forum.labradory.org

Szkolenie - Kiedy zacząć szkolenie psiaka?

jumiok - 13-01-2008, 16:49
Temat postu: Kiedy zacząć szkolenie psiaka?
ile Waszym zdaniem powinien mieć nasz pupil, żeby zaczać z nim szkolenie? ostatnio dzwoniłem do jednej fundacji w KrK zajmujacym sie szkoleniem psiaków i powiedziano mi że im wcześniej tym lepiej - tylko jak to rozumiec??
Ryniu - 13-01-2008, 21:36

jumiok, pierwszy dzień pobytu w domu jest najlepszym okresem. Ja radzę trenować samemu, jeśli nie wie się o co za bardzo biega, to wskoczyć na kilka lekcji do dobrego szkoleniowca i dalej w domku czy na spacerze. Ja chodziłem miesiąc na szkolenie i wiem że nic nie da, jeśli się nie ćwiczy w domu. Jeśli się tego nie robi, to pies kończy szkolenie i po pewnym czasie staje się taki sam jak przed. Po prostu pewne rzeczy trzeba ciągle ćwiczyć.
Jest w necie mnóstwo filmów na ten temat, nie wspomnę o literaturze. Największy plus szkolenia to kontakt z innymi psami, ale jest to wskazane przede wszystkim dla tych piesków, które tego nie mają.
Po za filmami i literaturą są fora szkoleniowe. Więc możliwości jest wiele i wcale nie trzeba wydawać mnóstwa kasy.

jumiok - 13-01-2008, 22:18

Ryniu, zapewne masz rację, ale moim celem jest zrobienie z tego psiaka psa towarzyszącego dla osoby niepełnosprawnej. zgadzam sie ze wszystkim co napisałeś, że z psem trzeba trenować, ale też trzeba wiedziec co...?! w KrK znalazłem jak juz wcześniej pisałem Fundacje która się tym zajmuje. Tylko nie wiem czy wiek psiaka wynoszacy 2 miesiace jest dobrym okresem na zaczecie szkolenia...?!
Bora - 13-01-2008, 23:16

Tak. Zacząć możesz już teraz. Nie mam na myśli szkolenia jako takiego, ale kontakt z człowiekiem. Pokazać pieskowi że człowiek jest extra, że głaskanie jest fajne, że czesanie i kąpanie jest miodzio, że nie gryzie sie mocno a tylko memla, że do gryzienia są zabawki a nie ludzkie kapcie itd..Pokaż jak należy bawić się człowiekiem z małym dzieckiem,pokaż autobus, tramwaj, pokaż różne przedmioty, struktury, smaki itd...

Mozesz nauczyć pieska podstawowych komend: siad, leżeć, do mnie. Z tego co mi wiadomo, już 4 miesięczne pieski, czyli po kwarantannie mogą iść do psiego przedszkola.
Popytaj szkoleniowców, kiedy zacząć coś cwiczyćna poważnie.

Tomi - 13-01-2008, 23:44

Z tego co słyszałem to najlepszym momentem rozpoczęcia intensywniejszego szkolenia jest 4 miesiąc ( labek wykrywający narkotyki). Nie wiem jak to się ma do labka towarzysza - opiekuna.
Ryniu - 14-01-2008, 00:57

jumiok napisał/a:
ale moim celem jest zrobienie z tego psiaka psa towarzyszącego dla osoby niepełnosprawnej.

to zupełnie inna sprawa. Myślę, że specjalny kurs jest nieodzowny.

gusia1972 - 14-01-2008, 09:12

ja poszłam z Kalą pierw do psiego przedszkola jak skończyła 3 miesiące i była już po kwarantannie, przedszkole jest super i dla pieska i dla właściciela :)
a najfajniejsze jest na koniec jak wszystkie są spuszczane ze smyczy :) szaleństwom nie ma końca :)
Kala już powinna zacząć szkolenie dla "dorosłych" ale musimy do lutego poczekać na miejsce, więc dalej chodzimy do przedszkola :) jako starszak :)

Irefra - 14-01-2008, 17:09

Słyszałam , że pieska dla osoby niepełnosprawnej szkoli się jak skończy 2 miesiąc. Tu raczej nie pomoże własne szkolenie w domku , zwłaszcza jeżeli nie ma się odpowiedniej wiedzy,takie psy dobiera się bardzo dokładnie-nie każdy labrador może byc psem towarzyszącym osobie niepełnosprawnej , musi przejśc odpowiednie szkolenie.Wiem , bo moja znajoma jest właścicielką takiej fundacji www.pomocnalapa.pl
Ryniu - 14-01-2008, 17:29

jumiok, poczytaj to (ze strony Irefry): http://www.pomocnalapa.pl/etapy-szkolenia.html
Przyznam się szczerze, że bardzo mnie to zaciekawiło.
I ten tekst:
Asystent, towarzyszący osobie niepełnosprawnej jest jej rękami, podaje drobne przedmioty, np. telefon, klucze, pilota do telewizora, długopis, portfel, książkę, gazetę i inne.
Może podawać przedmioty na konkretne polecenie, ale też pilnuje, żeby jego przewodnik nie zgubił niczego. Każdą rzecz, która wypadła podnosi i oddaje przewodnikowi.
Inną grupa czynności jest otwieranie drzwi do pokoju, drzwi do budynku, drzwi do windy itp., także szafek i szuflad, i podawanie stamtąd wskazanych przedmiotów, a także zapalanie i gaszenie światła.
Pies asystujący potrafi też odsunąć przeszkody, które znajdują się na trasie wózka.
Asystent pomaga także w zakupach, podaje wskazane przedmioty z półek i wkłada je do koszyka, podaje portfel i pieniądze. Potrafi odnaleźć i podać nawet drobną monetę, która upadła na ziemię. Potem niesie koszyk z zakupami do domu.
Dzięki takiej pomocy osoba niepełnosprawna może być bardziej samodzielna, może sama wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi, uczestniczyć samodzielnie w wykładach i ćwiczeniach, być samodzielna w pracy zawodowej, uczestniczyć aktywnie w życiu społecznym i kulturalnym.

W domu pies pomoże przy ubieraniu i rozbieraniu, przy codziennej toalecie, może też przyprowadzić wózek.
Pomoże także przy codziennych domowych czynnościach, szczególnie przy sprzątaniu, układaniu, a nawet praniu (może włożyć rzeczy do pralki, zamknąć pralkę i wcisnąć przycisk).

jumiok - 14-01-2008, 23:27

Dzisiaj się wszystkiego juz dowiedziałem :) Zadwoniłem do jednej bardzo uprzejmej Pani i w lutym najprawdopodobniej zaczynamy z Leonem się szkolić :)
nie zamykajcie proszę tego tematu, bo z checią będę się z Wami dzielił moimi spostrzeżeniami :)
na początek Leon musi odbyć szkolenie podstawowe, czyli w zasadzię większość normalnie nam znanych komend. Jednkaże jest to potrzebne, żeby ułożyć psa. Dopiero następny etap to jest szkolenie psa pod indywidualne potrzeby każdej osoby. Tyle się dowiedziałem, ale fajnie, że nowy temat wywołał Wasze zainteresowanie :)
Pozdrawiam :)

Tomi - 15-01-2008, 01:21

jumiok napisał/a:
najprawdopodobniej zaczynamy z Leonem się szkolić :)
nie zamykajcie proszę tego tematu, bo z checią będę się z Wami dzielił moimi spostrzeżeniami

Jumiok , nic nie będziemy zamykać :) , z ciekawością przeczytam wszelkie nowinki z poczynań Leona na zawodowej ścieżce szkoleniowej 8)

AnTrOpKa - 15-01-2008, 01:58

jumiok napisał/a:
nie zamykajcie proszę tego tematu, bo z checią będę się z Wami dzielił moimi spostrzeżeniami

Nie ma mowy o zamykaniu! A dzielenie sie spostrzeżeniami uważam jako Twój obowiązek :) hihi
jumiok napisał/a:
ale fajnie, że nowy temat wywołał Wasze zainteresowanie :)

Bo my jesteśmy żądni nowej, świeżej wiedzy :P
Ryniu, Twój artykuł bardzo mnie zaciekawił ! :haha:

jumiok - 15-01-2008, 07:31

postaram się spełnić swój obowiązek najlepiej jak tylko potrafie:)
Ryniu - 15-01-2008, 08:04

jumiok napisał/a:
nie zamykajcie proszę tego tematu, bo z checią będę się z Wami dzielił moimi spostrzeżeniami

Nikt chyba nie ma takiego zamiaru. A ja sam chętnie poczytam coś na ten temat. Chętnie też poproszę i porady, bo będziesz mieć kontakt z dobrymi szkoleniowcami.

[ Dodano: Wto 15 Sty, 2008 ]
AnTrOpKa napisał/a:
Ryniu, Twój artykuł bardzo mnie zaciekawił !

Irefry, to jej zasługa.

jumiok - 15-01-2008, 17:47

Ryniu, jak wcześńiej napisałem bardzo chętnie się wszystimi moimi spostrzezeniami podzielę :) w tym tekscie Irefry, co go zacytowałeś jest kilka spraw które mnie interesuja i bedę chciał je osiągnąc poprzez szkolenie Leona :) co z tego wyniknie... zobaczymy
Irefra - 15-01-2008, 18:05

Cieszę się ogromnie , że ten tekst Was zaciekawił .Sama miałam okazje zobaczyć co potrafi zrobić labek wyszkolony na pieska dla osoby niepełnosprawnej...To niesamowite i piekne zarazem , bo to jest dowodem jak wspaniałym i pomocnym przyjacielem może okazać się pies.....a co najważniejsze widać , że pomoc sprawia psom ogromną frajdę!A Leonkowi życzę dużo sukcesów !!!! :) ;*
Ryniu - 15-01-2008, 22:00

Irefra, ja tylko na filmach niestety. Raz widziałem tylko super wyszkolonego labka na własne oczy, niestety z samochodu w centrum miasta (nie było się gdzie zatrzymać) szedł z jakąś panią przyklejony do jej nogi łopatką, nic go nie interesowało. Szedł nie odrywając sie od niej nawet na sekundę. Stawał na każdym przejściu dla pieszych. Oczywiście tłumy ludzi, samochody, a on bez żadnej smyczy. Wprost niesamowite. Byłem w szoku. W sumie to ciężko opisać, to trzeba widzieć.
jumiok - 31-01-2008, 17:16

czas na kilka newsów - przynajmniej w tym poście :-P
Leon zaczyna szkolenie 2008-02-11, więc tuż po pierwszych zajęciach będę starał się Wam zdawać relację co i jak :)

Ola - 31-01-2008, 17:18

jumiok napisał/a:
Leon zaczyna szkolenie 2008-02-11, więc tuż po pierwszych zajęciach będę starał się Wam zdawać relację co i jak


to czekamy na pierwsze sukcesy Leonka ;-) )

dewuska - 31-01-2008, 21:08

jumiok, Leon będzie szkolił się w Alteri?
jumiok - 31-01-2008, 21:21

dewuska, na początku zastanawiałem się nad nimi i nawet dzwoniłem tam, ale przypomniałem sobie poźniej, ze jak chodziłem na kurs Asystenta Osoby Niepełnosprawnej to zajęcia prowadziła kobieta od dogoterapii. Dogrzebałem się do niej i zapytałem się o szkolenia. Po tym co widziałem na zajęciach i to co usłyszałem to stwierdziłem, ze udam sie do Fundacji w której ona pracuje. Cena ta sama, ale warunki wg mnie troche lepsze. Tam gdzie zabieram Leona to są małe grupki 3-4 psiaków, a w Alteri są niestety duże grupy. Kogoś to może nie przekonywać, bo może maja też większa liczbe instruktorów, ale ja i tak wybiore tą Kobietkę, bo widziałem psiaka którego tresowała i widziałem efekty.
Mam nadzieję, że dobrze robię :haha: i wszystkim będę Was informował :haha:

Irefra - 31-01-2008, 21:31

Jumiok może niebawem Twoja słodka psina , w której juz się zakochałam , będzie wspaniałm towarzyszem dla osoby niepełnosprawnej? kto wie... :)
dewuska - 31-01-2008, 21:33

jumiok, myślę, że dobrze robisz... nie ma co "kupować kota w worku", a w tym przypadku wiesz na co się decydujesz...
ja pytałam z czystej ciekawości :) bez żadnych podtekstów :)

AnTrOpKa - 01-02-2008, 00:16

jumiok napisał/a:
wybiore tą Kobietkę,

nono ;D

Ola - 01-02-2008, 06:43

AnTrOpKa napisał/a:
jumiok napisał/a:
wybiore tą Kobietkę,

nono


zdrowy Facet :haha:

mala85 - 01-02-2008, 08:21

a powiedzcie mi ile tak mniej więcej szkolenie kosztuje i ile trwa?? :haha:
jumiok - 01-02-2008, 08:29

mala85, w tych dwóch Fundacjach jak się dowiadywałem to kosztuje to 600zł, a dla szczeniaków do 4, albo 5 miesiąca jest to koszt 500zł. Zajęcia odbywają się 2 razyw tygodniu po 1h przez okres 10 tygodni. Yyyy... to chyba tyle :)

[ Dodano: Pią 01 Lut, 2008 ]
Ola, dzięuję, choć ostatnio mam katarek :( więc z tym zdrowiem nie tak do końca jest jak powinno być :-P
AnTrOpKa, tylko nie mów, że jesteś zazdrosna :-P

mala85 - 01-02-2008, 09:20

Dzięki jumiok, chyba tez się zdecyduje na takie szkolenie dla Akselka :-P
AnTrOpKa - 01-02-2008, 13:21

jumiok napisał/a:
AnTrOpKa, tylko nie mów, że jesteś zazdrosna :-P

No jak nie jak tak :cring:

gusia1972 - 01-02-2008, 14:02

mala85 a na takie podstawowe szkolenie nie chodziłaś ? czyli przedszkole + posłuszeństwo ? bo we Wrocławiu trochę jest takich szkół :)
my z Kalą właśnie zaczynamy posłuszeństwo w ten weckend :)

mala85 - 01-02-2008, 15:10

nie dlatego że on miał poważną operację i nie mógł zbytnio.... :(

[ Dodano: Pią 01 Lut, 2008 ]
a gdzie idziesz na szkółkę i ile płacisz?? :)

gusia1972 - 01-02-2008, 15:18

ooo bidak :confused: ale już jest zdrowy ? może szaleć jak wszystkie labki ?

a my chodzimy tu http://www.szkoladlapsow.pl/index.html
skończyłyśmy tam przedszkole i przechodzimy do grupy starszej :)

jumiok - 12-02-2008, 11:27

wczoraj rozpoczeliśmy szkolenie. przyznam, ze metoda szkolenia psiakow mnie troche zaskoczyła. wczoraj uczylismy sie koncentracji i skupiania uwagi Leona. wszystko odbywało sie bez komend, ewentualnie co padało to jego imie i nic wiecej (narazie). dostałem takie śmieszne cus, co nazywaja klikerem. kiedy psiak zrobi cos, do czego staram sie go naklonic, to wtedy klikam i daje nagrodke. zajecia trwaly 45-60min z przerwa na mala zabawe, ale efekty byly widoczne. po powrocie do domu staralem sie bez nagrodek zrobic to samo. Leon juz powolutku sobie zakodował o co mi chodzi, wiec gdy tylko osiagnal poze ktorej od niego wymagam to klikalem. najblizsze zajecia beda jeszcze w ten sposob prowadzone, a dopiero potem przyjda komendy. jesli chcecie to moge wam ponagrywac to i owo, co wynosze z tych zajec i powrzucam filmiki albo na wrzute, albo na moj serverek. jesli beda chetni to prosze pisac, z checia sie podziele z Wami tym co sam sie dowiedziałem.
Bora - 12-02-2008, 11:44

ale super Jumiok. Klikanie to super zabawa :) Bora też jest klikerowa, niestety ucze ją sama, bo w P-ń nie ma takiej szkoły.Zazdroszczę że u was jest i możecie uczęszczać.

Filmuj, cykaj fotki z wielką chęcią obejrzę. Pisz co sie dowiedziałeś :)
Powodzenia

Ola - 12-02-2008, 11:50

jumiok, super ;-) )
Klikier to super sprawa ;-) ))

Bora napisał/a:
Filmuj, cykaj fotki z wielką chęcią obejrzę. Pisz co sie dowiedziałeś


tak, tak jak najwiecej;-)))

jumiok - 12-02-2008, 11:51

Bora, nie ma problemu. dzisiaj moze uda nam sie cos sfilmować, wiec jak tylko mi sie to uda to przerobie to i wrzuce:)
Tsunami - 12-02-2008, 12:19

A Leon się bardzo męczy na takim szkoleniu? Tsuśka ma lekcje po 30 min i pod koniec już w tyle zostaje, język do ziemi wisi i jest bardziej wypompowana niż po szaleństwach na spacerze... 60 min to by chyba nie wytrzymała...
jumiok - 12-02-2008, 14:25

Tsunami, tak jest zmeczony. ale jakos udalo mu sie wytrzymac 45 min. potem przez 15 to jest zabawa z innymi psiakami. na szczescie po wszystkim udalo nam sie dojsc do samochodu :haha:
Tsunami - 12-02-2008, 14:57

Takie bidulki te nasze psiaczki:) Ale uczyć się muszą:)
Pozdrowienia dla Leona!

Anieńka - 12-02-2008, 15:07

tez bym chciała chodzic z moim psem na takie szkolenia :( ale po pierwsze nie mam czasu :( a po drugie transportu bo jakies 20km musiałabym dojezdzac. o pieniadzach nie mowie... wlasnie, ile kosztuje takie szkolenie

i powiedzcie mi gdy pies ma juz rok to nie jest za pozno zeby zaczac chodzic na takie cos??

jumiok - 12-02-2008, 15:34

Anieńka, z tego co wyczytalem to najlepiej zaczac szkolenie psiaka gdy ma 2-4 miesiecy, ale wczoraj na szkoleniu widzialem sunie ktora miala 9 miesiecy i wlasciciel ja szkoli. samo szkolenie w moim przypadku kosztuje 500zł za 2x w tyg. po 1h. zawsze mozesz szkolic psiaka we wlasnym zakresie. mysle ze dzisiaj uda mi sie zrobic filmik z tego co z Leonem cwicze i wrzuce go w nocy na serverek, tak zeby kazdy mogl go sobie pobrac i ogladnac w wiekszych rozmiarach niz na wrzucie. jesli sie takie materialy komus przydadza to super - wtedy to juz tylko od Ciebie, oraz od kazdej osoby na forum bedzie zalezalo czy bedziecie chcieli z przegladnac te materialy ktore dla Was przygotuje i czy w ogole sie Wam do takiego szkolenia przydadza. jesli tak to jedyne co trzeba wtedy zrobic to zakupic kliker na allegro albo w sklepie dla psiakow :)
Tsunami - 12-02-2008, 15:47

Jumiok ile zajęć masz na tym szkoleniu?
My z Tsuchą jesteśmy na PT 1, płacimy 450 zł za 12 spotkań po 30-45min. Chodzimy 3 razy w tygodniu, jednak okazuje się to bardzo proste, dlatego następnego psa już raczej będę potrafiła wyszkolić sama. Ważna jest konsekwencja i ćwiczenia.

jumiok - 12-02-2008, 15:53

Tsunami, lacznie to bedzie 10 tygodni :)
bkrawczy - 12-02-2008, 15:58

jumiok jezeli chodzi o szkolenie to ja jestem zdania ze im wczesniej tym lepiej. Ja Wigora juz uczylem w wieku 9 tyg. Metoda klikerowa jest jedna z lepszych. Jakbys mial jakies pytania odnosnie tej metody to zapraszam na PW albo do watka "Szkolenie sportowe" :)
Dodam tylko tyle ze cwicz z psiakiem nie tylko na szkoleniach ale tez na spacerach i na co dzien. Tutaj masz materiały odnosnie tej metody które napewno się Tobie przydadza:
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
http://www.westnet.com.au/b-m

PS: pozdrawiam i powodzenia w szkoleniu

jumiok - 12-02-2008, 16:08

bkrawczy, thx za linki - zapewne poczytam :) a cwiczenia staram sie robic praktycznie wszedzie gdzie to mozliwe :)
bkrawczy - 12-02-2008, 16:19

Tylko pamietaj tez aby nie przesadzac. Pies sie szybciej nauczy jak mu zrobisz w ciagu dnia np 3x10min sesje niz 1x30min no i oczywiscie na kazdej sesyjce skupiaj sie na czyms konkretnym aby nie mieszac za duzo cwiczen zwlaszcza na poczatku szkolenia.
jumiok - 12-02-2008, 16:25

bkrawczy, mnie kobieta na szkoleniu mowila, zeby ogolnie robic z nim to co robimy na zajeciach i jesli jest to możliwe to niech kazde cwiczenie trwa od 5-10 min. wiec lacznie te cwiczenia beda troche trwaly. a ze wzgledow czasowych to dziennie trenujemy 2x

[ Dodano: Wto 12 Lut, 2008 ]
Bora jutro powinien być filmik na moim serverze do pobrania. tylko nie zdziw sie bo ja i Leon to full profesjonalni amatorzy szkolenia psów :) ale z miłą chęcią podziele się z Tobą i innymi Labradoromaniakami naszymi nieszczesnymi poczynaniami:)
wybaczcie mi tylko skladnie w niektorych tekstach, ale coz... bledy kazdemu sie moga przytrafic :-P

link do filmu:
http://www.dobrypensjonat...ie_leona_e1.avi

życze milego oglądania i czekam na komentarze:)

Anieńka - 13-02-2008, 21:30

Co za grzeczna klucha. oczywiście obejrzałam calutki i mam go na komputerze. Cenne uwagi, nie mogę doczekac się nastepnego filmiku. Forumowicze go nie dostrzegli jeszcze bo się scaliło, więc nawołuje, OGLĄdAJCIE :D
bkrawczy - 13-02-2008, 22:23

Super film! Żeby ktoś mnie nauczył takiego montażu....

Szkoda ze nie mieszkamy blisko siebie bo widzę że wkręciłeś się w szkolenie tak jak ja i byśmy mogli wymieniać swoje doświadczenia. ;P

No a teraz do rzeczy a właściwie mogę tylko napisać parę rad z życia wziętych które myślę że pozytywnie wpłyną na szkolenie Twojego pieska.

1. Spróbuj z miękkimi nagrodami tak żeby psiak nie tracił czasu na gryzienie i przy okazji się nie dekoncentrował. Nie polecam żółtego sera ale u mnie świetnie sprawdziły się np. gotowane drobiowe serca i wątróbka. Oczywiście pokrojona na małe cząstki.

2. Warto podczas szkolenia mieć różne nagrody. Wtedy koncentracje masz na 200% bo pies jest ciekaw co teraz dostanie i chętniej wykonuje ćwiczenia.

3. Na początku nauki nowego ćwiczenia posuwaj się naprawdę malutkimi kroczkami i staraj sie aby całe szkolenie było dla psa świetną zabawą.

no dobra a teraz uwagi do filmu:

1. Koncentracja - jak juz ladnie opanuje to co na filmie to wyciagaj reke ze smakolykiem obok, nad, pad psem.

2. Siadanie - wydaje mi sie ze troszke za pózno klikasz. Musisz kliknąć dokładnie w momencie dotkniecia pupą psa podłogi. Jest takie jedno fajne ćwiczenie na refleks. Bierzesz w jedną rękę klucze a w drugą kliker. Puszczasz klusze i musisz tak kliknąć aby nie było słychac kliknięcia tylko brzęk kluczy. Polecam.

3. Warowanie - super pomysł z tą nogą! A ja tyle się męczyłem... :) Tutaj mogę tylko powiedzieć tyle że staraj się dawać psu nagrodę tak aby pysk leżał na podłodze. Tak samo z siadaniem. Nie pozwól psu aby dostając nagrodę stał. Ma dostać nagrodę w siadzie i tyle.

Jak mi sie uda to nagram film i dokładnie zobaczysz o co mi chodzi z tym wszystkim.

Pozdrawiam i 3mam kciuki za dalsze nauki!!!

Bora - 13-02-2008, 22:31

bkrawczy, napisałeś to co chciałam napisać :)

Ja mam taki pomysł, jak chcesz malucha wybić z konkretnej pozycji np. siadu, to nie wołaj a po prostu daj drugiego smaczka tak, żeby podniósł pupę.

Druga sprawa, skupianie. Patrz na malucha, ja widziałam co najmniej 3 razy wiecej spoglądań na Ciebie niż ty klikałeś :) On tak slicznie na ciebie patrzy :) Tak wyraźnie. Kochany psiaczek.

I jeśli chcesz psiaczka skupić, to nie gwiżdź , nie cmokaj tylko czekaj on sam musi chcieć sie spojrzeć, wystraczy ta ręka ze smaczkiem którą trzymasz na klacie. Potem jak maluch bedzie patrzył jak w obrazem to rękę ze smaczkiem daj w bok, go góry i klikaj spoglądanie w oczy.

Maluch pięknie ćwiczy, jest opanowany, spokojny, błyskawicznie łapie. Wybierałeś go jakoś spośród miotu, czy po prostu takie cudeńko Ci sie trafiło? :)

[ Dodano: Sro 13 Lut, 2008 ]
aaa no i czekam na więcej. Leonek genialny :) Jesce jesce filmików z maluszkiem

[ Dodano: Sro 13 Lut, 2008 ]
i jeszcze co mi sie nasunęło ile trwa jedna sesja? Myśle że dla tego maluszka wystarczy 2 minutki :) Żeby maluch sie nie zniechęcił. Z czasem dojdziecie do 10 min.

[ Dodano: Sro 13 Lut, 2008 ]
a zajrzałeś tutaj? http://www.szkoleniepsow.fora.pl/
Tutaj udzielają sie klikerowcy z Polski :) Masa filmików, rad , porad, ciekawostek

Ryniu - 13-02-2008, 22:57

jumiok, szkoda, że nie oglądałem tego filmu 2 lata temu, wtedy by się przydał. Barzo fajna koncepcja nauki warowania.
jumiok - 13-02-2008, 23:20

bkrawczy, thx za cenne rady, ale co do pokarmu nie bede ryzykowal, bo Leon dostaje tylko sucha karmę i innego jedzenie nie chce mu podawac. natomiast nagrody ma rozne - w momencie krecenia akurat wypadala jego godzina obiadowa, wiec wykorzystalem ta porcje na trening :) samo podawanie nagródek to robie tak jak mi pokazuje instruktorka. nie zmieniam pozycji reki, ze wzgledu na to, ze pies do niej sie przyzwyczaja, a bedzie mi ona potrzebna to trenowania komend niewerbalnych (na nastepnym filmiku postaram sie to pokazać). Sprawa z kluczami - swietny pomysl, potrenuje :) nagradzanie w siadzie ok, ale jesli dostaje nagrode nawet jak podejdzie do mnie to jest to dobra oznaka bo wie, ze u mnie jest cos apetycznego - jest to wykorzystywane potem, do chodzenia przy nodze, na luznej smyczy - tak twierdzi instruktorka.
P.S. czekam na filmik, fajniutko sie oglada juz wytresowane psiaczki :)

Bora, psiaczka za kazdym razem mam wybijac z danej pozycji przemieszczajac sie, takie sa zalecenia i na przykladzie Leona widze ze to skutkuje. tak samo jest z gwizdaniem i cmokaniem, gdyż to mu ulatwia sprawe, a potem przydaje sie przy przywolywaniu psa :)
ogolnie cale szakolenia trwa 45-60min. ja poza szkoleniem trenuje z nim tylko w trakcie 2och ostatnich posilkow, bo na wiecej nie mam czasu, i w zaleznosci o dyspozycji Leona trwa ona ok 10-15 min. wydaje mi sie ze jak na utrwalenie zdobytych wczesniej wiadomosci jest to odpowiednie.
co do wyboru psiaczka przy zakupie, to wzialem tego ktory podbiegl do mnie i zaczal mi szarpac sznurówki :) stwierdzilem, ze chce miec wariata... obecnie to powiedzialbym, ze wyszkolonego wariata :)
i thx za stronke, znalazlem tam kilka ciekawych rzeczy i wierze, ze znajde jeszcze wiecej :)


A na sam koniec posta to dziękuje Wam za cenne rady i spostrzeżenia. Napewno Leon wiezmie je sobie do serca :-P Myśle, że o niczym nie zapomnialem :) Nastepne filmy już niedlugo, ale powtarzać się nie będę, czyli... Komentujcie wszystko, może niewszystkie rady beda mi pasowaly, ale postaram się to i owo modyfikować na pożetek Leona i mój :)
Poza tym, może komuś te filmiki sie przydadzą :)

Ryniu - 13-02-2008, 23:30

jumiok napisał/a:
Poza tym, może komuś te filmiki sie przydadzą

I fajnie, że tego chcesz :) Brawo!

jumiok - 16-02-2008, 14:30

rozpisywać się nie będę, ale jest nowa pozycja na serverq:)
zapraszam do sciagania i oglądania:)

http://www.dobrypensjonat...ie_leona_e2.avi

Ryniu - 16-02-2008, 16:21

jumiok, i znowu brawa dla Ciebie i Leonka
Andevil - 16-02-2008, 17:14

Devil też był szkolony klikerowo przez J. Gałuszkę (wtedy jeszcze Alteri). Na szkolenie poszliśmy dosć późno, bo w wieku 9 miesięcy, ale wiek Devila nie był żadnym problemem. Mnie było za to łatwiej przetrwać okres dojrzewania mojego psa.
Ostatnio w mojej szkole (młodzież niepełnosprawna) był pokaz umiejetnosci psów asystujacych - jednym z nich była Ika (pies roku miesiecznika "Mój Pies), psi profesor, a drugim Wektra, sunia, która za miesiac zostanie przekazana osobie poruszajacej sie na wózku. Jej szkolenie trwało zatem prawie półtora roku. Umiejętnosci obu suniek naprawdę robiły wrazenie.

AnTrOpKa - 16-02-2008, 19:29

jumiok, medialny chłopcze :) BRAWO dla Ciebie i Leonka :)
bkrawczy - 16-02-2008, 22:27

Świetnie sobie radzicie!!! Leon ma potencjał! :) Jutro zabieram kamere na szkolenie wiec moze cos mi sie uda w koncu nagrac... Niestety nie mam takich zdolnosci montażaowych...

PS: Mozesz zdracić w jakim programie obrabiasz filmy? :) Trawsznie chciałbym sie czegośtakie nauczyc.

Anieńka - 16-02-2008, 22:47

ten psiurek jest taki grzeczny że olaboga. Pieknie sobie radzicie. i masz dar w występowaniu przed kamerą czyzby to doświadczenie? :lookdown: 8)
jumiok - 17-02-2008, 11:18

bkrawczy, gdzieś na forum juz o tym rozmawialiśmy, ale... mówisz - masz :) na początku startowałem od WIndows Movie Maker, a teraz działam na Ulead Video Studio 11. Troche probuje sie pobawic w SpinVIdeo (wł. Pinnacle), ale tylko dlatego, że można pobrac wersje darmowa :) ale od pewnego czasu tyko UVS. Program jest łatwy, więc żadnych zdolności nie potrzeba mieć, ja to po prostu lubie robic :)
Anieńka, wyłapuje ukryty komplement, za który dziękuję :) doświadczenia w wytępowanu przed kamerą nie mam (przynajmniej w pelni zawodowo), jedynie gdzie wystepuje to na filmikach z imprez, oraz wyjazdów ze znajomymi :-P

Wszyscy fajnie piszecie o mnie, Leonie i tak właśńie sobie pomyślałem, że Leon dobrze trafił, iż poszedłn a szkolenie. Natomiast ja to chyba powinienem startować do Filmówki w Łodzi, a nie na Polibude :-P

Ryniu - 17-02-2008, 13:22

jumiok napisał/a:
Natomiast ja to chyba powinienem startować do Filmówki w Łodzi, a nie na Polibude

zawsze można pociągnąć dwa fakultety ;) A zresztą mało to ludzi kończy studia i nie pracuje dalej w wyuczonym zawodzie :)

jumiok - 17-02-2008, 14:38

Ryniu, masz racje :) ale poki co to bede to traktowal jako moje hobby :)
Anieńka - 17-02-2008, 14:50

jumiok napisał/a:
Natomiast ja to chyba powinienem startować do Filmówki w Łodzi, a nie na Polibude :-P


ja też startuje na Polibude (hihi, musiałam się pochwalic :) )

AnTrOpKa - 17-02-2008, 15:09

jumiok napisał/a:
Natomiast ja to chyba powinienem startować do Filmówki w Łodzi

Ja tez zawsze chcialam tam iść! Przeraziło mnie tylko to, ze jest 10 miejsc na jeden rok i trzeba zaspiewac na egzaminie wstępnym :P
To jak jumiok, startujemy tam ? :P

jumiok - 17-02-2008, 15:10

Anieńka napisał/a:
jumiok napisał/a:
Natomiast ja to chyba powinienem startować do Filmówki w Łodzi, a nie na Polibude :-P


ja też startuje na Polibude (hihi, musiałam się pochwalic :) )


ja się źle wyrazilem, gdyż na Filmówke powinienem kilka latek wcześniej startowac :-P , bo Polibude to wlaśńie mam zamiar skończyć w czerwcu :)

AnTrOpKa - 17-02-2008, 15:14

Ja tez jestem w trakcie 'jakiegoś' kierunku... ale chciałabym sie przeniesc... w koncu jedno jest zycie, trzeba systkiego posmakowac :P (oczywiscie z rozsądkiem :) )
bkrawczy - 17-02-2008, 16:35

Dzisiaj oficjalnie zakończyliśmy psie przedszkole i od następnego tygodnia idziemy na Obedience. A poniżej filmik ze szkolenia z chodzeniem przy nodze :) Dodam tylko ze to dopiero jego male poczatki. 3 weekend szkolenia. Miłego ogladania.

http://pl.youtube.com/watch?v=09WJEf5Q4T4

PS: wkrotce zamieszcze nasze domowe cwiczenia

jumiok - 17-02-2008, 16:46

bkrawczy, super to chodzenie przy nodze sie prezentuje:) ciekaw jestem kiedy z Leonem osiagne takie posluszenstwo :-P
AnTrOpKa, kuszaca propozycja... odpowiedz brzmi... kiedy sa zapisy?? :haha:

[ Dodano: Nie 17 Lut, 2008 ]
P.S. bkrawczy, ja tam widziałem wiecej filmikow Wigora :haha:

bkrawczy - 17-02-2008, 21:51

jumiok napisał/a:
bkrawczy, super to chodzenie przy nodze sie prezentuje:) ciekaw jestem kiedy z Leonem osiagne takie posluszenstwo :-P
AnTrOpKa, kuszaca propozycja... odpowiedz brzmi... kiedy sa zapisy?? :haha:

[ Dodano: Nie 17 Lut, 2008 ]
P.S. bkrawczy, ja tam widziałem wiecej filmikow Wigora :haha:


heh... no jest jeszcze sporo do poprawienia bo np. chodzi po skosie i jeszcze czasem skacze ale mysle ze jak na poczatek to jest bardzo dobrze. Mam teraz kamere to bede jakies filmiki nagrywal...

AnTrOpKa - 17-02-2008, 22:03

jumiok napisał/a:
AnTrOpKa, kuszaca propozycja... odpowiedz brzmi... kiedy sa zapisy?? :haha:

Zorientuje się i dam znać :haha:
bkrawczy, szacun 8) i gratulacje :lookdown: Świetnie Wam to wychodzi :)

Ola - 18-02-2008, 06:52

bkrawczy, super.
Ale wiesz to prawda, ze Wigorek już kluską nie jest :)
Piękny pies z nigo rośnie :) I jak mądry :)

Super :)

Moni@ - 18-02-2008, 07:35

Jeju pięknie :) Jaki on w Pana zapatrzony ... SUPER gratuluję !!! Wiem ile to kosztuje pracy i cierpliwości ;D
Bora - 18-02-2008, 13:21

ale pięknie Wigorek sobie radzi. Bardzo ładnie skupiony, idzie cały czas na kontakcie.
Jestem pod wrażeniem.

Irefra - 18-02-2008, 15:57

bkrawczy Wigorek to prawdziwy zdolniacha , szybko się uczy i w dodatku taki słodki jest....
Trzymamy kciuki! oby tak dalej! :)

jumiok - 22-02-2008, 15:46

jak narazie to następnego filmiku nie będzie bo mamy przerwę w zajęciach. dostaliśmy natomiast zadanie domowe. mamy trenować chodzenie naluźniej smyczy, koncentrację uwagi (psiak ma patrzeć mi w oczy przez dlugi okres czasu), oraz pozycję do leżenia.
zapewne filmik z kolejnym etapem powstanie za jakies 1,5h :)

Carola - 22-02-2008, 20:40

Fajne jest to chodzenie, ale najbardziej mi sie podoba skupienie psa na przewodniku. To jest dopiero extra:) Na jakiej zasadzie zaczynacie obi? Rozumiem ze od poziomu zerowego czyli tam jest skakanie przez przeszkode:/ Nie za wczesnie na takie obciozenie łapek?:/ Tak z ciekawosci to gdzie sie szkolicie?
bkrawczy - 22-02-2008, 23:37

Zaczynamy w poniedzialek. Bedzie stworzona specjalna grupa dla psow po psim przedszkolu. Hmm... z tego co mi wiadomo to w Obedience nie ma skakania przez przeszkody tak jak w Agility a pierwszym cwiczeniem jest zostawanie w siadzie ze zniknieciem przewodnika przez 4 min z elementami rozpraszajacymi uwage. Wiecej szczegolow bede znal po pierwszym spotkaniu. Jezeli chodzi o szkole to chodzimy do Baritusa. Ja nie chce aby on skakal. Za malutki jest jeszcze na to.
Carola - 23-02-2008, 15:50

no niestety musze ci zmartwic:/
program kl.0
1. SOCJALIZACJA
2. WARUJ/SIAD - ZOSTAŃ (indywidualnie, 1 min)
3. CHODZENIE PRZY NODZE NA SMYCZY
4. PRZYWOŁANIE
5. SKOK PRZEZ PRZESZKODĘ
6. POZYCJE (SIAD, WARUJ)
faktycznie jest to tylko jedno cwiczenie, ale przygotowanie psa do niego to juz trening:( Szczerze to troszke sie przestraszyłam bo mam swira jesli chodzi o dbanie o stawy. Moi Khani to istny skoczek i musze go jeszcze przez jakies 6mc ograniczac w tym cwiczeniu:/ale mam na to sposob :) 15cm wys przeszkody(np pas niewysokich roslin) Polecam, bo nie ma obciazenia stawow a pies i tak sie uczy ;)
w Baritusie przy Piasecznie?

bkrawczy - 23-02-2008, 17:22

Kurcze to rzeczywiscie nie za fajnie... No ale mysle ze bedzie mozna narazie ominac to cwiczenie. My nie chcemy startowac w zawodach juz teraz... Szkolimy sie w Baritusie na Gocławiu.
mala85 - 23-02-2008, 18:37

ooo może Wy mi powiecie w jaki sposób ukarać psa..jakie macie metody na swoje psiaki jak sie nie słuchają??? :bad: :-P
bkrawczy - 23-02-2008, 18:54

reprymenda slowna, natychmiastowy powrot do domu, olewka...
mala85 - 23-02-2008, 23:18

no dobra a jaki masz sposób bkrawczy, jak pies np. leci do drugiego psa i jak go wołam to w ogóle nie reaguje masz na to jakiś sposób czy to normalne :| :)
Carola - 24-02-2008, 00:44

ja nie bkrawczy ale podpowiem. Mała85 ze tak napisze musisz byc dla bardziej fajna niz psy;)Niestety albo stety na poczatku musimy byc dla psa taka puszka superastych niespodzianek Pies musi wiedziec ze z taba jest lepsza zabawa niz z psami czyli superaste snaki (te najbardziej smierdzace dla nas sa najsmaczniejsze dla psa), swietna piszczaca zabawka no i ton wołania psa(baaaaaaaaaardzo radosny). Jak psiak zwroci na ciebie uwage to uciekasz powoli w odwrotnym kierunku caly czas wolajac psa. Jak podbiegnie to duzo radosci + pochwaly slownej , smakolyk , wyrzucenie zabawki. Po czym pozwalasz dalej sie mu bawic z psami, aby wiedzial ze przywolanie nie oznacza zawsze koniec zabawy.Psu musi sie opłacac ze do ciebie przyjdzie

[ Dodano: Nie 24 Lut, 2008 ]
dodatkowo bym polecala jeszcze wzmocnienie wiezi miedzy wami chodzi mi tutaj o pilnowanie sie psa blisko ciebie. Psiak musi wiedziec ze to on sie nas pilnuje abysmy mu nie znikneli z pola widzenia a nie my pilnujemy psa. nozna to cwiczyc w najrozniejsze sposoby NP jestescie sami na spokojnym spacerze i jak odbiegnie kawałek to cicho chowasz sie za drzewem, autem tak aby on cie nie widzial ale zebys ty miala go na oku . Kucasz i cichutko skomlisz jak szczeniaczek;) Drugi sposob to ktos trzyma psiaka (udaje tzw drzewo) ty uciekasz i caly czas wolasz psa, chowasz sie za dzrewem i ta sama sytuacja. Jak pies jest zainteresowany to 'drzewo' zwalnia go ze smyczy, jesli nie to 'drzewo' nakreca psa na szukanie. Na poczatku nie robi sie duzych odleglosci ucieczek, aby pies nam sie nigdzie nie zagalopowal w szukaniu i nie zwial:P To sa tylko przyklady, ale ogolnie mowiac chodzi o zabawe w chownego:)
Jak pies bedzie sie ciebie pilnowac to nie poleci do psow z obawy ze odwrocisz sie i pobiegniesz w druga strone i ze mu nie zginiesz
Jejusiu ale nabazgrałam:/ sorrka

Ola - 25-02-2008, 07:01

Carola, dobre rady, tylko z tym chowaniem sie psu trzeba bardzo uwazac. My często tak robimy, ale tylko wtedy kiedy Holly jest nakręcona pozytywnie... kiedyś szliszmy sobie w lesie i... obydowje z mezem schowalismy sie za drzewa... kiedy holly sie odwórciła i zobaczyła że Nas nie ma na dróżce... boshe wyrazu jej oczu nigdy nie zapomne... Ona była przerażona. Ja miałam łzy w oczach... i jak wyszłam z za tego drzewa myslałam że ogon jej d... urwie tak sie cieszyła i cały spacer pilnowała nas i tak było przez kolejny tydzien, jak tylko rzucaliśmy jej piłeczkę to w połowie drogi do niej odwracała sie i sprawdzała czy jesteśmy...
I od tamtej pory chowamy sie jej tylko wtedy kiedy wiemy że jest pozytywnie nakręcona... zeby wiedziała ze to zabawa i że my zawsze ale to zawsze jesteśmy w poblizu a chowanie to zabawa, i gdy juz przybiegnie do Nas to ... radości i smaczków nie ma końca;-))

Carola - 25-02-2008, 11:43

Eh nie dziwie sie ze pies spanikował... pies traci obu wlascicieli w tym samym momencie to przeciez szok x2. Jedna osoba powinna zostac z psem i zachecac zabawowo do szukania drugiej osoby.Czemu ma sluzyc wasze cwiczenie jesli wykonujecie je gdy pies jest tylko pozytywnie nakrecony i zawsze was znajduje albo sami sie znajdujecie?Nie lepiej wejsc na wyzszy poziom. Wyobraz sobie ze idzesz przez las sama z psem, nagle zapadasz sie pod ziemie do jakiegs schronu powojennego i co z psem wtedy?
Ola - 25-02-2008, 12:03

Carola, zrobiliśmy tak tylko raz i nigdy wiecej, teraz chowa jej sie zawsze jedna osoba a druga zostaje na dróżce a gdy ide z nią sama to sie nie chowam.
A czemu ma slużyć... już pisze. Mój mąż uwielbia zbierać grzyby i marzy mu sie zabieranie Holly ze sobą... i to ćwiczenie jest na orientacje w lesie, że gdy sie ją zawoła żeby ona wiedziała w którym kieunku ma biec i go szukać. Holly jest jeszcze młodym psem... napewno przyjdzie czas kiedy wejdziemy z nią na wyższy poziom, a teraz to ma być zabawa i jeszcze jedno... nie wiem czy dobrze rozumuje ale tak sobie to wymysliłam... Holly ma poczuć że nigdy nigdzie jej nie zostawimy... że zawsze jesteśmy w pobliżu...
Nie wiem, może popełniamy jakis bład... ale jak na razie tak to wyglada ;-)

Carola - 25-02-2008, 13:51

Ola napisał/a:
napewno przyjdzie czas kiedy wejdziemy z nią na wyższy poziom, a teraz to ma być zabawa i jeszcze jedno... nie wiem czy dobrze rozumuje ale tak sobie to wymysliłam... Holly ma poczuć że nigdy nigdzie jej nie zostawimy... że zawsze jesteśmy w pobliżu...
Nie wiem, może popełniamy jakis bład... ale jak na razie tak to wyglada

Olu chyba mnie zle zrozumiałas , bo ja uwazam ze zawsze nauka z psem powinna byc zabawa:) Mam nadzieje ze sie nie obrazisz ale zamien wazsze role w tym co wyzej napisałas.Czy zycie nie byłoby prostsze ?
a i bardzo polcam gwizdek do lasu. Extra sie sprawdzaja :)

Ola - 25-02-2008, 13:56

Carola, forum jest miedzy innymi po to by wymieniac poglady i doświadczenia a nie żeby sie obrażać ;-) )) Oczywiście że sie nie obrażiłam... ba wg mnie masz nawet racje... opisałam jedna głupią zabawe z Holly i jej reakcje i napisałam to tylko po to by nikt nie wpadł na tak głupi pomysł jak my... bo dla niej to był potworny stres. Takze to było tak ku przestrodze;-)
A gwizdek... tak słyszałam juz o tym i musze sie w niego zaoptrzyć;-)))

Ryniu - 25-02-2008, 17:47

Carola napisał/a:
bo ja uwazam ze zawsze nauka z psem powinna byc zabawa:)

Ja dodaję do tego także pracę, labki czasami są w siódmy niebie, przynosząc nam różne przedmioty. I tu pochwalę się, że Enzo przyniósł mi i dał swój smakołyk (kostkę do zębów) którą otrzymał od TŻ. Nie będę kłamać, ale zrobiłem to ćwiczenie z Enzo po tym, kiedy przeczytałem, że labi przynosi kiełbasę :)
Ale wiem też, że żadna zabawa, klikacze gwizdołki i inne tego typu wynalazki nie pomogą mi kiedy na horyzoncie pojawi się miłość mojego Enzika o imieniu Goldi - piękna Goldenka z przeuroczym uśmiechem :)

Carola - 25-02-2008, 19:50

oj noszenie to podstawa:)) Wiesz jak pies ma zabawe to juz nie ma dla niego znaczenia czy to spacer ,szkolenie czy praca;) wazne aby cos robił i przynosiło mu to radoche
U nas nie mam mowy o czym taki jak ucieczka o ukochanej suni. Przy dwoch swirach nie moge sobie pozwolic na takie wybryki bo inaczej nie dala bym sobie z nimi rady...Wyobrazasz sobie taki cyrk jak odganiam 2 psy np od suni z cieczka? Nie mam mowy:P Od małego nakrecałam ich na najrozniejsze przedmioty co tylko miałam pod reka i problemu z nimi nie mam. I całe szczescie bo przykre by bylo wychodzenie na spacer oddzielnie:/

Ryniu - 25-02-2008, 21:45

Carola, no ja troszkę zawaliłem jego dzieciństwo jeśli chodzi o wychowanie, znaczy nie było wspólnego języka w domu odnośnie tej kwestii :) został rozpieszczony totalnie :) No i Enzo stał sie rozbrykanym do granic możliwości dzieckiem :) Ale powoli wszystko się stabilizuje. TŻ zmiękła jak zaczął więcej ważyć i ciągnąć niemiłosiernie :) Dlatego teraz wiem że im wcześniej zacznie się naukę i szkolenie tym lepiej
Ola - 26-02-2008, 06:41

Ryniu napisał/a:
Dlatego teraz wiem że im wcześniej zacznie się naukę i szkolenie tym lepiej


Amen..

Ryniu, jeszcze parę takich postów i ogłoszę sie moim osobistym mędrcem i przewodnikiem w wychowaniu Holly :D
No ale co mam zrobić, skoro "walisz" takie zdanie z którymi nie mogę sie nie zgodzić ;*

Ryniu - 26-02-2008, 08:28

Ola napisał/a:
Ryniu napisał/a:
Dlatego teraz wiem że im wcześniej zacznie się naukę i szkolenie tym lepiej


Amen..

Zdaję sobie sprawę, że to oczywiste i wszyscy o tym wiedzą. To zdanie napisałem z rozpędu i dla siebie na przyszłość :) , a że w domu kiedyś będzie druga kluska to nie ulega wątpliwości :)
Zresztą w ostatnim miesiącu moje poglądy na szkolenie psa się mocno zmieniły z poważnymi sukcesami, że TŻ w końcu przyznała mi rację :)

Ola - 26-02-2008, 08:36

Ryniu napisał/a:
Zdaję sobie sprawę, że to oczywiste i wszyscy o tym wiedzą.


Ryniu niby oczywiste, ale niestety wiekszość z Nas popełnia ten sma błąd i rozpieszcza do nieprzyzwoitego poziomu te słodkie kluchy które tak szybko rosna i pokazują różki...

AnTrOpKa - 26-02-2008, 12:40

Ola napisał/a:
i rozpieszcza do nieprzyzwoitego poziomu te słodkie kluchy
c a u Nas odwrotnie bo wiecie.. Hexa jak była malutką Kluseczką to nigdy nie spała z nami na łóżku... A teraz? .... :P hehe
Jola - 27-02-2008, 19:27

AnTrOpKa napisał/a:
a u Nas odwrotnie bo wiecie.. Hexa jak była malutką Kluseczką to nigdy nie spała z nami na łóżku... A teraz? .... hehe

Tak tak - u nas to samo - dosyć krótko trwał czas żelaznych zasad - później te słodkie ocęta wyżebrały wszystko co chciały! :-P

Ryniu - 27-02-2008, 21:49

AnTrOpKa napisał/a:
u Nas odwrotnie bo wiecie.. Hexa jak była malutką Kluseczką to nigdy nie spała z nami na łóżku... A teraz? .... :P hehe

U nas tak samo, był nawet taki okres, że go zaciągałem do łóżka smakołykami ;) Co prawda nigdy nie spał dłużej niż kilkanaście minut, chyba że rano to potrafi i godzinkę jak mocno nie chrapię :) Jakby co to spanie psa w łóżku jest podobno też elementem szkolenia :) Mówią, że nie wolno wpuszczać "piupila" :)

iness8@o2.pl - 28-02-2008, 06:16

Moje niestety ze mną nie śpią. Były odzwyczajane od szczeniaka żeby nie pakowały się do łóżka ponieważ pchałyby się całe ubłocone i jak miałyby cieczkę to nie zrozumiałyby dlaczego nie wolno im wchodzić. One wchodzą czasami tak do połowy że łapy mają na podłodze, nie wiem jak mogą tak spać bo mi byłoby niewygodnie :-P Poza tym one i tak cenią sobie podłogę gdyż w lato tam jest najchłodniej :)
Tsunami - 09-03-2008, 08:44

My w piątek na szkoleniu z Tsusią przeżyliśmy coś bardzo interesującego. Chociaż mamy szkolenie indywidualne, dołączył do nas 9-miesięczny owczarek niemiecki, który jest niezwykle agresywny w stosunku do innych psów. Do ludzi milutki - zero agresji, ale w obecności jakiegokolwiek czworonoga szczerzy zęby, szczeka, podkula ogon, warczy. Przyznam szczerze, że bałam się troszkę o moją Tsusię. Jak się później okazało nasz szkoleniowiec wybrał ją, by dzięki niej oswoic tego owczarka z innymi psami. Tsuśka - typowy labek - nie przejmowała się zupełnie jego szczekaniem i warczeniem. Zapraszała go nieustannie do zabawy, goniła się z nim. Na początku Nero był ma długiej lince, a każdy objaw agresji był karany mocnym szarpnięciem, po kilkunastu minutach już się ładnie bawił - widac było, że już się nie boi, dlatego puszczono ge ze smyczy. Pocwiczylismy troszke chodzenie przy nodze, przywołanie przy zabawie pod koniec stało się trudne, bo żadne z nich nie chciało wrócic tak byli zajęci sobą. Tsuśka pierwszy raz była tak zmęczona po 30 min szkoleniu.
To była dla nas ważna lekcja. Okazuje się, że chyba każdego psa w odpowiedni sposób można oduczyc agresji w stosunku do innych psów. Tsuśka okazała się świetną nauczycielką, co i mi sprawiło niezwykłą radośc. :haha:

mala85 - 31-03-2008, 11:03

Informujemy z radością że dzisiaj idziemy z Akselkiem na szkolenie...już nie mogę się doczekać....sama radość
Salerno - 31-03-2008, 15:47

mala85 to powodzenia :)
A Tsusi gratulujemy!

ziutka:) - 31-03-2008, 18:02

My również :) :*
Jola - 31-03-2008, 18:04

Pięknie!! Gratuluję Tsusi i oczywiście Pańci!! :)
gusia1972 - 01-04-2008, 17:05

mala a gdzie chodzicie na szkolenie ?
mala85 - 03-04-2008, 08:26

gusia1972, chodzimy do Leszka Kalisza:)to chyba nawet tam gdzie Ty chodzisz z Kalą:)
gusia1972 - 03-04-2008, 11:58

ooo dokładnie ! :)
z tym ze my od półtorej miesiąca nie chodzimy :( pierw Kala pojechała na ferie zimowe a zaraz potem dostała cieczkę a teraz ja od soboty zachorowałam :( mam nadzieje że do tej soboty sie wykaraskam :) jak nie to za tydzień będę :)

mala85 - 03-04-2008, 14:08

my chodzimy w poniedziałki i w środy na 19....
a powiedz mi jak suczka ma cieczkę to co on zabrania przychodzić na szkolenie??

gusia1972 - 03-04-2008, 14:52

a my w łykendy chodzimy ...
mala85 napisał/a:
a powiedz mi jak suczka ma cieczkę to co on zabrania przychodzić na szkolenie??

wiesz nie rozmawiałam z nim na ten temat ale sama z siebie z Kalą wtedy na szkolenie nie chodziłam aby innym choć szkolenia nie psuć, psy jak oszalałe się zachowują jak czuja cieczkującą suczkę :( byłam nawet świadkiem zachowania jednego psa jak poczuł suczkę tuz po cieczce na szkoleniu :( w ogóle nie chciał ćwiczyć tylko się do niej wyrywał :( właścicielka co chwilę siedziała na nim :)
zresztą z tego co wiem to u Pana Leszka nie ma specjalnych problemów z przydłużeniem kursu :)

mala85 - 03-04-2008, 18:41

gusia1972, a powiedz mi jak w ogóle go oceniasz jak Kala sobie daje rade?
gusia1972 - 03-04-2008, 19:35

wiesz my w zasadzie dopiero szkolenie zaczeliśmy kiedy przestaliśchodzić z wiadomych przyczyn :( ale od września chodziliśmy tam na przedszkole i byliśmy raczej zadowoleni i ... zauważyłam że psiaki z przedszkola lepiej sobie radza na szkoleniu bo w przedszkolu przerabialiśmy już jakieś podstawy :) są bardziej skupione bo juz mniej więcej wiedzą o co chodzi :) nie mogę się w pełni wypowiadać bo nie mam porównania, tylko tam poszłam i zostałam, ale tą szkołę też mi hodowca Kali polecał więc ... chyba raczej dobrze trafiłyśmy :)
noo i na zajęciach widać że gość wie co robi, ma wspaniały kontakt z psami, pomimo tego, że czasami robi różne gesty czy krzyki wydawałoby sie agresywne to psy go uwielbiają :)
w dodatku jak się ma jakiś inny problem z psem to też warto z nim podyskutować

AnTrOpKa - 03-04-2008, 19:44

mala85 napisał/a:
a powiedz mi jak suczka ma cieczkę to co on zabrania przychodzić na szkolenie??

Nam nasza babka mówiła, że mamy przychodzić podczas cieczki też, bo różne sytuacje mogą nas spotkać w przyszłości na mieście i pies musi być też posłuszny w takich momentach. Ale jak Hexa dostanie w koncu tą cieczkę i jak nie będzie dało się z nią pracować na szkoleniu to sobie zrobimy przerwę.

AniaCz. - 04-04-2008, 19:27

Ja uwazam, ze to nie jest dobry pomysl chodzic z sunia ktora ma cieczke na szkolenie.Trzeba brac pod uwage wlascicieli psow.Moim zdaniem nie pomoze to ani naszej suni ani psom ktorych hormony buzuja.Cale szkoleie zamieni sie w jeden wielki balagan i po co?
Ja nigdy nie chodzilam z moimi dziewuchami podczas cieczki na szkolenie, dla mnie to malo rozsadne.

dewuska - 04-04-2008, 21:48

AniaCz. napisał/a:
uwazam, ze to nie jest dobry pomysl chodzic z sunia ktora ma cieczke na szkolenie

mam podobne zdanie na ten temat...

Olgu$@ - 21-08-2009, 14:52
Temat postu: Odpowiedni wiek
Mam pytanie. Widziałam podobne tematy, lecz nie spełniały much oczekiwań. Jestem ciekawa, w jakim wieku można zacząć szkolić psa klikerem. Słyszałam, ze najlepiej zacząć jak najwcześniej - więc jaki jest odpowiedni wiek ? → Moja koleżanka mówi, że pomiędzy 4 a 6 miesiącem jest najlepszy wiek na szkolenie domowe. Z góry dzięki za odpowiedzi:)
Hebi - 21-08-2009, 15:02

Mój ma 3 miesiące i już zaczynam go szkolić i idzie mu to bardzo dobrze, ale dziennie szkole go może z 30min. Rano 15 i wieczorem 15.
Olgu$@ - 21-08-2009, 15:08

Hebi, Dzięki bardzo za odpowiedź.
Agu. - 21-08-2009, 17:42

Hebi napisał/a:
Rano 15 i wieczorem 15.


dla szczeniaka wystarczą częste sesje po 3-5 minut. : ) wtedy uczy sę chętniej i nie ma możliwości, że mu się to znudzi. kiedyś też robiłam dłuższe sesje szkoleniowe, ale teraz robię krótsze i częściej i daje to lepsze efekty. ; )

Olgu$@ - 21-08-2009, 18:51

Cytat:
dla szczeniaka wystarczą częste sesje po 3-5 minut. : ) wtedy uczy sę chętniej i nie ma możliwości, że mu się to znudzi. kiedyś też robiłam dłuższe sesje szkoleniowe, ale teraz robię krótsze i częściej i daje to lepsze efekty. ; )

Może i racja :) Dzięki za podpowiedzi. Agu., A szkolisz z klikerem czy bez?

Agu. - 21-08-2009, 20:36

Olgu$@, powiem, że i tak i tak. zawsze gdy chcę nauczyć Libby czegoś nowego, to pracuję z klikerem, bo ona doskonale zna jego działanie. : P a jak po prostu chcemy coś utrwalić, to bez. i za każde poprawne wykonanie komendy mówię 'dobrze' i daję nagrodę. i teraz słowo 'dobrze' działa na podobnej zasadzie jak kilker. : )
Olgu$@ - 22-08-2009, 08:57

Agu. napisał/a:
zawsze gdy chcę nauczyć Libby czegoś nowego, to pracuję z klikerem, bo ona doskonale zna jego działanie. : P a jak po prostu chcemy coś utrwalić, to bez. i za każde poprawne wykonanie komendy mówię 'dobrze' i daję nagrodę. i teraz słowo 'dobrze' działa na podobnej zasadzie jak kilker. : )

Moim zdaniem bardzo dobre zastosowanie. Ponieważ nie zawsze mamy przy sobie kliker, a gdy już psiak nauczy się z klikerem będzie łatwiej go nauczyć samych komend. :haha: :) :haha: :)

Vito - 04-09-2009, 14:02

ja zaczęłam szkolic Vito w pierwszym tygodniu jak do mnie trafil ;D czyli mial 8 tyg! :)
siny - 24-09-2009, 17:54

Mój miał 3,5miesionca jak poszedł do szkoły. Wszystkie komendy wchłaniał jak gombka i jestem zadowolony z niego.Treserka mówiła im wcześniej tym lepiej.
inkapek - 24-09-2009, 19:03

Mój mały ma teraz 11 tygodni a w 12 tygodniu ma ostatnie szczepienie więc dwa tygodnie po ostatnim szczepieniu może już iść do przedszkola ;)
papisia - 24-09-2009, 20:41

inkapek napisał/a:
Mój mały ma teraz 11 tygodni



Jaki mały? :-o
Gdzie zdjęcia? :lookdown:

inkapek - 25-09-2009, 17:41

papisia napisał/a:
inkapek napisał/a:
Mój mały ma teraz 11 tygodni



Jaki mały?
Gdzie zdjęcia?

Ale to nie labek, no ale może się zmuszę i zrobię mu galerię razem z Neską :lookdown:

papisia - 25-09-2009, 22:43

inkapek napisał/a:
Ale to nie labek,


No to co? :lookdown: Proszę mi się natychmiast tutaj kuleczką - kluseczką pochwalić wszystko jedno jakiego jest koloru, maści, rasy, wyznania etc :-P

Aneti - 27-09-2009, 12:15

no to chyba też musimy już zacząć narazie przynosi mi tylko rzuconą kuleczkę :) i ewentualnie jak ma ochotę to reaguje na "Hepi Idziemy" na spacerze.
Jka zrobi siusi na dworze i kupke to mocno chwilimy i dajemy nagrodę, tylko fakt nie wiem czy ona wie o co nam chodzi, niby pokazujemy ale moze faktycznie zacząć czegoś używać dla konkretneog zasygnalizowania o jakie zachowanie nam chodzi.

Ewelina - 27-09-2009, 12:40

AnetiSzczeniaki bardzo szybko chłoną.Więc pomalutku można już małą uczyć.
inkapek - 27-09-2009, 18:36

Możesz klikier plus smaczek wprowadzić :)
Aneti - 28-09-2009, 09:41

powiem tak, z klikierem nie wiem za bardzo jak sie obchodzić, ja bym musiała jakieś szkolenie przejść. Główny problem to oczywiście siusiu w domu i chodzenie na spacerach, moja Hepi nie ciągnie tylko ja ją muszę ciągnąć, ona siada lub się kładzie i tyle, tylko poranny spacer przebiega w miarę sprawnie lub jak idziemy wszyscy razem (wspólnie z mężem).
Wczoraj chciałam ją wieczorem pomęczyć, najłatwiejsze co moze być "siad" - nauczyła się za 6 razem, dziś powtarzaliśmy i łapie o co chodzi :) jak wariuje i mnie gryzie mówię "siad' i ją uspakajam.

Ale mimo wszyskto myslę o jakims przedszkolu, polecacie jakieś w Szczecinie lub okolicach?

AnTrOpKa - 28-09-2009, 09:44

Aneti napisał/a:
polecacie jakieś w Szczecinie lub okolicach?

My byliśmy w Psim Rancho. I ogolnie moze byc. Chociaz nie mam porownania z innymi szkolami.

inkapek - 28-09-2009, 11:24

My idziemy do psiego przedszkola do Psia Farma.
http://www.psiafarma.com/

Aneti - 28-09-2009, 11:38

właśnie chciałam tam dzwonić :) Może się spotkamy :)
inkapek - 28-09-2009, 12:01

Będziemy chodzić do Diany na Głębokim. Jutro mały ma ostatnie szczepienie i po nim dwa tygodnie jeszcze kwarantanny i wtedy już będziemy się szkolić :)
Vito - 28-09-2009, 12:12

inkapek, życzymy powodzenia!
Aneti - 28-09-2009, 13:26

no ja jak się zdecyduję to w sobotę idziemy na 9 rano na Głębokie :)
muszę tylko pieniążki zdobyć ;)

mTa22 - 28-09-2009, 14:06

a my jakieś dwa tyg temu zaczęliśmy szkolenie, nie jest lekko, ale powolutku widać efekty :) także powodzenia i cierpliwości życzę
inkapek - 28-09-2009, 15:52

Vito, nie dziękujemy ;)

mTa22 napisał/a:
a my jakieś dwa tyg temu zaczęliśmy szkolenie, nie jest lekko, ale powolutku widać efekty

Nikt nie mówił że będzie łatwo :-P

Aneti - 30-09-2009, 09:19

mTa22, dawaj realcje jak wam idzie ;) moze będzie "ku pokrzepieniu serc" :)

No to idziemy w sobote na 9...jestem ciekawa co to będzie ;)

mTa22 - 30-09-2009, 09:50

Aneti, ogólnie to Roni komendy wykonuje w miarę dobrze (w sumie to jestem w szoku, że aż tak dobrze i to przy innych psach), aport też super, co prawda jeszcze nie idealnie, ale nie tym etapie co jesteśmy to nieźle :haha: ale jeśli idzie o chodzenie przy nodze to masakra... nawet instruktor powiedział, że to trudny przypadek, także na razie chodzi za moją ręką w której mam smaczki :D (sprawdza się idealnie), a trener mówi, że niedługo będziemy próbować odstawić smakołyki :) no zobaczymy jak to mu pójdzie, 21 listopada Roni ma egzamin :)
Aneti - 30-09-2009, 09:53

no to mocno trzymam kciukiza egzamin i by mu się udało :)
tez mi sie wydaje że chodzenie przy nodze to chyba najtrudnejsza sprawa i w kierunku w którym chce ja a nie pies :)

mTa22 - 30-09-2009, 11:20

Aneti, dziękujemy :)

Aneti napisał/a:
w kierunku w którym chce ja a nie pies
hehe no tak :D a do tego dochodzi węszenie, bo pełno smaczków można na ziemi znaleźć, Roni tam drugie śniadanie sobie wynajduje :)
Aneti - 02-10-2009, 12:40

My niesiety nie zaczniemy od jutra szkolenia.....Hepi musi w domku posiedzić by lekkie przeziębienie przeszło.
mTa22 - 02-10-2009, 12:55

Aneti napisał/a:
lekkie przeziębienie

oj mam nadzieje, że to nic poważnego, a jakie są objawy i czy mała bierze jakieś leki? niech szybko do zdrowia wraca :)

Ewelina - 02-10-2009, 13:00

Aneti, na pewno szybko jej przejdzie :)
Aneti - 02-10-2009, 13:13

mTa22 napisał/a:
a jakie są objawy i czy mała bierze jakieś leki?

Miała ciepły nosek, wymioty, odruch kaszlowy i taka osowiała była, jak nie ona. Weterynarz nie dał leków, chce tego uniknąć, bo jets jeszcze mała, jak sie nie poprawi to niestety będzie trzeb apodać, narazie ograniczanie spacerów i ciepełko w domku ;)
Ewelina, też mam nadzieję :)

mTa22 - 02-10-2009, 19:52

oj bidulka, niech się cieplutko trzyma i szybko zdrowieje:)
gosiaaczek - 03-10-2009, 00:39

ja tez bym chciala zaczac Flasha szkolic klikierem,ale problem w tym ze nie mam pojecia jak zaczac.klikier juz mamy,ale nie wiem jak mam psiaka do niego przyzwyczaic???
bez klikania nauczylismy sie siadac,lerzec,dawac lapy,piatki i sie turlac.
najzabawniejsze jest to ze moj Flash nie bardzo reaguje na swoje imie-bardziej na cmokanie.
prosze dajcie mi jakies rady kiedy zaczac klikac i czy mowic do psa komendy przy tym bo czytalam ze na poczatku komend nie nalezy mowic.
nie moge zapisac sie do zadnej szkoly klikierkowej bo mieszkamy w szkocji a psa uczymy szczekac po polsku ;D ,poza tym wolalabym sama go szkolic :)
bardzo prosze o wasze rady

BarbaraS - 03-10-2009, 21:51

http://members.westnet.com.au/b-m/
Myślę że tu znajdziesz pomoc.

witch - 22-09-2010, 23:00

Odswiezam.
Mam pytanie do Szczecinianek glownie:czy chodzilyscie do przedszkola z malymi tutaj?Jesli tak,to moglybyscie mi ktores polecic?

Waham sie miedzy tym

Kontrowersyjna nazwa;) -ma hotel(wazne,na wszelki wypadek pies bedzie znal ludzi,do przedszkola mozna dolaczyc w kazdej chwili),

TYM bo mozna tam zdawac egzamin,ale chyba nie ma przedszkola,jest hotel

a TYM -organizuja prezentacje szkolonych psow etc,ale podobno psie przedszkole zaczynaja tylko na wiosne;/

Obstawiam na pierwszy,ale jesli ktos z Was mial do czynienia z ktorymkolwiek,bede bardzo wdzieczna!

Gocha2606 - 22-09-2010, 23:54

Ja bym na Twoim miejscu po prostu pojechała zobaczyć jak wyglądają zajęcia. W końcu jeśli masz za coś płacić i to pewnie niemało, chyba nie jest zabronione przyjechać i poobserwować, jak w danej szkole pracuje się z psami, jakie jest podejście do psa i przewodnika, czy trener wyjaśnia wszystko w sposób zrozumiały, czy potrafi dobrać dla każdego psa odpowiednie tempo i motywację itp.

Ale sądząc z galerii zdjęć, ośrodek drugi jest na pewno awersyjny, popatrz na te śliczne ogromne kolczaty i to, jak psy unikają kontaktu wzrokowego z przewodnikami, ośrodek trzeci - reklamuje się, ze nie używa awersji, jednak zdjęcia temu przeczą, podobnie postawa psów.
Podobnie jak Ty- najlepsze wrażenie jak na razie wywarła na mnie szkoła numer jeden.
Jednak dla czystości sumienia - jedź, poobserwuj, przekonaj się.

witch - 23-09-2010, 00:19

Dzieki Gocha,na mowe ciala akurat nie zwrocilam uwagi,ale faktycznie,masz racje!
Kuzyn szkoli swoja suke gdzies w Szczecinie ale musze dopytac-ich pani trener zaproponowala obroze elektryczna :$ -roczny pies nie slucha.Cos mi sie zrobilo,niby to nic nie boli,lekkie porazenie,ale nie moglam w to uwierzyc!Probowalam ta obroze 'lekko popsuc' gdy ja ogladalam,ze to niby nie ja ale sie nie dalo.Probowalam tlumaczyc,ze nie tedy droga ale.....w sumie to oni z tym psem cwicza tylko kilka razy w tygodniu,to nie ma sie co dziwic.Az sie nie moge doczekac zeby im z moja psinka pokazac,co to znaczy praca z psem ]:)

Gocha2606 - 08-11-2010, 22:44

A ja odwrócę pytanie - kiedy przestać szkolić psa?
NIGDY - jeżeli się dobrze bawicie ;D

A na dowód filmik z serii "Stary człowiek i może" ( z równie starym psem) - osiągnąć bardzo, bardzo wiele:

http://vimeo.com/7356697

Miłego oglądania.

mibec - 08-11-2010, 22:51

Gocha2606 napisał/a:
Miłego oglądania.
no miło się oglądało :)
jkasia - 11-11-2010, 09:13

Dla mnie to wręcz wzruszające ;* (ale ja beksa straszna jestem) :-P
ŁukaszD. - 05-03-2011, 21:12
Temat postu: Pierwsze nauki.
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć od jakiego okresu można zacząć uczyć młodego psa. Oczywiście chodzi o podstawy jak siad, zostań, leżeć. Kiedy młody labek będzie już na tyle pojętny, że "zrozumie" co się do niego mówi?

kozung - 05-03-2011, 21:31

cześć Łukasz. odpowiedzi na chyba wszystkie pytania dotyczące szczeniąt znajdziesz tu http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3139 :)
kagan - 05-03-2011, 21:43

W sumie chyba nie ma minimalnego wieku, psa zaczyna sie szkolić od urodzenia. na początku jest to budowanie więzi, zabawa. Komendy potem to już pikuś gdy masz psa który ci ufa i chętnie się z tobą bawi.
Labradore - 05-03-2011, 21:47

te najprostsze można zacząć od razu tzn. siad pies uczy się.. "automatycznie sam"
w kilku książkach pisało że trudniejsze komendy typu "przynieś" to powinno sie zaczynać od 5 miesięcy. To oczywiście regułą nie jest :)

lullaby - 05-03-2011, 21:47

Moj Aksel jak na razie umie "siad" "zostań " "chodź" łapy za bardzo nie chce podawać. :< Widzę, że nasze labki są w bardzo podobnym wieku :) :-P
Mistique - 05-03-2011, 21:54

Leina umie już siad, poproś, łapkę :P aportuje, ale jeszcze nie chce oddawać zabawek :P No i czasem słucha 'zostań' :P Obecnie uczymy się "leżeć" :D
lullaby - 05-03-2011, 21:56

Mistique napisał/a:
Obecnie uczymy się "leżeć"


Możesz mi w skrócie napisać jak to robisz ? :) Bo ja nie wiem jak się za to zabrać :<

Mistique - 05-03-2011, 22:00

Ciasteczka w dłoń no i leżeć :P Nie wiem jak mam opisać jak się tego uczymy :P Każe jej zrobic siad a potem leżeć :P i pociagam za łapki do przodu. Jak już lezy dostaje smakołyk :P W końcu załapie ;) Tak było z poprzednimi komendami :)
Grapy - 05-03-2011, 22:09

Mistique, lepiej jest jak nie robisz tego przez wyciagniecie lap a kladziesz reke ze smakolykiem pomiedzy lapkami jak pies jest siadzie, chcac ja dostac sam sie kladzie i wtedy dostaje smaka ;)
Mistique - 05-03-2011, 22:12

Generalnie zauważyłam, że z leżeć jest o wiele lepiej wydać komende gestem :P Kładę odwróconą pięść na podłodze przed jej pyszczkiem i się kładzie już czasami sama :P Pewnie właśnie myśli, że to w tej ręce mam smakołyka :D

A macie jakieś pomysły na przynieś? Bo moja mała przynosi, owszem. Ale nie chce oddać :P Tzn, przynosi sobie na posłanie, albo po prostu do pokoju w którym siedzimy i zaczyna się bawić zabawką sama, zamiast nam ją oddać :P

[ Dodano: 05-03-2011, 22:14 ]
Grapy napisał/a:
Mistique, lepiej jest jak nie robisz tego przez wyciagniecie lap a kladziesz reke ze smakolykiem pomiedzy lapkami jak pies jest siadzie, chcac ja dostac sam sie kladzie i wtedy dostaje smaka ;)



Jak ją znam, to by po prostu się schyliła po smakołyka ;d Ewentrualnie odsuneła troche i schyliła po niego ;)

mlena - 05-03-2011, 22:16

nasz jak tak robiliśmy to wstawał i się nachylał by zjeść nie chciał leżeć :-P nie skutkowały takie podręcznikowe wiec po prostu najpierw byl siad a potem lekko trzymałam pupę by nie wstał i dopiero wtedy smakołyk w dół przed nosem do leżeć szybciutko załapał bo to mądre psiaki :)

my zaczynaliśmy naukę od początku w trakcie zabawy zawsze jakaś komenda i utrwalanie tych które poznał przynieś spokojnie wykonywał w 3 miesiącu ale z oddaj już było trudniej ;)

Grapy - 05-03-2011, 22:18

Mistique, jesli juz przynosi to wielksza czesc zadania zrobiona teraz tylko kawalek smaczka na wymiane jak nie chce oddac i po klopocie ;)
Mistique - 05-03-2011, 22:26

To chyba takie proste nie bedzie :P Ona przynosi odkad pamietam :P Natomiast nie do nas :P A jak zobaczy, ze mamy jakiegos smaczka, to od razu wyrzuca co niosla i zainteresowana jest wylacznie smakołykami. Juz sobie wymyslilismy, ze bedziemy ja uczyc siedzac u niej na posłaniu (no bo tam przynosi wszystko) :PxD
ŁukaszD. - 05-03-2011, 22:32

No ja coś tam próbuje nauczyć małą, ale po pierwsze jest u mnie dopiero 4 dzień więc "oszczędzam" ją z powodu aklimatyzacji w nowym środowisku.
margot - 06-03-2011, 09:08

scooby umie siad, podaj łapkę, leżec, do mnie. czasem aportuje, ale za nic w świecie nie chce przynieść i oddac . :bad:

aha, i w sumie uczyłam go od pierwszego, no może drugiego dnia kiedy zamieszkał ze mną, :-P

kagan - 06-03-2011, 10:00

margot napisał/a:
ale za nic w świecie nie chce przynieść i oddac


To już wskazuje na jakis problem, pies woli bardziej zabawke niż zabawę z tobą. Postaraj się nei odbierać mu zabawki, kup drugą identyczną i jak rzucasz jedna to nie wołaj go tylko zachęcaj tą druga do powrotu. Pokaż że ta druga jest znacznie lepsza i jak tylko przybiegnie to cieszysz sie z powrotu najpierw pokaż mu że się cieszysz. Nigdy nie zabieraj zabawki psu z pyska nie dając nic w zamian, jeśli bawicie się piłkami to on sam powinien ja puścić gdy go zachęcisz jak to zrobi to od razu radość i rzucasz drugą i to musi byc dosłownie w tej samej sekundzie kiedy on wypuści zabawkę. Jeśli używacie zabawek do przeciągania to pamiętaj o tym że psa buduje nie samo przeciąganie tylko zwyciestwo więc dawaj mu wygrywać jak tylko poczujesz że ciągnie. Staraj się w zabawie zejść do jego poziomu nie stój nad nim. I jak to mówi moja wspaniała szefowa i mentorka nie zaszkodzi sobie troche z psem powarczeć ;)
Jestem głeboko przekonany o tym że dobrą zabawą z psem uzyskasz w przyszłości więcej nią teraz wydając mu komendy. My wracamy do tego z 2 letnim psem i z dnia na dzień widać jak pies się zmienia jak nawiązuje kontakt i staje się ufny.

aganica - 06-03-2011, 10:49

Cytat:
My wracamy do tego z 2 letnim psem i z dnia na dzień widać jak pies się zmienia jak nawiązuje kontakt i staje się ufny.
I pod to się podpinam.Sama dostałam dwuletnią" białą tablicę" i musiałam zaczynać od podstaw.Nie tylko szkolenie ale i poznawanie świata, wchodzenie do wody, zabawa piłką, patykiem.Mój pies mimo swoich dwóch lat.... nie potrafił nic.Nooo oki... nie załatwiał się w domu i nie pchał do łóżka.
tenshii - 06-03-2011, 12:00

ŁukaszD., zanim założysz nowy temat - użyj opcji 'szukaj'
Martyna-Fado - 06-03-2011, 12:27

Mój Fadoo umie:
siad, waruj, leżec, daj łapę, daj drugą łapkę, przybij piątke, przybij dziesiątkę, papa, (umie to z warowiania i z siedzenia) :) są fajne ksiązki takie jak np ja mam pt: Patrz i ucz się oraz Tresura psa ;) Patrz i ucz się jest tam wszystko (49zl) Tresura psa tam jest tylko o tresowaniu psa (15zl)

Polecam i pozdrawiam psiaka xD

ŁukaszD. - 06-03-2011, 16:01

Wiem że każdy pies jest indywidualistą, ale czy moglibyście napisać a jakim wieku wasze pieski nauczyły się podstawowych komend? Ja póki co muszę się skupić na uczeniu małej przychodzenia na wołanie i czasem wyjdzie czasem nie.
bietka1 - 06-03-2011, 18:09

ŁukaszD., nikt Ci nie odpowie na tak zadane pytanie. Pies umie coś, kiedy go tego nauczysz. Jesli naukę zaczniesz od początku, to na efekty nie będziesz długo czekał :) . Ale nic na siłę. Naprowadzaj smaczkiem do "siad" i "waruj", ucz króciutko, zawsze tylko jednej komendy, żeby psiakowi się nie mieszały polecenia. Traktuj to jako zabawę. I polecam naukę klikerem, wskazówki znajdziesz tu : http://members.westnet.co.../rozdz04b01.htm
ktosia - 06-03-2011, 19:38

ŁukaszD. Nera siad umiała w dwa dni potem jak zaczęła się uczyć, waruj robi kiedy jej się żywnie podoba (nie znosi tej komendy), slalom między nogami gdy stoję opanowała w tydzień, ale ze trzy nam zeszły zanim załapała o co chodzi mi w marszu i tak można wymieniać

to naprawdę zależy od indywidualnego podejścia, od psa... zasada im wcześniej zaczniesz i częściej będziesz ćwiczył tym szybciej pies opanuje daną komendę, ale wszystko należy dostosować do psa, moja diablica np maksymalnie 5 razy powtórzy daną komendę w serii ćwieczniowej i się nudzi,trzeba więc zrobić przerwę, zmienić miejsce ćwiczenia i ćwiczone polecenie.

margot - 06-03-2011, 19:43

kagan dziekuje za cenne wskazówki ! wykorzystamy je przy najbliższym spacerku ! :)
marta0801 - 14-03-2011, 14:30

moj labek reaguje juz na siad ale mimo cwiczen nie kuma nic po za tym.czytalam ze labradory to psy aportujace jak narazie to moj nic z tym wspolnego nie ma kiedy rzucamy mu zabawke to on biegnie po nia i ucieka zamiast wrocic do mnie.chcielibysmy nauczyc go chodzic na smyczy ale kiedy go zapinamy siada i jak osiolek sie zapiera mysle ze to dlatego ze jest jeszcze malutki.pozdrawiam :haha:
mikos - 04-04-2011, 10:09

Bentley też siada, ale ja wydaję stanowczo komendę chodź i czekam aż ją wykona. Maksymalnie powtarzam to jeszcze drugi raz i czekam obrócona do niego plecami. Oczywiście Bentley się szarpie, rzuca, drze, siada, ale po paru sekundach idzie grzecznie za mną a ja mówię "doobryy pies"
oleska2803 - 04-04-2011, 13:19

W tym wieku to one strasznie szybko wszystko łapią, leżeć, siad, łapa opanowane do perfekcji, nawet chodzenie na smyczy nie było problemowe. Aport też chętny. Przychodzenie na zawołanie. Teraz Snickers ma okres buntu i na żadne nauki ochoty nie ma. Potrafi prostego siad nie zrobić bo mu się nie chce akurat. Zresztą to słuchanie się i nie przychodzi falami. No ale cóż chłopak dorasta. Dlatego uprzedzam wszystkich nowych właścicieli zachwyconych tym że ich szczeniak już wszystko potrafi i potem odpuszczających psu bo przecież już to umie. Że w ciągu paru tygodni wszystko się u nich zmienia w młodym wieku i trzeba cały czas z psiakiem ćwiczyć i nie wolno odpuszczać.
mikos - 04-04-2011, 16:30

Też o tym słyszałam, że w pewnym wieku jak pies nigdy nie uciekał to ucieknie, jak zawsze pięknie siadał to teraz udaje, że nie pamięta itd. a później przejdzie ten okres burzy hormonów itd. i wszystko wraca do normy.
Gocha2606 - 03-06-2011, 15:56

Nieśmiało poinformuję, że mamy specjalną zniżkę dla szczeniaczków na Puppy Master - 29 zł zamiast 148 zł, kupon do wykorzystania w ciągu 6 miesięcy:

http://www.groupon.pl/ofe...katowice/426805

:)

jkasia - 04-06-2011, 17:26

Wow to super promocja.Szkoda, że nie w Lublinie i ze Kasta nie jest szczeniakiem :-P
Gocha2606 - 12-07-2011, 19:00

Filmik z psiego przedszkola "Puppy Master" w Katowicach. Szczeniaczki pokonują kolejne wyzwania, poznają dziwne przedmioty, dźwięki, socjalizują się z ludźmi i szaleją z psami, a przy okazji uczą się, że to przewodnik jest najlepszy na świecie :

http://www.youtube.com/watch?v=cbLLATTcfxw

:)

jkasia - 15-07-2011, 17:43

Ale super! A mały czekoladek rozczulił mnie na całego ;*
labisiek - 02-08-2011, 18:14
Temat postu: Jakich komend nauczyć psa najpierw?
Witam.
Wcześniej pisałam już w pewnym temacie, że w Marcu przybędzie do nas mały labrador. Jednak nie chcę aby popełnić jakiś błąd w jego wychowaniu (co broń Boże uszkodziło by jego zdrowie lub psychikę). Dlatego wolę zapytać:
Jakich komend uczyć najpierw?
W jakim wieku zacząć?
Jakich komend nie wolno uczyć szczeniaka?

Z góry dziękuję za odpowiedzi
labisiek

Millka - 02-08-2011, 18:56

Nero jest ze mna niecaly miesiac, nauke komend zaczelismy chyba trzeciego lub czwartego dnia. Do tej pory nauczylismy go "siad" "lezec" "lapa" "waruj" "zostaw" "aport" i "do mnie". Wszystko jak na razie w domowych warunkach, za jakies dwa tygodnie zobaczymy jak bedzie mu szlo na spacerze.
SandraiToffik - 03-08-2011, 13:48

labisiek napisał/a:
Jakich komend uczyć najpierw?

Przydających się przez całe życie czworonoga, m.in. skupienia na przewodniku (pamiętaj - bez skupienia nie ma szkolenia!), reagowania na imię, siad (przed wyjściem na spacer, podaniem pokarmu, otrzymaniem gryzaka), wychodzenia z danego pomieszczenia, ćwiczenia z miską (czekanie przed wydaniem komendy, pozwalanie na dorzucanie kulek karmy).
Istotną rolę odgrywa również nauczenie czworonoga, gdzie ma załatwiać swe potrzeby fizjologiczne, oraz niebrania przedmiotów bez Twojej zgody.
Nie obejdzie się także bez nauki idealnego chodzenia na smyczy.

labisiek napisał/a:
W jakim wieku zacząć?

Praktycznie można już od przybycia do nowego domu.
Wpierw zapoznaj go ze wszystkim, co go otacza - pozwól na małą wędrówkę po mieszkaniu, przedstaw maleństwu wszystkich domowników, pokaż przeróżne przedmioty, w tym również jego miejsce do spania.
Nagradzaj za każde podejście do Ciebie - smakołykiem, pochwałą słowną, delikatnym dotykiem albo wspólną zabawą. Zbuduj pozytywne skojarzenia związane z Tobą.
Gdy zauważysz, że szczenię nie obawia się Ciebie i cieszy się na Twój widok - możesz rozpocząć naukę.

donia457 - 04-08-2011, 11:16

od kiedy?od pierwszych dni jak tylko bedzie mieszkal pod naszym dachem .
oczywiscie maluch bedzie potrzebowal troche czasu zeby przyzwyczil sie do nowego domu,do nowej rodziny,im wczesniej tym lepiej

Ewelina - 04-08-2011, 11:18

donia457 napisał/a:
od kiedy?od pierwszych dni jak tylko bedzie mieszkal pod naszym dachem .
dokładnie im młodszy psiak tym lepiej zacząć naukę :)
donia457 - 04-08-2011, 13:41

no i wtedy psiak wie co mu wolno a co jest zabronione i czego mu robic nie wolno
jednak nie zapominajmy o tym ze kazdy maly psiak jest psotny to tylko mlode psie dziecko,ktoremu sie zdarza napsocic :haha:

Lambda - 01-08-2012, 18:30

Kaja zna już takie pojęcia jak siad, waruj, (od wczoraj) łapa, nie wolno, uczymy też "noga" i "do mnie" :) wie już, że nie wolno jej wchodzić do pokoju naszego synka i załatwia się na dworze - czasem zdarza jej się zrobić siku, ale kupki już 3 dzień nie ma, nawet w nocy :) A Kajka jest u nas dopiero 2 tygodnie i ma tylko 2 miesiące i 8 dni. Mamy jednak problem z braniem jedzenia z ręki (robi to łapczywie i potrafi zdrowo udziabać) i z podawaniem posiłków - skacze jak oszalała zanim położe/nasypie jedzenie.. drugą ręką muszę ją trzymać. Jak wy oduczyliście tego?

Dodam, że jestem w szoku jak szybko łapie :)

agusia1974 - 01-08-2012, 20:41

ja uczyłam najpierw siad i dopiero stawiałam miskę z jedzeniem
Lambda - 02-08-2012, 23:19

Tak też robię teraz, zanim położę każe jej usiąść i mówię zostań, kiedy się rzuca w moją strone mówie nie wolno i cofam ją na miejsce. Dopiero kiedy spokojnie siedzi kładę miske.. Cały dzień nauki i już są efekty.
pasiconik - 31-08-2012, 15:34

Muszę się pochwalić, że jutro idziemy na pierwsze spotkanie do psiego przedszkola, a w niedziele już pierwsze zajęcia :) Nie mogę się doczekać! :victory:
mibec - 31-08-2012, 22:31

pasiconik, przyjemnego szkolenia :)
pasiconik - 31-08-2012, 23:02

mibec, najbardziej się cieszę, że poznam innych ludzi, którzy też mają w domu takie ciapy jak moja :D Chciałabym już widzieć postępy tych psiaków, obserwować je, patrzeć kogo Figa lubi a kogo podgryza... No ale to już "za chwilę" :)
Almathea83 - 31-08-2012, 23:16

my też zaczynamy szkolenie 8) program "Luźna smycz", czyli ładne chodzenie przy nodze oraz ignorowanie innych psów (ludzi i innych zwierząt pewnie też). Najbardziej cieszę się na to ignorowanie bo Moren przechodzi sam siebie jak się do innych wyrywa- oczywiście chcąc się bawić, nie z agresją :-P w poprzednim miejscu praktycznie codziennie się jakiś kumpel nawinął do biegania, więc teraz krzywda jak wychodzą ok 3 takie spotkania w tygodniu..
pasiconik - 31-08-2012, 23:29

Almathea83, no to ekstra :) Długo będzie trwało Wasze szkolenie?
Almathea83 - 31-08-2012, 23:31

pasiconik, 10 zajęć- jedne w tygodniu, ostatnie wypadają na początku listopada. Oby Moreniak okazał się pojętnym uczniem, a ja cierpliwą pańcią :D
mibec - 01-09-2012, 00:01

Almathea83, bedzie dobrze :)
Aleksandra - 07-06-2013, 19:57

Witam, moja Nelka pojętna panienka: łapa, siad, obrocik, zostań, nie rusz, nie wolno, przynieś w sumie w dwa tygodnie opanowała. Teraz ma 10 tygodni i trzy dni. Jestem z niej dumna. Naukę zaczęłam 4 dni po przywiezieniu małej do domu, kiedy zaczęła się oswajać z naszym domem i nami. Do kuchni nie wchodzi, wie, że nie wolno. Jest naprawdę mądra. :)
aga - 07-06-2013, 21:03

dobrze jest aby psiak nie mógł wchodzić do jakiegoś pomieszczenia w domu, to też zasada, którą trzeba nauczyć, u nas psiak nie ma wstępu do łazienki (chyba że jest kąpanko :haha: )
Almathea83 - 07-06-2013, 21:16

aga napisał/a:
dobrze jest aby psiak nie mógł wchodzić do jakiegoś pomieszczenia w domu

a dlaczego tak? :-o

aga napisał/a:
u nas psiak nie ma wstępu do łazienki (chyba że jest kąpanko :haha: )

a to nie jest zaprzeczenie- Szila nie może wchodzić do łazienki ale jednak może? hmm dziwne to dla mnie i trudne do ogarnięcia :)

Karoola - 07-06-2013, 21:28

U mnie psy mają zakaz wjazdu do pokoju babci - wiadomo, muzeum, wszystko w gablotach, a na podłodze można obiad jeść bez talerzy 8)
Więc uważam, że taka "umiejętność" jest przydatna... ale tylko i wyłącznie, gdy rzeczywiście w którymś pokoju psa nie chcemy. Jak nie ma takiej potrzeby, to na cholerę?

Almathea83 - 07-06-2013, 21:29

Karoola, właśnie o to mi chodziło, szczególnie że nie czytałam, że pies "musi" mieć taką miejscówkę (co u Agi jest zresztą wybiórcze w sumie) ;-)
pasiconik - 07-06-2013, 21:38

Almathea83, może Aga po prostu nie chce mieć kłaków psich poprzyklejanych w całej łazience? Nie wiem, strzelam, ale właśnie z tego powodu ja nie jestem zachwycona paradowaniem Figi po łazience. Poza tym, to też trochę psa dyscyplinuje - pewne rzeczy robi tylko za pozwoleniem, i tyle. Nie wiem po co tu dodawać zbędnej filozofii, psu korona z głowy nie spadnie jak nie będzie mógł gdzieś wejść.
Almathea83 - 07-06-2013, 21:41

pasiconik, witamy adwokata Agnieszki ;-) :-P to nie dorabianie filozofii tylko zwykłe pytanie, jak sama zainteresowana będzie chciała to chyba odpowie, prawda? :)
pasiconik - 07-06-2013, 21:45

Almathea83 napisał/a:
pasiconik, witamy adwokata Agnieszki
A to już było złośliwe. Odezwałam się, bo mam swoje zdanie na ten temat i chciałam je wyrazić, chyba, że prowadzisz z Agnieszką prywatną rozmowę, to przepraszam.
Aleksandra - 07-06-2013, 22:19

Ja nie pozwalam Neilli wchodzić do kuchni, ponieważ: po pierwsze primo uważam, że pies nie ma potrzeby przebywania w niej, a po za tym jak wiadomo pieski te to wielkie łakomczuchy i po otwarciu zmywarki chętnie by wylizały każde naczynie, a co by wtedy zmywarka robiła ha, ha ;-) , i na czym ja bym jadła. Pomimo wielkiej miłości jak jest pomiędzy nami, jeść z Neillą z jednej miski nie chcę. Po drugie primo, każdy ma swoje zasady. Kiedy zezwalam może moja pannica i wejść do kuchni i do łazienki, ale kiedy nie zapraszam to ona ma swoje miejsce na przed pokoju i w pokoju więc niech lepiej wie co może a co nie. Po trzecie primo każdy z nas jest inny i nie ma co się droczyć tylko kochajmy i rozpieszczajmy nasze psiska a one nas będą kochały i rozumiały ;* ;* ;*
tenshii - 08-06-2013, 09:32

Też chciałabym się dowiedzieć dlaczego pies musi mieć takie miejsce, do którego nie wolno mu wchodzić?
AnIeLa - 08-06-2013, 12:29

U Nas pies do kuchni wchodzi w momencie jedzenia/ picia. Tak to siedzi przed kuchnią ;)
Wiki - 09-06-2013, 13:42
Temat postu: Szczeniak
Czesc! Jestem tu nowa. Mam zarezerwowaną biszkoptową suczkę ,która będzie u mnie pod koniec czerwca ;D . Mam 2 pytania. W jakim wieku będę mogła rozpocząc podstawowe szkolenie jej ? I jak nauczyc ją załatwianie się na dworze ? :)

Zanim założysz nowy temat użyj opcji szukaj

Tematy zostały scalone.

Almathea83 - 09-06-2013, 13:54

Wiki, widzę, że Twój post został już dołączony do odpowiedniego tematu :) o nauce załatwiania się na dworze: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=302
Wiki - 09-06-2013, 14:05

Dzięki wielkie :)
aga - 09-06-2013, 20:56

kiedyś mi to tak wytłumaczyła treserka ze szkółki- zabraniając wchodzić psu do jakiegoś pomieszczenia gdzie sami przebywamy, to informacja dla psa, że to nasz dom i my decydujemy gdzie pies może przebywać. Chodzi o to,żeby pies wiedział, że to wszystko należy do nas a my mu tylko pozwalamy przebywać w pewnych pomieszczeniach. Padło na łazienkę bo mamy w podłodze przy ścianie kamyczki,kiedyś były tam jeszcze bambusy ale jak Szilka mogła tam wchodzić jak była mała to je wszystkie powyrywała i kopała w tych kamyczkach :bad:
Teraz tam nie ma wstępu więc nie muszę pilnować czy ich nie rozrzuca :mmm:

PS. Może wejść na kąpiel- przecież nie będę jej kąpać w zlewie w kuchni ;D

tenshii - 09-06-2013, 21:08

aga, strasznie to wytłumaczenie trąca teorią dominacji :beated: ile te głupoty będą jeszcze pokutować wśród ludzi :beated: co to za treserka była?
pasiconik - 09-06-2013, 21:17

tenshii, to nasza szkoleniowiec z psiego przedszkola i PT, i fakt, ona jest zwolenniczką teorii dominacji.. Wiele z jej słów i rad przez grube sito trzeba przesiewać, np. takie, że jak pies śpi na podłodze, a ty chcesz tamtędy przejść, to nogą trzeba obudzić psa, żeby wiedział, że to ty jesteś panem i władcą, i to on ma się przed tobą usuwać. Wiele negatywnych cech z niej wychodzi z biegiem czasu... :<
Oczywiście DOŁĄCZAM SIĘ do dyskusji, a nie odpowiadam za Agę ;)

tenshii - 09-06-2013, 21:24

pasiconik, tragedia :confused: :bad:
aga - 09-06-2013, 22:09

ta treserka jest po prostu fanką hierarchii w stadzie :)
tenshii, nie wiem czemu uważasz to za głupoty? czy mam rozumieć że to mój pies jest moim przywódcą? i ja mam robić to co on chce?
przecież uczenie czegokolwiek psa to już pseudo-dominacja bo człowiek daje komendę a pies ma wykonać

[ Dodano: 09-06-2013, 22:13 ]
a co do przesuwania psa rozciągniętego na podłodze to uważam to za dobry sposób jak ktoś ma małe dziecko, jak taki mały brzdąc ma przejść przez psa jak jeszcze sam nie potrafi chodzić? to właśnie jest po to i pies ma się wtedy dziecku przesunąć
hm to też teoria tej treserki, może za bardzo przesiąkłam ;D

[ Dodano: 09-06-2013, 22:13 ]
a co do przesuwania psa rozciągniętego na podłodze to uważam to za dobry sposób jak ktoś ma małe dziecko, jak taki mały brzdąc ma przejść przez psa jak jeszcze sam nie potrafi chodzić? to właśnie jest po to i pies ma się wtedy dziecku przesunąć
hm to też teoria tej treserki, może za bardzo przesiąkłam ;D

tenshii - 09-06-2013, 22:18

aga napisał/a:
nie wiem czemu uważasz to za głupoty?

bo nie istnieje coś takiego jak dominacja w relacji człowiek-pies

aga napisał/a:
czy mam rozumieć że to mój pies jest moim przywódcą? i ja mam robić to co on chce?
przecież uczenie czegokolwiek psa to już pseudo-dominacja bo człowiek daje komendę a pies ma wykonać

nie zgadzam się
pies to nie podwładny, który ma robić coś bo Ty mu tak każesz bo jesteś wyżej w hierarchii
pies to kompan, który zrobi coś mln razy chętnej kiedy pracuje dla czegoś (nagrody w postaci smaka, zabawki, pochwały czy samej radości przewodnika) i ja osobiście tylko taki model relacji człowiek-pies uznaję, i tak są wychowywane moje psy.
Moje psy mogą chodzić po całym domu, spać na łóżkach, jeść pierwsze i mnóstwo innych rzeczy, ale na komendę wstają spod nóg, wchodzą gdzieś lub nie wchodzą itp

Teoria dominacji to głupota i szkoda, że nadal się to praktykuje

aga - 10-06-2013, 10:13

mój pies również dostaje smaczki za to co dobrze zrobi ale to akurat nie ma nic wspólnego z dominacją.
Nie można jednego dnia na coś pozwalać, a następnego tego samego zabronić- to jest brak konsekwencji a nie przejaw "pozytywnego wychowania"

[ Dodano: 10-06-2013, 10:15 ]
Ja nie wiem dokładnie o co ci chodzi z tą teorią dominacji- chyba się jej uczepiłaś nie wiedząc dokładnie o co chodzi. Pies powinien znać pewne zasady. Choćby takie, że nie zjada się obiadu Pana i to nie jest dominacja a logika i zdrowy rozsądek.

tenshii - 10-06-2013, 10:15

aga napisał/a:
Nie można jednego dnia na coś pozwalać, a następnego tego samego zabronić- to jest brak konsekwencji a nie przejaw "pozytywnego wychowania"

a nie uważasz, że zabraniając wchodzić psu do łazienki a potem biorąc go tam na kąpiel właśnie tak postępujesz?

aga - 10-06-2013, 10:46

nie, pies może wchodzić do łazienki tylko i wyłącznie na kąpiel a nie na szwendanie się- to jest zasada i nie ma tu żadnej sprzeczności
tenshii - 10-06-2013, 10:47

aga napisał/a:
to jest zasada i nie ma tu żadnej sprzeczności

dla Ciebie nie ma, ale psy lubią jasne sytuacje, dla mnie jest w tym duża sprzeczność :)

Almathea83 - 10-06-2013, 10:49

tenshii napisał/a:
dla mnie jest w tym duża sprzeczność :)


dla mnie również. To np. tak samo, jak to, że pies ogólnie nie może wchodzić na kanapę nigdy, ale jak leci M jak miłość to może :-P

aga - 10-06-2013, 11:02

tenshii napisał/a:
dla Ciebie nie ma, ale psy lubią jasne sytuacje, dla mnie jest w tym duża sprzeczność :)


a czy dla ciebie nie ma żadnej sprzeczności w tym jak twoje psy robią co chcą a gdy każesz im wstać to wstają, wyjść itd? dziwne że sprzeczności nie dostrzegasz w swoim zachowaniu :-P

czy jak twój pies przyjdzie do domu zabłocony i będzie miał ochotę akurat wtedy taki błotniasty wejść na kanapę to mu pozwolisz? czy nie pozwolisz dopóki go nie ogarniesz i nie wyczyścisz? to też jest sprzeczność bo gdy jest brudny to nie może wejść na kanapę, tylko dopiero wtedy gdy będzie czysty

tenshii - 10-06-2013, 11:04

aga napisał/a:
a czy dla ciebie nie ma żadnej sprzeczności w tym jak twoje psy robią co chcą a gdy każesz im wstać to wstają, wyjść itd? dziwne że sprzeczności nie dostrzegasz w swoim zachowaniu :-P

tu nie ma sprzeczności bo znają komendę np wstań i wstają - wstawanie nie ogranicza się do konkretnego miejsca, a czynności czyli wstawania

aga napisał/a:
czy jak twój pies przyjdzie do domu zabłocony i będzie miał ochotę akurat wtedy taki błotniasty wejść na kanapę to mu pozwolisz? czy nie pozwolisz dopóki go nie ogarniesz i nie wyczyścisz?

no tu akurat nie trafiłaś, bo moje psy proszą o wejście na łóżko :P

aga - 10-06-2013, 11:08

tenshii napisał/a:
Moje psy mogą chodzić po całym domu, spać na łóżkach, jeść pierwsze i mnóstwo innych rzeczy, ale na komendę wstają spod nóg, wchodzą gdzieś lub nie wchodzą itp


rozumem że to są te jasne sytuacje które praktykujesz? rzeczywiście twoje psy wiedzą co mogą robić a czego nie- gdy Pani powie nie, to nie, a tak to chulaj dusza no i dziwne że nie uważasz to za przejaw dominacji - bez komentarza

[ Dodano: 10-06-2013, 11:11 ]
a mój pies wskakuje od razu do wanny i nie chodzi po łazience, po kąpieli od razu wychodzi i jest suszony w korytarzu

chyba nie ma sensu dalej tego ciągnąć, każdy ma inne zdanie
obieram tylko twoje wypowiedzi jako atak a nie konstruktywną dyskusję a taka powinna tu być

tenshii - 10-06-2013, 11:13

aga, po prostu nie ma sytuacji, w których na co dzień czegoś nie mogą, ale raz na jakiś czas jednak mogą :P cała filozofia ;)
aga - 10-06-2013, 11:26

uważam, że generalnie jest wiele takich sytuacji, gdy czegoś nie mogą a raz na jakiś czas mogą, z których nawet nie zdajesz sobie sprawy a jednak ciebie też dotyczą.

np. przychodzi mi do głowy taka sytuacja, gdy np.zimą pies nie może wchodzić do jeziora a latem może wchodzić i się kąpać- to też jest sprzeczność a jednak stosowana przez wielu
i takich sprzeczności mogę ci podać miliony

tenshii - 10-06-2013, 11:37

aga napisał/a:
przychodzi mi do głowy taka sytuacja, gdy np.zimą pies nie może wchodzić do jeziora a latem może

no i to też nietrafione bo raz, że zimą nad wodę nie chodzimy, a dwa, że psy mogą iść do wody po spuszczeniu ze smyczy...
Eh, po prostu mamy różne podejście ;)

aga - 10-06-2013, 12:27

myślę, że podejście mamy takie samo, tylko różnie je interpretujemy
i nie chodzi mi o trafienie na to co robisz tylko o przykłady, podobne sytuacje, takie żeby ci zobrazować temat

tito - 27-10-2013, 23:02

Czy możecie polecić jakieś dobre szkoły "nauki dobrego zachowania" w Krakowie? :)
Quaddo - 28-10-2013, 09:16

tak sobie czytam i myślę, że wiele osób popełnia błąd "uczłowieczając" swoich pupilków za bardzo.
to jest zwierzak, kochany ale zwierzak i wiele rzeczy nie zrozume, bo nie ma jak.
w relacji człowiek-zwierze nie ma mowy o dominacji tego pierwszego.
ja jestem zwoleninikiem teorii, że pies musi mieć jasne i krótkie przekazy, komendy co może, a czego nie. psu też trzeba iść na rękę, a nie pokładać w nim za duże oczekiwania, bo można się rozczarować.

np sprawa z łazienką. my zamykamy drzwi za kazdym razem. pies ma prawo wejść na piętro jak jestesmy w domu (przekaz jasny - bramka na góe otwarta) ale wtedy zamykamy drzwi do sypialni i łazienki, bo nie chcemy go tam bez nadzoru. więc pies się nauczył chodzić tam, gdzie sa drzwi otwarte, owszem czasem mu się to nie podoba, weszy pod drzwiami.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group