| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Zapalenie po usunięciu wykwitu skórnego ??
asiolczuch - 29-04-2009, 23:31 Temat postu: Zapalenie po usunięciu wykwitu skórnego ?? Zakładam temat bo może, któryś z waszych labków miał coś podobnego....
Mojej Aidzie (8 mc-y) jakiś czas temu na szyi pojawiło się coś w rodzaju brodawki...W pierwszym momencie myślałam, że to kleszcz ale okazało się, że to jakiś wykwit skórny do tego ja swędzący. Paskudztwo zaczęło jej się paprać więc szybciutko pojechałyśmy do weterynarza....Dostała antybiotyk i środek przeciwzapalny....Lekarka mówiła, że to raczej nie brodawka bo pies jest na to za młody...i jeśli nie zacznie jej to schodzić po lekach należy usunąć...Ponieważ to cóś w ogóle nie chciało złazić wręcz odwrotnie...kolejnym razem pani doktor podała Aidzie głupiego jaśka i wycięła psinie to cóś....Zdziwiona był ponieważ wykwit rozpadł się w nożyczkach i nawet po wycięciu nie leciała krew...Oczywiście kolejny antybiotyk i środek przeciwzapalny...psisko wybudzone i do domu....Niestety na tym nie koniec..bo teraz zamiast wykwitu skórnego Aidzie w tym miejscu pojawiła się duża krwista paprająca się plama...I znowu do weterynarza kolejny antybiotyk..Suszymy riwanolem...I niby przysycha a za moment znowu się papra...Czy ktoś z was spotkał się z czymś takim u swoich psiaków??
Niżej wrzucam zdjątko, na którym widać troszkę to dziwne cosik..
figa1 - 30-04-2009, 07:42
Biedna Aida trzymam kciuki za powrót do zdrówka.
inkapek - 30-04-2009, 11:31
Jest taki preparat od mnichów , ja używam do wszelkich takich rzeczy u Nesulca i u siebie(ostatnio bodawkę nim usunęłam) sprawdzę potem nazwę i ci podam możesz spróbować napewno nie zaszkodzi.
[ Dodano: Czw 30 Kwi, 2009 ]
Już znalazłam( miejsca po kleszczach też tym smaruję) polecam każdemu.
www.balsamkapucynski.pl
asiolczuch - 30-04-2009, 13:40
Dzięki..
inkapek - 30-04-2009, 16:25
Tylko pamiętaj że jest to na spirytusie więc albo zrób okład z tego albo kilka ray dziennie smaruj miejsce ale nie trzyj bo to świerza rana i będzie szczypać
zaradna - 30-04-2009, 16:29
asiolczuch, mam nadzieje, ze ten preparat pomoze
asiolczuch - 30-04-2009, 19:26
Aida była dzisiaj u kolejnego weta....Dostała kolejen zastrzyki...te same..i antybiotyki do domu....+ maść...Zobaczymy może to pomoże....Oby jej przeszło...Zaczynam się poważnie niepokoić bo nikt nie wie co to jest..No ale będę dobrej myśli....i leczymy dalej.. Dzięki za słowa wsparcia..
inkapek - 30-04-2009, 20:40
Trzymam kciuki
Anurek - 01-05-2009, 09:23
| asiolczuch napisał/a: | | Aida była dzisiaj u kolejnego weta....Dostała kolejen zastrzyki...te same..i antybiotyki do domu....+ maść...Zobaczymy może to pomoże....Oby jej przeszło...Zaczynam się poważnie niepokoić bo nikt nie wie co to jest..No ale będę dobrej myśli....i leczymy dalej.. |
Zamiast dawać jej kolejne niedziałające antybiotyki może lepiej zrobić wymaz z anybiogramem i podać ten który zadziała (przy okazji dowiesz się co to jest )
Życzę zdrowia dla suczki
asiolczuch - 01-05-2009, 18:46
Dzięki...po smarowaniu maścią ranka ładnie przysycha..zobaczymy co dalej jeśli nie pomoże...będę robić wymaz...
zuzia - 05-05-2009, 13:44
a może to jakiś grzybek?
Ryniu - 05-05-2009, 14:28
| asiolczuch napisał/a: | | będę robić wymaz... |
jasne i pisz na bieżąco co i jak
inkapek - 05-05-2009, 20:49
I jak wiadomo już coś
asiolczuch - 05-05-2009, 22:27
Aidacho jest ciągle pod kontrolą weterynarza...Na szczęście po zastosowaniu maści i serii antybiotyków wszystko ładnie zaschło i widać wyraźną poprawę....Rana się nie paprze a zmniejsza co jest pocieszającym objawem...Myślę, że jeszcze troszkę i zapomnę, że w ogóle cosik takiego jej się przydarzyło....
Dziękuję jeszcze raz za słowa otuchy i rady
inkapek - 06-05-2009, 17:50
Super wieści aby tak dalej
|
|