawie chwila,zwlaszcza gdy mija nam w spokoju i szczęsciu,dla Wilczusia ta chwila z pewnościa była wiecznością...znam tylko pokrótce jego przezycia , o czym nie wiem wole nie mysleć...
To co wiem o Wilczusiu opisujem ponizej :
Pewnego dnia Wilczus pojawil sie na stacji PKP w małej mieścinie,prawdopodobnie został tam porzucony...czekał az ktos sobie o nim przypomni ,az zauważy ,ze go mu brakuje ,az zateskni...nic takiego sie nie stało...za to innym Wilczus strasznie przeszkadzał,był przeganiany,bity...potem dojrzały go dobre dusze,które dbały o to ,zeby Wilczusiowi nie brakowalo jedzenia,postarały sie o budę,ale Wilczus i tak juz stracił zaufanie do ludzi ,trzymał dystans...bo jak tu ufac jak jedni karmili ,chcieli przytulić a drudzy kradli jedzenie ,przeganiali,walili w bude albo celowo najechali na Wilczusia samochodem dostawczym...tak, celowo,tak dla zabawy...dla Wilczusia ,jak mozna się domyslac ,nie było to zabawne...zlamanie kości udowej z przemieszczeniem nie jest zabawne...Wilczus nie dał sobie pomóc swoim opiekunkom ,cierpiał w samotności wyjąc z bolu...łapa sie zrosła,wytworzył sie staw rzekomy,łapa jest krótsza,ot taka pamiatka po "dowcipnym" kołku nazywajacym sie człowiek ...to jeszcze nie wszystko ...gdy Wilczus odzyskał sprawność ,lapa zrosła sie po swojemu ,stał sie ofiara kolejnej zabawy człowieka,tym razem ktos zrobil sobie z niego zywa tarczę,Wilczus został postrzelony ze śrutu,efekt-bezwładny ogon...Nazbierał Wilczus troche tych pamiatek ...
Od ponad roku Wilczus jest u mnie ,przez ten czas bardzo sie starał zaufac od nowa człowiekowi,jakby wiedział że to jego ostatnia szansa,ze kolejnej pamiatki nie przeżyje...
W tej chwili Wilczus to nie ten sam pies co wtedy ,gdy trafił do mnie.Trzyma sie zawsze blisko człowieka,kladzie sie zawsze jak najblizej nóg,zaczepia do zabawy.Jest bardzo madry i zrównoważony,zgadza się bez problemu z innym psami...nie boi sie juz obcych,jakby wiedział,ze w tym domu zaden człowiek go nie skrzywdzi...Jednak slad przeszłości pozostał...Wilczus nadal boi sie podniesionego glosu ,reki,gwałtownych ruchów,kuli sie i oddala...
Dla Wilczusia najlepszy byłby dom z ogrodzonym terenem,ten pies biegajacy kiedys po całej okolicy teraz najpewniej czuje sie blisko domu,wyjscia poza posesje są dla niego stresujace...
Wilczuś jest wykastrowany
zaszczepiony p/wściekliźnie i p/chorobom wirusowym
jest zaczipowany
kontakt 502-104-434
protas69@wp.pl |
http://www.facebook.com/events/409836202374883/
Madzialenka - 29-04-2012, 20:29
Udostepnione.Biedny psiak
Chelsea - 18-08-2013, 16:55
Wilczuś wciąż czeka " niestety,nikt o niego nie pyta "
Małgosia35 - 07-09-2013, 23:41
Czy ktoś wie ,gdzie znajduje się Wilczuś ?
Chelsea - 08-09-2013, 07:41
Małgosia35, pisała z ta Panią Wilczuś ma u niej Dt z tego wygląda że dożywotnie
"no tak,ale powinien miec swojego człowieka,a nie zyc w stadzie kilkudziesięciu psów. On sie tu dobrze czuje,ale nie ma wyboru hehe i nie wie,ze gdzie indziej byłoby mu lepiej "
|
|