| |
forum.labradory.org
|
 |
Hyde Park - Nasza planeta
Szyszunia - 08-04-2009, 14:07 Temat postu: Nasza planeta Zakladam ten temat, poniewaz od dluzego czasu staram sie przejsc na bardziej "zielony" styl zycia. Stety ciagle mi malo i szukam kolejnych rozwiazan, jak mozna chronic nasza planete.
Tak sobie pomyslalam, ze jakby kazDy podal jakis pomysl, to moznaby zarazic tym innych Im wiecej osób tym lepiej.
Oto moje sposoby, które juz wdrozylam w zycie:
- oszczedzanie enegii: wymienilam wszystkie zarówki na energo-oszczedne. Sprzety, których w domu sie nie uzywa caly czas, sa powylaczane z kontaktów. Lodówka jest ustawiona na najnizsze "obroty", pralka na tryb oszczedzania wody i prądu. Odkąd stosujemy te metody, nasze rachunki za prąd zmalaly o 30%!!!
- recykling. Sortujemy puszki, plastik, kartony. Szklo wywozimy do centrum recyklingu, a odpady z ogrodu oddajemy na kompost. Nie kupujemy uprzednio popakowanych warzyw i owoców, wszystko na kg. Napoje w najwiekszych dostepnych butelkach. Jednorazówki z supermarketu uzywamy zamiast worków na smieci
Juz niedlugo:
-kupujemy nowy samochód z silnikiem diesla (niestety nie stac nas na elektryczny czy hybryde)
-pod rynne podlaczymy zbiornik na wode deszczowa, która bedziemy podlewac ogródek
Moje marzenie na przyszlosc:
-wlasny domek calkowicie niezalezny od elektrowni: baterie sloneczne na dachu!!! To jest to
Prosze piszcie, co Wy robicie, bo ostanio sie wkrecilam w te sprawy z checia skorzystam ze sprawdzonych pomyslów
antarkowa - 08-04-2009, 21:14
świetna sprawa, ja jak narazie sortuje śmieci (tzn. szklane, plasikowe, gazety itd.) ale będzie lepiej zmobilizuję rodzinkę
Jagusia - 09-04-2009, 09:27
A ja jak nawiedzona uświadamiam sąsiadow i rodznę (niestety ), że palenie śmieci to wcale nie jest dobre rozwiązanie, zwlaszcza, że plastiki i szklo u nas odbierają za darmo.... Koszmar, jak zaczynają palić na wieczor to trzeba okna zamykać i z podworka uciekać
U mnie odpady na kompost, tam wlaśnie trafiają, choć jest ich niewiele, bo to czego psy nie zjedzą zjadają kury i świnki znajomycy
iness8@o2.pl - 09-04-2009, 11:05
A więc można kupować np ubrania z przetworzonych butelek, wtedy na metce jest napisane że np do produkcji spodni zostało wykorzystanych ileś tam butelek.
Obroże, smycze, legowiska i psie zabawki też można takie kupić.
papisia - 09-04-2009, 11:30
| Jagusia napisał/a: | | zwlaszcza, że plastiki i szklo u nas odbierają za darmo.... |
U nas już niestety nie odbierają od pewnego czasu
Szyszunia - 09-04-2009, 12:51
Jagusia, i dobrze, ze to robisz!!! Palenie plaskików jest jeszcze gorsze niz ich normalne wyrzucanie do smieci, bo niektóre sa bardzo toksyczne!
| Cytat: | | czego psy nie zjedzą zjadają kury i świnki znajomycy | to tez jest przeciez forma recylkingu. Wazne, ze nic sie nie marnuje.
iness8@o2.pl, a gdzie takie ubrania mozna kupic? W normalnych sklepach? I nie sa to jakies badziewia, albo drogie rzeczy?
papisia, tzn jak odbieraja? Kontenerów nie oprózniaja? Mnie tak troche to wkurza, bo znam wielu ludzi w Polsce, którzy chcieliby segregowac smieci, ale np do kontenera musieliby zapierniczac ze 20min piechota, albo kontenery nie sa oprózniane wlasnie Ech szkoda gadac
iness8@o2.pl - 09-04-2009, 12:57
| Szyszunia napisał/a: | | iness8@o2.pl, a gdzie takie ubrania mozna kupic? W normalnych sklepach? |
Wiesz co ja takich nie mam ale ostatnio w H&M'ie były
| Szyszunia napisał/a: | | I nie sa to jakies badziewia |
Nieeee.....te ubrania są normalne
| Szyszunia napisał/a: | | drogie rzeczy? |
Jakoś ok 100
Szyszunia - 09-04-2009, 12:58
W sumie H&M lubie. Musze sie przejsc zobaczyc
Dziekuje
papisia - 09-04-2009, 13:28
Szyszunia, u nas jest ciut inaczej
Plastikami zajmowała się zupełnie inna firma... Dawno temu każdy w mojej miejscowości dostał worki na plastiki i raz w tygodniu miał zapełnione wynieść przed dom. Podjeżdżał samochód, zabierał i dawał kolejne worki... Od jakiegoś czasu już nie zbierają
Szkoda... bo ludzie wynosili tego całą masę! Ja po drodze do pracy mam dwa miejsca gdzie mogę wrzucić te butelki i inne badziewia, ale czy każdemu chce się specjalnie jeździć?? Chyba nie... Widać to na poboczach, w rowach i lasach
Szyszunia - 09-04-2009, 14:16
| Cytat: | | Widać to na poboczach, w rowach i lasach |
I to jest najsmutniejsze... a potem idziemy z pieskiem do lasu i powstaja tematy typu "Rozcieta lapa" czy inne skaleczenia. Niektórzy wogóle nie mysla
antarkowa - 10-04-2009, 14:40
| Szyszunia napisał/a: |
I to jest najsmutniejsze... a potem idziemy z pieskiem do lasu i powstaja tematy typu "Rozcieta lapa" czy inne skaleczenia. Niektórzy wogóle nie mysla |
właśnie coraz częściej chodzę z Antarkiem do lasku (mobilizuję się bo baaardzo daleko) i co widzę przez te kilka kilometrów same plastiki, butelki i inne świństwa.
Przynajmniej my mamy mądre psiaki co pomagają nam "spłaszczyć" plastikowe butelki
|
|