| |
forum.labradory.org
|
 |
NEWS - Zagrożenie wścieklizną na Śląsku
tenshii - 05-11-2011, 14:26 Temat postu: Zagrożenie wścieklizną na Śląsku "Miejscowości Siedliszowice oraz część Pradeł w powiecie zawierciańskim zostały uznane przez powiatowego lekarza weterynarii w Zawierciu za obszar zagrożony wścieklizną.
Miejscowości znajdują się na terenie gminy Kroczyce na jurze krakowsko-częstochowskiej.
- Stwierdziliśmy jeden przypadek wścieklizny u lisa. Nasze wcześniejsze podejrzenia potwierdzone zostały badaniami – powiedział w sobotę powiatowy lekarz weterynarii dr Ireneusz Gewald.
W ramach zarządzenia powiatowego lekarza weterynarii w Siedliszowicach oraz Pradłach zostanie przeprowadzona akcja sprawdzająca szczepienia psów. - Właściciele zwierząt muszą na razie trzymać psy pod kontrolą, nie mogą ze zwierzętami wychodzić do lasu – tłumaczył Gewald.
Dodał, że zgodnie z procedurą w najbliższym czasie zostanie przeprowadzony tzw. odstrzał sanitarny lisów (co najmniej 2 lisów), w celu dalszych badań."
Źródło
Dokite - 05-11-2011, 21:19
W Trójmieście są zrzucane specjalne szczepionki dla lisów przeciwko wściekliźnie. Obowiązuje wówczas zakaz wstępu do lasu z psami i zwierzakami, mogącymi zjeść taką szczepionkę. Czy orientujecie się, jak taka szczepionka działa na psiury? Czy jest dla nich szkodliwa, czy nie można wchodzić do lasu, żeby psiaki nie zjadły tego i żeby po prostu nie zabrakło dla lisów? Nie wchodziłam z Zargo w okresie kwarantanny, ale tak mnie to zastanawia...
Palinka - 05-11-2011, 22:30
Dokite, jakiś czas temu Moris wylizywał coś namiętnie na spacerze na polu. Wyglądało jak opakowanie po tabletce i jak zaczął znajdować to co chwilę, to dopiero skojarzyłam, że to szczepionka na lisy. W necie przeczytałam, jakie to jest niebezpieczne, więc od razu pojechaliśmy do naszej wetki. Stwierdziła, że nic mu nie będzie, tym bardziej, że on tylko wylizywał resztki i kazała go tylko obserwować. Mówiła, że spokojnie możemy chodzić tam na spacery, że musiałby tego bardzo zjeść żeby coś się stało, ale ja jestem panikara i czekałam kilka tygodni. Lepiej dmuchać na zimne
Maleńka - 05-11-2011, 22:32
Slyszalam wlasnie o tym Śląsku w radiu
Dokite - 05-11-2011, 22:33
Palinka,
Też tak myślę, więc nie wchodzimy do lasu w okresie kwarantanny, ale byłam ciekawa jaki wpływ na psy ma zjedzenie takiej szczepionki.
[ Dodano: 05-11-2011, 22:34 ]
A że jest niebezpieczne to nie wiedziałam... W jaki sposób niebezpieczne? Wiesz coś dokładniej?
Palinka - 05-11-2011, 23:04
Że jest niebezpieczne to wyczytałam gdzieś w artykułach w necie, pisało żeby jak najszybciej udać się do weterynarza itp. Nasza wetka mówiła, że to jest tylko dodatkowa dawka szczepionki, że zawiera żywy szczep wirusa - taki jak szczepionka, którą młody dostał, a jedynie jakby był w niej martwy szczep, to mógłby się pojawić jakiś konflikt czy coś takiego... Skomplikowane to było No i mówiła, że musiałby tego bardzo dużo zjeść, żeby coś się stało, ale ile to nie wiem...
|
|