forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Labek i łóżko

Lorena - 03-03-2008, 16:38
Temat postu: Labek i łóżko
Pozwalacie swoim pociechom spać w łóżku z Wami??
dewuska - 03-03-2008, 17:32

ja nie tylko pozwalam, ale nawet to lubię ;D
Lorena - 03-03-2008, 17:36

heh mój łobuz mały jeszcze " nie ma czasu" spać w łóżku, jak na razie jest zbyt ruchliwa żeby wyleżeć w łóżku, a ja tak bym chciała spać z nią::)
dewuska - 03-03-2008, 17:43

Lorena napisał/a:
ja tak bym chciała spać z nią::)

jeszcze przyjdzie na to czas :)
jak Gringo był mały to też z nami nie spał, bo nie dawał rady wgramolić się na łóżko :D teraz też nie przesypa raczej całej nocy, bo mu jest za gorąco...

Ryniu - 03-03-2008, 17:45

Cytat:
ja nie tylko pozwalam, ale nawet to lubię

A co na to TŻ ? ;)
My też lubimy we trójkę :) - ale to nad ranem się zdarza ;)

Jola - 03-03-2008, 17:46

U mnie podobnie - Tara pakuje się do łóżka, ale szybko ucieka na podłogę blisko drzwi lub okna.. :(
dewuska - 03-03-2008, 17:49

Ryniu napisał/a:
A co na to TŻ ?

sam przyprowadził Gringo do domu to teraz musi ponosić konsekwencje swojej lekkomyślności :D

AnTrOpKa - 03-03-2008, 19:40

dewuska, :D :D :D

Nam do łóżka Hexa pakuje się około 7:00 i śpi do oporu ;]
Przy tym strasznie się rozpycha :->

gusia1972 - 03-03-2008, 20:30

a Kala z założenia miała być zdyscyplinowanym psem i ... nie spać z nami w łóżku, nie siedzieć na fotelach i kanapie :D
noo i pokolei zdobywała i zdobywała aż zdobyła wszystko :haha:
zaczeła od spania na fotelu - ale z niego wyrosla
potem pakowała nam się do łóżka - wyganialiśmy ją aż ... odechciało nam się ją wywalać i zaakceptowaliśmy ja w łóżku :) ma tam swoje miejsce w nogach na rogu :-P
a teraz to juz sama jej robię miejsce i wołam aby wskoczyła :-P :-P

Bora - 03-03-2008, 20:32

A ja dziś postanowiłam, że koniec tego dobrego! Nie ma spania w pościeli! Kropka.

Bora kładzie sie w błocie przed psem, nie raz w kupie, w kałuży... kąpie ją jak wracam, wycieram... no ale.
Więc legowisko zamówione, te dotychczasowe wyprane, koce wyprane. Bora dziś bedzie prana :D i skończyło się.
Poza tym rozwala sie niemiłosiernie, drapie mnie jak chce żebym sie przesunęła, śpi mi na głowie (dosłownie) szczeka jak ma wg niej za mało miejsca, wierci sie... no meksyk. Poza tym kanapę traktuje jak podłogę... Nie wiem jak tego dokonam, jak przekonać ją, że ma spać na podłodze. Pewnie upłynie kilka miesięcy ale damy rade.

AnTrOpKa - 03-03-2008, 20:55

Bora napisał/a:
śpi mi na głowie (dosłownie)

Bora, rozwaliłaś mnie :D :D :D :D :D :D

Lorena - 03-03-2008, 21:02

Bora widzę, że trudne sobie zadałaś zadanie, trudno odzwyczaić psiaka spania w łożku, choć ja na razie nie mogę jej przyzwyczaić do spania w nim!
inkapek - 03-03-2008, 22:14

Bora powodzonka :D
Moja klucha z nami śpi od nocy do rana. Nawet na chwilkę nie schodzi. Ona nie ma prawa ze mną nie spac :) bo ja bez niej nie zasnę :( W nocy potrafię wstać i sprawdzić gdzie śpi (szukam jej maleńskiej....ale to z troski w końcu dobra ze mnie mama :-P ).
Neska śpi tam gdzie ma na to ochotę, a ciekawostką jest to że w wyrku śpi tylko wtedy kiedy my w nim jesteśmy a tak idzie na swoje posłanko i to z własnej nieprzymuszonej woli ;D

DODO - 03-03-2008, 22:57

Od pierwszego dnia w nowym domu położyłem go na łóżku. Przez pierwszy tydzień przesypiał w nim przez całą noc, dopiero jak poczuł się pewniej to zaczął schodzić i kłaść się gdzie popadnie. Przez większość nocy Max nie wchodzi mi na łóżko. Dopiero nad ranem pakuje się delikatnie obok mnie. Wchodzi pod kołdrę, odwraca się do mnie plecami i kładzie główkę na podusi.

Denerwujące jest tylko to, że wówczas mi jest za ciepło i to mnie budzi :->

Powoli robi się coraz większy i jak położy się w nogach to wręcz trzeba spać skulonym. Staram się mu pokazać, że to ja jestem Panem na łóżku a on jest jedynie gościem. Ciekawe jest to, że to gość zazwyczaj wygrywa :mmm:

mala85 - 04-03-2008, 15:20

A ja hmmm od małego nie pozwalam się kłaść do łóżka i na dobre mu to wyszło :-P :-P :-P ma swoje duże legowisko na przedpokoju i mu starcza.
Ostatnio kupiłam mu legowisko do pokoju żeby był blisko mnie ale do łóżka nie wchodzi :haha: ;*

Lorena - 04-03-2008, 15:22

oo to widzę, że pańcia stanowcza jest bardzo :) a ja chciałabym żeby Lorena ze mną spała, a ona nie chce :(
mala85 - 04-03-2008, 15:35

z czasem na pewno Ci wskoczy do łóżeczka nie martw się :-P :-P ;* ;*
Lorena - 04-03-2008, 15:37

jak na razie to przychodzi w nocy jak się budzi i opiera się łapami o łóżko kładąc głowę na łóżku, ale to tylko chwilkę trwa. Na leżenie w łóżku to ona "nie ma czasu"
gusia1972 - 04-03-2008, 18:47

za mała jest pewnie jeszcze nie może wskoczyć :)
iness8@o2.pl - 04-03-2008, 19:10

A u nas było tak...
Już wcześniej było ustalone że pies nie będzie spał w łóżku (to oczywiście nie był mój pomysł) ponieważ jesienią ubłocony psiak pakowałby się do łóżka. Poza tym było ustalone że ma to być suczka. Gdybyśmy pozwolili wchodzić do łóżka to potem nie zrozumiałaby że jak ma cieczkę to jej wchodzić nie wolno.
Ale z Pumą było inaczej, była rozpieszczana, sama wchodziła sobie na łóżko. Gdy miała 6 miesięcy w końcu była oduczana i szybko się nauczyła że na łóżko wchodzić nie wolno.
Teraz one wchodzą sobie do połowy a łapy sobie wiszą :-P

monika m - 04-03-2008, 19:52

U nas Czarnej nie wolno wchodzić na pościel. Mój TŻ bardzo nie lubi sierści na poduszce. Ona dobrze o tym wie i nawet nie próbuje. Ale za to jak tylko Pan idzie do pracy wskakuje mnie przywitać i tak już zostaje ;D Czasami się przymila stojąc na tylnych łapach, a potem powolutku, pocichutku i i cała jest u góry. :)
Lorena - 04-03-2008, 20:59

hehe czyli taki mały kombinator:) skąd ja to znam :)
Ryniu - 05-03-2008, 10:40

monika m napisał/a:
Mój TŻ bardzo nie lubi sierści na poduszce.

Przecież wtedy jest bardziej miękko pod głową ;) (Czyżby TŻ nie zaraził się jeszcze Labradorowirozą?)

anna34 - 05-03-2008, 10:57

Nasz Chopper też miał nie spać w łóżku(takie było założenie mojej połówki),ale potem sie dowiedziałam,że jak ja jestem w pracy na dyżurze to mały śpi z nim w łóżku i przestałam się tym przejmować.Wchodzi do łóżka i schodzi z niego w ciągu nocy z 5 tysięcy razy,kładzie sie gdzie chce,nawet na naszych głowach póki Mariusz sie nie wkurzy.A legowiska swoje ma 2 i tylko leżą i miejsce w domu zajmują,nawet 5 minut w nich nie leżał w ciągu swojego 8 miesięcznego życia.
Bora - 05-03-2008, 14:37

No a ja walczę. Borze przestało się podobać, że każę jej schodzić i gryzie mnie po rękach. Stawia się, szczeka na mnie, warczy... zaczynam sie obawiać, nie tyle o sobie, co o nią. W sumie rozumiem ją, zawsze mogła a teraz nagle nie może, więc walczy.
Nie mogę chwycić ją za obrożę i sprowadzić na ziemię, bo mnie gryzie po ręce i to dość dotkliwie, warcząc przy tym dość mocno.
Robię tak, że biorę smaczka i naprowadzam ją, aby zeszła na ziemię, mówiąc "na dywan", bo komenda zejdź jej spalona. Zobaczymy. No ale nie podoba mi się jej zachowanie ]:)

Lorena - 05-03-2008, 14:39

uuuu biedactwo :( pewnie nie rozumie w ogóle co się dzieje, dlaczego kochana pańcia nie pozwala spać w łóżeczku?? Bora zlituj się nad nią, może jednak odwołasz zakaz??
Żal mi jej :(

Bora - 05-03-2008, 14:43

No ale zaraz... jeśli zabraniając jej "tylko" spać na łóżku mam takie histerie, to co bedzie dalej? Nie mogę jej ulegać. Widać w naszym układzie nie jest dobrze. Nie tak jak powinno być.
Może to wina szkolenia pozytywnego? Takiego bez kar a tylko z wzmocnieniami pozytywnymi? Bora nigdy nie została ukarana, może w tym tkwi sedno sprawy

Lorena - 05-03-2008, 14:46

Nom w zasadzie masz rację... na pewno podczas tego okresu walki między Wami będzie Ci ciężko, aż ona w końcu zrozumie że nie wolno leżeć w łóżku, boroczka zapewne nic a nic nie rozumie z całej tej sytuacji ....
Hmm co do kar to myślę, że wszystkim należy zachować równowagę :) To zrozumiałe, że Bora się buntuje ponieważ tyle czasu jej pozwalano na wylegiwanie się z Wami a tu nagle wstęp wzbroniony więc wiadomo pies jak pies stara się walczyć o swoje :)

monika m - 05-03-2008, 16:47

Bora by musiała iść na przeszkolenie do mojego TŻ, odrazu by chodziła jak w zegarku ;D Osobiście staram się Czarną trzymać od niego z daleka. :haha: ale jak coś przeskrobie i mu się napatoczy pod nogi to muszę szybko wkroczyć do akcji. ]:) Taki z niego nerwosol :-> Więc tak źle a tak nie dobrze. Ciężko wychować szczeniaka a co dopiero psa nastolatka. Ale coś czuję, że teraz Borę czeka ciężki okres. :-P Magda trzymaj się. W końcu lepiej teraz ją przykrócić niż potem miałaby Ci wejść na głowę.
Bora - 05-03-2008, 17:41

monika m napisał/a:
Magda trzymaj się. W końcu lepiej teraz ją przykrócić niż potem miałaby Ci wejść na głowę.

Już mi dawno weszła :)
Ja nie jestem jakaś podła i nie zwalam jej na siłę z tej kanapy. Po prostu nagradzam każde leżenie na jej legowisku, a jak zobaczę ją na kanapie to każe zejść. To wszystko, nie siłuje sie z nią. Nie mogę nawet ręki wyciągnąć w jej stronę, bo od razu chce gryźć. Więc unikam takich sytuacji, nakierowuje smaczkiem żeby nie zaogniać sytuacji.
Wiem że nie rozumie, bo ustawiła mnie sobie jak chciała a tutaj nagle pańcia ma głos. I już jej nie na łapkę w takiej sytuacji. Ale ostatnio bardzo zrobiła sie krnąbrna, stawia się, burczy...jak coś nie idzie tak jakby ona tego chciała.
Powoli dojdziemy do równowagi. Uważam że wina lezy po mojej stronie. Nie mam więzi z nią.

Lorena - 05-03-2008, 19:02

Bora dlaczego uważasz, że nie masz z nią więzi??
AnTrOpKa - 05-03-2008, 19:08

Bora, ona nie może na Ciebie burczeć i chwytać zębami. Może powinnaś chociaż krzyknąć na nią? Może z Tobą spać, może z Tobą jeść, ale warczeć nie powinna. Musisz ją... zdominować ;]
Jola - 05-03-2008, 19:10

Magdzioł - Borówka walczy o miejsce, które uznała za swoje. Żal mi jej (moje biedactwo) ale myślę, że masz rację. Jeśli teraz oddasz Jej pole to uzna, że taki sposób walki jest skuteczny i będzie go stosowała w każdej sytuacji konfrontacji. Trzymam za Was kciuki - dogadacie się, bo wbrew temu co sądzisz to właśnie Wasza bardzo głęboka więż prowadzi do takich iskrzących konfliktów. Tak myślę.
Bora - 05-03-2008, 21:42

Dziewczyny ja nie uznaję dominacji, nie wierze w nią po prostu. Dominowałam poprzednią sukę i nic dobrego z tego nie wyszło. I po jej śmierci bardzo tego żałowałam...

Krzyczeć na nią nie bede, bo to wbrew moim zasadom, wyznaniom czy religii :P nazwijmy to jak chcemy :P
Zgadzam sie z Tobą Jolu, jak teraz odpuszczę to Bora załapie, że warto burczeć i mnie gryźć, że warto wobec mnie używać zębów. Pomyśli sobie, że jak burknie to otrzyma to co chce, a nie tak ją wychowywałam :(

Zaczęłam wprowadzać bardziej rygorystyczne zasady, gdyż Bora traktowała mój dom jak własną budę, a przecież tak być nie może.
Tak właśnie powiedział szkoleniowiec, którego bardzo szanuję. Że Teorię dominacji jeśli chcę moge schować do kosza, ale pies nie może traktować mieszkania jak budy.

Dlaczego uważam że nie mamy więźi? Bo Bora mi nie ufa, cofa sie jak podchodzę, odsuwa się jak ja sie zbliżam, nie wejdzie tam gdzie ją proszę, nie wyjdzie itd.
Musielibyście to zobaczyć.

Lorena - 05-03-2008, 21:44

oj Bora to przykro mi strasznie :( nie dobrze jest kiedy nie czuć więzi między psem a właścicielem :( ja się strasznei boje, że nie uda mi się takiej więzi nawiązać z Lorą , a jeżeli tak sie stanei uznam to za porażkę po całości...
Bora - 05-03-2008, 21:44

AnTrOpKa napisał/a:
może z Tobą jeść, ale warczeć nie powinna.

z drugiej strony... niech lepiej warczy niż ma od razu zaatakować na poważnie. Niech daje mi taki sygnał, bo jak ukaram ją za warczenie, to następnym razem nie dostanę ostrzeżenia, od razu mnie ugryzie.

Bora - 05-03-2008, 21:47

Lorena napisał/a:
ja się strasznei boje, że nie uda mi się takiej więzi nawiązać z Lorą , a jeżeli tak sie stanei uznam to za porażkę po całości...

ja właśnie od samego początku nastawiłam się na więź z nią. I coś chyba nie wyszło. Odłożyłam w czasie szkolenie, komendy, posłuszeństwo a właśnie staram sie do niej zbliżyć... nie wiem co robie źle :(

na razie mam sukces. Mogę podejść do niej jak leży na kanapie i po prostu zdjąć ją, podnoszę ją do góry i kieruję na legowisko. Na razie leży w nim, co 5 minut dostaje chrupkę w nagrodę.

Jola - 05-03-2008, 21:49

No i tak trzymaj!! Brawo Madziu! Ale pomiziaj Boróweczkę ode mnie... Proszę!
Lorena - 05-03-2008, 21:52

Bora bravo:) trzymamy kciuki za dalszy rozwój wypadków :)
Bora - 05-03-2008, 21:55

wiecie co jest dziwne? problem tkwi w obroży :confused: a dokładniej w tym ruchu ręką w kierunku obroży. Wtedy Bora kłapie i warczy... ciekawe.

Dziękuje dziewczyny. Bora pomiziana.

Lorena - 05-03-2008, 21:56

hmm to w takim razie może spróbuj ją jakoś inaczej chwytać, a nie akurat za obrożę, może wtedy obejdzie się bez kłapania pysiorem
Bora - 05-03-2008, 21:59

Tak właśnie robię...unikam konfliktów
Lorena - 05-03-2008, 22:00

no i bardzo dobrze :) Zobaczysz Madziu będzie dobrze :) bądź tylko cierpliwa
Bora - 05-03-2008, 22:01

Lorena napisał/a:
bądź tylko cierpliwa

Bora właśnie tego mnie nauczyła. Cierpliwości :) Ciebie też Lorena tego nauczy :)

Jola - 05-03-2008, 22:02

Magdzioł gwałtowny ruch w kierunku obroży musi się suni kojarzyć z jakimś nieprzyjemnym zdarzeniem lub poczuciem zagrożenia. Myślę, że świetnie dajesz sobie radę i idziesz w dobrym kierunku.
dewuska - 05-03-2008, 22:03

Bora jestem pewna, że dacie sobie radę :)
wiesz przecież, że jak łapiesz ją w okolicach karku, to nie jest dla psa sygnał pokojowy, więc pewnie stąd ta reakcja...
ja bym jej w ogóle nie dotykała, żeby zrzucić z łóżka (skoro powoduje to w niej dyskomfort), tylko albo wysłała ruchem ręki na dywan (czy legowisko), albo rzucała smakołyk na ziemię i jakby schodziła to stosowną komendę...
wiesz przecież, że one (w sensie psy) lubią robić rzeczy, które im się opłacają... małymi kroczkami i pójdziecie do przodu...
a jak ją miętolisz za obrożę nie na łóżku to jak się zachowuje? też warczy?

a co jakbyś w ogóle reagowała zanim ona wejdzie na łóżko? i jak posłucha to smakołyk...

inkapek - 05-03-2008, 22:05

Hmm nie powinna warczeć to fakt. Jak ja Nesce każe zejść to schodzi bez gadania tylko że chowa się i kuli jak bym miała jej zaraz przyłożyc(nigdy nie było takich sytuacji żeby tak reagowała)a wyganiam ją z łóżka wtedy gdy usłyszę że gryzie łapy i robi sobie na nich rany(ja leczę ona je robi na nowo :( ) no i jak nunu jej pokazuję to też się kuli czy to na dworze czy w domu. Raz na mnie warknęła jak miała iles tam tygodni i dostała swoje pierwsze ucho jako przysmak i jak chciałam jej je wziąć to warknęla i mnie dziabnęła, zabrałam jej to ucho po chwili znowu dalam i znowu zabrałam jak nie warczała buziak i mizianko. Od tej pory słucha się mnie ,daje grzebac w miskach i nie mam problemu. Tylko że jak podniosę głos i ona się tak kuli to mi jej żal że się aż tak boi a nie ma przecież powodów.
Bora ja myślę że najlepiej będzie gdy ona leżąc na łóżku w najlepsze ty poprostu podejdziesz do niej bez słowa i ją delikatnie ściągniesz, zsuniesz tak że ona się tego wogole nie będzie spodziewać, i zająć się po tym czymkolwiek tak jak by nic się nie wydarzyło.(gdy nieraz Neska mnie uderzyła zębem w nos podczas zabawy ja udawałam że jestem obrażona i nie reagowalam na jej skakanie , czy zaczepki, szybko miękła i mnie przychodziła przeprosić w postaci buziaków) A nagradzać to ja ją bym nagradzała nie za zejście z łóżka tylko za każde jednorazowy pobyt nawet najkrótszy na posłaniu

Bora - 05-03-2008, 22:07

dewuska, nie mogę jej wysyłać ruchem ręki bo szczeka i warczy na mnie. Nakierowuję smaczkiem albo właśnie rzucam na dywan i mówię komendę. Co ciekawe, jak spuszczę wzrok i nie patrzę na nią to oleje mnie, ale jak patrzę na nią to zejdzie. A myślałam że bedzie właśnie odwrotnie.

Właśnie sprawdzałam jak reaguje w innych syt na obroże, w każdej sytuacji warczy, i gryzie mnie. Kiedy dotykam jak leży, kiedy jak siedzi, jak podchodzę z boku, jak jestem do niej tyłem. Wiadomo najgorzej jest jak idę na wprost więc tego unikam. Nie mogę jej chwycić za obrożę i np. poprowadzić do pokoju.

[ Dodano: Sro 05 Mar, 2008 ]
inkapek napisał/a:
A nagradzać to ja ją bym nagradzała nie za zejście z łóżka tylko za każde jednorazowy pobyt nawet najkrótszy na posłaniu

Tak właśnie robię :) Już połowę kolacji tak zjadła

dewuska - 05-03-2008, 22:14

Bora napisał/a:
nie mogę jej wysyłać ruchem ręki bo szczeka i warczy na mnie.

rozumiem, to cięższy przypadek ;)
Bora napisał/a:
sprawdzałam jak reaguje w innych syt na obroże, w każdej sytuacji warczy, i gryzie mnie.

więc tego unikaj, bo to faktycznie może wpłynąć negatywnie na Wasze relacje...
a pytałaś Jacka co masz z tą krnąbrną czarnulką :) zrobić?

ja bym postępowała, jak napisałam wyżej... chociaż mnie ten problem na szczęście nie dotyczy, bo ja mogę spokojnie Gringo zrzucić z łóżka :) a i tak zazwyczaj staram się go skusić smakołykiem, albo po prostu w ogóle nie pozwalam na łóżko wejść (np. jak jest mokry po spacerze) i nie spotyka się to z żadnymi negatywnymi reakcjami...
z tym, że Gringo to ogólnie pies, w którym nie ma za grosz agresji... on kocha wszystkich i wszystko ;*

Bora - 05-03-2008, 22:20

dewuska napisał/a:

a pytałaś Jacka co masz z tą krnąbrną czarnulką :) zrobić?

nie rozmawiałam z nim na jej temat. Ona to jest bardzo skomplikowany przypadek. Myślę że coś tu jest nie tak w naszych relacjach. Może powinnam do niego napisać?
musze to wszystko przemyśleć, coś tu jest nie tak... tylko gdzie?

Ona np. stawia się jak jej zabroni sie czegoś. np. zabrać ręcznik z kuchni to stanie, patrzy w oczy i szczeka.
Coś sie dzieje niedobrego.

p.s. zastanawialiscie sie kiedyś nad genezą psiej agresji w stosunku do ludzi-opiekunów?

dewuska - 05-03-2008, 22:22

Bora napisał/a:
Może powinnam do niego napisać?

ja bym napisała... On ma dużo dobrych pomysłów i to na pewno nie zaszkodzi, a wręcz może pomóc... zaatakuj Go przez gg i na pewno coś sensownego Ci poradzi :)
Bora napisał/a:
zastanawialiscie sie kiedyś nad genezą psiej agresji w stosunku do ludzi-opiekunów?

ja się jakoś bardzo nie zastanawiałam, gdyż nie zaszła taka potrzeba :)

Ryniu - 05-03-2008, 23:16

Bora, jest to też taki okres. Enzo jak miał około roku był czasami uparty, czasami kłócił się. Później mu przeszło. Myślę jednak, że przydałby się Wam kontakt z prawdziwym fachowcem od tych problemów.
mala85 - 06-03-2008, 09:22

i uwierz w psią dominacje bo jest coś takiego .....z tego co piszesz to wydaje mi się że za bardzo jej na wszystko pozwalałaś i ona czuje się najważniejsza w "stadzie: po prostu was zdominowała. Widocznie do tego wszystkiego ma ciężki charakter i tym bardziej weszła Ci na głowę. Zgadzam się z pozostałymi forumowiczami żebyś skontaktowała się ze specjalistą. :( :( ;* ;*
dewuska - 06-03-2008, 09:58

mala85 napisał/a:
uwierz w psią dominacje bo jest coś takiego

a ja również w nią nie wierzę, podobnie jak wielu naukowców oraz sam twórca tej teorii :)
mala85 napisał/a:
wydaje mi się że za bardzo jej na wszystko pozwalałaś i ona czuje się najważniejsza w "stadzie

być może Magda rzeczywiście na zbyt dużo pozwalała Borze, ale to nie oznacza, że przez to suka Ją zdominowała (w rozumieniu teorii dominacji oczywiście)... po prostu większość osobników wejdzie Ci na głowę jeśli im na to pozwolisz, a potem będą niezadowoleni jeśli spróbujesz odebrać im przywileje :)
jestem pewna, że Magda sobie z Borą poradzi bez konieczności odwoływania się do teorii dominacji :)

Bora - 06-03-2008, 10:03

też w teorię dominacji nie wierze i nie uwierze. stosowałam ją w przypadku poprzedniej suki i źle sie to skończyło. Drugi raz tego błędu nie popełnię.

Zgadzam sie dewuska, po prostu suka dostała za duzo przywilejów "za darmo" ot tak po prostu i teraz uważa że jej sie należy :) Nio nie dziwię sie jej.

Nie uważam też że Bora mnie zdominowała. Mogę jej zabrać wszystko z pyska, spać na jej legowisku, nie ma problemu jeśli muszę przejśc pierwsza przez drzwi... czyli w takich newralgicznych punktach o których mówi teoria dominacji sunia jest grzeczna.

Kontaktowałam sie już ze szkoleniowcem u nas w Poznaniu, ale niestety musiałam zrezygnować z lekcji gdyż stan zdrowia Bory pogorszył się. (stawy)

mala85 - 06-03-2008, 10:13

a sam fakt ze na fotel Cię nie wpuści to jak to wytłumaczysz??
Ryniu - 06-03-2008, 10:44

Ja uważam, dominację często ludzie kojarzą sobie z perswazją, krzykiem, biciem itp. I to jest błąd. Czy to że wpuszczamy starszą osobę pierwszą do autobusu to jest przejaw jej dominacji, czy naszego dobrego wychowania? Oczywiście, pies to nie człowiek może sobie wchodzić pierwszy lub ostatni, może wchodzić do łóżka lub nie. To nie decyduje o jego ogólnym zachowaniu w żadnym wypadku.
Uważam, że na wychowanie psa ma wpływ najbardziej totalne rozpieszczanie.
Można by tu sięgnąć to przykładu superniani z TVN (tej od dzieci).
Czy posyłanie dziecka na karną poduszkę, nie jest tym samym co odwołanie psa na miejsce do legowiska? Czy olewanie dziecka beczącego bez powodu nie jest tym samym co ignorowanie psa, za to że źle się zachowuje?
Pies doskonale rozumie nasze zachowanie, czy jesteśmy zdenerwowani, czy bezsilni i potrafi to bardzo dobrze wykorzystać, zresztą tak samo jak dziecko, które płacze dopóki nie dostanie tego co chce :)

dewuska - 06-03-2008, 10:51

Ryniu napisał/a:
Czy posyłanie dziecka na karną poduszkę, nie jest tym samym co odwołanie psa na miejsce do legowiska?

wiem, że znowu się czepiam :-P i wierzę, że tylko tak niefortunnie to sformułowałeś, jednak nie dokładnie to miałeś na myśli ;D napiszę więc, że nie powinno wysyłać się psa na legowisko za karę, bo ono nie powinno mu się kojarzyć negatywnie

mala85 - 06-03-2008, 11:21

dewuska, ale chyba źle to zinterpretowałaś rozumiem jakbyś miała bić psa albo krzyczeć na psa jak jest na swoim posłaniu to może mu sie źle kojarzyć. Ale jak wysyłasz psa na posłanie za kare to chyba nic złego. :(

[ Dodano: Czw 06 Mar, 2008 ]
oczywiście wiadomo że my nie bijemy naszych kochanych labków tylko tłumaczymy :-P :-P :-P

Bora - 06-03-2008, 11:48

mala85 napisał/a:
a sam fakt ze na fotel Cię nie wpuści to jak to wytłumaczysz??

yyy zaraz... kto powiedział że Bora nie wpuszcza mnie na fotel?

Monisia - 06-03-2008, 11:52

Madzia powiem Ci tak... ja moją Salme tak samo jak ty szkole metodami pozytywnymi. Nie bije, nie karce...malo krzycze..za to duzo nagradzam...zgadzam sie z poprzednimi forumowiczami... Bora czuje sie jakby cos jej odebrano..moze rozumuje to jako kare, ze nie moze spac z Toba w łóżku.. lecz to nie zmienia faktu iz jej zachowanie jest niewłaściwe. Pierwszy raz słysze o takich wybrykach labcia..wychowanego metodami pozytywnymi... z Borcia dzieje sie cos zlego skoro tak reaguje na takie drobnostki...co bedzie przy poważniejszych rzeczach????
Dobrze robisz..że nie karcisz jej za warczenie..Pies cie ostrzega...ukarzesz go..juz wiecej tego nie zrobi tylko ugryzie. Nie powinnas jej chwytac za kark czy tez obroze... wydajac jej wyrazne komendy..pies takze odbiera to jako kare..
Nie mozesz poprostu wystawic legowiska na przed pokoj...zamknac za soba drzwi..tak jak ja to robie..ona ma swoje legowisko na przed pokoju i wie ze tam jej miejsce...nawet jak czasem wskoczy na lozko...ja czy moj chlopak powiemy zeby zeszla ..zejdzie i polozy sie u siebie...
Moze nie pozwalaj jej wchodzic na lozko... jak bedzie chciala wskoczyc powiedz stanowczo nie...REAGUJ przed...
A czy Borka byla wystrerylizowana..bo slyszalam o przypadkach psiej agresji wlasnie po sterylce..co dziwne bo wlasnie po tym zabiegu suki podobno robia sie spokojniesze..ale spotkalam sie z sytuacja ze bylo wlasnie odwrotnie..i to tez u czarnej labradorki...

Jesli chodzi o teorie dominacji..to juz dawno zostala obalona...Zwierzeta dominuja miedzy soba ale jesli sa w tym samym gatunku...a jak wiadomo my do nich nie nalezymy..

Jesli Borka bedzie cie gryzla albo warczala na Ciebie..pamietaj upieraj sie przy swoim..w koncu ty masz psem rzadzic a nie on Toba..wiem ze jest ciezko..olewaj ja.. dla psa wieksza kara jest ignorowanie go ..od bicia czy krzyku :) ):))...POWODZENIA :)

mala85 - 06-03-2008, 11:58

BORAchodziło mi bardziej o kanapę :-P
dewuska - 06-03-2008, 11:59

mala85 napisał/a:
Ale jak wysyłasz psa na posłanie za kare to chyba nic złego.

jeżeli pies kojarzy, że wysyłany jest na legowisko za karę to jest to coś złego... ja w sytuacji, gdy chcę uspokoić Gringo (bo zachowuje się niestosownie) to każę mu iść po protu do kąta - neutrealnego :)
mala85 napisał/a:
oczywiście wiadomo że my nie bijemy naszych kochanych labków tylko tłumaczymy

ja ani przez moment nie mówiłam o biciu psa :)
Monisia napisał/a:
Moze nie pozwalaj jej wchodzic na lozko... jak bedzie chciala wskoczyc powiedz stanowczo nie...REAGUJ przed...

dokładnie o tym mówiłam wyżej ;D

mala85 - 06-03-2008, 12:02

dewuska, nie mówiłam że Ty bijesz tak po prostu napisałam ;* ;* ;*
Bora - 06-03-2008, 12:03

Monisia, masz rację.
Też obawiam się co to będzie jak Bora stwierdzi że takim zachowaniem osiągnie to co chce i bedzie to stosować zawsze i wszędzie.
Staram się reagować przed tak jak piszesz, jednak czasem nie jestem w stanie. Obrócę sie a ona już jest na kanapie. Nigdy nie ciągnęłam ją za skórę na karku. A za obrożę chwyciłam raz chcąc ją sprowadzić na ziemię z kanapy, wtedy sie odmachnęła zębami na mnie.Więc nie chwytam za obrożę, żeby sytuacji nie zaogniać.
Tak Bora jest po sterylce. Cały czas zastanawiam się skąd bierze sie agresja w stosunku do opiekuna, co musi sie wydarzyć, żeby pies zaczął gryźć człowieka. Może u niej to pierwsze symptomy?

dewuska - 06-03-2008, 12:04

mala85 napisał/a:
nie mówiłam że Ty bijesz tak po prostu napisałam

wiem... :) miałam na myśli, że ani przez moment nie podejrzewałam nikogo o karanie psa biciem :lookdown:

mala85 - 06-03-2008, 12:06

Bora, a może jest jakaś metoda skarcenia jej tylko nie mowie tu o biciu ale hmmm no sama nie wiem :( :( :(

[ Dodano: Czw 06 Mar, 2008 ]
dewuska, Ty nie podejrzewasz ale tacy ludzie są :(

Bora - 06-03-2008, 12:11

mala85 napisał/a:
Bora, a może jest jakaś metoda skarcenia jej tylko nie mowie tu o biciu ale hmmm no sama nie wiem :( :( :(

[ Dodano: Czw 06 Mar, 2008 ]
dewuska, Ty nie podejrzewasz ale tacy ludzie są :(


ja tylko nagradzam nie stosuję żadnych kar i nie mam na myśli bicia, ale nawet krzyknięcia, podniesionego głosy, staram sie też nie okazywać poddenerowania czy zniecierpliwienia. Jak nie podoba mi sie jej zachowanie to zabieram jej to co dla niej najcenniejsze "moją uwagę". Po prostu ją olewam. W tym przypadku nio nie mogę tak postąpić.

Właśnie... są tacy ludzie co biją psy... :cring:

mala85 - 06-03-2008, 12:13

Bora, wiem że chcesz być dla niej najlepszą i najukochańszą opiekunka ale może warto czasem podnieść głos żeby psiak wiedział że takie zachowanie np. Cię denerwuje albo że tak nie powinna postępować:(
Bora - 06-03-2008, 12:14

Może faktycznie jestem za miękka?
dewuska - 06-03-2008, 12:19

mala85 napisał/a:
Ty nie podejrzewasz ale tacy ludzie są

mala85, ja nie jestem dzieckiem, wiem, że są tacy ludzie... miałam na myśli użytkowników forum...

Monisia - 06-03-2008, 12:26

Ale nie wiem czy najlepszym rozwiazaniem bedzie to ze zaczniesz na nia krzyczec...
Zastanowmy sie na psi rozum...nigdy na nia nie krzyczałas..i nie powinnas zaczynac..Skoro Borcia byla wychowywana metodami pozytywnymi...powinno tak zostac... pies nie nauczy sie niczego dobrego poprzez to ze zaczniesz na nia krzyczec... i trzymac dyscypline..Staraj sie byc stanowcza i konsekwentna w tym co robisz..co chcesz jej przekazac..ale wszystko co robisz ..gesty..slowa ktore do niej mowisz..maja byc cieple..Musisz odwrocic jej zle zachowanie..tym sposobem jaki zawsze wpajałas w jej zycie...CZYLI MIMO WSZYSTKO..metoda pozytywna.. ale stanowczo..jesli wejdzie..ma zejsc... i tak do oporu..
Musisz przede wszystkim popracowac nad tym alby wzmocnic wasze wiezi... Borka to pies ktory duzo przeszedł..wiele cierpiała w swoim psim zyciu...stad tez moze wynikac jej takie czy inne zachowanie...tak mi sie przynajmniej wydaje...

mala85 - 06-03-2008, 12:39

dewuska, ok spokojnie ;* ;* ;*
dewuska - 06-03-2008, 12:42

mala85 napisał/a:
spokojnie

jestem spokojna :)
Bora, zgadzam się z Monisią - krzykiem wiele nie osiągniesz, a możesz jeszcze pogorszyć Wasze relacje...

Andevil - 06-03-2008, 12:56

Devil byl i jest przeze mnie szkolony pozytywnie. Kliker, nagroda itd. Jednak uwazam, że czasami samo zignorowanie niepoządanego zachowania - w sensie braku nagrody - nie wystarcza.
Devilowi zdarza sie gwałcić koc lub kołdrę, którą usiluję sie przykryć. Było to uciażliwe, a w tym momencie, kiedy był mocno zaaferowany tą czynnością, niewiele do niego docierało. I postanowiłam zastosować środek awersyjny w postaci puszki z dezodorantem. Devil ma bardzo czuly węch (co oczywiste) i bardzo nie lubi - kicha, prycha - wszelkich perfumowanych zapachów. Psiknęłam wiec w jego stronę dezodorantem mówiąc jednocześnie zejdź. Krzywdy nie bylo, natomiast efekt natychmiastowy - pies przestał gwałcic koc i zlazł na podłogę. Powtarzało sie to jeszcze nie raz, ale wystarczylo pokazać mu ten dezodorant, a nawet tylko siegać po niego i schodził.

mala85 - 06-03-2008, 13:08

czyli każdy ma jakąś swoja metodę :haha:
Lorena - 06-03-2008, 13:09

komicznie wygląda pies kiedy ucieka na widok jakiegoś przedmiotu, np mój pies stary jak tylko widzi łapkę na muchy to od razu jej nie ma
mala85 - 06-03-2008, 13:12

nie chodzi o to żeby nagle zacząć sie wydzierać na psiaka...tylko podniesionym tonem zasugerować ze tak nie wolno......... teraz musisz być przede wszystkim cierpliwa


ja nie mam takiego problemu bo od początku miał zakaz wchodzenia do łóżka....parę dni temu jednak złamał tą regułę i wystarczyło jak powiedziałam "na dół" i od razu wiedział gdzie jego miejsce....

AnTrOpKa - 06-03-2008, 15:02

Bora, a może zdejmij jej obroże i obejrzyj szyję, może ją coś boli?? Od kiedy się zaczęło to, że nie możesz ją złapać za obrożę? Jejku :( Martwi mnie ta cała sprawa. Może powinnaś zrobić tak jak pisze Monisia. Albo jak się źle zachowuje, tzn warczy zamknąć ją w pokoju? Nie wiem.. ale musi wiedzieć, że źle robi. A skąd ma wiedzieć, że robi źle, jak nagradzana jest tylko jak robi dobrze. Mów jej "fe'' ''nie wolno'' niskim tonem...
Ryniu - 06-03-2008, 16:46

dewuska napisał/a:
wiem, że znowu się czepiam :-P i wierzę, że tylko tak niefortunnie to sformułowałeś, jednak nie dokładnie to miałeś na myśli ;D napiszę więc, że nie powinno wysyłać się psa na legowisko za karę, bo ono nie powinno mu się kojarzyć negatywnie

Zgadza się, no bo przecież u nas nie ma legowiska, było ale służyło tylko jako zabawka i zostało zjedzone :) Chodziło mi o miejsce niby "kary" (w sumie miejsce gdzie pies ma się wyciszyć i czuć bezpiecznie), u mnie jest to łazienka. Co ciekawe on lubi tam chodzić "za karę". Dlaczego lubi? Może dlatego, bo z tego miejsca zaczynamy też często zabawę w nawęszanie. Jest tam odprowadzany i daje mu się tam smakołyki, lub różne przedmioty do nawęszenia. Zostawiamy na chwilkę, po czym puszczamy go komendą szukaj i jest wspaniała zabawa. W łazience też są w koszyku wszystkie jego zabawki. Nie zauważyłem aby pies się stresował pobytem w niej.
Nawet sam wbiega do łazienki, gdy przychodzi listonosz, pan do liczników itp. Najczęściej stosowaną "karą" i to chyba dla niego najdotkliwszą jest obrażanie się na niego ze słowami brzydki pies :) Może jest narcyzem :haha:
[b]Bora a może nie zakładaj w ogóle jej obroży? Wymień na szelki, może to pomoże.[/b]

monika m - 06-03-2008, 16:53

Zgadzam się z Antropką, może warto ściąnąć jej obrożę i zobaczyć co się pod nią kryje.
U mnie Czarna jak coś przeskrobie typu przewróci małą jak dzikuje ( choć staram się żeby była wtedy od niej daleko ) to odrazu krzyknę jej imię. Ale potem długo i spokojnie tłumaczę jej ( z lekkim wyrzutem co prawda ) że nie wolno tak robić. Czarna wtedy patrzy na mnie jakby mniała się rozpłakać i zaczyna lizać po twarzy. Wiem że rozumie o co mi chodzi i zdarza jej się to coraz rzadziej. Nie mogę poprostu na to niereagować. Moim zdaniem jak Bora warczy na Ciebie i gryzie musisz zareagować, tłumaczyć że nie wolno. Pamiętajmy że to jest zwierzę, a nie człowiek i źle prowadzony potrafi zrobić krzywdę. To moje zdanie. :)

Monisia - 06-03-2008, 18:54

Madzia..a czemu Borka chodzi caly czas w obrozy..My Salmie zdejmujemy..bo jej sie siersc strasznie wycierala jak dlugo chodzila...ponadto miala czerwona obroze ktora barwila jej siersc...
Pozatym ja bym na Twoim miejscu zdejmowała w domu...mysle ze to nie jest komfortowe dla psa..jak mu cos zacisniete na szyi siedzi :D

AnTrOpKa - 06-03-2008, 18:59

Monisia, a my nigdy nie ściągamy i żadnych ubytków w sierści nie zauważyłam :) Poza tym obroża Hexy jest bardzo luźno zapięta, a ta zaciskowa to już w ogóle. Nie ściagamy, ponieważ czasem na klatkę wybiegnie czy coś i trzeba ją mieć za co złapać w razie czego :)
inkapek - 06-03-2008, 19:30

Ja też radzę sprawdzić co się dzieje pod obożą :confused:
Neska tylko na dworze i to tylko w szczecinie w szelkach biega a w domku nic jej na szyjce nie przeszkadza ;*

Bora - 06-03-2008, 20:12

Obejrzałam Bore i na szyi, na skórze nic nie widzę.
Też właśnie z takich względów jak Antropka Bora nosi obrożę. Może wybiec na klatkę schodową i muszę ją złapać w razie czego.

ale słuchajcie, wg mnie to nie jest problem tylko obroży. To jakaś głębsza sprawa. :cring:

AnTrOpKa - 06-03-2008, 20:13

Cytat:
Też właśnie z takich względów jak Antropka Bora nosi obrożę.

Ja nie nosze obroży :P hehe tylko Hexa ;]

Bora - 06-03-2008, 20:15

hihih wybacz Antropko :)

[ Dodano: Czw 06 Mar, 2008 ]
Zdjęłam obrożę, żeby nikogo nie korciło ciągnąć ją za nią.
Jak ktoś zadzwoni do drzwi to założę jej obrożę przecież.
Musze Bore pochwalić. Coraz częściej kładzie sie do siebie a nie na kanapę.

Lorena - 06-03-2008, 20:43

no widzisz Madzia wszystko zaczyna się powoli układać :) jeszcze trochę i Bora będzie dobrze wiedziała co należy robić :)
dewuska - 06-03-2008, 20:48

Bora napisał/a:
Zdjęłam obrożę, żeby nikogo nie korciło ciągnąć ją za nią.

to dobry pomysł
Bora napisał/a:
Jak ktoś zadzwoni do drzwi to założę jej obrożę przecież.

a nie dasz rady zwyczajnie jej odwołać z tej klatki, żeby nie łapać za tę nieszczęsną obrożę w razie czego?
Bora napisał/a:
Coraz częściej kładzie sie do siebie a nie na kanapę.

to przynajmniej rzadziej jesteście narażone na konfrontację...

Bora - 06-03-2008, 21:37

dewuska napisał/a:

Bora napisał/a:
Jak ktoś zadzwoni do drzwi to założę jej obrożę przecież.

a nie dasz rady zwyczajnie jej odwołać z tej klatki, żeby nie łapać za tę nieszczęsną obrożę w razie czego?

Nie :(
Bede zamykać ją w korytarzu. Już ja coś wymyślę, żeby tej obroży nie dotykać.

Ryniu - 06-03-2008, 21:46

Bora, małymi kroczkami i będzie OK :) więcej wiary!
AnTrOpKa - 06-03-2008, 22:15

Bora napisał/a:
Już ja coś wymyślę, żeby tej obroży nie dotykać.

Ale myślisz, że to jest wyjście? Po prostu nie dotykać obroży? Może lepiej ją przyzwyczaić dotykania, a nie omijać problem. A jak zawsze wychodziłaś z nią na spacery i łapałaś za obroże, zeby smycz przypiąć to też warczała?

Bora - 06-03-2008, 22:21

Na razie uważam to za dobre wyjście. Póki nie wymyślę czegoś innego. Przede wszystkim nie chce sprawy pogorszyć.
No właśnie jak ubieramy sie do wyjścia, to nie warczy na mnie. Zwróciłam sie o pomoc do specjalisty. Czekam na odpowiedź tej pani.

dewuska - 07-03-2008, 11:45

Bora napisał/a:
Przede wszystkim nie chce sprawy pogorszyć.

dokładnie, bo potem jeszcze trudniej będzie to odkręcić...
Bora napisał/a:
Zwróciłam sie o pomoc do specjalisty

to jest najlepsze wyjście z sytuacji...

mala85 - 07-03-2008, 12:44

dewuska, zgadzam sie z Tobą specjalista będzie tutaj odpowiedni
Jola - 07-03-2008, 21:26

Madzia świetnie sobie radzisz! Ryniu ma rację - więcej wiary w siebie! Zachowujesz zdrowy rozsądek i równowagę w relacjach z Boróweczką. Zobaczymy co powie psi specjalista, ale myślę, że metoda drobnych kroczków w poskramianiu Złośnicy jest optymalnym rozwiązaniem. Trzymam za Was kciuki.
Bora - 08-03-2008, 18:15

Żeby Bory ciągle nie strofować "sciąganiem" jej w kanapy bo niestety nie mam oczu dookoła głowy a ona wykorzystuje każdą syt. udając ze śpi wgramala sie bez pozwolenia, położyłam na kanapę taboret. Wg suni dziwne to strasznie, ale nie na tyle, żeby w towarzystwie tego czegoś spać... wszak niewygodnie :) Nio ale w końcu kiedy pupa bolała, bo wciśnięta była w nogę od taboretu, Bora sama zeszła z kanapy i poszła na swoje wyrko. Zaliczyła garść chrupasków i teraz leży. Co chwilę wstaję i daje jej chrupkę.
Co sądzicie o takim rozwiązaniu?
Przede wszystkim unikamy konfrontacji
po drugie mogę spokojnie wyjść do łazienki zostawiając ją w pokoju samą, czyli nie zerkam co chwilę na nią, nie kontroluję co robi.
Po trzecie sama wybrała legowisko, za co została nagrodzona, liczę że powtórzy to.

AnTrOpKa - 08-03-2008, 19:25

Bora, ja również zakładam na noc taboret (a właściwie leżak) na kanapę :) Robię tak od kiedy Hexa zwymiotowała na tapczan i nie mogło tego doprać ;] Jednak jak leżak jest ściągnięty to Hexa śmiało wskakuje na kanapę i na to jej pozwalam... :shy:
Bora napisał/a:
Co sądzicie o takim rozwiązaniu?

Myśle, że chyba ok :)

Monisia - 09-03-2008, 10:09

No rozwiazania jak najbardziej dobre..i widac ze daja rezultaty...Ale dziewczyny...czy nie mozecie poprostu kazac psiakom wyjsc i zamknac drzwi...Madzia ..czemu Borka spi u Ciebie w pokoju ???(nie przeczytalam tego nigdzie...ale wywnioskowalam z Twoich postwów)..Mojej miejsce jest na przed pokoju...ja do sypialni zamykam drzwi i mam spokoj..Czemu wy nie możecie tak zrobic :D Przeciez byloby o wiele prosciej :) Psiaki pewnie beda sie buntowaly :D ale na dluzsza mete dadza sobie spokoj :) ..o ile oczywiscie WY nie bedziecie reagowaly...:D
Bora - 09-03-2008, 12:03

Bora śpi ze mną w pokoju, gdyż na korytarzu stoją klatki z gryzoniami z moim Gacusiem (którego Bora w nocy męczy) i z królisiem (który też sie napastowany przez nią). Tzn ona stoi przy ich klatce i liże je, zaprasza do zabawy, wącha, niucha, i chodzi za nimi z nosem, a one biedne nie mają jak sie schować przed tym wilgotnym nochalem.
Po drugie, na korytarzu jest ciemno, Bora jest czarna, a mój dziadek ma pokój obok nas i często wychodzi z nocy do łazienki, może sie o nią po prostu przewrócić. Zapalenie światła też nic nie da, bo dziadek niedowidzi.

Jak na razie mam sukces połowiczny. Bora leży u siebie, w ciągu dnia, w nocy też, ale nad ranem pakuje mi sie do łóżka. Dziś tak mocno spałam że nie zauważyłam, ale ledwo otworzyłam oko, parze, że leży przy mnie wystarczyło wymamrotać "Boraaaa" a już była na dole :P

Lorena - 09-03-2008, 13:52

No widzisz Madzia powoli odnosisz małe sukcesy :) Wiedziałam, że Bora zaskoczy o co chodzi tylko to wymagało czasu, najważniejsze że już załapała że spać należy u siebie, a to że znajdujesz ją nad ranem u siebie to hmm trzeba potraktować jako zwykłe kombinatorstwo Labków i wyraz przywiązania do Pańci :) Najważniejsze, że doszłyście do porozumienia :)
Monisia - 09-03-2008, 14:02

Aha ..no widzisz pomylilam sie :D ..no ale jesli tak sytuacja wyglada..to super :D chyba juz nie musisz sie zamartwiac :D chociaz widac ze psiule ciagnie do ciebie :D aa moze bardziej do lozka..krok po kroczku i sie odzwyczai :D
Samych sukcesow zyczymy :D

Bora - 09-03-2008, 14:07

oczywiście Bora kombinuje jak tylko może, żeby na tej kanapie sie znaleźć. W ogóle jej nie dotykam wtedy, nie patrzę na nią, tylko rzucam chrupkę na ziemię, i kiedy schodzi mówie "na dywan". To lepiej działa niż sprowadzanie ją ręką w której trzymam smaczka.

Bora też prowokuje mnie, specjalnie wskakuje i patrzy co ja zrobię, czy zauważę że jest na kanapie, czy musi jeszcze bardziej poszaleć żebym ją zobaczyła... diabelskie nasienie ;D

Lorena - 09-03-2008, 14:09

heeh no cóż widać, że kombinator z niej niezwykły no ale cóż trzeba do tego przywyknąć :)
Fajny sposób z tym rzucaniem chrupek, tylko czy ona sie nie przyzwyczai potem, że jak wejdzie na kanapę to dostanie chrupkę??Borcia reaguje na komendę "zejdź " albo coś w tym rodzaju czy tylko na chrupki??
Madzia trzymamy kciuki :)

Bora - 09-03-2008, 14:11

Powoli zaczyna reagować na komendę :)
Lorena - 09-03-2008, 14:13

no to gratulacje :) jeszcze trochę i będzie wszystko gralo :)
Ryniu - 09-03-2008, 14:30

Bora napisał/a:
ledwo otworzyłam oko, parze, że leży przy mnie wystarczyło wymamrotać "Boraaaa" a już była na dole

Proszę jaka kochana i usłuchana dziewczynka. A że lubi sobie poszczekać? Pewnie taka gaduła jak ja :)

Jola - 09-03-2008, 21:09

Madziu bardzo się cieszę, choć ani na chwilkę nie wątpiłam w to, że się dogadacie - jako dwie grzeczne panienki!! Gratulacje dla Ciebie i mizianki dla Boróweczki!! :haha:
AnTrOpKa - 09-03-2008, 22:00

Bora!!! Brawo!! :) :) :) Super! :)
mala85 - 10-03-2008, 10:29

Super cieszymy sie razem z Tobą .....będzie ok ;* ;* ;*
Bora - 10-03-2008, 13:14

Dziś moja pannica spała całą noc u siebie :)
Obudziła mnie o 6 na siusiu, poszłyśmy a potem znowu do łóżka (tzn ja, ona do legowiska) i co Bora wykombinowała? Że wgramoli mi sie na kanapę i ani myśli zejść. Sprowadziłam ją na ziemię ale i tak nie dała za wygraną, pomyślała sobie że usiądzie przed moją kanapą, bedzie patrzeć jak śpię (udawałam) i MLASKAĆ !!!!! Doprowadzając mnie tym do szału. Miała wielki uszy i wlampiała sie we mnie. Mlaskała tak 10 minut, po tym zrobiła "BUF BUF" i zrezygnowana poszła na swoje. Wtedy wstałam i dałam garsteczkę chrupek.
Jeszcze kilka razy wskakiwała mi na kanapę a ja otwierałam oko, rzucałam smaczka na dywan mówiłam żeby zeszła i Bora schodziła. Tak spałyśmy do 8. Nie jest źle. Już nie rzuca mi się na rękę, nie warczy.

dewuska - 10-03-2008, 13:16

Bora, brawo :) wiedziałam, że Czarnulka da się naprawić :haha: jesteście na dobrej drodze :)
Bora - 10-03-2008, 13:19

dewuska napisał/a:
jesteście na dobrej drodze :)

no właśnie. To dopiero początek.

Monisia - 10-03-2008, 13:21

Super Madzia :) :) gratuluje sukcesikow..:):)

Tylko wydaje mi sie ze w pierw powinnas jej kazac zejsc i jak zejdzie to nagrodzic, a pozniej dopiero dawac smaczka..a nie odwrotnie ..że najpierw jej rzucasz, a pozniej mowisz zeby zeszla..ona powinna reagowac z zejsciem na Twoja komende a nie na to że chrupek lezy na ziemi ;) ..to taka moja mala opinia ;)

AnTrOpKa - 10-03-2008, 13:30

Niezła agentka z tej Twojej Bory :D :D
Bora napisał/a:
Mlaskała tak 10 minut, po tym zrobiła "BUF BUF"
:D :D
anna34 - 10-03-2008, 13:38

A nam wogóle nie przeszkadza,ze mały śpi z nami,jeśli schodzenie i wchodzenie z łóżka i do łóżka 50 razy w ciągu nocy można nazwać spaniem.Czasem nawet jak nie chce sie położyć do nas to sami go wołamy.
Bora - 10-03-2008, 14:07

Monisia, wiem, jednak najpierw chce wyrobić w niej zrozumienie komendy "na dywan". Jak zacznie ją łapać wtedy zmienię kolejność.
Ola - 10-03-2008, 14:25

Bora witam w klube, my też jesteśmy na etapie odzywczajania spania Holly z nami.
A tak naprawdę to moj TZ był na tym etapie i wystarczył tydzien kiedy mnie nie było w domu i... jak wórcilam Holly śpi w swoim legowisku ale u Nas w sypialni.
Ja lubiłam z nią spać, ale jak zobaczyłam ile piachu jest w łóżku ile jej kłaczków i zmienianie pościeli co dwa dni... basta TZ sie wkurzył i postawił sobie za cel... Holly od dziś nie śpi z nami. I udało mu sie.
Po za tym Holly została odzwyczajona wskakiwania na swoją ulubioną sofkę... nie wiem co on jej zrobił przez ten tydzien ale jak wróciłam to co chwila robiłam wielkie oczy że takiego posłusznego psiaka mamy :haha:

Bora - 10-03-2008, 14:41

To zapytaj proszę jak tego dokonał :)
Ola - 10-03-2008, 18:34

Bora, chyba nie chcę wiedzieć jak On to zrobił... a tak na poważnie to z tego co wiem, to ściągał ją w nocy za każdym razem kiedy położyła chocby łapy na łózko... od razu siadał aby być ponad nią i nie pozwalał jej wejśc.... wiem że to wydaje sie proste ale wymaga samozaparcia.
Dobrze ze mnie nie było wtedy w domu.

Zyczę powodzenia Tobie też napewno sie uda, tylko sie nie poddawaj ;-)

dewuska - 10-03-2008, 19:09

Ola napisał/a:
ściągał ją w nocy za każdym razem kiedy położyła chocby łapy na łózko

z Borą lepiej tego nie praktykować, żeby nie zaostrzać sytuacji...
myślę, że metoda z rzucaniem smaka na ziemię i nagradzanie za bycie na legowisku jest dobra :)
Magda, a jak sprawa z fachowcem? ruszyło się coś?

Bora - 10-03-2008, 20:03

dewuska napisał/a:

z Borą lepiej tego nie praktykować, żeby nie zaostrzać sytuacji...
Magda, a jak sprawa z fachowcem? ruszyło się coś?

Tak wiem, u niej to nie przejdzie.
A fachowiec? ma sie odezwać potwierdzić spotkanie, na razie cisza :(

inkapek - 11-03-2008, 00:08

Gratulujemy postępów ;*
Bora - 11-03-2008, 00:16

raz jest gorzej, raz jest lepiej. Dziś dała taki popis popołudniu, że głowa boli.
Ona zachowuje sie jakby miała rozdwojenie jaźni. Raz schodzi ładnie i grzecznie, a raz z wartotem i szczekaniem dyskutuje. Oszaleć można

inkapek - 11-03-2008, 00:22

Kobietka nam się buntuje :-P
Powolutku małymi kroczkami i będzie dobrze :)

AnTrOpKa - 11-03-2008, 00:45

Bora, mi się wydaje, że Borka przechodzi okres buntu młodzieńczego...
Bora - 11-03-2008, 00:53

AnTrOpKa napisał/a:
Bora, mi się wydaje, że Borka przechodzi okres buntu młodzieńczego...

oby :) A ja jednak uważam że coś tu jest nie tak.

inkapek - 11-03-2008, 10:33

Bora napisał/a:
A ja jednak uważam że coś tu jest nie tak.

Ale co? :(

Ryniu - 11-03-2008, 11:04

AnTrOpKa napisał/a:
Bora, mi się wydaje, że Borka przechodzi okres buntu młodzieńczego...

Pewnie też :)
Bora, nastolatki też to mają ;) wszyscy to mieliśmy, więc dlaczego i nie one. Enzik też miał taki "trudny" okres :)

Bora - 11-03-2008, 11:34

inkapek napisał/a:
Bora napisał/a:
A ja jednak uważam że coś tu jest nie tak.

Ale co? :(


nie wiem co końca :confused: Ale coraz bardziej sytuacja mi sie klaruje

Ryniu - 11-03-2008, 11:57

Bora, ludzie popełniają bardzo dużo błędów w wychowaniu psa, bo często myślimy naszymi kategoriami. Trzeba wczuć się w "myślenie" psa. Psy mają zupełnie inne potrzeby, zachowania, reakcje. Przykładem złego ludzkiego zachowania jest uspokajanie psa poprzez głaskanie, przytulanie, mizianie, mówienie grzeczny dobry pies w sytuacji kiedy robi irokeza i warczy na innego psa. Najczęściej jest to jego zwykły sygnał zapewne ze strachu a nie z agresji. Jeśli ze strachu to wpajamy wtedy psu informację, że ma się bać za każdym takim przypadkiem. Jeśli z agresji to jeszcze gorzej. To samo dotyczy wszelkich innych lęków. Pies wystraszy się huku i szybko przytulamy go i miziamy, więc w psim myśleniu oznacza to to samo co przytulanie i mizianie za przyniesienie aportu, czyli w tym wypadku ugruntowanie lęku do tego huku. Wszelkie pieszczoty są dla psa jak najbardziej wskazane, ale kiedy jest on wyluzowany - jakby szczęśliwy :)
Soryy ale odbiegłem od tematu, bo nie wiem czy to ma coś wspólnego z tym łóżkiem :)

Bora - 11-03-2008, 13:56

Ryniu, ja już chyba bardziej w jej umysł wejść nie potrafię :(
Ale masz rację, to co nam wydaje sie oki, pies rozumie całkiem inaczej.

[ Dodano: Sro 12 Mar, 2008 ]
tak wygląda od kilku dni moja kanapa

a tak strasznie "cierpi" z tego powodu Bora. Dostała nową piłkę :)

Salerno - 13-03-2008, 22:00

Bazyl uwielbia wręcz ubóstwia spać na łożku, niestety. Ja mam bardzo wysokie łóżko i jak nie pozwalam mu wejśc to się na nie rzuca, wteyd boje się ze coś sobie zrobi. Dlatego od kilku dni śpię na podłodze, Bazyl obok ma swoją klatkę a ja swoje posłanie (spie w spiworze). I tak zawsze zdarza się, że budze się a przy mojej twarzy jest Jego pyszczek.
Np. wczoraj poszłam późnym wieczorem do łazienki, Bazylek spał (jak zabity, wtedy to można mu dosłownie wszystko robic a on nie reaguje), przychodze po 20 minutach a on już pięknie rozgoszczony śpi w mojej pościeli... ^^
Oczywiście to wszystko zostało uwiecznione :-P :



AniaCz. - 13-03-2008, 22:22

Bora, u mnie taborety nie zdaly egzaminu na kanapie, Negra tak sie wycwanila, ze wciskala sie w srodek taboretow z tylkiem wiszacym z lozka zeby chociaz troche byc na kanapie :-P
mala85 - 13-03-2008, 22:45

Patrycja, jeju jaki on malutki...a jaki słodziutki ;*
Ryniu - 13-03-2008, 23:05

Bora napisał/a:
tak wygląda od kilku dni moja kanapa

A Bora jeszcze nie odkryła, że można taboreciki ściągnąć? :)

Bora - 13-03-2008, 23:19

Ryniu napisał/a:
Bora napisał/a:
tak wygląda od kilku dni moja kanapa

A Bora jeszcze nie odkryła, że można taboreciki ściągnąć? :)

Nie :) ale postępuje podobnie jak Negra. Wciska tyłek pomiędzy taborety, łapy gdzieś tam wiszą... gdybyście widzieli jej wyraz pyska, jak lezy w takiej pozycji :)
Dostała swój boski fioletowo-różowy fotel i właśnie w nim kima.
Malutki sukcesik. Bora idzie na miejsce jak ją poproszę :) wszak za kilka chwil sie podnosi i parzy co robię, no ale liczy się że chce tam sie położyć.

I przede wszystkim nie warczy i od poniedziałku mnie nie ugryzła ;D

inkapek - 15-03-2008, 10:46

Jupi :)
Jola - 15-03-2008, 17:00

Moja kochana Boróweczka!! Cieszę się bardzo Magdziołku!!
Bora - 15-03-2008, 18:48

inkapek, Jola, Dzięki dziewczyny. Taki doping to cuda zdziała. Aż chce sie dalej pracować z tą modrą nieznośną :)
inkapek - 16-03-2008, 10:32

Bora napisał/a:
Taki doping to cuda zdziała

No chyba nigdy w to nie wątpiłaś :lookdown:
Bora napisał/a:
Aż chce sie dalej pracować z tą modrą nieznośną

No bo przecież ją kochasz więc nie może być inaczej ;*

Bora - 24-03-2008, 14:15

Zdaje wam relację :)
Bora w nocy śpi u siebie, nawet nie próbuje sie pakować do mnie.
Wystarczy że stanę rano i udam sie do łazienki :D suka jest w pościeli.
Mogę ją ręcznie podnieść i zesadzić na ziemię, jednak burczy na mnie, ale już nie próbuje gryźć.
Najlepsze efekty daje wzięcie smakola i pokazanie jej że ma położyć sie u siebie, omijając ten etap schodzenia na ziemię, od razu ma isc na legowisko. Grzecznie sie kładzie i dostaje chrupki.
Unikam dotykania jej jak jest na kanapie i widzę znaczną poprawę.
Oczywiscie na kanapie przez cały dzien leżą stołki :D

Jagnes093 - 24-03-2008, 14:20

A mój misiak śpi razem ze mną. Nie mam sumienia by go "zwalić" z łózia :D I do tego jakbym próbowała to i tak by wyszło na to, że skończył by na łóżku. Jest za słodki i do tego natrętny będzie właził i właził bo tam mu najwygodniej. ]:)
dewuska - 24-03-2008, 15:40

Bora, brawo :)
Bora - 24-03-2008, 15:48

dewuska, dzięki. Jeszcze długa droga przede mną :) Nio ale wszystko powolutku.
Dodatkowo ucze ją komendy "wyjdź" np. z pokoju. Bo to także potem może okazać sie problemem.

dewuska - 24-03-2008, 15:51

Bora napisał/a:
Jeszcze długa droga przede mną

ale jeśli są dostrzegalne efekty to droga wydaje się łatwiejsza :)

Jola - 24-03-2008, 19:51

Magdziołku - brawo! Jestem dumna z Ciebie i Boróweczki!! Masz w sobie wiele cierpliwości i miłości dla suni!!
Bora - 24-03-2008, 20:07

Jola,dewuska dziękuje wam. Takie słowa są bardzo potrzebne. Dodają sił. ;*
AnTrOpKa - 25-03-2008, 00:00

Bora, jupi! Bardzo miłe wiadomostki :) :)
ziutka:) - 30-03-2008, 22:11

Też się cieszymy :) Mój czarnuch tez bedzie spał ze mna :lookdown: czasami rzecz jasna :]
Lorena - 30-03-2008, 22:13

Ze mną Lorenka śpi tylko rano, kiedy przyjdzie się przytulić to wciągam ją na łóżko i jak tylko opanuje radosne gryzienie pańci to kładzie się spać:d
ziutka:) - 30-03-2008, 22:24

hehe :P spryciula.. xD wymiziać wymiziać :D tak PORZĄDNIE :P
BlueDiego - 31-03-2008, 06:58

Kaja ma legowisko w moim pokoju. Oczywiście już pierwsze noce chciała spać ze mną
w łóżku. Ja jej tego nigdy nie zabraniałem, natomiast z premedytacją rozciągałem się
na całej szerokości i długości mojej niezbyt dużej kanapy, zostawiając jej bardzo mało
miejsca. Próbowała "rozpychać" się nogami, ale w końcu sama zrezygnowała i grzecznie
śpi na swoim posłaniu. Rewanżuje mi się każdego ranka skutecznym budzeniem (na mokro). Jeśli w ciągu 5 minut nie wyjdę na dwór - to mamy Qpe w domu (bestia... :bad: )

iness8@o2.pl - 31-03-2008, 07:32

ziutka:) napisał/a:
Mój czarnuch tez bedzie spał ze mna :lookdown: czasami rzecz jasna :]


już to widzę :) czasami.... :-P :)

Lorena - 31-03-2008, 08:50

ziutka:) napisał/a:
hehe :P spryciula.. xD wymiziać wymiziać :D tak PORZĄDNIE :P


hehe spryciula niesamowita :d
wymiziana została :D

ziutka:) - 31-03-2008, 16:51

iness8@o2.pl napisał/a:
ziutka:) napisał/a:
Mój czarnuch tez bedzie spał ze mna :lookdown: czasami rzecz jasna :]


już to widzę :) czasami.... :-P :)


hehe :) nooo sama nie wiem :P wiadomo jak to jest :)

[ Dodano: Pon 31 Mar, 2008 ]
Lorena napisał/a:

hehe spryciula niesamowita :d
wymiziana została :D


ciesze sie :P :)

Jola - 31-03-2008, 18:08

U nas też zaczęło się od okazjonalnego pozwolenia na łóżko!! A teraz czasami okazało się pojęciem bardzo względnym :D
Ola - 31-03-2008, 20:08

A u Nas pełen sukces :D Holly nie śpi z Nami. No dobra przyznam Wam sie szczerze że trochę mi smutno bez niej w łóżku i jeszcze wieczorem kiedy moje maleństwo układa sie koło mnie w swoim posłaniu. Czasami chciałabym sie do niej przytulić... ale nie chce jej "męcić" w główce i staram sie być twarda... i prawę mówiąć to Holly wcale nie próbuje wskakiwać na łózko... z łazienki idziemy razem do sypialni - Ona na swoje posłanie a ja do łózka.
ziutka:) - 31-03-2008, 21:17

Heh.. szczerze to ja sie nie bede mogła zapewne powstrzymac zeby jej na lozko nie wtargać :D ale.. zobaczymy jak to będzie :P
Moni@ - 31-03-2008, 21:22

Ola, brawo !!! No to super :) Pełen sukces :) Kola śpi wyłącznie w swoim posłaniu a do łóżeczka bierzemy ją tylko w niedzielę, żeby dłużej pospać :P Mamy dobrze bo łózko mamy wysokie i Kola nie daje rady wejść sama - trzeba ją wciągnąć. Więc standardowo wieczorem przychodzi, kładzie przednie łapy na łóżku i czeka na pomoc. Pięć minut olewki i idzie grzecznie do siebie, gdzie śpi do rana. Także może małe przytulanko w łóziu od czasu do czasu nie zaszkodzi (ale nie namawiam bo później będzie na ciocię)
Kinia - 31-03-2008, 21:27

Marley przychodzi do mnie w nocy i śpimy razem do rana:)
Najgorsze jest to, że rano sie w łóżku na leżonco przeciąga :doubt: i wtedy najczęściej jego duuuupsko ląduje przy mojej głowie. A to nie jest zbyt miłe uczucie;)

Bora - 31-03-2008, 22:10

Ola, brawo :)

Tak ci po cichu powiem, że mi czasem Borusławy też w wyrku brakuje. :confused:

Madzz - 31-03-2008, 22:42

My spaliśmy razem tylko przez pierwszy tydzień, bo maluch sam nie chciał i straszny był pisk jak się go nie wzięło do łóżka. Noce z nim były ciężkie bo wstawał co mniej więcej 3 godziny i budził mnie wskakiwaniem na głowe i ciąganiem za włosy :doubt:
Po tygodniu stwierdziłam, że czas na przyuczanie go do legowiska i na początku bardzo się buntował ale po paru nocach przywykł. Teraz nawet jak śpi w ciągu dnia i się go przeniesie do siebie na łóżko to wstaje i trzeba go zdjemować (sam nie umie jeszcze zejść). Także nawet jak czasem mam ochotę z nim poleżeć to rzadko się da.
Ale zobaczymy co będzie jak urośnie i sam będzie mógł wejść na łóżko :)

AnTrOpKa - 31-03-2008, 23:14

ziutka:) napisał/a:
zeby jej na lozko nie wtargać

To nie będzie samiec?

Hexa przychodzi rano do łóżeczka, około 7 mej i ... śpimy do oporu :D
Na początku jest zwinięta w kłębek i jest oki, ale później się roooozciąga na caałe łóżko i pcha sie na mnie! :doubt:

anna34 - 01-04-2008, 08:37

Magda,nie wygłupiaj się tylko spowrotem śpij z Borą,to takie słodkie.
Bora - 01-04-2008, 23:21

anna34 napisał/a:
Magda,nie wygłupiaj się tylko spowrotem śpij z Borą,to takie słodkie.

o nie :) nie po to walczyłam żeby teraz odpuścić :) jestem bardziej uparta niż ta moja oślica.

Orion - 02-04-2008, 00:51

Ja sobie nie wyobrażam spać bez tej naszej durnej pałki małej :haha: .
Salerno - 02-04-2008, 08:24

Ja nie śpie z Bazylem i wole nawet nie próbowac. Spałam z nim w spiworze na pocztaku naszej przygody i mi wystarczy. Moze jak urosnie narazie to sie boje ze z łozka spadnie, bo nie potrafi ani wchodzi a juz tym bardziejs schodzic... :)
dewuska - 02-04-2008, 08:37

dla tych, którzy jednak chcą oduczyć psa spania w łóżku -> KLIK
Ryniu - 02-04-2008, 14:19

dewuska napisał/a:
dla tych, którzy jednak chcą oduczyć psa spania w łóżku

ja nie kce, za żadne skarby :)

gusia1972 - 02-04-2008, 16:33

Kala zazwyczaj śpi w naszych nogach :) znaczy się w moich bo ja śpię w kłębek i ma miejsce :) ale dziś w nocy się budzę i słyszę chrapanie koło ucha :) a to Kala leży rozciągnięta obok z głową na mojej poduszcze i chrapie :) w takim układzie zrobiło mi się za ciasno i ją zgoniłam z łóżka, była taka rozespana że zeszła i od razu zasneła na kocyku :)
inkapek - 03-04-2008, 10:02

Ryniu napisał/a:
dewuska napisał/a:
dla tych, którzy jednak chcą oduczyć psa spania w łóżku

ja nie kce, za żadne skarby

Ja też nie chcę...
Lubię te jej śmierdzące łapy koło mojego nosa, te bąki które cichaczem puszcza i udaje że śpi, jej chrapanie, rozwalanie się na wyrku. Zajmowanie przez nia mojej podusi, i to budzenie mnie rano tym mokrym jęzorem i zimnym nosem kiedy ona już wstała i się jej nudzi samej. ;*

anna34 - 03-04-2008, 10:14

Ja też nie chcę oduczać spać Choppera z nami w łóżku.I ostatnio tak jakoś mi dziwnie i smutno :< ,bo on kładzie się w przedpokoju na podłodze i tam zasypia,a do łóżka łaskawie przychodzi nad ranem coby się pokręcić i mnie obudzić,bo czas na dworek wyjść.Może mu za gorąco na kołdrze,a może za mało miejsca,chociaż ja zwijam się w kłębek :haha: jak on wskakuje do nas.Nie wiem czemu tak robi,ale mam nadzieje,że mu szybko przejdzie i wróci do nas.Czasem dziwny ten mój pies,nie taki jak niektórzy piszą,nie pcha się na kolana,nie zalizuje nas na śmierć,nie pcha się tak bardzo do łóżka,nie psoci w domu jak zostaje sam ;D
dewuska - 03-04-2008, 10:23

nie no ja też nie chcę :) ja to tak tylko z życzliwości dla innych ;D
Andevil - 03-04-2008, 10:40

Ja tez o łóżku, ale od innej strony. Devil za młodu bardzo lubił spać pod łóżkiem, z czasem bylo to coraz trudniejsze, bo jego rozmiary sie powiększały. Doszło do tego, że potrafił pod łóżko sie wsunąć, ale wyjść już nie. I popiskiwał spod tego łóżka tak dlugo, az ktoś się obudził i go wyciagnał. A uwalnianie psa wygladało w ten sposób, że Devil kładł sie na boczku (wtedy byl bardziej płaski) i za przednie lapki byl spod lóżka wyciagany. :haha:
gusia1972 - 03-04-2008, 11:56

anna34 napisał/a:
on kładzie się w przedpokoju na podłodze i tam zasypia

Kala tak pół dnia przesypia, myslę że tam im chłodniej a to nie są ciepłolubne psy :)

mawgocha - 03-04-2008, 12:06

Ja mam taki problem, ze w momencie zgaszenia swiatła Vigo cicho i delikatnie wchodzi na łóżko. Niestety nie kładzie sie wzdłuż tylko w szerz, centralnie na moje nogi i to jeszcze na kołderce. On waży 37 kg wiec spanie w pozycji podkulonej lub z psem na swoich nogach nie jest przyjemne. Kołdry spod niego tez nie jestem w stanie wyciagnac, wiec z 5 razy w nocy musze go zwalac. Ale on i tak wraca... To zadziwiajace ale on nie spi ani na sofie ani na moim łóżku jak mnie nie ma.
anna34 - 03-04-2008, 12:32

Mawgocha Chopper też waży ponad 30 kilo,ale uwielbiam jak śpi z nami w łóżku,tylko to taki odmieniec,który więcej śpi na podłodze niż w wyrku niestety.To poprostu takie przytulaki pragnące bliskości człowieka.
dewuska - 03-04-2008, 13:29

mawgocha napisał/a:
On waży 37 kg wiec spanie w pozycji podkulonej lub z psem na swoich nogach nie jest przyjemne

Gringo waży 42kg i ja uwielbiam jak ze mną śpi, nawet na nogach :shy:

jak jesteśmy z TŻ to nie przesypia całej nocy w łóżku... przychodzi kilka razy i zawsze jest to poprzedzone całusem w twarz, który ma oznaczać przesuń się :)
jak TŻ nie ma to Gringo raczej przesypia całą noc ze mną ;D

anna34 - 03-04-2008, 13:32

Jak już pisałam ja też uwielbiam,ale jak ktoś ma fioła na punkcie psiaka to już nic nie poradze(oczywiście myślę o sobie,nie obrażając nikogo)

[ Dodano: Czw 03 Kwi, 2008 ]
Niestet Chopper z tych mniej delikatniejszych,ha całowanie to nie w jego stylu,odrazu łapką po głowie,albo zimnym nosem w lżejszej wersji.

gusia1972 - 03-04-2008, 14:56

mawgocha napisał/a:
i to jeszcze na kołderce

ja zawsze z rogu łóżka odsówam kołdrę i wtedy Kala wie że to jej miejsce :)

Orion - 03-04-2008, 21:40

Uwielbiam jak nasz mały łobuz śpi z nami w łożku. Niestety maluch nie toleruje tego, że my śpimy a on już nie i nas gryzie :-P .
ziutka:) - 03-04-2008, 22:04

AnTrOpKa napisał/a:
ziutka:) napisał/a:
zeby jej na lozko nie wtargać

To nie będzie samiec?

Hexa przychodzi rano do łóżeczka, około 7 mej i ... śpimy do oporu :D
Na początku jest zwinięta w kłębek i jest oki, ale później się roooozciąga na caałe łóżko i pcha sie na mnie! :doubt:


będzie będzie AnTrOpKo :) literówka xD jak sie zaczytałam o tej Holly :P

mawgocha - 04-04-2008, 12:06

On własnie MUSI spac na kołderce, wiec kładzie mi sie na nogi. Nie miałabym nic przeciwko zeby spał na łóżku z boku. Wiecie, mam wprawdzie duze łóżko, ale spimy z TŻ, a ja jeszcze jestem w ciąży. Niestety pies spi po mojej stronie wiec i na moich nogach. Jest mi ciasno, gorąco i dretewieja mi nogi. Dzis w nocy musiałam użyc siły, zeby go zwalic z wyrka, bo za cholere nie chciał zejsc. Kilka razy VIGO ZEJDZ! nie skutkowało. Poprostu jak słup. Oczywiscie po jakims czasie znowu przylazł...
gusia1972 - 04-04-2008, 12:29

mawgocha, to współczuje :( wiem jak niewygodnie sie śpi jak sie jest w ciaży a z takim .. wkładem na łużku jak Vigo to dopiero musi byc nocna walka
chyba musisz zacząć jednak go odzwyczajać od łóżka :(

inkapek - 04-04-2008, 12:50

mawgocha napisał/a:
pies spi po mojej stronie

Neska też śpi 3/4 nocy właśnie na mojej połowie łóżka :lookdown: , na moim fotelu bądź na moich kolanach...chyba bardziej mnie kocha ;D

Bora - 13-04-2008, 00:11

Chciałabym się wam po cichu pochwalić.

Nadal prowadzę walkę o łóżko, ale widać poprawę. Bora zaakceptowała fioletowy fotel i śpi w nim całą noc, także w dzień poleguje. Noc przesypia całą sama, punktualnie o 630 budzi mnie, ładując sie przednimi łapami na kanapę i szturchając nosem. Wtedy idziemy na spacer.

Niestety komendy na schodzenie sie nie nauczyła perfekt. Wie co to znaczy zejdź, ale wykonuje to z dużym opóźnieniem i grymaszeniem, licytowaniem się "a może jeszcze troszeczkę, sekundeczkę chwileczkę" To na wypadek gdyby na tą kanapę wlazła ( a zdarza sie jej ).

Ale co jest mega zaskakujące działa zzsadzanie jej na ziemię normalnie, biorąc za obrożę i delikatnie kierując maludę na dywan. Szok. Po prostu podchodzę do niej, mówię "no mała złazimy" biorę za obrożę a ona sama sie podnosi i schodzi. Nie ciągnę, nie szapię nic. Szok normalnie. Żadnego marudzenia, warczenia itd.

Co do komendy... najlepiej działa "na miejsce". Wtedy Bora przeparadowuje przez całą kanapę i z łomotem kłądzie sie w swoim fotelu. Dostaje wtedy ciacho.
Niestety troszkę skopałam, bo komenda działa jak stoję koło fotela i pokazuję gdzie ma sie położyć. Ale poćwiczymy i bedzie oki.

Od wczoraj na kanapie nie leży suszarka do bielizny (takie zasieki). I Bora potrafi na tą kanapę wskoczyć, ale pod moją nieobecność. Daje się bez żadnych problemów zesadzić na ziemię i maszeruje do fotela.
Ciesze sie ogromnie, że zaakceptowała dotyk w tej sytuacji, nie próbuje mnie ugryść, nie warczy. Co ciekawe, mogę ją klepnąć w zadek kiedy tak leży mówiąc ze ma złazić a ona zejdzie. Kiedyś to by mi sie zdrowo odmachnęła swoimi kielochami.
Myślę ze to nie koniec pracy, no ale dobry początek

ziutka:) - 13-04-2008, 00:13

to świetnie Magdo !!! bardzo zdolna i dzielna dziewczynka z naszej Bory :) :* oby tak dalej !!! :lookdown:
Dorotka - 13-04-2008, 09:34
Temat postu: Sypienie w łóżku labradorka
Chciałabym wszystkich powitać na forum ;*


Mój labek GRADO nie śpi ze mną. Od szczeniaczka sypiał na swoim posłaniu i wydaje mi się, że tak chyba jest lepiej bo nic mówiąc labradory nie należą do najmnijeszych pupili ;)
A że wskakuje do mnie powitać ranek po pierwszym spacerze to nie widzę przeciwskazań;)) Przynajmniej nie muszę mieć budzika ;P A przy tym od razu mam lepszy humor

iness8@o2.pl - 13-04-2008, 10:25

Magda, super :)

Dorotka, witaj :)

Jola - 13-04-2008, 21:09

Dorotka - witamy Ciebie i Twojego pupila!!
Bora - jesteś Wielka!! Nigdy w to nie wątpiłam, ale oduczanie psiaka czegoś co już utrwalił jest znacznie trudniejsze niż uczenie czegoś nowego - odwaliłaś kawał katorżniczej roboty!! A skoro katorga już za Tobą to został jeszcze tylko poprawczak - ale to już dla Ciebie i Boróweczki "pikuś"!! Brawo!!

Bora - 13-04-2008, 21:25

Dziękuję kochani. Nie macie pojęcia ile dla mnie znaczy to, że jesteście wsparciem :)
Jeszcze dużo pracy, no ale lepiej sie pracuje jak nawet maluśkie efekty widać. ziutka:), iness8@o2.pl, Jola, dzięki dziewczyny ;* ;* ;*

I tak sobie pomyślałam, że Bora nie jest zła, nie jest agresywna, tylko po prostu "broniła" tego co jej sie "należało". Ale w końcu załapała, że spanie w mega boskim fioletowym fotelu jest oki. Choć i tak próbuje sprawdzać czy nadal na kanapie sie nie śpi... :-P

Lorena - 13-04-2008, 21:29

Bora, Madziu wiadomo, żę się uda :) trzeba tylko mnóstwo cierpilwości. Borcia na pewno jest zdezorientowwana całą sytuacją, przecież jeszcze niedawno spała z pańcią w łóżku, a teraz niewiedzieć czemu zostaje z niego wyrzucana. Borcia to mądra dziewczynka i szybko załapie o co chodzi, tylko Ty musisz się uzbroić w mega cierpliwość i wyrozumiałość, a przede wszystkim musisz się nastawić na sukces:)
Bora - 19-07-2008, 13:22

Wiecie co wymyśliła moja suka?

Mam dużą wersalkę dwuosobową-śpię na niej sama. Zwykle pod ścianą. Bora, wyczuwając że śpię głębokim snem wskakiwała do łóżka i tak się układała, żebym jej nie czuła.

Budziłyśmy się o 8 (zwykle wstawała 630). Ja zwinięta w kłębek, spałam mocno wciśnięta w ścianę, Bora na mojej poduszce kołami do góry.

Mówię sobie "NIEEEE".

Więc spałam na połowie łóżka (nie rozkładałam wersalki). Co wymyśliła Bora?
Ściągała zębami kołdrę na podłogę i mościła sobie gniazdko na mojej kołdrze obok łóżka. Budziłam się z zimna :bad: a sucz rozwalona na mojej kołdrze w najlepsze chrapie.
Smoczyca.

Dziś zrobiłam eksperyment. :lookdown:

Spałam na podłodze ;D , przykryta kołdrą.
Bora spała razem ze mną, na podłodze, dokładnie obok mnie, rozwalona na maxa. Tapczan nie był zabezpieczony bez wskoczeniem na niego (zwykle kładę suszarkę na bieliznę), a pomimo tego Bora na niego nie wskoczyła.

Jaki wniosek. Muszę sobie kupić nowy zestaw pościelowy, a stary odstąpić psu.

Dżastin - 19-07-2008, 13:54

moja Lajla w ogóle nie jest nauczona wchodzenia na łóżko, choć czasem jej pozwalam ale jakos nie jest wielce zainteresowana chwile polezy i idzie na swoje wyrko, ale byl czas kiedy chodzila do rodziców do pokoju i jak oni mocno spali to mała sciagała im troszeczke kołdre i spała na niej na podłodze :) czyli podobnie jak Bora :) ale rodzice szybko zauwazyli i tak koldre kladli ze nie dało sie jej sciagnac :) tak sobie mysle ze te nasze psiury to takie sprytne sa jak cos chca :)
supergirl - 19-07-2008, 15:39

Bora napisał/a:
Spałam na podłodze , przykryta kołdrą.
ja bym nie mogła tak eksperymentować :-P
Bora napisał/a:
Jaki wniosek. Muszę sobie kupić nowy zestaw pościelowy, a stary odstąpić psu.
i ja też chyba tak zrobię, bo Amber śpi ze mna w łóżku :-P
iness8@o2.pl - 19-07-2008, 16:19

Bora jest bardzo mądra :-P
Bora - 19-07-2008, 16:55

iness8@o2.pl napisał/a:
Bora jest bardzo mądra :-P

aż za mądra. Przegina momentami.

ziutka:) - 19-07-2008, 17:40

Bora napisał/a:
Ściągała zębami kołdrę na podłogę i mościła sobie gniazdko na mojej kołdrze obok łóżka. Budziłam się z zimna a sucz rozwalona na mojej kołdrze w najlepsze chrapie.

Dokładnie mam to samo!!!!!!! ;] ;]

No mój w nocy mi się cichaczem do łóżka wpierdziela.. a że też teraz śpie na połówce wersalki to idzie w nogi bym nic nie czuła na twarzy(wczesniej mnie jego oddech i chrapanie budziło).
Spryciarze z tych naszych smoków.

Goha_lab - 19-07-2008, 17:42

Hehe u mnie kot tak próbował ale się wycwaniłam i spryskałam pościel odstraszaczem :D
inkapek - 19-07-2008, 22:23

Neska spi z nami na podusi ;D
Kładzie się wtedy kiedy my a wstaje wtedy kiedy pańcia lub pan się wyszykują i stoją już ze smyczą gotowi na spacerek :)

anna34 - 20-07-2008, 11:40

Inkapek i to jest właśnie piękne(psiak w pościeli) :D
Ja ubolewam,że Chopper woli podłogę przy łóżku,a do łóżka spać wchodzi sporadycznie :-P
I obalam mit,że jak od szczeniaka będziemy brali psiaka do łóżka to już będzie w nim spał do końca życia(ja brałam i łobuz nie chce spać w łóżku) :-P

papisia - 20-07-2008, 14:09

U mnie zawsze psy spały w łóżku.
Na działce teraz mam małe łóżko... Ciężko nam się pomieścić w czwórkę :D
Tutaj tz zrobił nam zdjęcie podczas popołudniowej drzemki na łóżku polowym


Goha_lab - 20-07-2008, 14:14

A Saba (to Saba?) jaka zdziwiona patrzy :D
papisia - 20-07-2008, 14:23

Goha_lab napisał/a:
A Saba (to Saba?) jaka zdziwiona patrzy :D


Tak to Sabusia :) Chilli jest dużo jaśnejsza. Saba jeszcze dodatkowo po przebojach z uszami we wczesnej młodości (krwiaki, zapalenia itd.) bardzo śmiesznie zaczęła je nosić :) Proponowali podklejanie, ale nie chciałam psa męczyć i takie zostały. Po tym też można ją poznać. Poza tym tylko Chilli jak śpi to tak się wciska i kładzie nam sie na głowach :D Do tego chrapie niewyobrażalnie :-P

Goha_lab - 20-07-2008, 14:29

No właśnie wydawało mi się że Saba jest ciemniejsza :)
annap - 20-07-2008, 15:10

jakie rozkoszne śpiochy ;*
supergirl - 20-07-2008, 16:28

papisia, hehe, ale fajnie ;D chyba Ci cieplutko było ;D
anna34, może to i lepiej, że Chopper ciągle nie śpi w łóżku, bo czasem to jest bardzo męczące :-P

amelka - 21-07-2008, 21:49

:-P :-P Lucky spi z nami w łóżku od początku :bad: tylko na naszych poduszkach i głowach :bad: to mnie tylko wkurza ale tak jak sie połozy i juz zaśnie jest słodziutki.... a najbardziej uwielbiam popołudniowe drzemki wtedy sie wtulamy i zasypamy :)
labi - 21-07-2008, 22:50

papisia napisał/a:
kładzie nam sie na głowach


Jak się dziś w nocy przebudziłem, to Bemolek spał na głowie Natki :D

Jola - 22-07-2008, 00:15

Bo miejsce w dolnych partiach było już zajęte :-P
AnTrOpKa - 22-07-2008, 00:54

A ja na wycieczce spałam z Hexą codziennie caaałe noce i powiem Wam ze zaobserwowałam jak zmienia sie z nocy na noc... Na poczatku jak jej pozwolilam ze mną spać, to byla taka potulna.. zwinela sie w kłębuszek u moich stóp i słodko spała, z nocy na noc rozpychała się coraz bardziej, a w ostatnie 3 nocy to już spała tak jak ja! Głowa na podusi, ciało na wznak ;] Tylko sie budziałam w nocy i ją układałam tak, żeby nie chrapała ;] Ale fajnie mi sie z nią spało. Dzisiaj wróciłam do Kamienia i pierwsza noc bez niej obok... (jak jestesmy w Kamieniu to spi w korytarzu a jak w Szczecinie to gdzie chce)
szarpi - 25-07-2008, 19:22

Ja przyłącze się do tych co pozwalają swoim pociechom spania w nogach ;D nie wiem jak bedzie później jak urosnie czy znajdzie się jeszcze dla niej miejsce , ale na chwile obecną zawsze wie że ma swoje miejsce w nogach i oczywiście to wykożystuje ;D
Ryniu - 25-07-2008, 20:29

szarpi, u nas też śpi w nogach, ale najbardziej uwielbiam ranek kiedy wchodzi między mnie a TŹ na mizianka :)
szarpi - 25-07-2008, 20:42

Ryniu, to podziwiam Cię sonia jest mała , a już tyle zajmuje miejsca że czasem nie ma jak nóg wyprostowac , a Enzo to przecież kawał psa
Lorena - 25-07-2008, 20:48

Ryniu napisał/a:
uwielbiam ranek kiedy wchodzi między mnie a TŹ na mizianka

Lorka robi identycznie :)

Salerno - 25-07-2008, 23:35

Bazyl też śpi w moim łóżku, w nogach :) Jednak dwa dni temu obudziłam sie z jego tyłkiem na mojej głowie ... :-o
Lorena - 26-07-2008, 10:40

Lorka niekiedy kładzie się wzdłuż mnie jak śpię na plecach, albo kładzie głowę na ramieniu :)
Bora - 26-07-2008, 12:55

Lorena napisał/a:
kładzie głowę na ramieniu :)

Uwielbiam to. Bora robi to bardzo rzadko dlatego tak bardzo doceniam ten przejaw "uczucia" :haha:

Lorena - 26-07-2008, 12:56

ja też to uwiebiam ;) to cudowne wyznanie uczuć:d
Goha_lab - 26-07-2008, 12:58

Lorena napisał/a:
to cudowne wyznanie uczuć:d

A dla Lorki to cudowne odciążenie karku :D

ziutka:) - 26-07-2008, 23:23

Fado śpi albo głową na mojej szyji... albo wtula się w brzuch i tak zaspypia. W nocy jednak zmienia pozycje i miejsce. Teraz zaczął z łóżka na fotel sobie przechodzić. A dzisiaj rano znalazłam go w klatce u królika!! :D :D :D Nie wiem jakim cudem! A nie udało mi sie zdjęcia zrobić bo szybko z niej wyszedł jak zobaczył mnie.. ;] KOmicznie to wygladało!! :D
Ola - 28-07-2008, 13:33

A ja dzisiaj będe spała z moją Hollynka bo TZ wyjechał do Warszawki i wraca jutro :D :-P a niestety nie pozwala Holly spać z Nami :( , ale jak go nie ma w domu... to zawsze śpimy z Sunią razem... i dzisiaj też juz jej obiecałam. Uwiebiam jak Holly przytula swoj łepek do mnie albo jak śpi smaczenie na podusi mojego meża... :-P
Kinia - 28-07-2008, 15:51

A my śpimy ostatno razem pod kołdrą;)
zaradna - 05-08-2008, 22:25

ja też uwielbiam jak Elmo ze mną śpi:D
Orion - 09-08-2008, 00:38

Elmo przestał spać z nami w łóżku bo mu za gorąco. Ostatnio sypia na balkonie albo na podłodze pod ścianą :) .
Jola - 09-08-2008, 22:02

Według mnie istnieją tylko dwie opcje: właściciele którzy sypiają ze swoimi psami i właściciele którzy sypiają ze swoimi psami lecz się do tego nie przyznają... :-P My należymy do tych pierwszych
Ola - 09-08-2008, 23:34

Jola, my niestety tworzymy trzecią grupę - właścicielek które bardzo by chciły spać ze swoimi psami tylko TZ się nie zgadzają :D
Dżastin - 10-08-2008, 00:56

to ja zkładam 4 czyli wlascicieli ktorzy bardzo chca spac ze swoimi psiurkami lecz rodzice na to nie zezwalają :P
moglabym nalezec rowniez do 5 grupy czyli wlascicieli którzy chca spac ze swoimi pociechami jednak one nie maja juz takiej ochoty :P

ziutka:) - 10-08-2008, 16:31

Czyli ja naleze juz do tej 5-tej.. :( Fado ma mnie juz dosc! ;D Z niechęcią wchodzi do mnie na lozko.. i momentalnie schodzi! Widac za bardzo go miętoliłam w nocy :-P
Jola - 10-08-2008, 20:27

Ola - TŻ to środowisko zewnętrzne - Przecież jak Go nie ma to i tak sypiasz ze swoją psinką... chyba że się mylę :shy:
labi - 10-08-2008, 20:51

Jola napisał/a:
TŻ to środowisko zewnętrzne


No, czasem jest chyba "środowiskiem wewnętrznym" :D :-P

Jola - 10-08-2008, 21:10

Labi jak zwykle trafne spostrzeżenie aczkolwiek nieco nieścisłe - może być ewentualnie środowiskiem "częściowo wewnętrznym" :D :-P
AnTrOpKa - 11-08-2008, 00:26

!!! A cóż to za karygodne zachowanie!!! :P :P hihi
Ola - 11-08-2008, 08:01

Jola, dokładnie jest tak jak piszesz. Jak TZ nie ma w domu to śpimy razem ;-)
labi, jesteś niepoprawny ;-)

anna34 - 11-08-2008, 09:36

Ha,ha,to u mnie jest dobrze,bo mój TŻ sam przytula się do Choppera i nie ma nic przeciwko niemu w łóżku :-P (choć Chopper woli podłoge niestety)
zaradna - 20-08-2008, 23:00

haha to ja należe do jeszcze innej grupy. Sypianie z psem potajemnie, żeby rodzice niewidzieli.
Raz nas przyłapał tata i Elmo dostał w tyłek ale teraz się wycwanił i zawsze jak słyszy, że tata wstaje to schodzi z łóżka i kładzie się obok a potem wraca do mnie :D

Ale ostatnio też niechce ze mną spać przychodzi na troche i idzie tam gdzie mu chłodniej albo chodzi do bratado łóżka :cring:

ziutka:) - 20-08-2008, 23:04

zaradna, na [pocztaku mialam to samo z rodzicami :< :|
Ale tak dlugo robilam swoje ze nie mieli szans bo jak takie 17kg sie zaparlo to nikt go nie mogl zepchnac a innych sie nie slucha. Teraz jakos to przyzywaja i daja nam spokoj. ;D

zaradna - 20-08-2008, 23:33

Haha to fajnie masz bo my musimy się kryć, ale niejest tak źle
gusia1972 - 21-08-2008, 08:23

ziutka:), zaradna, kupcie ostatni numer "Mój pies" tam jest artykół jakie dobroci dla dzieci przynosi spanie w łóżku z psem :)
i lizanie po twarzy też jest zdrowe ! :) więc pies ma same zalety :)

Bora - 21-08-2008, 09:28

U mnie jest problem takiego rodzaju.... Bora już wie, że śpi się w legowisku, jak kładziemy się spać wędruje do siebie, ale.... np. o 4 nad ranem próbuje się wmontować do mnie do łożka, w nogi i jak sie nie obudzę to niestety włazi i zasypia i śpi czasem do rana.

Śpię na połowie tapczanu żeby czuć jak włazi na kanapę, ale mam tak mocny sen że nawet gdyby sie na mnie położyła, to jeszcze bym jej miejsce zrobiła :confused:

Macie na to jakiś sposób?

gusia1972 - 21-08-2008, 09:35

Bora napisał/a:
Macie na to jakiś sposób?

chmmm też miałam taki mocny sen póki nie urodziłam dziecka :) od tego momentu wstawałam w nocy na sam szmer :-P

choć po tylu już latach mój mocny sen mi wrócił :) a powiekszenia rodziny o dziecko ludzkie już nie przewiduję :)

zaradna - 21-08-2008, 09:55

Hehe to ja niewiem jak możesz ten problem rozwiązać jedyne rozwiązanie to wpuszczać Bore do łóżka hehe :D

Zaraz lece do kiosku po tą gazete chyba :D

AnTrOpKa - 22-08-2008, 18:42

Bora, hmm... kup sobie takie dziecięce łóżeczko z drabinkami :P
Bora - 22-08-2008, 20:23

Sama nie wiem jak sobie z tym poradzić, Bora w ciągu dnia na kanapę nie wchodzi tylko punkt 5 ładuje się w nogi.
Coś wymyślę...AnTrOpKa, te łóżeczko nie byłoby głupie :D

Jola - 22-08-2008, 20:25

Bora napisał/a:
Coś wymyślę...AnTrOpKa, te łóżeczko nie byłoby głupie :D
Dla Ciebie Madziu czy dla Borki :-P
Bora - 22-08-2008, 20:28

Jola napisał/a:
Bora napisał/a:
Coś wymyślę...AnTrOpKa, te łóżeczko nie byłoby głupie :D
Dla Ciebie Madziu czy dla Borki :-P

Ciociu Jolu, chyba ja sobie takie sprawię... :-P

Jola - 22-08-2008, 20:42

Madzia nie bądz samolubna.. Kup też Borce! Smoczka będziecie sobie przez szczebelki podawać :-P
Bora - 22-08-2008, 20:43

Jola, :D :D :D

siem oplułam normalnie ]:)

Jola - 22-08-2008, 20:45

Bora napisał/a:
siem oplułam normalnie ]:)
No wiesz Magdziołku... to do kompletu jeszcze śliniaczki ciocia Jola zafunduje :D
Bora - 22-08-2008, 20:46

:D :D :D ]:)
Dziękuję, na ciocię Jolę zawsze można liczyć ;*

Jola - 22-08-2008, 20:47

:shy: :shy: :shy:Bardzo proszę.. W razie nagłej potrzeby podzielę się własnymi.. :D
kasiula_86 - 25-10-2008, 08:01

mój mąż bierze małego na kanapę jak lezy i ogląda tv
noi mały wciska sie też do łóżeczka mojej córy jak ona już zaśnie ale staramy sie zasłaniać wejście do łóżeczka wielkim misiem żeby jej nie budził

zaradna - 25-10-2008, 11:35

A śpi z Wami ?
Kazik - 25-10-2008, 19:17

Megan też sięwciskała do wyrka, ale nie mieścimy się i od jakiegoś czasu - od 9-ciu miesięcy śpi osobno. Ostatnio upodobała sobie fotel na którym się nie mieści, ale włazi na niego uparcie i męczy się przez całą noc.
Na łóżko wchodzi w ciągu dni i chrapie do woli. W nocy wyro jest moje i wara mi od niego ! :->

zaradna - 25-10-2008, 20:02

Kazik napisał/a:
W nocy wyro jest moje i wara mi od niego

hehe a ja tam lubie jak Elmo ze mną śpi jakoś mi lepiej usnąć wtedy jest. Tyle, że on jeszcze nie jest taki duży chociaż i tak już zajmuje sporo miejsca i czasem to mnie potrafi wykopać albo mi kołdre zabiera w nocy samolub hehe :D

kathleenbrick - 10-09-2010, 15:48
Temat postu: Czy Wasze Psiaki zalegają na kanapie a może na łóżku?
Witam

Chciała bym poznać Waszą opinię nt przebywania psa na kanapie (fotelu) oraz nt spania pieska z Wami w pościeli.

Do tej pory miałam pieski w domu rodzinnym. Małe kundelki i one rzeczywiście spały na kanapie, fotelach i łóżkach. Nie miały swoich posłań. Jako małej dziewczynce nie przeszkadzało mi to, a jako dorosłej kobiecie nie miałam juz sumienia i ochoty stresować staruszków zmianą ich przyzwyczajeń.
W przypadku Ambiego jednak miałam z mężem twarde postanowienia - zero kanapy, zero łóżka, tylko posłania. Było tak do czasu aż zaczęłam zawozić pieska do mojej mamy. Tam nie chciał cały czas leżeć na kocyku przeznaczonym na posłanie (jego główne posłanie domowe, zostawało w naszym domu) tylko coraz częściej zaczął traktować kanapę mamy jak swoeje posłanie. Te same zachowania jakie obserwowałam w domu z jego pontonem widziałam u mamy z kanapą (zanoszenie tam zabawek, gryzaków i innych skarbów). Na początku konsekwentnie mu tego zabraniałam i pod moją obecność u mamy rzeczywiście nie wskakiwał na kanapę. Jednak mojej mamy już nie słuchał tak ładnie i przez dni kiedy był u niej w czasie jak my byliśmy w pracy zalegał na niej (Na szczęście łóżko i pościel pozostały nie zdobyte). Muszę się przyznać, że jest to bardzo miłe uczucie jak takie wielkie, psiuchowo pachnące cielsko leży obok ciebie i kładzie ci glowę na udzie patrząc z miłością a ty możesz go objąć ramieniem. Do tej pory jak przebywał wyłącznie na podłodze nie było takiej więzi.
Od kilku dni w domu również pozwalamy mu leżeć na kanapie. Staramy się jednak aby swoje gryzaki (uszy, kosteczki) ślinił w pontonie. Zresztą tutaj cały czas ponton jest przez niego traktowany jak posłanie numer jeden i królestwo zabawek i skarbów (Na szczęście) kanapa zaś jako miejsce gdzie wskoczy aby się chwilę powylegiwać ale to i tak tylko wtedy jak państwo są na niej lub w zasięgu wzroku.

A jak jest u Was?

tenshii - 10-09-2010, 16:08

Nie wyobrażam sobie swojego psa poza swoim łózkiem.
Uwielbiam z nią spać i sie do niej przytulać :)

mibec - 10-09-2010, 17:25

Pisalam o tym w temacie Legowiska ... http://forum.labradory.or...t=262&start=500
W skrocie: kanapa ok, lozko tylko za pozwoleniem :)

i3l4z0 - 10-09-2010, 20:33

Bako niestety wyleguje się TYLKO na łóżku i kanapie na pontonie nie leży prawie w ogóle. Ja tez kocham psa w łóżku ale meczy mnie tylko to że wszystkie zabawki i gryzaki znosi właśnie na łóżko :/ Jestem na etapie odzwyczajania go od tego ale nawet jeśli nie je na kanapie to robi to na dywanie co tez mi nie za bardzo pasuje ale to już jakiś postęp :P
Ale nie ma nic lepszego od budzenia się nos w nos z tym łobuzem :)

asiulka0889 - 10-09-2010, 20:51

Moja w dzień w salonie nie ma pozwolenia wchodzić na sofy ale był okres że sobie na to pozwoliła głównie w nocy jak cały dom spał, ale cwaniaczka jak tylko usłyszała że ktoś wstaje to szybko po cichaczu szła na swoje miejsce więc jak się schodziło na dół to grzeczna Koczka spała sobie na swoim posłaniu :D a co do łóżka to pozwala tylko w tygodnie i to nie zawsze :)
rusaleczka - 10-09-2010, 21:06

W ciągu dnia na kanapie, w nocy z Państwem w łóżku :haha: to chyba dla tej rasy nic nadzwyczajnego :-P
orlosia - 10-09-2010, 21:08

Ruben w ciagu dnia moze byc na kanapie czy fotelu swoim ulubionym, ale w nocy ucze go aby spał u siebie a i tak budzi mnie jak sie rozpycha i wchodzi do mnie komenda na miejsce i pies spi u siebie dalej ale pewnie jak bym miała wieksze łóżko to bym sie z psiakiem podzieliła :D
anna3678 - 10-09-2010, 21:19

Luska to rowniez kanapowiec, my zajmujemy jedna sofe a ona ma druga do dyspozycji, czasem sie w trojeczke upchniemy na jednej :D W nocy spala z nami w lozku i bylo bardzo mieciutko i milutko i tak mnie grzala mocno moja przytulaczka, eh co to za czasy byly :) teraz spi w sypialni ale na swoim lozeczku ktore stoi zaraz obok naszego :) ogolnie nie wyobraza sobie duzego pokoju bez Lusindki na kanapie :-P
innspe - 10-09-2010, 21:56

U mnie w ciągu dnia Spajki zadowala się swoim posłaniem, ale w nocy od jakiegoś czasu śpi ze mną w łóżku. Generalnie zgadzam się z zasłyszaną kiedyś opinią, która bardzo mi się spodobała : Właściciele psów dzielą się na -tych, którzy spią ze swoimi pupilami i - tych, którzy się do tego nie przyznają ;)
BEATRIXX - 10-09-2010, 22:06

Hera to 100% kanapowiec,w ciagu dnia leży albo na kanapie albo na fotelu,a w nocy spi przytulona do mnie i koszmarnie chrapie i sie rozspycha.Stwierdziłam ostatnio że t5ak sie juz do tego przyzwyczailam ze chyba by mi tego brakowało:)
bietka1 - 11-09-2010, 00:46

W ciągu dnia psiaki korzystają ze swoich legowisk. Na kanapę wchodzą jedynie wtedy, kiedy ja na niej siedzę i je tam zaproszę. W nocy ... śpią z nami w łóżku :-P . I niemiłosiernie się rozpychają. Sara układa mi się na nogach, Nero wciska się na poduszkę :haha:
kaha - 11-09-2010, 10:57

my niemielismy problemu z pchaniam sie na kanape do momentu jak max został u moich rodziców na 2dni... od tego momentu cały czas sępi kładąc pysk na kanapie z minką zbitego psa i piszczac jeszcze przy tym zeby tylko go wpuscić... zekceważe go w ogóle niereagujac i po jakis 10 minutach odpuszcza...

[ Dodano: Sob 11 Wrz, 2010 ]
oczywiscie rodzice mu pozwolili przekanapowac cały ten czas jak u nich był :lookdown:

Malinowa - 11-09-2010, 10:59

Moja lubi leżeć na swoim legowisku albo na płytkach jak jest gorąco . Wtedy nie chce nawet wskoczyć na łóżko. Ale teraz gdy przyszły te deszczowe i zimne dni to śpimy dokładnie pysk w pysk :haha: A jak Malina zostaje sama w domu to specjalnie zostawiam jej jedno nie pościelone łóżko i ona tam sobie odpoczywa, gryzie piłki, żołądki itp...a mi wcale to nie przeszkadza, uwielbiam jak lezy koło mnie wzdycha i pochrapuje przez sen... :lookdown:
paula81 - 12-09-2010, 21:06

Shira to też oczywiście kanapowiec, całą noc przesypia w łóżku :-P Ostatnio nawet dochodzi do tego że pańcia ma jakoś 1/4 poduszki a Shira 3/4 i za nic nie da się jej przesunąć, bo tylko chrapnie i kima dalej.. Z kolei jak jest u moich rodziców, to nie pozwalają jej spać w łóżku, to cwaniara czeka aż zasną i wchodzi do wyrka tak że nawet się nikt nie zorientuje co się dzieje. Opanowała do perfekcji sztukę wchodzenia bezszelestnego do łóżka :)
Malinowa - 12-09-2010, 21:46

Cytat:
Ostatnio nawet dochodzi do tego że pańcia ma jakoś 1/4 poduszki a Shira 3/4 i za nic nie da się jej przesunąć, bo tylko chrapnie i kima dalej



u nas czasami musze miec podkulone nogi. :-P

habibbi - 12-09-2010, 22:32

A u nas Lana przez długi czas nie miała wstępu na kanapę, ale któregoś razu jakoś tak wyszło, że zgrabnie wskoczyła, żeby usiaśc obok swojej pani i jako, że od reszty domowników nie było sprzeciwu to pozwalamy jej na leżakowanie na kanapie, tak słodko wygląda jak kimie sobie po jedzonku, że nawet rodzice się zachwycają :D a co do spania w łóżku to jestem twarda, Lanka śpi na swoim posłaniu, chociaż nie powiem czasami mam ochotę pozwolic jej na spanie ze mną, i coś czuję, że w zimie ta ochota wzrośnie..:D za to jak mnie nie było w domu to Lana podporządkowała sobie brata i spała z nim w łóżku heh i teraz za każdym razem gdy wchodzi do niego do pokoju to pierwsze co to wskakuje na wyrko;]
jkasia - 13-09-2010, 11:17

Moje poprzednie 2 psy zawsze spały z nami w łóżku.Nie przeszkadzała mi siersc i piach jako małej dziwczynce ale teraz biorąć Kaste ustalilismy że nie spi na łóżku.Przez 3 miesiące konsekwentnie zciągalismy ją z kanapy a podczas nieobecności zastawailismy krzesłami.Po powrocie Kasta lezała na posłaniu ale widac było slady na kanapie(zawsze znalazła sposób aby tam sie wcisnąć). Pożniej ciezko zachorowała,była operowana i jak sie pchała na kanape to nie mielismy sumienia jej zciągnąć i tak juz zostało :D Tylko do sypialni nie ma wejscia i spi przed drzwiami na kocyku. Także ja jestem zadowolona bo mam czystą posciel a kasta tez nie narzeka że "tylko" na kanape i fotele może włazić :)
maksiu - 13-09-2010, 21:44

Maksior też śpi ze mną z łóżku. Szczerze mówiąc to jak się kładę to tylko czekam aż do mnie przyjdzie i będę mogła się do niego przytulić :) na legowisku zawsze gryzie swoje kości i czasami się tam zdrzemnie w czasie dnia :-P
agata01510 - 13-09-2010, 23:23

Ramzes od małego szczeniaczka jest kanapowcem,zresztą mam dwa psy i obydwa śpią w łóżku,myślę,że to kwestia podejścia właściciela do tego gdzie psiak ma spać,mnie nie przeszkadza,że Ramzes z Oskarem śpią w łóżku,Ramzes pakuje się pod kołdrę,chyba nauczył się tego od Oskara,często się budzę cała "udziamdana" jak ja to nazywam,bo kiedy zaczynam się budzić,widzę dwa ukochane pycholki,które wylizują mnie na powitanie nowego dnia,uwielbiam takie powitania,zresztą mój mąż także,wtedy się wie,że zwierzaki są w naszym domu szczęśliwe :D :D :D .W ciągu dnia Ramzes również wyleguje się na kanapie,ale coraz częściej kładzie się na swoje posłanie,ale w nocy śpią z nami w łóżku ;* ;* ;*
maksiu - 13-09-2010, 23:47

agata01510, ja też uwielbiam takie powitania :) dzięki temu zawsze wstaje rano w dobrym humorze :)
agata01510 - 14-09-2010, 00:28

maksiu napisał/a:
ja też uwielbiam takie powitania :) dzięki temu zawsze wstaje rano w dobrym humorze :)


Chociaż często wstajemy połamani :haha: :haha: :haha: ,bo choć łóżko małe to się mieścimy,ale takie powitanie zawsze nas rozwesela i podobnie jak Ciebie i nas wprowadza w dobry nastrój każdego poranka,więc wygląda na to,że wszyscy są zadowoleni ;* ;* ;*

dzionga - 14-09-2010, 09:25

hihi Claire dzisiaj mnie smyrała nosem abym sie obudziła.. :) :)
Już nie wspomnę o tym że się położyła na łóżku.. i zajmuje na nim więcej miejsca niż ja :D

słowiczek - 14-09-2010, 10:12

Nasza Nilka przez rok czasu nie wiedziała co to wylegiwanie się na łóżku i kanapie...
Dopiero od niedawna pozwalamy jej wejść, ale tylko wtedy, gdy tego chcemy. Nie ma samowolki. Raz spróbowała sama wejść i dostała zrypkę i więcej nie próbuje.
Ale jak tylko pozwolimy wejść wykorzystuje to na maxa. :D
Śpi jednak na swoim miejscu. Nie wyobrażam sobie kłócić się z psem o przestrzeń na łózku :-P

troskliwa - 14-09-2010, 14:47

Abusia tez zalega nasze łoże ale tylko w nocy spi z nami w ciagu dnia ma swoj kosz nie wchodzi prawie wcale na inne sofy fotele chyba ze ja sie poprosi . I jakos nie wyobrazam sobie zeby nie spała z nami no coz wszystkie nasz psy spaly z nami łacznie z sznaucerem olbrzymem :D
orlosia - 14-09-2010, 16:01

Ruben spi w posłaniu koło mojego łózka ale jak tylko zaczynam sie szykować do szkoły to jest to dla niego znak ' uwaga pańcia wychodzi mięciuchne łózko jest moje' i jak wracam wszystko jest rozkopane :D
luidezerter - 14-09-2010, 18:01

wcześniej Wena wręcz nie lubiła wchodzić na łóżko a od niedawna zawsze budzę się obok niej.. w dzień raczej nie.
Aneti - 16-09-2010, 10:32

Hepi śpi na kanapie jka nas nie ma, czasami rano się wpycha do nas, czasami jej pozwolimy czasami nie i to akceptuje. Tylko jest już duża i sporo miejsca zajmuje :)
za to w salonie gdzie przyjmujemy gości nie pozwalamy jej siadać na kanapie, później zostają włosy i jak gość wychodzi okłaczony to nie jest zbyt fajnie.

ewela_emi - 16-09-2010, 11:10

Na samym początku walczyliśmy aby Emi spała u siebie, jednak po tygodniu nie przespanych nocek poddaliśmy się :) tak więc śpi sobie z nami w łóżeczku, rano budzi buziakami. W ciągu dnia jeśli chce jej się spać to również się kładzie na łóżko, w swoim posłaniu może spała z 5 razy :)
anna34 - 16-09-2010, 12:32

Chopper śpi z nami rozpychając się strasznie.Czasem się zdarza,że sami go wołamy jak nie chce przyjść :-P
inkapek - 16-09-2010, 12:36

anna34 napisał/a:
Chopper śpi z nami rozpychając się strasznie.Czasem się zdarza,że sami go wołamy jak nie chce przyjść

To tak ja u nas :-P

Aneti napisał/a:
za to w salonie gdzie przyjmujemy gości nie pozwalamy jej siadać na kanapie, później zostają włosy i jak gość wychodzi okłaczony to nie jest zbyt fajnie

Znam ten ból, ale u nas w salonie jest jak narazie stara kanapa i mąż tłumaczy sierściuchom że teraz mogą sobie na niej spać ale jak kupimy narożnik to już będzie zakaz...ehee już to widzę :-P

AnIeLa - 16-09-2010, 12:44

Asior ma swoje posłanie. Na łózko wchodzi rzadko, tylko za pozwoleniem. No chyba, że ktoś zapomni zamknąć drzwi do sypialni jak wychodzimy :P
nata - 18-09-2010, 19:23

A polina nigdy nie spała na łóżku ani na nie nie wchodziła.... do dzisiaj...
Moja mama kategorycznie zabrania żeby pies spał w łóżku, więc od początku wiadomo było jak sprawa ma wyglądać. Niestety dzisiaj jakoś nie ma na nią mocnych i wchodzi, mimo że mówie "nie wolno", "zejdz" itd. Do tej pory, uwierzcie że nikt jej nie pokazywał, nie zapraszał itd... Ilekroć ją zwale z tego łóżka, ona wchodzi z powrotem. Próbowałam smakołykami i wprowadzanie komendy "zejdz" ale po tym z powrotem hyc i na łóżko. Mało tego, po raz pierwszy na mnie zawarczała, gdy ją popchnęłam delikatnie żeby zeszła! :( Przeraziłam się. I to wszystko, tylko dzisiaj..
Mimo że mnie to nie przeszkadza i jakoś bym to zniosła, jednak mama dostaje białej gorączki, więc pomóżcie, jak ją tego oduczyć?

bietka1 - 18-09-2010, 20:46

nata, ucz konsekwentnie komendy "zejdź". Kiedy Nero bez zaproszenia wpycha się na kanapę, najpierw słyszy "zejdź" a później "na miejsce". Uparciuch z niego straszny, ale po kilku próbach odpuszcza. Muszę go nieco zdyscyplinować, bo ostatnio obwarczał Sarę, że wpycha się na kanapę razem z nim. No cóż, skoro taki ważny chciał być, to teraz pokazujemy, że kanapa nie jest jego :-P .
aganica - 18-09-2010, 21:22

Moje psy, nie śpią z nami .... to my śpimy z nimi jak się uda, jakoś wepchnąć do łóżka. :D :-P



orlosia - 18-09-2010, 21:23

nata, musicie nauczyć go na początek słowa niewolna bądź nie kategorycznie nimi operować kiedy pies chce wejść na łóżko a kiedy już eis na nim znajdzie sprowadzić go na dół i mówić nie wolno..
Rubena tak uczyłam i za każdym razem kiedy chce wejść na łózko to mnie prosi :D lecz jest jedno małe ale jego usługa proszenia wyłączona jest w nocy :D

nata - 18-09-2010, 22:45

aganica, takie trio wygląda prześwietnie :D Faktycznie, nie zostaje za wiele miejsca :-P
Pouczymy się na pewno, dzisiaj dopiero pierwszy raz się to zdarzyło, więc będę ją miała "na oku".

szrekus - 20-09-2010, 08:04

Naszemu Michowi nie wolno wchodzić na łóżko ale jak tylko nadarzy się sytuacja, że ktoś zostawi otwarte drzwi od sypialni - od razu biegnie i kładzie się na wyrku ;D
KOTECZKA - 04-10-2010, 21:52

ewela_emi napisał/a:
Na samym początku walczyliśmy aby Emi spała u siebie, jednak po tygodniu nie przespanych nocek poddaliśmy się :) tak więc śpi sobie z nami w łóżeczku, rano budzi buziakami. W ciągu dnia jeśli chce jej się spać to również się kładzie na łóżko, w swoim posłaniu może spała z 5 razy :)


Twoja sunia ma tak samo na imię jak moja ;D
A co spania na łóżeczku Pańci to kiedyś był zakaz ,ale teraz jak Pana nie ma w domku(pan jest bardzo stanowczy i zabrania mojej Emi spać w łóżku :doubt: ) czy jak jest w pracy to do woli wylegujemy się razem w łóżku ;] Ostatnio chyba nabrała więcej odwagi i wskoczyła nam na wyrko w nocy i rano obudziłam się z Emilką w nogach :-P Świetne uczucie widząc szczęśliwego pieska który z radością patrzy na swoich właścicieli i daje soczyste buziaki :-P Uwielbiam się budzić przy niej :)

Fafluchtacz - 05-10-2010, 09:56

Ja postanowiłam i tego się trzymam - nie ma włażenia psa na łóżko, fotele, kanapy. Choć nie raz bardzo bym chciała się do niej poprzytulać właśnie na miękkim materacu :-P . Mimo to powiedziałam nie i kropka. Piesek, choć może wydawać się czysty, wcale taki nie jest, przecież ona wszędzie włazi, w jakieś trawska (wczoraj nawet chciała wytarzać się w zdechłej myszy, dobrze, że w miarę możliwości jej w tym przeszkodziłam), wącha kupy i inne niefajne rzeczy. A idzie zima i psa za często kąpać nie można. Dlatego, mimo że kocham swoją sunię bardzo - nie chcę jej wpuszczać na posłanie. No i jest jeszcze jeden czynnik, mój K., czyli osoba z którą już dzielę sypialnię ;D On też jest przeciwnikiem psa w łóżku.
Madzialenka - 06-10-2010, 18:35

Blondi mogla spac z nami do niedawna.Jednak rodzina nam sie niedlugo powiekszy :) i zdecydowalismy ,ze dla bezpieczenstwa dzidzi trzeba oduczyc psa wchodzenia na lözko.2 tygodnie robila nam w nocy po kilka razy pobudki piszczeniem przy lözku :) Cwaniara mala lepek wtulala w mojä szyje i takie nieszczesliwe minki robila,hehe zeby jä tylko wpuscic do wyrka.My bylismy twardzi i dzis Blondi nie wchodzi na lozko nawet jak nas w domu nie ma.Rano tylko przychodzi sie poprzytulac ,wtedy pozwalam jej 2 lapkami i brzuszkiem wejsc na wyrko i miziamy sie pare minut :) .W sumie to oduczanie od lözka bardzo sprawnie nam poszlo:)
Pikuś - 06-10-2010, 19:03

Mazak też ze mną śpi, tyle, że ja mam trochę szczęścia, że nie będzie wielki :D
marcys08 - 01-11-2010, 20:40

mój Nero czuje sie wrecz panem naszego łóżka, nie umie spac nigdzie indziej tylko gramoli sie na lozko, malo tego jak nie da rady wejsc to potrafi całą noc wisieć na łóżku dwoma łapami tylko na ziemi i skomleć,chcąc nie chcąc zmuszona jestem go wziąść bo nie dość ze mnie doprowadza do nerwów to strach pomyślec co na to moi sąsiedzi :D :D jedno w tym dobre że mój chłopak pracuje na noc i całe łoże jest nasze hmm pomijając fakt ze musze mieć oddzielna kołdre bo jak już się położy to nie sposób go zepchnąć :)
tenshii - 01-11-2010, 20:57

marcys08 napisał/a:
chcąc nie chcąc zmuszona jestem

no tutaj bym sie klociła :P

Moja niunia też z nami śpi :)

jkasia - 01-11-2010, 21:08

A ja musze pochwalić moją Kaste. Od 2 tygodni śpi z nami w sypialni. Wczesniej wszystko probowala nam gryźć a sypialnia to jedyny wyremontowany pokój :-P No i kupiłam Kaście piękne posłanie w kolorze czekoladowym, umiesciłam w sypialni i... spi w nim calutka noc :-o Tylko pierwszej nocy wskoczyła do łóżka 2 razy ale kazaliśmy jej zejść i od tamtej pory to sie nie powtórzyło. Normalnie w szoku jestem i taka dumna z mojej mondralińskiej ;D
marcys08 - 01-11-2010, 21:27

To faktycznie jest powod do dumy :) gratulujemy :D ja kupilam rowniez piekne lozeczko dla nera, ale jak tylko go tam poloze to cala noc mlaska obgryzajac wszytskie jego czesci hehe w konsekwencji z tego lozka po paru dniach zostalo niewiele ... :)
anna3678 - 01-11-2010, 21:33

U nas stracily sie 2 lozeczka :-P trzecie jak kupilam to nadzarla rog w pierwszym dniu wiec wyro poszlo do sypialni zeby miec ja i wyro na oku a jak nas nie bylo to spala na dechach na kocu w przedpokoju.... Kojo w sypialni nadal stoi i jest uzywane a w przedpokoju ma samorobe :D zszylam 6 poduszek co sie na lawki kladzie, powleklam zlozonym na dwa kocykiem, przyszylam wszystko i Luska zadowolona :) chyba jej sie podoba bo jeszcze nie zzarla ;D
jkasia - 02-11-2010, 11:16

anna3678, u nas bardzo podobna sytuacja. To nasz drugi kojo i teram mam go na oku w sypialni. A w dużym pokoju gdzie przesiadujemy mamy samoróbe :-P Kasta oczywiście próbuje rożki obgryzac ale pilnujemy i jest ok :)
mlena - 04-11-2010, 13:21

mój pierwszy psiak od początku był ze mną w łóżku uwielbiałam się w niego wtulać :haha:
zajmował psia częśc mojego łóżka i było nam z tym dobrze :)
teraz jak mam drugiego malucha to mąż się buntuje ,że nei mam go uczyć włażenia do łóżka bo jak urośnie to on chyba pójdzie spać na materac ( swoją drogą niezły pomysł :-P )
psinka ma więc swoje legowisko tuż obok naszego łóżka ale niezbyt mu sie podoba to ,ze pańcia za daleko głaszczę go w nocy ale piszczy i próbuje się wdrapać do łóżka często ulegam i mówię mężowi ,ze nie ma serca wiec i on mięknie ;)

naczytałam sie o tym ,ze psu nei wolno pozwalać na spanie z cżłowiekiem w jednym miejscu o samcu alfa itp. jednak ciężko mi sie z tym pogodzić bo aj swojego psiaka traktuję jak dziecko moze to złe podejście bo kolejnego rozpuszczam ale uwielbiam jego bliskość

noce oczywście neiprzespane bo maluch albo łapie mnei zębami za włosy albo mocuje sie z moją poduszką ;)

tenshii - 04-11-2010, 13:23

mlena napisał/a:
naczytałam sie o tym ,ze psu nei wolno pozwalać na spanie z cżłowiekiem w jednym miejscu o samcu alfa itp.

To bzdury ;) Pies ma po prostu znać komendę na zejście z łóżka.

I pamiętaj, że szczeniakowi nie nalezy pozwalać na to, na co nie pozwoliłoby się psu dorosłemu. Jeśli nie zamierzacie wpuszczać do łóżka psa dorosłego - nie możecie wpuszczać szczeniaka.
Jeśli wpuszczacie szczeniaka - trzeba będzie wpuszczać psa dorosłego ;)

mlena - 04-11-2010, 13:37

wiem wiem ,że on się już nie oduczy wchodzenia do łóżka :)

tylko zastanawia mnie to co piszą niektórzy treserzy psów o samcu alfa ,że jak śpi w łóżku ze swoim panem to czuje się z nim na równi

tenshii - 04-11-2010, 13:51

mlena napisał/a:
tylko zastanawia mnie to co piszą niektórzy treserzy psów o samcu alfa ,że jak śpi w łóżku ze swoim panem to czuje się z nim na równi

Niektórzy treserzy - jak napisałaś (dobrałaś dobre słowo do tych ludzi, bo oni tresują, a nie szkolą), nadal wierzą w teorię dominacji i robią wszystko tak, żeby psa zdominowac, a to głupota :/

mlena - 04-11-2010, 16:53

czyli spokojnie mogę rozpieszczać kolejnego pupila cieszy mnie to bo czułam się winna ,ze źle wychowałam poprzedniego psa :lookdown:
tenshii - 04-11-2010, 16:54

mlena napisał/a:
czyli spokojnie mogę rozpieszczać kolejnego pupila

Rozpieszczać to jedno ale konsekwentnie wychowywać do drugie. Nie ma przeciwskazań do spania na łóżku ale pies musi wiedzieć że na komendę musi zejść. Musisz też być bardzo konsekwentna w egzekwowaniu ustalocnych wcześniej zasad. Wówczas wszystko będzie ok.

marcys08 - 04-11-2010, 18:40

Do tej pory czasami ulegalam i bralam Nera do lozka, ostatnio jakos postanowilam go tego oduczyc, wiec potrafil stac i plakac dosc dlugo kolo lozka, az ostatnio nagle wyszedl z sypialni i cisza... pomyslalam poszedl spac na dywan do salonu, ale cos mnie ruszylo i poszlam sprawdzic... a moj pies lezy w najlepsze na sifie, rozwalony brzuchem do gory spi w najlepsze... nie wpuscila go pani do znalazl sobie rownie miekkie, wygodne lozko... cwaniak znajdzie takie wyjscie aby tylko nie spac na swoim obgryzionym lozeczku :)
asiulka0889 - 04-11-2010, 19:03

Moja podobnie potrafi sobie znaleźć miękkie posłanie :-P zasypia u siebie czyli na swoim posłaniu ale ma takie dni (prawie codziennie) że w nocy bądź nad ranem wędruje do mnie oczywiście najpierw wyje mi nad uchem czy może jeśli się nie odzywam to włazi do łóżka i śpimy razem ale nie kiedy mówię "nie" to idzie z powrotem do siebie ale czasem potrafi pójść do innego pokoju i tam ułożyć się na wygodnej sofie :)
Bora - 04-11-2010, 23:44

marcys08 napisał/a:
wygodne lozko... cwaniak znajdzie takie wyjscie aby tylko nie spac na swoim obgryzionym lozeczku

o widzisz! a jak psu sie dziwić?
Za małe czy pogryzione legowisko nie wygra z kanapą czy sofą, nigdy.
Legowisko musi być mega wygodne, ciepłe, miękkie, duże i blisko Twojego łóżka. Idę o zakład że maluch się w nim położy i zaśnie.

i3l4z0 - 05-11-2010, 08:34

Bora, Tak właśnie jest :) Od kiedy Bako ma bimbaja które leży przy naszym łóżku śpi na posłaniu a nie na wyrku:)
witch - 05-11-2010, 09:00

Na szczescie Mloda moja nigdy w lozku nie spala (wskoczyla z rozpedu kilka razy,a jak ja wyrzucalam to nie wiedziala jak zejsc :haha: )bardzo ladnie spi na legowisku.Przychodzi tylko rano,kiedy chce nas obudzic,staje na lozku na przednich lapach i atakuje jezorem.Wszystko by bylo ok gdyby nie fakt,ze te lapska rosna i zazury robia sie coraz mocniejsze,czasem mocno drapnie,wiec musze ja jednak nauczyc,zeby na siedzaco nas budzila.Nie oduczylam tego wczesniej,bo to jest jej jedyny sposob na 'wstawaj zolzo,chce siku!',mam nadzieje,ze damy jakos rade z budzeniem nas na siedzaco.
matipietrzak96 - 06-11-2010, 14:39

Maks ostatnimi czasy włazi na łóżko, zrzuca mnie z niego, ja się rano budzę na podłodze, wstaję, patrzę a Maks jak gdyby nigdy nic leży sobie na poduszkach i wzdycha :D to jest przegięcie, ale nie chce zeby spal w legowisku (choc ma kupione bardzo duze i wygodne) bo mi sie szkoda go robi :)
witch - 06-11-2010, 15:01

znaczy wolisz opcje Ty na podlodze a pies w lozku?
matipietrzak96 - 06-11-2010, 15:13

nie, nie wole jej, ale szkoda mi ciapy, daltego mu na to pozwalam :) szkoda tylko, ze Maks jest taki zachlanny :(
Pattina - 06-11-2010, 15:21

matipietrzak96 napisał/a:
nie, nie wole jej, ale szkoda mi ciapy, daltego mu na to pozwalam :) szkoda tylko, ze Maks jest taki zachlanny :(
Wiesz ja tam nic nie mam przeciwko spaniu z psem, ale myślę,że trzeba mu pokazać że może tam tylko spać za Twoją zgodą, i znać komende zejdź.
Ja w dzień Taja nie wpuszczam do łóżka, w nocy także nie, dopiero nad ranem po jego spacerku o 6 idziemy dalej spać już razem

matipietrzak96 - 06-11-2010, 15:28

ale ja np. nie potrafie sie obudzic jak Maks mnie zrzuca z lozka, wiec komenada zejdz moim zdaniem do niczego sie tutaj nie przyda :(
tenshii - 06-11-2010, 15:30

matipietrzak96, myslę, że powinieneś nauczyć psa, że tylko część łóżka jest jego - np kładąc jego kocyk w nogach, i konsewentnie wymagać, aby spał tylko tam gdzie jest jego koc.
Pattina, dla Taja to chyba trochę mieszanie w główce - raz mogę a raz nie - on nie ma zegarka ;)
Moim zdaniem pies albo może albo nie może wchodzić na łóżko, a jeśli może to ma bez protestów czy oznak niezadowolenia z niego zejść.

Pattina - 06-11-2010, 15:30

No a może gdybyś go nauczył,że bez Twojego wyraźnego pozwolennia nie może wejść na łóżko? Wtedy problem zrzucania z niego by cię nie dotyczył.
Moim zdaniem co jak co ale tak nie powinno być

matipietrzak96 - 06-11-2010, 15:31

Pattina, dzieki za porady :) sprobuje ale nie recze, ze sie uda :)
Pattina - 06-11-2010, 15:45

matipietrzak96 napisał/a:
Pattina, dzieki za porady :) sprobuje ale nie recze, ze sie uda :)
Ja też uwielbiam spać z Tajem, czuć jak bije jego serduszko i ciepełko,ale nie wybrażam sobie,żeby on zdominował i mnie zgonił z łóżka,bo on chce spać, co to to nie.
Będzie wam o wiele lepiej, gdy określisz mu,że może wejść i spać tylko wtedy go mu na to pozwolisz.
Dobrze będzie, musisz się przyłożyć i wszystko się uda, labki to baardzo inteligente psiaki

Kamil_Kinga - 06-11-2010, 16:21

Mój Fadolec ładnie śpi w nocy na swoim legowisku koło łóżka (nawet mu swoją poduszkę odstąpiłam żeby czuł mój zapach) ale jak tylko wychodzę z domu to królewsko rozkłada się centralnie na środku naszego wyrka i co ja mam zrobić :doubt:
Pattina - 06-11-2010, 16:42

Haha Fado ceni sobie wygodę :D
Pani nie ma to co się będzie, anarchia ! ;]
Taj na szczęście w tej kwesti rozumie,że bez zgody na wyrko nie może wejść do nas.
Przywłaszczył sobie kanapę w salonie , pewnie stwierdził,że to lepsze niż jego legowisko,ale z kanapy i tak nie korzystaliśmy więc niech sobie ją bierze :P

witch - 06-11-2010, 17:35

Kamil_Kinga napisał/a:
Mój Fadolec ładnie śpi w nocy na swoim legowisku koło łóżka (nawet mu swoją poduszkę odstąpiłam żeby czuł mój zapach) ale jak tylko wychodzę z domu to królewsko rozkłada się centralnie na środku naszego wyrka i co ja mam zrobić :doubt:

zamknac drzwi do sypialni

Kamil_Kinga - 06-11-2010, 17:37

:D :D otwiera sobie sam ;D
Pattina - 06-11-2010, 17:38

To na klucz
matipietrzak96 - 06-11-2010, 17:48

Pattina napisał/a:
To na klucz

u mnie w domu w drzwiach nie ma zamkow na klucz, sa tylko klamki :-P

nika - 07-11-2010, 17:23

my też walczymy z włażeniem psów na łóżko i mimo, że lubię jak śpią z nami, to obawiam się, że jak Shiro podrośnie, to w łóżku zaraknie dla nas miejsca ;p
Logan mimo, że już nauczył się co oznacza 'zejdź' , to i tak czasem stawia opór, albo po prostu udaje, ze nie rozumie co ja do niego mówię, z Shirem jest gorzej, ale myślę, że załapie.
Logan z kolei tak się wycwanił: dziś rano przednimi łapami wlazł na łóżko - mówię żeby zszedł, to grzecznie zszedł i przyszedł po smakołyka, zjadł, wrócił na tył łóżka i znów z łapami i patrzy na mnie, czeka aż powiem zejdź żeby dostać tylko smaczka, dałam i znów wrócił na tył i to samo... myślałam że padnę ze śmiechu, co za cwana bestia! później nie dostawał smakołyków tylko go pochwaliłam i pogłaskałam, to już zrezygnował z wchodzenia na łózko, pewnie stwierdził, że jak nie ma już smakołyków za zejście tylko pieszczoty, to się nie opłaca hehe

Wisteriusz - 16-11-2010, 10:51

Limba śpi z nami, najczęściej w nogach, a czasami nawet tak: :haha:


mibec - 16-11-2010, 10:56

Wisteriusz, jak slodko :)
basiek - 17-11-2010, 13:18

nasza Bora też lubi łóżko, zwłaszcza gdy jest puste

Nie dodajemy zdjęć przez załącznik.
Proszę korzystać z opcji "Kliknij aby dodać zdjęcie do wiadomości przez fotosik.pl" pod polem do pisania postu.
Admin

katbryk88 - 29-12-2010, 14:31
Temat postu: nie mogę się przełamać...
Witam, was mam Labuśke od poniedziałku także 3 dzień dziś a druga noc dopiero i jak wyszłam do pracy to się wgramoliła na łóżko do chłopaka... Nie chcieliśmy żeby tak było bo ma swoje legowisko i lubi w nim leżeć bawić się itd... chcę mieć trochę intymności a w przyszłości jak będzie dużo to miejsca zabraknie,,, a jak się przezwyczai to będziemy mieć przechlapane!


oleska2803 - 29-12-2010, 14:48

Snickers jakoś się nigdy do łóżka nie pchał, wchodzi do niego tylko rano żeby nas obudzić i zazwyczaj zasypia sam, ale to tylko taka poranna dosypianka :-P
mibec - 29-12-2010, 15:13

katbryk88, naucz komendy "na miejsce" i za każdym razem konsekwentnie przy próbie wejscia do łóżka nie pozwalasz i odsyłasz na miejsce. Na początku tych prób wejścia będzie wiele potem już zrozumie. Przynajmniej u nas taka metoda zadziałała - Barney czasem z nami zasypia, ale przychodzi na zawołanie - pies wie że łóżko jest nasze i może na nie wchodzić na naszych warunkach.
kozung - 29-12-2010, 15:54

u nas trochę dziwnie jest.. Bono zna swoje miejsce, wie kiedy wolno kiedy nie. Oczywiście próbuje zasnąć w nogach, po kilkunastu minutach jednak i tak sam złazi z łóżka na swoje legowisko. Ostatnio mnie zaskoczył, bo ranko po przebudzeniu zamiast zobaczyć twarz mojego faceta zobaczyłam mordkę Bona, który wgramolił się między nas nad ranem i spał kołami w górę, z pyskiem na poduszce :brick: :D brak sił w takich momentach na wywalenie go z wyra..
anusia - 29-12-2010, 23:39

Draco tez spi w łózku ze mna a jak mnie nie ma to sam w moim łózku badz z moimi rodzicami . Przynajmniej ogrzewanie jest ;D
maksiu - 30-12-2010, 00:01

Maksiu też ze mną w łóżku śpi :) uwielbiam jak przychodzi w nocy i się wtula we mnie :)
mlena - 30-12-2010, 01:20

nasz nie chce spać w łóżku nawet we własnym wybrał sobie ... szafę :-P oczywiście podpatrzył kota i teraz co noc odsuwa sobie drzwi i włazi spać do szafy
rano za to pcha się na wariacje jak są dni kiedy po powrocie z porannego spaceru wskakuje jeszcze do łóżka to wtedy nie odpuszcza i tak skaczą po nas pies kot i dziecko :D
brakuje mi w nocy wtulenia się w niego , inni chcą się pozbyć psa z łózka a ja bym go chciała w swoim a nie mam :<

ania - 30-12-2010, 06:51

dla mojej milusinskiej lzko=nagroda wiec najpierw musi usiasc polozyc sie - cokolwiek a dopiero potem slyszy upragnione hop jeszcze lepiej dziala podniesienie rogu koldry wtedy ona hyc na lozko i kladzie le na moim ramieniu przykrwam ja koldra i spiulkamy a na noc - no coz zycie jest ciezkie wraca do swojej klatki :)
Jira - 30-12-2010, 09:01

Moja Neska na łóżko wstępu nie ma ale na kanapę owszem (pod warunkiem że dostanie zaproszenie. Kombinatorka jest niezła, bo jak się już ją wpuści na tą kanapę to natychmiast zasypia. Ani wołanie ani szturchanie nie daja rady jej obudzić... ba, nawet na dźwięk upadającej piłki się nie obudzi :P Taka artycha, udaje że niesamowicie twardo śpi.
AnIeLa - 30-12-2010, 09:06

Jira, znam to na Asiora działa dźwięk otwieranej lodówki :P albo odkręcanie pojemnika z jego przysmakami :)
frania i franek - 30-12-2010, 11:35

nasz Pedro jeszcze sam nie potrafi wskoczyć na łóżko :) za to jak wskakuje na fotel to padamy ze śmiechu z mężem :D normalnie robi to tak komicznie. Ale co do spania na łóżku to raczej nie przepada bo kręci sie strasznie w końcu zeskakuje z wyrka i kładzie na panelach bo w kojcu też nie chce spać :|
AnIeLa, co do dźwięku otwieranej lodówki to Pedro jak to usłyszy to leci jak perszing do kuchni siada pod lodówką i patrzy na mnie błagalnym wzrokiem i czasami nawet szczeknie jak się go ignoruje

tenshii - 30-12-2010, 11:38

frania i franek napisał/a:
czasami nawet szczeknie jak się go ignoruje

Wtedy trzeba nadal ignorować bo się nauczy wymuszania ;D

frania i franek - 30-12-2010, 11:43

tenshii, ale on patrzy w tak uroczy sposób, że aż nie mogę, ale niestety z bólem w sercu odwracam sie i dalej ignoruje. Chociaż niestety czasami ta mała gadzina wie jak wymusić to co chce , po prostu kładzi mi buźkę na stopie i patrzy :pudency:
Ewelina - 30-12-2010, 11:43

Oj tak dokładnie tak jak Ania piszę. Później jak dorośnie to będzie bardzo uciążliwe :)
tenshii - 30-12-2010, 11:46

Ewelina napisał/a:
Później jak dorośnie to będzie bardzo uciążliwe

Oj bardzo. Ulegając sami sobie robimy kłopoty ;)

Grapy - 30-12-2010, 19:40

a nasze śpią z nami lub na posłaniu, generalnie nie mają nakazu spania u siebie :haha: :haha: :haha:
nata - 30-12-2010, 22:09

tenshii napisał/a:
frania i franek napisał/a:
czasami nawet szczeknie jak się go ignoruje

Wtedy trzeba nadal ignorować bo się nauczy wymuszania

Oj tak ja coś o tym wiem :beated:

(ale powiem wam, nie zapeszając, że w końcu jest ciut lepiej :lookdown: To w innym temacie)

orlosia - 30-12-2010, 22:49

Ruben ma zakaz spania na moim łóżku, wysyłam go zawsze na miejsce. no ale niestety czeka w nim aż zasne i chop do pańciowego wyrkaa.
chodź zazwyczaj prosi kiedy chce wejsc

iness8@o2.pl - 30-12-2010, 23:25

Jak dziewczyny były szczeniakami to nie spały ze mną w łóżku. Dopiero od ok 1,5 roku śpią ze mną ale za wyjątkiem okresu kwiecień-wrzesień bo boje się ,że jakby złapały kleszcza to ,że przejdzie na mnie :beated:
siedlar - 30-12-2010, 23:50

U nas zasada była jasna i długo przestrzegana - do sypialni wstępu nie ma! Dopóki po wyjściu Pana na nockę Pani stwierdziła, że zobaczy co się będzie działo kiedy go zawoła i pozwoli wstąpić na chwile. Na reakcje nie trzeba było długo czekać, na następny dzień tzn noc kiedy wyszedłem, kiedy tylko drzwi się zamknęły Bantu już był na wyrku :-P żeby się tak innych rzeczy uczył.... Ale wróciliśmy do tej zasady, chociaż nie wiem czy jej nie łamią pod moją nieobecność :) :)
Grapy - 31-12-2010, 15:34

iness8@o2.pl napisał/a:
śpią ze mną ale za wyjątkiem okresu kwiecień-wrzesień bo boje się ,że jakby złapały kleszcza to ,że przejdzie na mnie :beated:


ale sie usmialam :D :D

ktosia - 31-12-2010, 17:32

Na szczęście nie ma u nas problemu z łóżkiem, jak pościelone Nera robi chyc na 10 min wieczornych pieszczot, po czym zmyka na swoje posłanie. Za to ściągnąć ją w dzień z kanapy to jest sztuka, bo najwygodniej to jej jest położyć się u panci na kolanach, nawet przez 20 min potrafi robić podchody i nie wiem kiedy ląduje na moich kolanach i tak sobie czytamy,oglądamy, pracujemy ;]

frania i franek napisał/a:
co do dźwięku otwieranej lodówki to Pedro jak to usłyszy to leci jak perszing do kuchni siada pod lodówką

u nas tak działa otwieranie magicznej szafki ze smakami i zabawkami, i tylko patrzy że skoro otworzona szafka to czemu nic fajnego z niej nie wypadło ;D

kozung - 31-12-2010, 18:25

frania i franek napisał/a:
co do dźwięku otwieranej lodówki to Pedro jak to usłyszy to leci jak perszing do kuchni
u nas to samo :lookdown: i jeszcze to spojrzenie cielaka..
Wczoraj mieliśmy wypadek :< Bono zrobił pod siebie w czasie snu.. i najgorsze że był wtedy na łóżku :| dlatego mamy koniec spania i wskakiwania na łóżko. Pieso niezbyt uradowany, ja wściekła.. Pół biedy że to wypadek :<

ania - 31-12-2010, 20:22

No to ja was przebije wszystkich moja zaczyna byc mocno nakrecac jak staje w drzwiach kuchni :D :D :D
ktosia - 31-12-2010, 20:38

ania napisał/a:
No to ja was przebije wszystkich moja zaczyna byc mocno nakrecac jak staje w drzwiach kuchni :D :D :D


no to aparatka :D :D

oleska2803 - 01-01-2011, 14:59

A ja pochwaliłam Snickersa, że się do łóżka nie pcha i było to stanowczo za wcześnie :-P ostatnio co raz częściej pakuje się do rodziców do łóżka. Dziś jak go mama wygoniła to przyszedł do mnie i nawet maleńkie rozmiary łóżka go nie zniechęciły, a ja prawie wylądowałam na podłodze bo jeszcze się rozpychał :-P Mam nadzieję, że jak wrócimy do siebie do wszystko wróci do normy bo w gościach robi się niemożliwy :(

A co do żebrania to też jest mistrzem, w jego galerii są zdjęcia tego jego spojrzenia :-P , jak się go ignoruje to zmienia miejsce żeby go lepiej widzieć i strasznie się ślini ale nie szczeka :D on n dźwięk lodówki do kuchni nie przybiega bo zawsze jest tam pierwszy i już czeka zanim ktoś do kuchni wejdzie :D

asiulka0889 - 01-01-2011, 16:00

Moja czasem przychodzi do mnie ale zazwyczaj jest to weekend kiedy ja próbuje pospać dłużej, a niestety przez pewnego osobnika jest to nie możliwe :( a w tygodniu to śpi u siebie bo i tak wcześnie wstaję :) a tak spała Kokunia w ostatnim dniu roku 2010. :-P


iness8@o2.pl - 01-01-2011, 18:00

Grapy napisał/a:
iness8@o2.pl napisał/a:
śpią ze mną ale za wyjątkiem okresu kwiecień-wrzesień bo boje się ,że jakby złapały kleszcza to ,że przejdzie na mnie :beated:


ale sie usmialam :D :D


Wiesz co mi do śmiechu nie jest ;) Moi znajomo mają dwa goldeny i opowiadali mi jak to śpiąc z nimi w łóżku kleszcz przeszedł na Piotrka i miał boreliozę :-o

spaulinka - 01-01-2011, 18:23

niby masz racje ale pies może zgubić kleszcza w każdym zakątku mieszkania więc jak masz go złapać to i tak złapiesz.u nas spanie wygląda tak:santos przy ścianie z łebkiem na poduszce ja w środku a mąż z boku,ciągle się drze że go spychamy z łóżka :haha: a zdarza się też że santos pakuje mi sie na głowe albo uwala się mi na szyje,wydaje mu się że jest małym pieskiem a najlepiej jest jak kładzie mi łepek na szyje i podchrapuje :haha:

[ Dodano: Sob 01 Sty, 2011 ]
mój Santos:)

iness8@o2.pl - 01-01-2011, 21:46

spaulinka napisał/a:
niby masz racje ale pies może zgubić kleszcza w każdym zakątku mieszkania więc jak masz go złapać to i tak złapiesz


Racja może :-P Dlatego jestem ostrożna ale lęk już taki mam i boje się je wtedy brać do łóżka.

Czekolabuś12 - 06-01-2011, 15:28

Moja prawie . To znaczy ma posłane koło łóżka :lookdown:
Labradore - 06-01-2011, 17:05

Moja albo śpi na dole w swoim posłanku, albo na panelach bo jej chłodno tam albo na podusi mojego poprzedniego psiaka który wolał spac na łóżku :P

Na lózko wchodzi do mnie ale to rzadkość bo ja sie lubie wiercić a małej to przeszkadza jak ją raz czy dwa kopne...

Czarrrna_ - 06-01-2011, 23:36

a ja moja mala od poczatku bralam do lozka 'bo taka malutka', 'tak slodko wyglada', 'musze poprzytulac'... i tak juz zostalo :) ale sppi od sciany (u gory za moja glowa), bo szuka chlodku. Teraz juz nie jest taka malutka jak byla i jak sie nogami zaprze o sciane i mnie cisnie na dol, bo sie rozpycha w nocy to ja sie budze z nogami za lozkiem :-P
Ale uwielbiam jak mi mordke na szyi polozy i mruczy przez sen i ten jej kochany rozowy brzusio, zawsze goracy :)

ania - 07-01-2011, 07:38

wiesz ze ten brzusio zmieni kolor??
Layla ma ciagle rozowy ale porosniety - no coz dojrzewa dziewczynka :D :D :D :D

Czarrrna_ - 07-01-2011, 10:48

ania napisał/a:
ciagle rozowy ale porosniety


u Lunki sie robi juz po brzegach taki delikatny meszek, ale nadal brzusio rozowy i cieplutki:) szkoda, ze sie zmieni, ale cieplutki chyba bedzie zawsze :-P

blavod - 07-01-2011, 14:02

Mój Rico jeszcze korzysta z uroku swoich pięknych oczu :P więc czasem ciężko mu odmówić ;)



(tutaj jeszcze z barwami bojowymi na nosie :P )


Pattina - 07-01-2011, 14:06

Taj wie że nie wolno mu wchodzić na łóżko gdy nie ma na to zgody. Tak więc w dzień nie wchodzi.
W nocy śpi w swoim koju obok naszego łóżka.
Nad ranem dopiero wchodzi do nas po pierwszym spacerku o 6 i tak jeszcze razem dosypiamy godzinkę, dwie razem :)

ania - 07-01-2011, 19:07

blavod, a co mu sie stalo w nosiu???
zola_i_benny - 08-01-2011, 20:18
Temat postu: Zola i Benny
Kiedy Zolusia była mała chętnie z nią sypialiśmy, ale psinka rosła, rosła, rosła i powoli zaczynało brakować dla nas miejsca. To jednak nic. Kiedy Zolka miał 7-m-cy przygarneliśmy bezpańskiego labka któremy daliśmy na imię Benny. Był to już dorosły pies i (jak zdążyliśmy zauważyć) nauczony "dobrych" manier, typu: Masz swe posłanie to na min śpisz, Można otwarzyć lodówkę a pies nie przychodzi...itp. No cóż, życie jednak pisze własne scenariusze. Nie jesteśmy chyba dobrymi właścicielami gdyż w środku nocy w "naszych nogach" słodko sobie chrapią i Benuś i Zolka, a to , że śpimy z podkurczonymi nogami i boli nas rano kręgosłup to tylko nasza zasługa...pozdrawiam spiących ze swymi Labkami!
jkasia - 08-01-2011, 20:26

zola_i_benny, super że przygarneliście labka :haha: A co do spania w łóżeczku to psy uczą sie od siebie tak jak dzieci i skoro Wasza sunia z Wami spała to Benny pewnie stwierdził, że takie zasady panuja w nowym domku i jako dobrze ułożony pies, zastosował sie do nich :D
zola_i_benny - 08-01-2011, 20:47

Fajnie, że ktoś się odezwał. Bennuś pojawił się ot tak w wakację. Raz mu dałam jeść i (powiem brzydko) przegoniłam, ale za drugim razem nie miałm serca. Po prostu został z nami. Potem jak się okazało musieliśmy się zmierzyć nie tylko z nowym psem ale także z jego chorobą(którą do tej pory nie wiemy gdzie nabył). Proszę wierzyć, że na włosku wisiały nasze wakacje. Dobrze, że znalazł się taki dobry duch w postaci mojej siostry która przygarneła chorego Benka (Zolusia została u babci). Izolaca psinków bardzo była wskazana i kiedy wróciliśmy Bennuś był już podleczony (pomimo tego ,że będąc na wakacjach usłyszeliśmy w słuchawace: " Benny miał padaczkę"). Jak się bawić, jak odpoczywać...Chciałam wrcać, ale Anka (siostra) czuwała nad wszystki i nie pozwoliła. Tak w skrócie można opowiedzieć historię Bennusia
jkasia - 09-01-2011, 16:33

zola_i_benny, tym bardziej wielkie brawa dla Was że pozwoliliście mu zostać pomimo choroby ;*
monikaeliza - 09-01-2011, 16:48

A mój Frodzio jest już dorosły i bardzo grzeczny - jak się poczuje samotny w nocy - przychodzi i siada koło łóżka i grzecznie prosi,żeby pańcia podzieliła się puduszką. I jak tu odmówić?? :haha:
Karoola - 09-01-2011, 22:17

Mi rodzice zabronili spać z psem, więc gdy tylko próbuje wdrapać się na łóżko mówię "nie" i Brown wraca na swoje. Ale już się odzwyczaił.
scul2 - 15-08-2011, 10:47

nie mogłam znalezc odpowiedniego tematu do mojego tematu.. (widac niezbyt dobrze jeszcze rozeznaje sie w tym forum a wyszukiwarka nie chce znalezc mojego problemu) wiec jesli taki jest a go nie zauwazylam to prosze o przeniesienie...

chodzi mianowiscie o wyrko mojego psiaka... pisalam w ktoryms poscie ze moj piesek wybral sobie ogrod jako swoj teren i za nic nie chce spac w domu.. wiec postawilismy malej porzadna ogrzewana bude... problem tylko ze w niej tez spac nie chce wybrala sobie fotel ktory jest przy schodach i tam spi co noc.. owszem jak wleze z mala do budy i tam ja uspie po cichutku wychodzac to zostanie tam i bedzie spala... ale jak uslyszy ze wychodze to wstanie i znow na fotel.. tak jak teraz nie robi to problemu to jak zrobi sie zimniej nie chce zeby maleenstwo marzlo na fotelu... pomocy co zrobic ? pojdzie sama jak bedzie jej zimno? czy bez odpowiednich srodkow z mojej strony bedzie spac na fotelu az przykryje ja snieg? :confused:

oleska2803 - 15-08-2011, 10:54

pozwól jej spać gdzie chce, jak zrobi jej się za zimno to się przeniesie :)
Mój jak jest ciepło śpi na terakocie, jak robi się chłodniej przenosi się do siebie na posłanie, a ogólnie w ciągu nocy zmienia miejsce pobytu kilka razy ostatecznie lądując u mnie w łóżku :-P , a taka byłam dumna że sypiał u siebie :|

Muszol - 21-11-2011, 23:27

Słuchajcie a co ze spaniem pod kołdrą dosłownie, mój Fifty od jakiegoś czasu jak śpi z nami to wyłącznie pod kołdrą chce, nie wiem co mu się nagle poprzestawiało bo wcześniej tak nie miał.. :D

a jak jest u Was? ;D

balbik - 27-11-2011, 11:28

Witam Wszystkich :)
Ja dopiero jestem na samym początku nauki bo sunia jest z nami dopiero od 5 dni ale konsekwętnie postanowiliśmy nie wpuszczac jej na łożko,oczywiście próbuje ale za każdym razem ściągam ją i mówie ,że nie wolno.....Mam nadzieję,że nie ulegnę :)

zanka - 27-11-2011, 12:56

balbik, życze Ci tego, żebyś nie uległa :-P my nie domykamy drzwi do sypialni i jak Largi czuje sie samotny to przychodzi i kładzie sie któremuś z nas w nogach, ale to już nad ranem na, jak to ja nazywam dosypianie. a jeżeli nie przychodzi w nocy, to kiedy usłyszy budzik w sekunde jest na łóżku i liże nas po twarzy i macha ogonem :D
anna34 - 27-11-2011, 13:07

A ja Wam się dziwie,bo sama pani Sumińska pisze,że spanie z psem w łóżku uodparnia ludzi na choroby i bakterir i jest zdrowe :) ,nawet zdrowsze niz spanie z dzieckiem w jednym łózku :-P :D
siulentas - 27-11-2011, 13:39

ja bym chetnie swoje pogonila bo miejsca coraz mniej w lozku :-P jednak Wallciu ostatnio ciagle sie kreci i lazi w nocy po pokoju z miejsca na miejsce a jak w lozku sie polozy przysnie to na spiocha go wywale do siebie na poslanko bok wyrka to pospi. Ogolnie wyglada to tak ze laby pojda do siebie a jak zasne przylaza spowrotem i jak sie budze oni juz sa :-P :D
zanka - 27-11-2011, 14:18

anna34, mi nie przeszkadza, żeby Largi spał z nami w nogach. tylko problemem jest dla mnie to, że wtedy w łóżku będzie jego sierść. i tak jest wszędzie, więc chociaż to miejsce chciałabym mieć bez kłaków.
Baszka - 28-11-2011, 15:59

anna34 napisał/a:
A ja Wam się dziwie,bo sama pani Sumińska pisze,że spanie z psem w łóżku uodparnia ludzi na choroby i bakterir i jest zdrowe :) ,nawet zdrowsze niz spanie z dzieckiem w jednym łózku :-P :D
Jak najzdrowsze :-P ...ale pod warunkiem, że jak zarządzę by labuś opuścił łóżko to on w NATYCHMIAST to zrobi ;D
Tak wychowany labrador ma zawsze miejsce w moim łóżku ;]

anna34 - 29-11-2011, 12:22

Baszka napisał/a:
Jak najzdrowsze :-P ...ale pod warunkiem, że jak zarządzę by labuś opuścił łóżko to on w NATYCHMIAST to zrobi ;D
Tak wychowany labrador ma zawsze miejsce w moim łóżku ;]

no mój też tak robi,ale po zejściu zaraz wchodzi spowrotem :D

Cocainee - 14-12-2011, 18:08

My pozwalamy Neo spać z nami, bo uwielbiam spać z ogrzewaczem, choć czasem sie rozpycha za bardzo. W nocy schodzi na posłanie i nad ranem budzi mnie sapaniem na twarz ;-)
Wzieliśmy się na sposób i kupiliśmy jakiś czas temu kapę w Netto ( która pięknie sie prezentuje ) i nie przepuszcza kłaków do łóżka ;-)

iwonussia - 30-12-2011, 14:20

Mazi zawsze śpi z nami, jak tylko widzi że ktoś ścieli łóżko juz jej w gotowości do spania. Na szczeście ma swoje miejsce w nogach :) tylko o równej 7 wskakuje mi na głowe i wydziera wsuwki z włosów i gryzie po uszach żebym z nią wyszła, ale i tak ją kocham:D :D
katerina - 30-12-2011, 15:38

Jak Ami była mała też byliśmy konsekwentni że nie będzie spać w łóżku...no i śpimy w trójkę :-P I szczerze mówiąc dobrze nam z tym, ciasno, bo wszystkie 3 głowy leżą na poduszkach ale przytulnie. I kiedy przychodzi godzina 22 Ami zaczyna popiskiwać i oglądać się na łózko, na znak, że mamy jej pościelić bo ona chce spać :D Taki ma tupet nasz pies :-P
Almathea83 - 02-01-2012, 20:06

Nasz Moreno nie śpi z nami w łóżku ani nie wskakuje na kanapy, ale ma swój kocyk w naszej sypialni. Odkąd jest z nami, bardzo dużo czasu spędzamy na dywanie :)
Nikaaa - 02-01-2012, 20:19

Zanim piesio przybył do domu, konsekwentnie powiedziałam (ja - jako osobą sprzątająca i piorąca w domu :P ) że pies NIE będzie właził na kanapę, nie mówiąc już o spaniu w naszym łóżku (miałam kilka psów i nigdy nie było takiego zyczaju, pies miał swoje miejsce na podlodze)

W rezultacie marznę w nocy, gdyż moja kochana suczeńka śpi w nogach, przygniatając kołdrę, którą nie mogę sie przykryć.. ponadto nie idzie jej przesunąć, i nawet jak ją skopię to sie nie podniesie :P Więc muszę manewrować nogami i kłaść je tam, gdzie jej akurat nie ma.
Chcę, zeby już było lato :D

Almathea83 - 02-01-2012, 20:27

Nikaaa napisał/a:

Chcę, zeby już było lato :D


jesteś pewna? :-P wtedy przygniecie Cię 30 kg labowego szczęścia i nie będziesz miała jak manewrować :D

Nikaaa - 02-01-2012, 20:34

Almathea83 napisał/a:
jesteś pewna? wtedy przygniecie Cię 30 kg labowego szczęścia i nie będziesz miała jak manewrować
Już teraz mam z tym problem, a że nie lubie marznąć (a nie zasnę przy zamknietym oknie) to wolę lato bo przynajmniej się przykrywać nie trzeba :D Ale w sumie.. W lecie nuńka będzie o jakieś 20kg cięża i 3 razy większa niż jest teraz i będzie jak wielki labowy termofor.. :cring:

[ Dodano: 02-01-2012, 20:35 ]
Ale uwielbiam z nią spać, bez względu na to ile nerwów mnie to kosztuje :P

Almathea83 - 02-01-2012, 20:41

Nikaaa napisał/a:

Ale uwielbiam z nią spać, bez względu na to ile nerwów mnie to kosztuje :P


:) :) :) u nas to raczej wykluczone- TŻ trzyma się zasad, co oczywiście wiem że jest dobre, ale czasami kusi żeby młodego przygarnąć pod kołderkę :-P

ola125 - 02-01-2012, 20:51

Widzę,że nie tylko u nas były problemy ze spaniem na głowie... Była zasada NIE WCHODZIMY NA ŁÓŻkO!! No ale te jej oczka!! Eh.. kto by odmówił oczkom labradora??
Ja na pewno nie ;)

agusia1974 - 02-01-2012, 20:58

Nikaaa, u mnie to samo jak śpi w nogach to ja i córka jesteśmy odkryte, ale za to mój mąż jak tylko opuści swoje łóżko na pięć minut to Brutus wali odrazu na poduszkę i tak sobie razem śpią :D
balbik - 02-01-2012, 21:19

Ja jak pisałam wyżej odpczątku nie pozwoliłam Fionce włazi na łozko i spac z nami i sunia się nauczyła i nie ma problemu choc przyznam,że na te labkowe oczęta trudno nie ulec :haha: ale jak pomyślałam,że jak będzie duża i wróci po jesiennym spacerze to raczej nie fajnie by było spac w łożku pełnym piasku :confused:
Nikaaa - 03-01-2012, 10:16

agusia1974, moj TZ zalapal grypsko wiec poki co spi na kanapie zeby mi nie chyrlać nad uchem i nie zarazić co Jesska wykorzystuje jak moze, bo kladzie sie w nogach a kiedy tylko zasnę przetransportowuje sie na poduszki.. Zganiam ją spowrotem ale musialabym chyba nie spac bo jak tylko wyczuje moment to czolga sie spowrotem.

[ Dodano: 03-01-2012, 10:18 ]
balbik napisał/a:
Ja jak pisałam wyżej odpczątku nie pozwoliłam Fionce włazi na łozko i spac z nami i sunia się nauczyła i nie ma problemu choc przyznam,że na te labkowe oczęta trudno nie ulec :haha: ale jak pomyślałam,że jak będzie duża i wróci po jesiennym spacerze to raczej nie fajnie by było spac w łożku pełnym piasku :confused:
Ja zawsze psu wycieram lapki po spacerach, jak polazi po blocie to idzie pod prysznic wiec problemu z brudnymi lapkami nie ma
balbik - 04-01-2012, 00:52

:haha: one są bardzo mądre i wiedzą jak wykorzystac sytuacje :)
tosia125 - 16-01-2012, 11:27

my jesteśmy konsekwetni od 1 dnia i 1 nocy...

na poczatku Bandzior dostał "swój własny pokoik" - przedpokój, z którego za często nie korzystamy, przechodzimy tylko wtedy, gdy Bandzior jest gdzie indziej, nigdy go tam nie karcimy, dlatego czuje sie tam dobrze i lubi przebywać.. spi tam w nocy i całą nockę przesypia, nawet nie piśnie.. a rano jest wypuszczany, siedzi tam też, jak nie ma nas w domu
a jak go nauczylismy

w I noc zrobiliśmy tam przytulne posłanie, umieszając szmatkę z zapachem z poprzedniego domu i pachnącą psiakami,
nakarmiliśmy go, wytuliłam go na rekach, zgasiłam swiatło i głaskałam tak długo aż zasnął..
spałam za ścianą i jak tylko się przebudził i popiskiwał od razu go głaskałam i co ważne nie zapalałam przy tym światła, ani nie karmiłam...
i zasypiał... i tak w kółko..

w I noc budził się mniej więcej co 40-60 minut, za każdym razym konsekwentnie go głaskałam, ale nie odzywałam się, ani nie karmiłam..

w II noc obudził się tylko raz... zrobiłam tak samo..

w III noc też raz...

a od IV nocy wcale się w nocy nie budzi... przesypia całą nockę (od 22:30 -23:30 do 5:30 rano)

jak słyszy, że schodzimy po schodach to się budzi i "nas woła"...

(nie w temacie, ale dopiszę - tak samo nauczyliśmy go wychodzenia z domu..
zostaje w tym przedpokoju, my wychodzimy zamykamy drzwi na klucz - to dla niego znak, że wychodzimy i nie piszczy, nie drapie, nie niszczy (bo zawsze ma swoje kości do gryzienia) wiem, że krzywda mu się nie dzieje, bo był obserwowany przez okno i nigdy nie piszczał.... jak przychodzimy to zawsze klucze w drzwi i wie, że zaraz mu się otworzy.. nigdy nie było tak, że wróciliśmy i go dłużej trzymaliśmy... wie, że zawsze mu otworzymy...
a jak my jesteśmy to zawsze jest z nami - nigdy go nie zamykamy..
i oczywiście najpierw było 5 min, pożniej 10 ,15 i pół godzinki, później 2 godzinki i tak stopniowo... )

sylaba - 03-02-2012, 13:54

mam w tym temacie coś do powiedzenia!!! jak Oscar był malutki to z przyjemnością braliśmy go na "chwilkę" do łóżka.... teraz ma 5 m-cy i sam się gramoli jak tylko usłyszy mój wolniejszy oddech, wskakuje do łóżka ale śpi w nogach bo chyba mu ciasno.....ale najzabawniejsze jest to, kiedy mąż wstaje wcześniej do pracy Oscar zajmuje jego miejsce .....łeb układa na poduszce i oddycha mi w ucho, zniosę wszystko tyle, że teraz zmiana pościeli bywa nawet 2 razy w tyg.....więc rada!!!!
NIE UCZCIE MALUCHÓW TEGO CZEGO ZABRANIAĆ BĘDZIECIE DUŻYM PSOM :papa:

mibec - 03-02-2012, 14:27

sylaba napisał/a:
ale najzabawniejsze jest to, kiedy mąż wstaje wcześniej do pracy Oscar zajmuje jego miejsce .....łeb układa na poduszce i oddycha mi w ucho,
:D moj "maluszek" tez tak robi - a jak mezowi zdarza sie drzemke na budziku wcisnac to go wygania z lozka :D
koliber - 03-02-2012, 15:16

u nas w sypialni żona ma toaletkę i frodo cwaniaczek najpierw się kłądzie pod toaletką jak tylko zobaczy ze spimy (pare razy udało mi się go w konia zrobić ze niby spałem a nie spałem) to on wskoczył delikatnie do łóżka i to było coś szybkiego skok i od razu pozycja leżąca ale np jak faktycznie spimy i w nocy się przebudzimy i powie mu się idz do siebie to od razu bez wachania oczywiście jak będzie szedł do siebie to jeszcze ze 2 razy stanie obejrzy się za siebie hehe z takim fochem :P esz.. ten frodo frodo
Igakov - 03-02-2012, 21:53

Moja tośka jak się wtarga na łóżko to często zostaje bez kołdry na brzegu łóżka :D :D
agusia1974 - 03-02-2012, 22:06

a mój od dłuższego czasu nie śpi już z nami na łóżku tylko u siebie i bardzo mi go brakuje :-P :D
koliber - 04-02-2012, 14:15

agusia1974 napisał/a:
a mój od dłuższego czasu nie śpi już z nami na łóżku tylko u siebie i bardzo mi go brakuje :-P :D


:D :D :D

moniczka_25 - 11-02-2012, 13:44

Mi tez bycie konsetwentą nie wychodz. Karmel ma legowisko u mnie w pokoju z racji ze mieszkam z rodzicami. Ma legowisko kosyck poduszczke i jeszcze wielkiego psa maskotke.. ale widocznie mu to nie wystarcza zasypia u siebie ...a nad ranem tak ok 4.00 siup do łozka i lezy sobie godz bo ja o 5 niestesty wstaje spacerek z Karmelem i szykuje sie do pracy.
Chelsea - 11-02-2012, 13:53

ja czasami to nie wiem gdzie się położyć Czesia jak się rozłoży na łóżku to nie da jej się zepchnąć ma wtedy taki twardy sen :D :D
donia457 - 11-02-2012, 14:33

Redzia na lozku nie sypia,ale czasem bywa ze nie wiem kiedy ,a ona siup na lozeczko wskoczy,ale jaka ma wtedy mine :) bylo widac na fotkach :lookdown: jaki z niej Dyzio marzyciel 8)
Madzialenka - 11-02-2012, 15:37

Blondi wchodzi na lozko tylko za pozwoleniem,do tego stopnia to u niej wypracowalam,ze ja jestem w kuchni ,a ona z sypialni piszczy ,zeby przyjsc i jej pozwolic :D zawsze wtedy stoi z glowa polozona na lozku i czeka na moje OK :)
Di - 11-02-2012, 15:59

Bianka od początku ze mną spała i w ogóle nie było dyskusji, żebym pozwoliła takiemu maleństwo spać tuż przy łóżku. Ma wszystko - legowisko, kocyki-srocyki, poduszki w różnych rozmiarach, full maskotek, a i tak najbardziej odpowiada jej moja osobista poducha. Doszło nawet do takiej akcji *a Bianka mieszka ze mną 3 tygodnie*, że rozwaliła mi się na poduszce i dla mnie miejsca nie było. Ale dogadałyśmy się - dostała swoją osobistą wielką poduchę i moją mi łaskawie odstąpiła ;P a tak poważnie - łóżko mam ogromne i fajnie, że pies zapełnia wolną przestrzeń :P
Angelika92 - 11-02-2012, 17:24

Hehe :D Nasza Dorcia też z nami spała. Było nam ciasno ale jakoś przeżyliśmy teraz od tygodnia śpi na kanapie w salonie :D Nie wyganialiśmy jej ani nic po prostu któregoś dnia sama tam poszła :) I tak śpi sobie całą noc :) Rano jak chce iść na dwór to przybiega koło łóżka i skomle :D A jak nikt się nie ruszy i nie popatrzy na nią no to siup do łóżka i liże mnie albo mojego haha :D muszę poczekać aż mój będzie szedł na nockę zobaczymy czy będzie spała ze mną,bo zazwyczaj tak jest :D :* :*
scul2 - 12-02-2012, 12:20

Di napisał/a:
łóżko mam ogromne i fajnie, że pies zapełnia wolną przestrzeń


Wszysko jest ok puki jest mala i nie kladzie sie w taki sposob ze pani spi zwinieta w kulke mimo ogromnego wrecz 3 osobowego lozka xD

osobiscie nie wiem jak moja iza to robi ale ja sie jzu nie mieszcze do wlasnego lozka Oo nie mowiac juz zeby miec kawalek koldry dla siebie :cring:

tenshii - 12-02-2012, 18:06

:D ;D

Dokite - 12-02-2012, 18:12

tenshii, ;D ;D ;D
dominika92 - 12-02-2012, 18:27

u mnie to podobnie wyglądało :-P
tenshii - 12-02-2012, 18:40

U nas też ale x2 :P
skończyło się na zakupie większego łóżka
i chyba trochę przesadziliśmy bo psów w nocy nie czuć :D

figula - 12-02-2012, 18:49

a u nas narożnik 140 x 200 i 3 laby plus ja i mieścimy się, a podczas tych mrozów jakie ciepełko jest :D :D :D
dominika92 - 12-02-2012, 18:51

u mnie nie ma znaczenia jakie łóżko, bo Hela i tak się położy na naszych nogach :D
anna34 - 12-02-2012, 18:53

Di napisał/a:
a tak poważnie - łóżko mam ogromne i fajnie, że pies zapełnia wolną przestrzeń

lubie to :D

scul2 - 12-02-2012, 19:15

tenshi idealnie zobrazowalas moje słowa :D
Chelsea - 12-02-2012, 19:31

scul2 napisał/a:
tenshi idealnie zobrazowalas moje słowa :D

u Nas jest podobnie tylko na tym skromnym kawałeczku muszą się zmieścić 2 osoby :D :D

Di - 12-02-2012, 23:18

haha, nawet jak Bianka zacznie rozwalać się nie-wiem-jak, to i tak mi zostanie sporo w łóżku miejsca xD także nie martwię się na zapas; a jak niektóre z Was piszą - pewnie za jakiś czas Bianka przeniesie się na jakieś lepsze legowisko, bo stwierdzi, że nie jestem już dla niej partnerką do spania :P
crowiu - 13-02-2012, 09:02

u nas generalnie to Leos moze spac w lozku, lecz bardzo sie kreci i przemieszcza. takich zejsc z lozka i na lozko to jest w nocy kilka. fajnie bo grzeje w nogi, a ja jestem zmarzlakiem. a do tego taki psotnik, bo ja spie w skarpetach i codziennie rano nowy uklad mam na stopach,albo mi zdejmie obydwie, albo z prawej albo z lewej nogi.
Bora - 13-02-2012, 14:26

tenshii,
Cytat:
https://lh3.googleusercontent.com/-sbAhlqzGekE/TzfxKF6n7CI/AAAAAAAACTM/lNQDX82GGFc/s500/310378_2322225266904_1587776752_2224305_2091014149_n.jpg
:-o :-o :-o Jakbym widziała moją sucz! Nawet pozycja ta sama ;D
SandraiToffik - 13-02-2012, 14:55

U nas przeważnie wygląda to tak: śpię z boku łóżka, bez kołdry, bez podusi, a często również jestem traktowana jak poduszka, co przedstawia poniższe zdjęcie:


katerina - 24-02-2012, 20:59

spójrzmy prawdzie w oczy :D

http://imageshack.us/f/3/jakspiszzpsem.jpg/

dominika92 - 24-02-2012, 21:02

oj tak :D ostatnio jak praliśmy posłanie, to się Hela władowała do nas w nogi, przebudziłam się w nocy, patrzę wszystkie jej łapy gdzieś na plecach u TŻ :D
Klauzunka - 25-02-2012, 09:31

łóżko to naturalne środowisko labradora :D







Chelsea - 25-02-2012, 09:36

Klauzunka, piękne zdjęcia :)
nigritta - 25-02-2012, 09:54

Super fotki ;D U nas mimo że jest dziecko hmmm dziecko 13 lat chłopczysko to niestety relacje dziecko- pies nie istnieją prawie wcale :( . Wina dziecka bo komp ważniejszy :-> Ja w nocy jak Luka zlezie z wyreczka i pójdzie spać gdzie indziej to zasnąć nie mogę tak już się przyzwyczaiłam do wspólnego spania. Całe szczęście za jakieś 10 min wraca z powrotem bo chyba bym wiecznie niewyspana chodzić musiała ;] ;D
Klauzunka - 25-02-2012, 10:18

Cytat:
Ja w nocy jak Luka zlezie z wyreczka i pójdzie spać gdzie indziej to zasnąć nie mogę tak już się przyzwyczaiłam do wspólnego spania. Całe szczęście za jakieś 10 min wraca z powrotem bo chyba bym wiecznie niewyspana chodzić musiała ;] ;D


Mam to samo :D

kasiek - 25-02-2012, 23:39

Klauzunka, cieple zdjecia ;*
mariolka743 - 15-05-2012, 11:57

Moja mała na początku nie chciała spać na łóżku, jak ją tylko chciałam położyć od razu schodziła, nie było z nią dyskusji a teraz zasypia na łóżku po jakimś czasie idzie do swojego lokum i w nocy z powrotem przychodzi i śpi do rana :) :)
kolorowooka - 15-05-2012, 16:03

mariolka743 Lady identycznie. Jak idziemy spac to choc kreci sie wokol lozka to i tak polozy sie na swoim poslaniu. Po jakims czasie przychodzi i wali mnie lapami po glowie :bad: aby pomoc jej wejsc - lozko mamy dosc wysokie, zreszta ksiezniczka przyzwyczaila sie ze wciagamy ja do wyrka :-P
kimsi_3 - 15-05-2012, 16:21

Temat " Labek i łózko.." :-P To prawdziwe kanapowce :)
Kida już od szczeniaka kombinowała jak tu by wejśc do łózka. Mój Tż nie zawsze pozwala dziewczynom spac na łóżku bo mówi,że Mnie już by nie widział wogóle :-P :D
Ale powiem Wam,że Laby wiedza jak zrobić tak by wejśc na łóżko a Pan nie zauważył tego :)
Kida najczęściej czeka aż Pan zasnie wtedy wskakuje za mnie i śpi. Jednak Pan z rana do pracy wychodzi. To ta Franca słysząc budzik zeskakuje - Pan pochwali,że piesek na dole, ale Pan wychodzi to Małpka idzie na przedpokój zobaczyć czy aby napewno wyszedł i... bach na łóżko od strony Pana :)

kolorowooka - 15-05-2012, 17:06

kimsi_3 ale aparatka ;*
mariolka743 - 15-05-2012, 20:03

Hehe no jak moja nie mogła jeszcze wejść to stała na łóżku przednimi łapkami i czekała aż się ktoś obudzi i pomoże jej wejść :P
siulentas - 15-05-2012, 20:28

u mnie tez niestety oba zwierzle laduja sie do wyra :bad: juz przywyklam i ciezko zasnac bez nich ale juz czas ich pognac bo miejsca nie ma. ida cieplejsze dni to bysmy sie ugotowali...
ja gonilam psy z wyra a moj tz wolal spowrotem teraz sam narzeka bo oni juz nie sa malutcy ale co poradzic kiedy u nas podlogi strasznie zimne i uciekaja wygodnicy na pielesze :-P
ale jak mowilam juz czas i bede walczyc z plaga labow w lozku :lookdown:

mariolka743 - 16-05-2012, 11:59

No ja już widzę jak u Mnie będzie a mamy nie za duże łóżko :P
Blenda - 16-05-2012, 13:24

Nasza Blenda jak tylko nauczyła się wskakiwać to korzysta, ale w nocy śpi sama na podłodze lub legowisku :) tylko nad ranem nie przepuści okazji by o 7 wskoczyć do nas z mężem i spać do oporu :) )) na dodatek strasznie się przepychając i mnie zganiając w nogi spać a ona na moich poduchach przy mężu :P a zabieranie poduchy kończy się tym że wyrywa mi ją i zanosi sobie spowrotem przy mężu i śpi dalej :P a ja ta poszkodowana :P
nathaliena - 16-05-2012, 14:37

Moje chłopaki śpią ze mną w łóżku, ale tymczasowiczom na takie spoufalanie się nie pozwalam zdecydowanie. Mamy dwa legowiska, wiec goście moga z nich korzystać. :)
kiniadg - 16-05-2012, 14:52

nasz ronuś nigdy nie miał wstępu na łóżko... nawet na rękach jak był malutki :) nieraz było ciężko, bo chciało się go ułozyć koło siebie i przytulić, ale teraz strasznie się z tego cieszę. Nawet go nie ciągnie żeby wskoczyć na wyro. Nie zasmakował tego, więc nie ma czego żałować :) ciesze sie bardzo , bo przynajmniej na łożkach nie ma wszechobecnej sierści :)
zaba - 16-05-2012, 15:51

U nas Rocco tez nie miał mieć wstępu na łóżko. Ale wieczorami tak skakał, tak broił, że dopiero jak walnął sie na wyrko, to grzecznie leżał. Więc tak już mu się pozwoliło. Gorzej jak leżą 2 osoby (co i tak jest ciężkie do zrobienia bo to sofa) to on się zawsze pcha na 3 :beated: Dopiero jak się powierci, że mu niewygodnie to złazi ;]
yesh - 16-05-2012, 20:27

Moja nawet w takich sytuacjach nie odpuszcza. Wierci się dotąd aż sobie miejsce zrobi. Albo kładzie się na moich nogach.. w sumie ostatnio to połowę nocy przesypia na podłodze.
neravia - 16-05-2012, 21:23

Kami zaczęła wchodzić do naszego łóżka po pół roku, szybko jej (i nam ;D )spodobało się..teraz bez wieczornego mizianka się nie obejdzie :)
w chwili obecnej jest gorzej, bo ma cieczkę i nie rozumie czemu nie może wchodzić na łóżko, szkoda mi jej :( U moich rodziców pies nigdy nie miał prawa wejść na łóżko, zawsze mówiłam, że "u mnie" będzie inaczej..i w końcu cieszę się, że jest te "u mnie" :D

agusia1974 - 16-05-2012, 21:31

u mnie Brutus spał napoczątku na łóżku,a teraz sam schodzi gdy ktoś się kładzie. Chyba poprostu nie lubi czyjegoś towarzystwa :D Śpi na legowisku bądż kolo łóżka
bina071 - 01-06-2012, 10:31

Ja lubię spać z psiakiem, więc nie robię problemów ze spaniem we dwójkę :) Ale mała ostatnio w nocy zaczęła schodzić z łóżka i kładła się albo na panele, albo na posłanie, do mnie wchodzi dopiero jakoś o 4-5 nad ranem :confused: . Miesiąc temu jeszcze regularnie spała z mordką wciśniętą w mój dekolt lub brzuchol ;D zaczęło mi tego brakować, ale może po prostu jej gorąco i dlatego schodzi :)
byq - 09-07-2012, 13:40

Jak oduczyć sierściucha nocnego włażenia na łóżko, kiedy człowiek śpi i nie ma szans zareagować? :>
bina071 - 09-07-2012, 21:48

byq, najlepiej jak pokażesz psiakowi, że jego posłanko jest "lepsze i atrakcyjniejsze" od Twojego, chowaj mu na nim jakieś smakołyki, siedź czasami na jego spanku (wiem, że to dziwne ale jednak działa :D :D ) i zganiaj z łóżka do skutku, jeżeli pies położy się na swoim łożu daj mu smaka, pochwal albo daj zabawkę ;)
byq - 10-07-2012, 12:20

Póki co konsekwentnie ją zganiam w nocy jak się przebudzę i rano nie ma budzenia się razem, w sensie ja dochodzę do przytomności z 10 min i w tym czasie głaski i uciechy tylko od razu ją zganiam i póki co albo przypadek albo mały sukces bo raz jak się obudziłem w nocy to psiura nie było :)
zobaczymy jak to dalej pójdzie

bina071 - 10-07-2012, 20:56

byq, powodzenia życzę i cierpliwości przedewsszystkim :)
Śnieżka2008 - 10-07-2012, 21:19
Temat postu: mój szczeniaczek wciąż śpi
witam, jestem tu nowa, więc nawet nie wiem czyw dobrej rubryce pisze ... od dwóch dni mam małą 6 tygodniową labradorkę - już wiem przeczytałam że za wcześnie - zachowuje się w miarę normalnie, je, nie piszczy, ale zdecydowaną większość dnia śpi, mało się bawi... czy któs ma en sam problem?? piszcie proszę
tenshii - 10-07-2012, 21:31

Śnieżka2008 napisał/a:
zdecydowaną większość dnia śpi, mało się bawi... czy któs ma en sam problem??

tożto niemalże noworodek :) normalne, że przesypia większość dobry.
Dorosły pies potrafi spać 18h na dobę, a co dopiero taki berbeć. Spokojnie

Śnieżka2008 - 11-07-2012, 19:48

dzięki im bardziej się naczytam zaczynam wymyślać :) chyba coraz bardziej sie przyzwyczaja bo dzis poł nocy świrowała, gryzła i nie dawała spać.. więc może się rozkręca :haha:
ulciaaa89 - 17-07-2012, 00:03

Coco od pierwszego dnia u nas była uczona, że nie wolno wchodzić na łóżko i kanapę. W nocy śpi na swoim posłaniu w przedpokoju, a my mamy łóżko dla siebie. Teraz jest jeszcze mała (3 miesiące) i czasami chciałabym ją wziąć do siebie i przytulić, ale nie wyobrażam sobie spać w łóżku z dorosłym labradorem. Mój Narzeczony rozpycha się wystarczająco ;]
Almathea83 - 17-07-2012, 00:13

ulciaaa89, Moreno też nie śpi w łóżku i jakoś żyje :-P czego oczy nie widzą tego sercu nie żal :D przynajmniej znajomi mają pupki nieukłaczone jak od nas wychodzą bo łóżka czyste- gorzej ze skarpetkami :-P
ulciaaa89 - 17-07-2012, 07:36

Almathea83, co do sierści to jestem z nią pogodzona. Chodzi mi bardziej o to, że za jakiś czas będzie zajmować dużo więcej miejsca niż teraz i jak się uwali na łóżku czy kanapie to nie będzie miejsca już dla nas. No i jednak biega po dworze, musiałabym ją codziennie kąpać żeby pozwolić jej wejść do łóżka czy na kanapę.
Nasz pies w ogóle nie wchodzi do sypialni. I nie wygląda na nieszczęśliwą, wręcz przeciwnie :) Owszem, zdarzało się przez pierwsze 2-3 dni, że nas "próbowała" i właziła wszędzie tam, gdzie jej nie było wolno, ale ponieważ się nie daliśmy to skapitulowała i teraz nawet nie trzeba jej mówić, że nie wolno :) Np. jak wchodzę do sypialni to pies kładzie się przy wejściu.

anna34 - 17-07-2012, 08:26

A my śpimy z 43 kg labem w łóżku i jest całkiem fajnie.
On i tak poleży z 10 minut,a potem mu za gorąco teraz i schodzi,za to ranomzawsze sie budze z nim w nogach.
Ogólnie jesteśmy właścicielami co nam to lotto i ten piach i sierść,no cóż mając psa w domu nie mozna mieć sterylnej czystości :D

PeKa - 17-07-2012, 08:56

Widze sa trzy rodzaje psiaków, te ładujące się na siłe do wyrka, te usypiajace wlascicieli i te, wolace swoje miejsce :D U nas Roxi zazwyczaj wskakuje w moje nogi, chwile polezy i ucieka na podloge, najczesciej obok lozka. Dokladnie tak jakby chciala nas uluac swym towarzystwem :D Czesto jednak gdy nas nie ma i wracamy, to widze, ze spiocha/spiochała na mojej poduszce :) A to mile w sumie jest, wiec niech sobie spiocha.
tenshii - 17-07-2012, 09:28

Podobno są dwie grupy właścicieli psów:
1) śpiący z psami w łóżku
2) tacy, którzy się do tego nie przyznają
:D

a tak na poważnie - fakt faktem - na wersalce nie dawałam rady spać z psami, mało miejsca, gorąco
ale nie mogłam z tego zrezygnować, więc kupiliśmy większe łóżko :D

ulciaaa89 - 17-07-2012, 09:32

anna34, ja nie wymagam sterylnej czystości, ale łóżko to łóżko ;)
kolorowooka - 17-07-2012, 21:45

Lady spi z nami. Najpierw kladzie sie w nogach lub obok mnie a rano budzimy sie z futrem siacym na poduszkach miedzy nami :D Lozko mamy na tyle duze, ze spokojnie sie miescimy :-P
zouza - 17-07-2012, 22:27

:D dobry temat :D :-P
My tez w starym mieszkaniu nie mielismy duzego lozka a niunia i tak spala z nami,a teraz wieksze lozko i spimy dalej w 3 :haha:
a Laba zawsze w srodeczku ;*
maz sie smieje ze jest lepsza niz nie jeden srodek antykoncepcyjny :-P

kolorowooka - 17-07-2012, 23:05

zouza napisał/a:
maz sie smieje ze jest lepsza niz nie jeden srodek antykoncepcyjny :-P

Raz Lady wpychala sie miedzy nas w trakcie przytulanka :D

mibec - 17-07-2012, 23:17

anna34 napisał/a:
my śpimy z 43 kg labem w łóżku i jest całkiem fajnie.
my zasypiamy z 38 kg, a teraz jeszcze na dodatek chudy sie wpycha :D

kolorowooka napisał/a:
Raz Lady wpychala sie miedzy nas w trakcie przytulanka
:D
donia457 - 20-07-2012, 22:56

Redzie nigdy nie trzeba bylo namawiac 2 razy zeby wskoczyla i spala na łózku ;D
odkad jest Patryk w domu,reda jakos zrezygnowala ze spania,ale dzisiaj chyba nie wytrzymala i postanowila wskoczyc :)
oczywiscie udawala "mnie tu nie ma"

[ Dodano: 20-07-2012, 22:57 ]

neravia - 21-07-2012, 00:05

słodki widok dzieciaczka z psiakiem :)
mibec - 21-07-2012, 00:17

donia457, alez uroczo :)
donia457 - 21-07-2012, 00:19

neravia, mibec, dziekuje ;*
Borówka - 21-07-2012, 19:24

Ja żeby zachować równowagę stosuję zasadę, że bez mojej zgody pies nie wchodzi do łóżka. Moja zgoda to rozłożenie specjalnego kocyka "w nogach" :) pościel się ewentualnie nie pobrudzi, a on rozumie że kocyk = wieczorne mizianko z pancią. Jak zasnę to i tak schodzi i idzie do siebie spać.
Karolina9617 - 21-07-2012, 20:14

U mnie Eddie nie może wejśc do łóżka. Co wcale nie oznacza , że nie próbował ... ;D
donia457 - 25-07-2012, 23:35

no to Redzia podlapala temat 'Lożka" i codziennie rano jak wstaje to mam pelno klakow na przescieradle bo jak tylko tz wyjdzie do pracy to mam pasazera na gape :-P
Teresa - 31-07-2012, 20:31

u nas mialo byc tak ze pies z nami nie spi.. pierwsza nocke u nas spala na podlodze.. druga probowala wejsc to ja ja odstawialam i tak chyba z dwie godziny wkoncu odpuscila my z mezem poslzismy spac pies wykorzystal moment i wszedl.. i od tamtej pory spi z nami :) w nocy malo z nami spi bo jej ciagle jest goraco i tez nam sie zdarzylo ze podczas przytualania sie wpychala ze swoimi czterema literami :D ale jak mezu wychodzi do pracy to ona zajmuje jego miejsce i daje mi swoje lapki bym jej trzymala i wtedy zasnie :D naprawde wyglada to komicznie trzymamy sie za rece i tak spimy :-P
Cziko - 31-07-2012, 20:40

Teresa napisał/a:
u nas mialo byc tak ze pies z nami nie spi..

u mnie też :D jak mama spała ze mną w pokoju, to pies grzecznie na podłodze.. a jak tylko mama wyszła, to pies w nogach, albo ewentualnie na mnie :D a teraz jest tak rozpuszczony, że przed 22 piszczy, nie ważne gdzie jesteśmy, żeby rozłożyć łóżeczko (koniecznie prześcieradło, poduszeczka, kołderka, kocyk, i jasiek na wierzchu) i wtedy się kładzie spać :bad: :D

bina071 - 02-08-2012, 15:06

Cziko napisał/a:
koniecznie prześcieradło, poduszeczka, kołderka, kocyk, i jasiek na wierzchu) i wtedy się kładzie spać
a to hrabia :D !

[ Dodano: 02-08-2012, 15:14 ]
Oo, przypomniało mi się. Męczy mnie jedna sprawa, tj. dzisiaj rano położyłam się u babci na łóżku, Lejla również przyszła i klapła się obok mnie, jak zwykle z resztą. Dotąd wszystko okej, ale babcia wróciła ze sklepu i żeby usiąść na kanapie chciała Lejlę zgonić, a ta zaczęła na nią warczeć :-o Godzinę później znów ta sama akcja i no nie powiem.. przejęłam się tym, bo nigdy wcześniej się tak nie zachowywała. Wiecie czym to może być spowodowane? Nie chcę, żeby się to przerodziło w większą agresję, w końcu mała dalej rośnie i nabiera charakterku :confused:

Almathea83 - 14-08-2012, 17:26

Kota nie ma, myszy harcują, czyli mam nadzieję, że Moreno nie sprowadza dziewczyn pod moją nieobecność :-P


P.S. Jak wychodziłam na łóżku znajdowały się warstwami: kołdra, fioletowa kapa, czerwony kocyk :-P

kolorowooka - 14-08-2012, 18:14

Almathea83 nie wiem, nie wiem :-P Strasznie sklotunione te koce z koldra :D
anna34 - 14-08-2012, 20:25

a to jest moja połowa łóżka,znaczy była :-P (fota kiepska, bo komórką cyknieta)


Uploaded with ImageShack.us

Almathea83 - 14-08-2012, 20:30

anna34, musisz się wcisnąć między Choppera a końcówkę łóżka, ew. TŻta wysłać do salonu na kanapę :-P
Nikaaa - 14-08-2012, 20:45

bina071 napisał/a:
Oo, przypomniało mi się. Męczy mnie jedna sprawa, tj. dzisiaj rano położyłam się u babci na łóżku, Lejla również przyszła i klapła się obok mnie, jak zwykle z resztą. Dotąd wszystko okej, ale babcia wróciła ze sklepu i żeby usiąść na kanapie chciała Lejlę zgonić, a ta zaczęła na nią warczeć Godzinę później znów ta sama akcja i no nie powiem.. przejęłam się tym, bo nigdy wcześniej się tak nie zachowywała. Wiecie czym to może być spowodowane? Nie chcę, żeby się to przerodziło w większą agresję, w końcu mała dalej rośnie i nabiera charakterku
U mnie tez się to zdarzyło, Jesse warczała jak chciałam ją zgonić z łózka. To taka próba sił. W takiej sytuacji najlepiej KONSEKWENTNIE zgonić psa, nie możecie jej pokazać, że warczeniem zdobywa to co chce. I nie przejmuj się, to taki okres sprawdzania na ile mozna sobie pozwolić i wymuszania szczekaniem/warczeniem ;)
tenshii - 14-08-2012, 21:58

Nikaaa napisał/a:
U mnie tez się to zdarzyło, Jesse warczała jak chciałam ją zgonić z łózka. To taka próba sił. W takiej sytuacji najlepiej KONSEKWENTNIE zgonić psa, nie możecie jej pokazać, że warczeniem zdobywa to co chce. I nie przejmuj się, to taki okres sprawdzania na ile mozna sobie pozwolić i wymuszania szczekaniem/warczeniem

A ja uważam, że w przypadku takich psów nie można pozwalać wchodzić mu na łóżko, i nie ze względu na zasady przynależne do teorii dominacji. Po prostu NIE MOŻNA doprowadzać do konfrontacji z psem, bo w takiej walce wygra pies - wystarczy, że cofniemy rekę, a on wzmocni swoją pewność o 100% i będzie nam jeszcze trudniej.
Miałam w domu agresywnego psa i tez się tak zaczynało.
W przypadku Jesse może nie była to prawdziwa agresja, ale lepiej nie ryzykować.
Tym bardziej, że widziałam Lejllę w akcji i uważam, że ma bardzo temperamentny charakter i trzeba z nią jak najszybciej zacząć pracować. To kilkumiesięczne szczenię, które rzuca się do o wiele większych psów broniących swoich rzedczy. Ponadto z odebraniem jej kości też miałaś problem Bina.
Dlatego uważam, że powinnaś jak najszybciej zacząć pracę nad jej zachowaniem. Szczególnie, że w Waszym życiu niedługo pojawi się dziecko.
Lejla nie ma typowo łagodnego charakteru niestety.

bina071 - 14-08-2012, 22:12

tenshii, Wiem, że trzeba z nią zacząć solidnie pracować, dlatego jak tylko będę w stanie wybieram się z nią na szkolenie ;) Ogólnie nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, bo tak to jest wspaniałym psem, z dnia na dzień coraz bardziej posłusznym, jednak fakt faktem - wszystko się zmienia, gdy są już inne psy :-> od razu rywalizuje i walczy o swoje, strasznie mi się to nie podoba. Co do naszego życia.. dziecko się w nim nie pojawi, zostanie tylko ślad w pamięci, więc tu większego problemu akurat nie będzie.. :confused:
Karoola - 17-08-2012, 01:27

anna34 napisał/a:
a to jest moja połowa łóżka,znaczy była :-P


Błagam Cię, masz bardzo kulturalnego psa, ZWINĄŁ SIĘ.
Brown ze mną nie śpi, na łóżko wlazł tylko kilka razy, ale za to w jakim stylu:

To jest moje całe wielkie łóżko, znaczy było :-P :D

mibec - 17-08-2012, 11:07

Karoola, przeciez sie zmiescisz :D
szalej - 17-08-2012, 11:09

U nas w łóżku śpi Haker i... kot. :beated: Więc potrafi być ciasno :P
Bliska w łóżku nie śpi, bo jest za mała żeby na nie wskoczyć :P Dopóki sama nie wskakuje, nie wnosimy jej :P Chociaz już kilka razy udało jej się wdrapać samej... Ale ona jest za bardzo ruchliwa na psa śpiącego w łóżku, narazie nie może sama zeskakiwac, bo też za mała, więc niech jeszcze ze 2 miesiące pośpi na swoim posłaniu :P
Ale i tak jestem w szoku, że to nie jest typowo łóżkowy pies, wszystkie jakie miałam u siebie na dt były typowo łóżkowe :D

AgaD - 17-08-2012, 11:51

szalej napisał/a:
Bliska w łóżku nie śpi, bo jest za mała żeby na nie wskoczyć :P Dopóki sama nie wskakuje, nie wnosimy jej :P Chociaz już kilka razy udało jej się wdrapać samej... Ale ona jest za bardzo ruchliwa na psa śpiącego w łóżku, narazie nie może sama zeskakiwac, bo też za mała, więc niech jeszcze ze 2 miesiące pośpi na swoim posłaniu


A ja właśnie żałuję tych dni kiedy Jaffek była szczeniaczkiem. Konsekwentnie zganiałam ją na swoje legowisko, a teraz taka wielgaśna wyleguje się na całej sofie.
Niestety w łóżku z nami już nie sypia bo sypialnię mamy na piętrze, a ona boi się chodzić po schodach.



Ale noc na każdym wspólnym wyjeździe wygląda tak :)


kolorowooka - 17-08-2012, 13:22

To i tak kulturalnie wasze labki rozkladaj sie na lozku. Przedwczoraj obudzilam sie na skraju lozka, TZ tak samo. Okazalo sie Lady jak zwykle wcisnela sie miedzy nas, ale tym razem wyciaglela sie jak dluga na poduszkach 8) Jedyna dobra rzecz to to, ze pysk byl na mojej szyji. TZ niestety wachal tylnie lapki :D
o spaniu na kocyku czy reczniku mozemy zapomniec :confused:

szalej - 17-08-2012, 13:40

Dziewczyny, jak wy nic nie wiecie o życiu 8)


Aniussia - 17-08-2012, 13:48

a tak oto Blondi i Ninka zajęły mi sofę :P


Karoola - 17-08-2012, 14:01

szalej, fajne spodnie ;D Ale jak się anatomicznie ułożył :-P
nenekuku - 13-09-2012, 13:26

Oj, oj, co to będzie u mnie ja się pojawi maleństwo. Moja Zeta śpi ze mną ale to mały piesek. Na całe szczęście Zeta śpi ze mną, koty z mężem a u syna jest wolne miejsce obok niego ;)
mibec - 13-09-2012, 13:41

nenekuku, ale macie podzial :D
myszkapatii - 18-09-2012, 00:06

U nas Hades jak był mały nie chcial wchodzic wogole sama go wsadzalam na lozko i przytulalam ale jemu nie pasowało na łożku i zaraz uciekal na swoje poslanie wiele razy chcialam spac z nim ale schodzil na podloge pamietam ze bylam w sozku pomyslalam ze to jest genialny pies ale kiedy dorosl i byl wstanie wejsc na lozko sam takze tego nie robil ... dopieo po roku zaczal wchodzic kiedy juz byl wielki:) wszystko bylo ladnie pieknie spal z nami w srodku i przytulal sie ... ale w momencie kiedy przyszla zima bloto i deszcze to bylo nie do zniesienia poniewaz posciel byla wiecznie ubrudzona mimo prania Hadesa i w pewnym momencie sie zawzielam i postanowilam go tego oduczyc bo to nic dobrego .... dochodzilo do sytuacji ze przychodzili goscie a on miedzy nimi na tapcan sie pchal dlatego oduczylismy psa od lozka nie bylo trudno wystarczy kilka razy konsekwentnie go wygonic i zalapal teraz nie wchodzi wogole na poczatku momenty byly ze podczas zabawy wlecial na lozko ale zaraz z niego uciekl jak byla komenda zejdź tak wiec teraz sie wysypiam w czystej poscieli :)
donia457 - 18-09-2012, 00:16

u nas byl podzial kiedys taki'Julka spala sama i spi do tej pory ja spalam w 2 pokojuz Kuba i Olga a Tz spal z Reda :-P teraz pies spi na fotelu obok lozka,ja z Tz ,Kuba i Olga razem w pokoju,z tym ze Olga robi w nocy za jeża i spi z nami :shy:

[ Dodano: 27-09-2012, 23:19 ]
wchodze wczoraj wieczorem do Julki do pokoju patrze ze Jula spi a obok niej koldra sie rusza ja sie przygladam a tam REda lezy i tylko nos wystaje :D :D

mibec - 04-11-2012, 01:58

Boosiek w koncu odkryl spanie w lozku :haha: Mozecie myslec ze jestesmy troszke "walnieci", ale nam nie pasowalo to ze on nie chce z nami spac, wolal spac pod drzwiami w korytarzu. Z czasem zaczal przychodzic na pietro, ale spal pod drzwiami sypialni, potem obok lozka, a teraz nauczyl sie pytac czy moze spac z nami :) Cale szczecie mamy duze loze, wiec zestaw 2+2 sie miesci ;)
Paseczka - 04-11-2012, 02:18

a nie pozwalamy w nim spać.

Zasada jest prosta- śpie sama- wszystkie psy ogą ze mną, jest nas dwoje- psy na swoje poslania :)

mibec - 04-11-2012, 02:31

Paseczka Barney zostal nauczony ze na komende schodzi z lozka, bo spanie z nami to przywilej - teraz trwa nauka Boo, ktory nie do konca to jeszcze rozumie, ale zalapie .. :)
Paseczka - 04-11-2012, 02:49

oo.. nie spisz :)

Moje na złaź zawsze zejdą. Ale czuje się bezpieczniej jak spia ze mną, jak nie ma Arka

neravia - 04-11-2012, 10:02

my uwielbiamy spać z psem, po prostu to kochamy, mimo tej sierści.. rodzina uważa, że jesteśmy nienormalni i jak pies może spać na łóżku..ale co tam ;)
Spanie w nogach jest dla psów! Kami śpi zawsze między nami, z głową na poduszce, lub na mojej głowie/plecach, ona uwielbia trzymać pychol na mojej twarzy, ja tylko muszę znaleźć sobie miejsce do oddychania i nie jest źle :-P często śpi też do góry brzuchem co wygląda komicznie i już w niczym nie przypomina psa :lookdown:
Inną sprawą jest to, że nigdy nie możemy się przytulić, bo wtedy Kami zawsze musi być w środku i w centrum uwagi, a niech tylko zobaczy jak tż próbuje dać mi buziaka, to zaraz w ustach ląduje zimny nos :)

agusia1974 - 04-11-2012, 10:06

moje też śpią w łóżku,a najlepiej było dzisiejszej nocy kiedy obydwa spały na poduszce, Jagoda między nimi a ja w nogach :D
nikolajewna - 04-11-2012, 10:06

Dragon u poprzednich właścicieli nauczony był nie wchodzić na kanapy, łóżka i trzymamy się tego. Ma swoje miękkie legowisko, ma swój kocyk i nie narzeka. Biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej spał na kafelkach to i tak ma teraz dobrze :)
dominika92 - 04-11-2012, 10:10

mój tż by mnie chyba zabił wzrokiem jakbym wspomniała o tym że pies nie może wchodzić na łóżka :confused:
Helcia dużo śpi na swoim posłaniu, ale odkąd mamy nowe kołdry i są takie mięciusie, to stała się częstym gościem, za częstym. Jak nam nie wygodnie to ją zganiamy. :)

aganica - 04-11-2012, 10:37

Dzisiejszy poranek.


Milena - 04-11-2012, 11:45

mibec, nie tylko Wy jesteście 'walnięci' :D

Zefirek kiedy go adoptowaliśmy nawet na łóżko nie zerkał i to było dla nas bardzo dziwne :-P dlatego postanowiliśmy to zmienić ;D
Amorek zawsze pchał się na wyro, a odkąd nauczył się wskakiwać samodzielnie to skacze nam po głowach z rana :D

kolorowooka - 05-11-2012, 15:58

Lady spala z nami w lozku, najlepiej pomiedzy nami na poduszkach.
Niestety ponad miesiac temu tz przeszedl bardzo ciezkie zapalenie pluc o nieznanym podlozu - lekarze w szpitalu podejrzewali alegrie ale do konca nie wiadomo na co...
Od kiedy tz wrocil ze szpitala Lady ma zakaz wchodzenia na lozko, bo jakiekolwiek wieksze zamieszanie w poblizu tz wywoluje u niego okropny kaszel...
Lady dosc szybko sie z tym pogodzila i juz nie probuje wejsc do lozka. Choc wydaje sie mi, ze jak tz sie poprawi to z powrotem bedziemy sypiac we trojke, bo juz raz wprosil ja na chwilke do lozka przed snem :-P

Weronika_S - 05-11-2012, 16:46

Olaf też często śpi z nami,zwłaszcza jak jest zimno,w lato śpi na podłodze a w tym roku nawet raz na balkonie :beated: w łóżku też śpi na poduszce,tylko czasem odwróci się nad ranem i czasem budzę się z jajkami przy głowie :bad:
AnaJune - 08-11-2012, 17:17

Maks śpi na łóżku :D próbowałam od małego uczyc go spania na swoim posłaniu, na początku go przenosiłam jak usnął albo głaskałam długo na posłaniu aż uśnie, skutkowało do czasu później nauczył sie wskakiwac na łóżko i puki co tak robi:D czasem sie obraża, że nie może leżec w poprzeg na srodku bo sie wierce nogami, i idzie, kłądzie się na podłoge. Odczeka 5 minut i znów wskakuje :D
baziaa1207 - 08-11-2012, 19:48

Przed przywiezieniem do domu Nesti ustaliliśmy z mezem pare zasad, jedna z nich było "nie bedzie spał na łożku , bo mam od tego swoje posłanie"..Piersza wymiękłam,kiedy zapiszczała i popatrzyła na mnie tymi swoimi oczkami ;* ;* ..Konsekwencja przede wszystkim ;D ;D
Di - 08-11-2012, 20:19

baziaa1207 napisał/a:
..Konsekwencja przede wszystkim ;D ;D


Przynajmniej próbowałaś :P Ja wiedziałam, że nie ma nawet sensu sobie obiecywać, bo i tak nie dotrzymam ;) Ostatnio jednak zamiast ze mną, pies woli spać... z moimi rodzicami. Nocą migruje do sypialni ;)

nenekuku - 09-11-2012, 16:42

Oj, śpi Leoś w łóżku, śpi . W nogach a na swojej podusi śpi Zetka shih tzu. Leoś chciał kiedyś zawładnąć tą podusią ale został ofuknięty i pozycje zostały wyznaczone, choć ostatnio normalnie wypchnął mnie z łóżka a że nocy robi się ze trzy razy cięższy to trudno go było przetoczyć w nogi :)
scoobydoo - 10-11-2012, 00:57

aganica, u pani są 3 labki a tu na tym zdjęciu wydaje się że ich jest tak dużo :)
baziaa1207 - 28-11-2012, 13:33

Kilka ulubionych miejs Nesti ;*

na swoim kocyku :)


na kafelkach :)


na kanapie :haha:


i oczywiscie na łóżeczku :D

kasiek - 28-11-2012, 13:35

baziaa1207, nie ma jak na lozeczku :)
baziaa1207 - 28-11-2012, 13:41

kasiek, tego akurat nie moge jej odmówic,bo sama uwielbiam jak koło mmnie leży :D
kasiek - 28-11-2012, 13:44

baziaa1207, ja tez pozwalam moim na lozeczka czasem wchodzic ,i lubie jak czarny mruczy kiedy go tule :-P
Nulcia1 - 28-11-2012, 16:11

ja dzisiaj przychodzę do domu a TŻ śpi po nocnej zmianie wtulony w dwie mordki :D
baziaa1207 - 28-11-2012, 16:36

Nulcia1, cośpięknego :haha:
anka02210 - 28-11-2012, 17:10

a tam.. Jogi odkąd się pojawił też śpi ze mną i dobrze mi z tym :haha: mało tego, nie wyobrażam sobie żeby spał na podłodze w nocy, bo mi go szkoda, ale sam wskakuje, kładzie się na poduszce obok mojej głowy i tak zasypia, czasem mnie "bije" łapkami :D żebym się przesunęła, ale kończy się to tym, że się odwracam od niego :D

[ Dodano: 28-11-2012, 17:11 ]
o matko, coz to za paskudztwo sie zrobilo z mojego zdjecia :(

tenshii - 28-11-2012, 17:34

anka02210 napisał/a:
o matko, coz to za paskudztwo sie zrobilo z mojego zdjecia

nie wstawiamy zdjęć za pomocą załączników
Instrukcja:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=50

anka02210 - 28-11-2012, 17:46



tak wygląda pies obrażony na mnie rano :D

Sammy - 28-11-2012, 18:41

jasnie krolewicz 8)

anka02210 - 28-11-2012, 18:59

Sammy , piękny czarny królewicz :P
Sammy - 28-11-2012, 19:46

piekny, piekny, ja jestem zakochana :heart: tylko, qrcze, panoszy sie w naszym wyrze jak w swoim :haha: ale z tego, co widze, to lab ma to w standardzie :)
...i wlasnie zalegl za moimi plecami i zre swoja szmaciana pocieche :-P

anka02210 - 28-11-2012, 20:06

...i wlasnie zalegl za moimi plecami i zre swoja szmaciana pocieche :-P [/quote]
:D :D :D

labki to chyba mają we krwi tak jak mówisz, łóżka i inne dziwne rzeczy :P ja już nawet nie reaguję na to, że on zajmuje więcej miejsca na łóżku niż ja, dobrze, że jeszcze na nim nie je :D

Sammy - 29-11-2012, 10:22

dzis nasza pierwsza noc bez klosza, smyczki... halasow... stresow... do 01:30 bylo idealnie, my w lozku, Sammy kolo lozka, oba samce pochrapywaly... no jak stare dobre malzenstwo :) az nagle krolewicz sie obudzil i z rozpedem wskoczyl miedzy nas na lozko :greedy: wylazl z niego razem ze mna kolo 8:00 rano 8)

nie ma sily na niego, najpierw przed spaniem wylewna dyskusja - labi musi zostac obok wyrka, potem i tak ma to w nosie i zajmuje polowe materaca :-P ...trza sie chyba przyzwyczaic :)

kasiek - 29-11-2012, 10:26

Sammy, czarne jest piekne i krolewskie :haha:

[ Dodano: 29-11-2012, 10:28 ]
anka02210, moze niedlugo zacznie na nim jejsc jak mu na to pozwolisz ,znam takie labki :-P

anka02210 - 29-11-2012, 13:14

kasiek, co to to nie :D nie będzie mi pies w łóżku jadł, bo nawet ja tego nie robię :P poza tym on nie jest strasznie " rozpuszczony' bo wie co mu wolno, a co nie. do spania z nim się przyzwyczaiłam więc luzik :D

Sammy, oj znam to ich rozwalanie się, żadna siła go nie ruszy żeby się przesunął :D

donia457 - 29-11-2012, 21:59

w nocy Reda na łóżku z nami nie sypia,ale w ciagu dnia nie odmawia :)
kasiek - 30-11-2012, 08:17

anka02210, moim w zyciu nie przyszlo do glowy ,no moze kiedys czarnuchowi za szczeniaka zachcialo sie z kosteczka na kanape wskoczyc ,lecz szybko mu to z glowy wybilam :-P
donia457, u mnie identycznie :)

lilili - 30-11-2012, 08:32

ja w ogóle nie wpuszczam psa do sypialni




www.scandiconcept.pl

donia457 - 30-11-2012, 10:31

to skoro juz jestesmy przy tym temacie to właśnie informuje was o tym ze Reda sp iw poscieli :-P ,a jak sie spojrzałam w jej kierunku to wzrok mowił ; "mnie tu nie ma,ale tak wogóle -o co kaman?? :D :D
Sammy - 30-11-2012, 11:28

Dzisiejsza noc... Wiercenie, zaczepianie, podgryzanie, poburkiwanie... Sammy przeszedl sam siebie... w moim lozku... :-o
donia457 - 30-11-2012, 11:30

a ja od godziny mam w planach złozyc łózko ,ale nie mam jak bo Reda twardo spi na nim
Akusia - 30-11-2012, 19:25

U nas Fado w dzień leży na naszym złożonym łóżku.Jak przychodzą goście nie wchodzi,kładzie się gościom na nogach-jakby mówił"kawka zaliczona,możecie iść chcę się wygodnie położyć" ;D
Wieczorem po rozłożeniu do naszego łóżka nie wskakuje,śpi w pokoju dzieci na fotelu,albo z córką w jej łóżku.Za to rano obowiązkowo wskakuje do nas na codzienną dawkę miziania i przytulasków :)

donia457 - 30-11-2012, 22:43

Akusia, to niczym jak u nas :)
scul2 - 01-12-2012, 11:08

jakie malenstwo ;*
Sammy - 01-12-2012, 12:44

Padam na pysk... To podsumowanie dzisiejszej nocy z labem w sypialni :(










Aleeeee... Mimo to go kocham ;* ;D

anna34 - 01-12-2012, 13:10

Sammy napisał/a:
Padam na pysk... To podsumowanie dzisiejszej nocy z labem w sypialni

czyżby walka,żeby na łóżko nie wchodził :D :-P
Ja tam bym się poddała,przytulić się do futra-bezcenne :)

baziaa1207 - 01-12-2012, 13:29

anna34, popieram :D
Sammy - 01-12-2012, 15:36

anna34 napisał/a:

czyżby walka,żeby na łóżko nie wchodził :D :-P
Ja tam bym się poddała,przytulić się do futra-bezcenne :)

Nie, zabawy, szczypanie, lazenie po brzuchach, plecach, rekach, nogach... :dribble:


Racja, tulenie z futrem bezcenne, dlatego tez bylam poddana i padam na pysk :D ;D

malgorzatapasze - 02-12-2012, 11:21

u nas to jest wielkie narzekanie mężulka "no kto to widział, żeby taki kloc w łózku leżał, ty żeś go nauczyła w łóżku spać", a sam go woła, nogi i łapy na siebie zarzucają, śpią wtuleni twarzą w twarz :) musimy kupić chyba łózko 2x2m bo zima nadchodzi a ściany zimne... No! Dokładnie - ja na tym cierpię, śpię wciśnięta w ścianę... No i pościel trzeba częściej zmieniać, bo sierśc i łapki czasem brudne wskoczą po spacerku. Kocham mojego Wirunia :)
tamis20 - 03-12-2012, 06:35

Sammy, my Nasz problem (czyt. rozwalony kabat na 3/4 łózka :-P ) rozwiązaliśmy w dość prosty sposób :) powiedziałabym że nawet dziecinny :D a mianowicie zrobiliśmy dostawkę do łóżka tak jak dla małych dzieci się robi. Gloria szczęsliwa że jest z Nami, a my szczęśliwi że nie aż tak blisko :) Choć i tak nad ranem wchodzi pomiędzy Nas i tak tnie komara do gory kółkami że chyba ją sąsiedzi słyszą. :-P malgorzatapasze, ten pomysł z łożem 2x2 jest bardzo mądry,pomyślimy w styczniu :)
donia457 - 03-12-2012, 10:53

moja spi na fotelu w nocy ,ale ze ma cieczke to fotel odwracamy dzisiaj pacze i widze ze reda i tak sobie swietnie daje rade zeby na nim spac :bad: :D
agata01510 - 03-12-2012, 11:45

anna34 napisał/a:
Ja tam bym się poddała,przytulić się do futra-bezcenne :)


Ja poległam już pierwszej nocy kiedy Ramzesiątko do nas zawitało, ale może dlatego, że mnie to nie przeszkadza, mój mały Oskarek od zawsze z nami spał w łóżku kociak się dołączył no i potem wszyscy razem czyli jedno łóżko i ich pięcioro ha ha ha :D :D :D !!!

kasiek - 05-12-2012, 08:32

nasze psiurki w dzien wyleguja sie na kanapach ,i u nas w sypialni ,
Kiedys chcialam ,zeby czarnuch wskoczyl nam do lozka ,wolalam ,prosilam a on nic ,
wkoncu doszlo do rekoczynow :-P na sile chcialam go tam wrzucic i co- zaparl sie jak osiol ,popatrzyl, na mnie z wielkim zdziwieniem i polozyl sie do swojego loza :haha:

Dexterka - 05-12-2012, 14:14

Witajcie,

Chciałabym zapytać o pewną kwestię związaną z zachowaniem szczeniaka względem łóżka... Nie chodzi bynajmniej o wspólne spanie :) Tzn. od 1 grudnia mamy 8-tygodniowego czekolaba - generalnie jest on naprawdę świetny, grzeczny, szybko się zaaklimatyzował i w zasadzie nie zdarza mu się już piszczeć czy tęsknić do poprzedniego domu i psiego rodzeństwa :) Poza jednym wyjątkiem.

Jedyna rzecz, której nie rozumiem, to fakt, że od czasu do czasu piesek podskakuje i tak jakby stara się zobaczyć, co "dzieje się" na łóżku czy sofie, piszcząc przy tym niemiłosiernie. Wspina się przednimi łapami na łóżko i chyba czegoś szuka, wyciąga szyję, zawodzi. Czy to oznaka tęsknoty? A może ciekawości? Zdarza się to nawet jak jesteśmy obok - wygląda to tak, jakby Dexterek jak nie widział i gdzieś szukał towarzystwa... Czy mamy go podsadzić, pozwolić wejść na łóżko, obwąchać wszystko - co sądzicie? A może przypomina mu się coś?

Acha, w hodowli piesek nie był brany do łóżka czy na kanapę, więc wykluczam fakt, że chce tam wskoczyć. Zresztą i tak jest za mały... Będę wdzięczna za odpowiedź :)

Pozdrawiam!

tenshii - 05-12-2012, 14:18

Jest po prostu ciekawski cwaniak. Zauważył, że spędzacie tam czas i chce z Wami :)
Dexterka - 05-12-2012, 14:31

tenshii napisał/a:
Jest po prostu ciekawski cwaniak. Zauważył, że spędzacie tam czas i chce z Wami :)


Dziękuję, to pewnie też, ale on to robi od chwili, kiedy przekroczył próg naszego domu... Wydaje mi się, że czegoś szuka. Pytanie tylko - czego? :)

tenshii - 05-12-2012, 14:36

Dexterka napisał/a:
Wydaje mi się, że czegoś szuka. Pytanie tylko - czego?

gdzie mieszkał w hodowli? W domu? Miał okazję widzieć ludzi na łóżkach?
Może w hodowli dorosłe psy mogły wchodzić na łóżko, a szczeniaków nie wpuszczali bo zostawili tę kwestię wychowawczą nowym właścicielom? Pies wielu rzeczy uczy się przez obserwację

Dexterka - 05-12-2012, 14:50

tenshii napisał/a:
Dexterka napisał/a:
Wydaje mi się, że czegoś szuka. Pytanie tylko - czego?

gdzie mieszkał w hodowli? W domu? Miał okazję widzieć ludzi na łóżkach?
Może w hodowli dorosłe psy mogły wchodzić na łóżko, a szczeniaków nie wpuszczali bo zostawili tę kwestię wychowawczą nowym właścicielom? Pies wielu rzeczy uczy się przez obserwację


W hodowli mieszkał z rodzeństwem w kojcu w specjalnym pomieszczeniu, ale wydaje mi się, że mógł podpatrzeć to i owo od starszych :) Staram się go ignorować jak tak zawodzi i podskakuje, bo wolałabym, żeby ze względu na stawy nie szarżował z łóżkiem. Strasznie jesteśmy przewrażliwieni :)

kilus29 - 05-12-2012, 19:37

Witam

Moj Arfik spi od najmlodszego z nami w lozku najepsze teraz to juz dorosly psiak wchodzi do sypialni my z zona oczywiscie udajemy ze go nie widzimy i ogladamy telewizor to on wtedy podchodzi do lozka stawia jedna lape patzry na reakcjie po chwili tylna lapa na lozku nie mija 5 sekund psiak na poscieli i juz chrapie az milo hehe

agata01510 - 05-12-2012, 23:17

Cytat:
Jest po prostu ciekawski cwaniak. Zauważył, że spędzacie tam czas i chce z Wami :)


Ja też tak myślę, bo Ramzes też tak miał z tym, że wydaje mi się że do mnie chciał, tam gdzie mój zapach i ja tam i on, nieważne czy to łóżko, czy inny mebel, wyczaił mnie wszędzie, a ja się wcale przed tym jego wyczajaniem nie broniłam ha ha ha :-P :-P :-P i tak nam już zostało :) :) :)

[ Dodano: 05-12-2012, 23:27 ]
Dexterka napisał/a:
Czy mamy go podsadzić, pozwolić wejść na łóżko, obwąchać wszystko - co sądzicie?


To zależy od Was czy nie macie nic przeciwko żeby maluch spał na łóżku, jeśli chcecie żeby spał tylko w legowisku to uczcie malucha od małego, że łóżko jest Wasze he he he, ja nie obroniłam się przed piszczeniem i tymi błagającymi oczętami, z których wyczytałam weź mnie do siebie, ale nie żałuję teraz już dorosły a i tak śpi z nami, jak jest mu nie wygodnie to schodzi z łóżka i idzie na legowisko, ale cwaniaczek nauczył się spać pod kołdrą i kiedy tylko wchodzę do łóżka siada i czeka, aż podniosę kołdrę :) :) :) , przytulić się do tego futrzaka-bezcenne :D :D :D

donia457 - 23-12-2012, 23:45

ostatnio co noc, jak kłade sie spać Reda probuje wgramolic sie na łózko :-P i to na moja poduszke :bad:
anna34 - 23-12-2012, 23:50

donia457 napisał/a:
ostatnio co noc, jak kłade sie spać Reda probuje wgramolic sie na łózko :-P i to na moja poduszke :bad:
ja tam sama zapraszam Choppera do łóżka :-P
donia457 - 24-12-2012, 00:11

anna34, mi ogólnie pies w łóżku nie przeszkadza,tylko ze ona kładzie sie tak ,ze spada z niego i budzi małego
syberianka - 29-12-2012, 20:25

Luna na początku spała na łóżku i ogólnie w domu,ale jak doszła Nela(OP) to śpią w kojcu,w budzie.Luna się przytula wtedy do Neli i potrafią obie w jednej budzie spać.Oczywiście jak jest zimna to w piwnicy mają swoje posłanka. :) Szczerze mówiąc,to ja kocham spać z psami,ale wiem,że Nelka by się męczyła,a Luny samej do domu nie dam bo będzie Nela zazdrosna..
Elizkaa - 07-01-2013, 00:35

Niko też lubi spać ze mną, chociaż ostatnio, od jakiegoś tygodnia większą część nocy śpi na ziemi lub w kojcu. Mnie tam nie przeszkadza, że śpi ze mną, cieplej przynajmniej jest;p
Paseczka - 07-01-2013, 02:18

mi facet w łóżku starcza. A jak jest facet plus psy, to brak dla mnie miejsca...
kasiek - 09-01-2013, 10:37

anna34, Choperek pewnie nie odmawia :) :)
Weronika_S - 09-01-2013, 11:11

taki widok jest na porządku codziennym



czasem żałuję,że na to pozwoliłam bo pościel trzeba zmieniać co parę dni,co chwila piorę kanapę a szczotka do wymiatania piachu leży już na stałe przy łóżku,ale on tak słodko wygląda jak tak sobie leży,że wymiękam :heart:

kasiek - 09-01-2013, 12:02

Weronika_S, u nas tez tak to wyglada normalny zwykly dzien ;D
koronocha - 09-01-2013, 19:04

U nas w domu panuje zasada, że psu nie wolno wchodzić na łóżko. Wiadomo też że pies szybko się do dobrego przyzwyczaja, raz pozwoliłam Lunie wskoczyć na wyro i od tego czasu wskakuje tylko na moje. Robimy to po kryjomu bo mama strasznie wrzeszczy że będzie miała brudne pościele :-> Parę razy również ze mną spała (jejku jak ona się rozpycha i chrapie ;D ) Czasami czeka na pozwolenie do wskoczenia na wyro, jak nie reaguję to zaczyna mnie szturchać łapą albo co gorsza piszczeć (próbuje mi grać na sumieniu) robi mi się wtedy jej żal i ją wpuszczam, no a czasami wskoczy bez pozwolenia na mięciutki kocyk, kiedy łózko jest zaścielone (niestety zostawia również na kocyku po sobie dużo sierści), ale mnie to nie przeszkadza :)
nathaliena - 09-01-2013, 19:35

U nas łóżko jest ogólnodostępno-labowe, ale tylko łóżko w naszej sypialni. W salonie nie można, choć Bari czasem łamie tę zasadę - Misiu nie budzi się, kiedy ktoś wchodzi do domu, więc czasem można go przyłapać na gorącym uczynku i poprosić o zejście (oczywiście najpierw musze go obudzić) :-P

koronocha - 09-01-2013, 19:39

nathaliena, Jak sobie dwa słodko śpią. Ehh brakuje mi jednak tego drugiego psiaka, Luna nie czułaby się samotna. 4 lata temu wzięliśmy małego kundelka ze schroniska, była z nami raptem rok i tak się zaprzyjaźniły, że aż miło było patrzeć. Pierwsza ich wspólna noc wyglądała tak że Daisy (kundelek) spała na legowisku a Luna poza nim (ach ta hierarchia w stadzie) z miski też pierwsza mogła jeść Daisy, a Lunie zostawały resztówki ;D . Tak mi jej brakuje :(




nathaliena - 09-01-2013, 19:46

to też łóżkowe :lookdown:
koronocha, pomyślcie o drugim psiaku :)

alija - 09-01-2013, 19:50

Moja ma taką fazę, że o 4 nad ranem wchodzi do łóżka :) wcześniej kima na swoim foteliku :) a spała ze mną od pierwszego dnia u mnie w domu. Już pierwszego dnia wieczorem wepchnęła mi się pod kołdrę i cała noc wtulona we mnie chrapała,co najlepsze mieszkała z rodzicami w klatce...Potem jej przeszło i nie chciała już ze mną spać:) teraz wchodzi do łóżka tylko wtedy jak coś ją wystraszy no i standardowo o 4 rano:)
koronocha - 09-01-2013, 19:55

nathaliena napisał/a:
pomyślcie o drugim psiaku :)


Niestety na chwilę obecną jest to niemożliwe, moi rodzice nie chcą mieć drugiego psa, a mnie i tak nie ma za często w domu i nie miałby kto się tym pieskiem zająć :(

monika72 - 06-02-2013, 09:59

Ależ oczywiście,że pozwalam Harciowi na spanie w łóżku ze mną ;D ...Bez niego nie potrafię zasnąć. Wtula się, niczym dziecko i słodko pochrapuje ;) Kiedyś słyszałam,że...ludzie dzielą się na tych, którzy sypiają z psami i na tych, którzy się do tego nie przyznają ;)
Di - 06-02-2013, 11:04

monika72 napisał/a:
ludzie dzielą się na tych, którzy sypiają z psami i na tych, którzy się do tego nie przyznają ;)


Tak właśnie jest :D Jak można takiej pieszczochy nie wziąć do łóżka!? :D

IKER - 06-02-2013, 11:16

Di napisał/a:
ludzie dzielą się na tych, którzy sypiają z psami i na tych, którzy się do tego nie przyznają


Nie zgadzam sie :) uwielbiam swojego psa ale łózka w sypialni , u dzieci to teren zamknięty dla psa .Ma do dyspozycji swoje legowisko,cały dom i ogród , wiec miejsce gdzie spimy należy tylko do nas. :) Pozatym na gore Dizel i tak nie wejdzie bo sie boi schodow :P

Di - 06-02-2013, 11:50

IKER, więc masz problem z głowy ;)

A co do tej 'myśli społecznej', najwyraźniej jesteście wyjątkiem potwierdzającym regułę ;)

yahoos - 06-02-2013, 12:09

Mój Stinker nie da się po prostu wywalić z łóżka - jak go wywalam z jednej strony to wraca dugą.
Dokite - 06-02-2013, 12:31

monika72 napisał/a:
ludzie dzielą się na tych, którzy sypiają z psami i na tych, którzy się do tego nie przyznają ;)


My należymy więc do tej środkowej grupy- nie śpimy z psem. Zargo może wejść na kanapę, jeśli jest złożona. Ale pościel to dla niego teren zakazany. Nawet rzadko kładzie koło któregoś z nas, gdy polegujemy sobie w ciągu dnia. Owszem, czasem się położy i zdarzy mu się zasnąć, ale są to sporadyczne przypadki. :)

effcyk - 06-02-2013, 12:46

my też meldujemy się grupie gdzie pies śpi sam i nie w łóżku :) .
kasiek - 06-02-2013, 13:12

u nas tak jak u Dokite, moga lezec po kanapach w dzien ,na nasze loze czsem wejda na chwile ,ale nie spia z nami :)
kiniadg - 06-02-2013, 21:06

Nasz Ronek również zalicza się do psów, które kompletnie nie mają wstępu na łóżka. Jak był malutki, to było ciężko , ale teraz strasznie się cieszę... przynajmniej tam nie ma tony sierści :) A roni jest zadowolony, bo nie wie co traci :D
tamis20 - 06-02-2013, 22:38

A u Nas Gloria śpi tam gdzie my :) zrobiliśmy kiedyś eksperyment, każdy wziął swoja poduchę, kołderkę i położyliśmy się na panelach. Gloria nie czekała ani chwili i już była koło nas( na podłodze). myślę że jej jest owszem wygodnie w betach :-P ale chodzi o to żeby była przede wszystkim z nami. teraz to w ogóle mamy rumunie w pokoju :-P tak się rozpychała że zrobiliśmy prowizoryczną dostawkę. aż wstyd się przyznać :-o . w planach większe łóżko, ale trzeba jeszcze poczekać.
mibec - 06-02-2013, 22:43

tamis20 napisał/a:
w planach większe łóżko, ale trzeba jeszcze poczekać.
to tak jak u nas :haha:
tamis20 - 06-02-2013, 22:47

o np. :-P


[ Dodano: 06-02-2013, 23:19 ]
mibec napisał/a:
to tak jak u nas


jakoś raźniej mi się zrobiło :)

monika72 - 07-02-2013, 07:36

;D Ja myślę,że w przypadku Harcia nie chodzi o sam fakt łóżka, a o bliskość. On musi mieć ze mną kontakt dotykowy ;) Nawet na wielkim łóżku kładzie się obok tak,żeby mnie czuć. Najczęściej wtula się, jak dziecko, a pyszczek ma na podusi obok :P I wiecie co? Kompletnie mi to nie przeszkadza ;D Gdyby kiedyś z różnych przyczyn zapomniał wejść do mnie do łóżka, natychmiast bym go zwabiła :D . Powiem więcej...kawkę z mlekiem też pijemy z jednego kubka :-P
Dokite - 08-02-2013, 09:05

monika72 napisał/a:
Powiem więcej...kawkę z mlekiem też pijemy z jednego kubka :-P

:-o
Może jestem dziwna, może nie kocham swojego psa aż tak bardzo, bo tego sobie nie wyobrażam...

Di - 08-02-2013, 11:25

Dokite napisał/a:
bo tego sobie nie wyobrażam...


ja też nie, bo Bianka nie lubi kawy ;P sprawdzałam;D

a tak na poważnie, Dokite, to przecież dobrze wiesz, że wcale nie kochasz psa mniej przez to, że nie używacie wspólnych naczyń ^^ :D

Dokite - 08-02-2013, 13:08

Di, Di, wiem, wiem..
Zargo by się zdziwił, jakbym padła na podłogę przy jego misce.... ;D

Di - 08-02-2013, 13:37

Dokite napisał/a:
Zargo by się zdziwił, jakbym padła na podłogę przy jego misce.... ;D


wyobraziłam to sobie. sprawiłaś, że mój dzień jest lepszy :P

Daisy0311 - 08-02-2013, 13:57

uśmiałam sie z tego zę pijecie razem z jednego kubka bo u mnie :greedy: :greedy: :greedy: jest to samo ja ją tak kocham ze pozwalam jej na wszystko a mój mąz musi sie trzymać zasad 8) 8) 8) czasami nawet jemy tą samą łyżeczka jogurt :D :D :D
mibec - 08-02-2013, 13:59

Dziewczyny to jest temat o lozku, a nie wspolnym jedzeniu / piciu :)
monika72 - 08-02-2013, 14:05

hehehe ale u mnie to się wiąże, bo...pijemy tę kawę właśnie w łóżku ;)
SandraiToffik - 10-02-2013, 11:12

Ne wyobrażam sobie, by w łóżku nie było psa. Nie zasnę bez niego. Brakuje mi ciałka, do którego mogę wtulić się. Mój mąż będzie miał przerąbane. :D
No akurat z jednego kubeczka nie pijemy, ale czasem mam ochotę poczęstować go jedzonkiem ze swojej łyżeczki, ale wtedy jest szum i larmo, że zwariowałam. :P

Milena - 10-02-2013, 14:54

Ja niebawem dostanę przykurczy, przez spanie z psem w łóżku :-P Jestem zmuszana do zwijania się w kulkę, nie ma dla mnie miejsca we własnym wyrku :-P
tamis20 - 10-02-2013, 14:56

Milena, wymyśl dostawke :-P u nas sie sprawdziło :haha:
Milena - 10-02-2013, 15:01

Ja już sobie wymyśliłam łóżko 2x2m :-P
tenshii - 10-02-2013, 15:08

Milena napisał/a:
Ja już sobie wymyśliłam łóżko 2x2m

przetestowane - działa :D

monika72 - 10-02-2013, 16:41

Hehe ;D Żebym miała łóżko wielkości amfibii, to Har i tak śpi ... na mnie ;) bo bliżej się nie da

[ Dodano: 10-02-2013, 16:42 ]
tenshii, cholernie podoba mi się to słowo LABRADOŚĆ :)

Milena - 10-02-2013, 19:06

tenshii napisał/a:
przetestowane - działa


W takim razie jeszcze bardziej przekonałaś mnie aby zainwestować :P To chyba będzie najdroższe legowisko dla psa jakie kupię :D

mibec - 10-02-2013, 19:14

tenshii napisał/a:
łóżko 2x2m

przetestowane - działa
nam ciasno = planujemy zakup 235 x 200 :)
Milena - 10-02-2013, 19:24

mibec napisał/a:
nam ciasno


no ale tu już 2 psiury ;D

tenshii - 10-02-2013, 21:18

Milena napisał/a:
no ale tu już 2 psiury

u nas zdaje egzamin i z dwoma, chociaż w zasadzie z 1,5 bo Teyla to jak pół laba ;D

Aga81 - 14-02-2013, 11:54

my od początku nie pozwoliliśmy Szilce spać w łóżku. Na sofę w pokoju może wchodzić kiedy chce i tam sobie z nami leżeć ale łóżko w sypialni nie jest dla niej. Ma obok łózka drugi kocyk, na którym zazwyczaj zasypia i po kilku minutach i tak sobie idzie do przedpokoju :)
Czasem mnie korci ale to dla naszego wspólnego dobra :<

Justyna D. - 14-02-2013, 13:44

U nas podobnie jak u Agi, na kanapę w salonie Sabcia ma karnet open;) a łóżko w sypialni jest nasze, sunia kładzie się pod łóżkiem a potem i tak idzie na kanapę albo legowisko. Na początku jak przywieźliśmy ją ze schroniska budziła nas w nocy żeby się poprzytulać, żartowaliśmy, że sprawdza czy jesteśmy i czy na pewno kochamy. Jak już ją zapewniliśmy, że jesteśmy i kochamy (przytulanko, całusy, głaski) szła spać:)
troskliwa - 14-02-2013, 14:22

Czytam czytam i widze ze nie tylko ja będę miec przykurcze :D niekiedy mam wrażenie ze śpie na malutkim kwadraciku , bo Abusia w poprzek zawsze w moich nogach spi .Jednak rano cudny widok wywalona kołami do góry i tylko widze jej ,, raciczki'' :D .
missy - 11-03-2013, 12:32

Kanapy w salonie od kilku dni są przez Lexi okupowane prawie przez cały dzień ;D
Na swoim posłaniu juz prawie wogóle w dzień nie leży , a najbardziej lubi pchać się na kolana i tak usypiać :haha:

Co do spania w nocy, to narazie zabieramy ją ze sobą do sypialni. Większość nocy przesypia na swoim posłaniu, jednak około 6 rano pakuje nam się do łóżka, grzecznie idzie w "nogi" i tam dosypia do 8-9 rano ;D

Justyna D. - 11-03-2013, 13:03

Złamaliśmy się, zwyczajnie pękliśmy na widok słodkich oczu, słaba ta nasza silna wola :-P Pozwalamy Sabie spać z nami a ona chętnie korzysta z tego przywileju :) A przy tym jak grzeje! :)
sukienka464 - 13-03-2013, 18:07

Moi rodzice są bardzo wyczuleni na tym puncie nienawidzą sierści w łóżku, ja sama też tego nie lubię ale bardzo lubię jak moja labka Leti wskakuje mi do łóżka. Są tego minusy i plusy. Plusem jest ciepełko, które mi daje, a minusem jest że zabiera mi kołdrę, ale co tam. :haha:
tenshii - 13-03-2013, 19:46

sukienka464, witamy na forum.
Niestety nie dodajemy zdjęć za pomocą załączników.
Instrukcja wstawiania zdjęć znajduje się w dziale galerii :)

Nulcia1 - 13-03-2013, 20:37



na łóżeczku :P

anna34 - 14-03-2013, 08:05

Nulcia1,najpiekniejszy widok na swiecie-psiak w pościeli :)
missy - 14-03-2013, 10:08

Nulcia1, ależ słodziak ;* I jak tu nie pozwalać naszym pycholkom leżeć z nami w łóżku ;D Mnie taki widok rozczula
Nulcia1 - 14-03-2013, 11:42

anna34, dokładnie :P

missy napisał/a:
Nulcia1, ależ słodziak ;* I jak tu nie pozwalać naszym pycholkom leżeć z nami w łóżku ;D Mnie taki widok rozczula

mnie też :P

anka02210 - 14-03-2013, 18:52

oj taam :D ja Jogiego od szczeniucha biorę na łóżko, tak go nauczyłam i tak już zostało :P i w sumie nie żałuję, bo jest się do czego przytulić :D i obowiązkowo jego glowa na poduszce koło mojej, bo jakby inaczej :D ba, nawet czasem jak mu sie nie chce wejść na łóżko, to go wołam :D :D
monika72 - 14-03-2013, 21:10

anka02210 napisał/a:
jak mu sie nie chce wejść na łóżko, to go wołam :D :D


Mam to samo :D

anka02210 - 14-03-2013, 21:46

haha, to razem jestesmy szurniete :D
oto dowod na psa uczonego od szczeniucha spania w poscieli :D

ba, nawet na pocieli :

i tak zostalo do dzisiaj :D

SandraiToffik - 14-03-2013, 22:24

No to i my, a co :P




Milena - 14-03-2013, 22:27

Śpioszek :)


tenshii - 15-03-2013, 10:06

:D


Milena - 15-03-2013, 10:07

tenshii, cóż za kamuflaż :D
piotr0020 - 15-03-2013, 10:10

tenshii, :D :D pięknie
Milena napisał/a:
Śpioszek

uroczy ;*
Fadzio jak była mały też tak sypiał, a teraz nie da się przykryć

Milena - 15-03-2013, 10:13

Zefir lubi być przykryty, czasem nawet chowa całą mordkę pod kołdrę, ale wtedy zawsze go odkrywam, bo się boje, że mi się tam udusi :-P
tenshii - 15-03-2013, 10:15

Ona tak lubi :P widzicie jaka rozmarzona :D

Milena napisał/a:
czasem nawet chowa całą mordkę pod kołdrę, ale wtedy zawsze go odkrywam, bo się boje, że mi się tam udusi

moja mama tak ma :D odkryj odkryj bo się udusi! :D

piotr0020 - 15-03-2013, 10:17

Milena, zazdroszczę, też bym chciała spać z Fadziem pod kołderką, zwłaszcza jak Piotrek ma nocki :D
Milena - 15-03-2013, 10:20

piotr0020, jesteś pewna? Ja też tak mówiłam parę lat temu, wtedy kiedy Zefiś nie wiedział po co się wchodzi na łóżko i sama go przyuczałam do pościeli bo to dla mnie dziwne było, że on tam gdzieś sobie w kącie na podłodze śpi taki samotny - serce pękało na tej widok :-P A teraz czasami żałuję tych swoich lekcji :D
piotr0020 - 15-03-2013, 10:23

Milena, Fadus też sypia na łóżku, ale bardzo rzadko, kiedyś częściej spał z nami a teraz jak my się kładziemy to on schodzi i brakuje mi tego :)
Nulcia1 - 15-03-2013, 15:58

malutka Didusia :D


a teraz kolej na Deksia :P

anka02210 - 15-03-2013, 16:27

widzicie, z psem na wyrze źle, ale bez niego jeszcze gorzej :D
Milena - 15-03-2013, 17:29

anka02210, nic dodać, nic ująć ;D
luizka4don - 15-03-2013, 17:39

Ja sie zarzekałam nie pozwole heh i wyszlo odwrotnie teraz jak jeszce chora jestem to z Bellunia may wyro dla siebie i mnie grzeje:) Nie wyobrazam sobie ze ona by miala nie spac ze mna hehe;D
ANIKPLN - 24-03-2013, 09:42

Moja Mika od samego poczatku upodobala sobie lozko bardziej niz legowisko wiec sie go pozbylismy bo tylko pokoj gracil a i tam Mika zawsze sie pcha do loznka i opiera sie glowa o nogi musi miec poduszke:P Chociaz czasami jest niewygodnie to Ja tez nie wyobrazam sobie spac bez niej, tak jakos pusto na tym lozku :)
Natalia28 - 09-04-2013, 13:33

Moja Nala śpi i niestety nie szo jej oduczyć. Czekała aż zasnę i ładowała sie na łóżko. Namietnie sie rozpycha chrapie biega przez sen. Ale najpierw się pieknie tuli i potem układa do snu. :haha:
moniss - 09-04-2013, 20:59

ja Rockiemu nie pozwalam wchodzić na łóżko, ledwo ja się na nim mieszczę a co dopiero z nim :P przyznam, że jak był słodkim szczeniaczkiem i wchodził mi do łóżka ciężko było mi go wyrzucać.. no ale musiał się nauczyć, teraz już wie, że łózko moje a on śpi obok :)
missy - 10-04-2013, 11:20

U nas z momentem kiedy skończyło się spanie w naszej sypialni, skończyło się też spanie w naszym łóżku. Młoda na noc zostaje w kuchni, dopiero nad ranem wpada do sypialni i wskakuje do łóżka poleżeć chwilę z nami ( a raczej muszę jej pomóc bo nie ma siły podciągnąć ciężkiej dupci do góry :-P
leli - 10-04-2013, 12:06

Nasza Tola pół nocy przesypia na swoim posłaniu, a na drugie pół przychodzi do nas do sypialni i śpi na kocu obok łóżka. Nawet nie chce, żeby ją wziąć do nas, ale kiedy pan idzie do pracy, pozwalamy sobie na małe wylegiwanie w łóżku :haha:
W ciągu dnia śpi na swoim miejscu.

madzioos - 11-04-2013, 16:34

Luna śpi obowiązkowo na łóżku :D i obowiązkowo między nami :-P
czasem to tak się odpycha łapami, że prawie zrzuca mnie z łóżka ]:) :bad:

a łóżko mamy duże :P

figula1 - 11-04-2013, 18:05

W moim przypadku tytuł wątku powinien brzmieć: "3 laby i łóżko" :-P
Monisiaczek - 12-04-2013, 11:26

A w moim "2 laby na łóżku, a pańcia...?" :D

Ska - 12-04-2013, 13:28

my od samego początku pozwalaliśmy Roxy wchodzić do nas do łóżka. ba, nawet ją zachęcaliśmy! wiem, że gdy będzie większa, pewnie tego pożałujemy, ale co tam.. ;D
teraz kiedy budzi się nad ranem 4-5, wskakuje do nas, chce się bawić, ale widzi, że my twardo śpimy, więc ucieka w nogi albo kładzie się gdzieś obok i śpi z nami do budzika ;D

Margaret742 - 01-05-2013, 22:32

Ja nie musiałam jej uczyć spać w łóżku, sama się tego nauczyła ale na szczęście nauczyłam ją do jakiego łóżka może wskoczyć, moje omija ale do synka raz dwa biegnie i razem śpią. Teraz jak piszę synek ogląda telewizję i jest w moim łóżku Nina leży obok i nie próbuje wskoczyć czeka aż synek pójdzie do siebie. Kocham ją ale ja często z córeczką śpię.
Teresa - 06-07-2013, 19:41

nasza lunka z nami spała ale odkąd się dowiedziałam że jestem w ciąży postanowiliśmy że wyemigruje z łóżka, pierwsze dwie noce były ciężkie ale póżniej już ok, teraz tylko nad ranem wchodzic do łóżka jak już nie śpimy aby się poprzytulać :)
Mistycom - 06-07-2013, 22:00

Nasza Luna odkąd nauczyła się wskakiwać na łóżko, to próbuje się na nie ładować. Sumiennie jednak ją eksmitujemy. W ciągu dnia jak wskoczy na kanapę to od razu ma wylot. W nocy jest spokój, śpi na podłodze. Dopiero do naszej pościeli próbuje się dostać ok 5 rano, kiedy jeszcze śpimy, a ona chce wyjść i zapewne pozwoliłabym jej troszkę poleżeć (raz się ładnie ułożyła w nogach) ale jej wizyta w naszym łóżku oznacza gryzienie i rozpychanie się.

Chociaż fajnie jest mieć coś kudłatego w łóżku to jednak nie wyobrażam sobie wielkiego laba w późniejszym okresie. Wystarczyło mi, że mój synek jak lekko podrósł, to łóżko dla 3 nie wystarczało. Ja się muszę wyspać, każdy ma swoje miejsce :P

mibec - 06-07-2013, 22:13

Shelby jakos nie pcha sie na lozko, az dziwnie, bo z Barneyem byla dluga walka ;)
Odkad nauczyla sie nie siusiac w domu nie spi w klatce, ma swoj ponton kolo naszego lozka i szybciutko zalapala, ze tam ma spac :)

Milena - 07-07-2013, 10:26

Amor pod tym względem jest niemożliwy, po pierwsze on śpi tylko na łóżku :-P Po drugie zawsze ze swoim śpiochem tj. pluszową maskotką, kiedy jest już zmęczony bierze swojego miśka i wskakuje z nim na wyrko, najlepiej w pobliżu mojej głowy bo w nogach to on spać nie będzie :-P A czasem człowiek przewrócić się nie może bo powarkuje niezadowolenie :D
mibec - 07-07-2013, 13:23

Milena napisał/a:
czasem człowiek przewrócić się nie może bo powarkuje niezadowolenie
no masz wygodnickiego malucha :haha:
Mistycom - 07-07-2013, 18:30

No, pochwaliłam mojego psa zbyt szybko (przynajmniej w myślach) ;P Obudziłam się dzisiaj rano o 7:00 stwierdzając ze zdziwieniem, że pies mnie nie obudził i coś musi być nie tak. Wstałam... oczywiście w korytarzu narobione ;P idę do pokoju w którym śpi mój synek i co widzę? Synka i psa!!! Skubana no. Nie znalazła miejsca u nas w łóżku to poszła do młodego :P
Agila34 - 08-07-2013, 10:19

haha, to jak u mnie. najpierw zasypiała z moją córką, ale nie protestowałam, nawet byłam zadowolona bo córka ma kłopoty z zasypianiem a Sara ją uspokaja. potem w sypialni, ale przyniosłam jej legowisko i stanowczo zabroniłam wskakiwania - poskutkowało. no ale po wczesnoporankowym spacerku hyc na łóżko do synka i tak do rana. Jak wstawałam do pracy to synek spał wtulony że żal było ich budzić. Trochę się poddałam, ale wiem że jak to cudo urośnie to może być mały problem. Ale na szczęście nasza miłość jest większa od wielkości psa. :D :D
Kesja - 08-07-2013, 11:28

Ajra ma tak, że jak jej wieczorem każę się położyć na jej legowisku to grzecznie pójdzie, udaje że śpi. Jak tylko zgaszę światło odczeka kilka minut, myśli że ja już zasnęłam i hop na łóżko :-P A nad ranem zawsze przychodzi do mnie na poduszkę, kładzie główkę na mojej szyi i śpi dalej :heart:
janosik - 10-07-2013, 22:56

hej!!pisze tutaj ,bo nie znalazlam takiego tematualbo zagadnienia.
chodzi mi o to ,ze jakis czas temu wzielismy nasza kire ze schroniska
jest to madra psinka ale nie zostanie sama w domku co robic?? Ma ona juz 7 lat i jest nie nauczona... co robic?? :)

mibec - 10-07-2013, 23:46

janosik napisał/a:
nie zostanie sama w domku co robic??
tzn?
Prosze opisz co suczka robi w tym temacie: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=680

Nati8675 - 02-05-2014, 18:11
Temat postu: Jak przyzwyczajić pieska do spania w swoim posłaniu ?
Będę miała suczkę za 1 miesiąc ^^ I nie chcę żeby spała ze mną w łóżku bo będzie brudzić i jeszcze jak będzie miała cieczka to wszystko brudne :/ Więc się zastanawiam jak przyzwyczaić szczeniaczka do spania w posłaniu ? Bo wiadomo że jak będzie mała to będzie mi płakać przez pierwsze noce i jak tu się oprzeć żeby takiego maluszka ze sobą do łóżeczka nie wziąć *_*
Magdaa87 - 02-05-2014, 18:27

My tez tak mówiliśmy a juz od pierwszej nocy sunia spała z Nami . Mieliśmy problem aby ja do legowiska przyzwyczaić , chciała spać wszędzie tylko nie na swoim legowisku . Jechaliśmy w podróż i zabraliśmy jej posłanie do auta i na nim ja położyliśmy . Od tamtej pory Mała śpi na swoim legowisku :haha:
Malinowa - 03-05-2014, 23:39

Ja wzięłam maluszka do łóżka i ten maluszek został już do dzisiaj, druga suczka ze schroniska miała być tylko na DT i miała mieć kategoryczny zakaz spania w łóżku.
A teraz mam dwa 30 kilogramowe ,,maluszki'' w łóżku.
Chociaż obydwie mają porządne posłania i w dzień lubią na nich spać, leżeć, bawić sie zabawkami itp.

Malina traktuje swoje posłanie jak takie ,,bezpieczne miejsce'' w razie zagrożenia np. czyszczeniem uszu i mam taką zasadę, że ja tym posłaniu już jej nie ruszam i nie wykonuje żadnych czynności higienicznych. :)

iwonadp - 04-05-2014, 17:49

Mój szczeniak zasypia juz w swoim legowisku ale miedzy 2 a 3 godz.przenosi się do mojego legowiska .
Bywa niewygodnie ale co robić przeciez go nie wyrzuce bo sie obrazi ;D ;D ;D ;D ;D ;D

mibec - 04-05-2014, 17:59

iwonadp napisał/a:
Bywa niewygodnie ale co robić przeciez go nie wyrzuce bo sie obrazi
:D
Malinowa - 05-05-2014, 09:13

Ja też mam takie odczucia, szczególnie wobec Maliny :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group