forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Jak wprowadzić do domu drugiego psa?

PrzezŚwiatzLab - 21-07-2014, 08:10
Temat postu: Jak wprowadzić do domu drugiego psa?


Dla psa, który dotychczas mieszkał sam, wprowadzenie do domu nowego czworonoga to duża zmiana. Dlatego, aby ułatwić mu przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, należy wcześniej podjąć odpowiednie kroki, które pozwolą mu zaakceptować zmianę trybu życia.
Pamiętajmy, że dla zwierzęcia, które do tej pory było "jedynakiem" pojawienie się kolejnego członka stada to wywrócenie życia do góry nogami.
Zadbajmy więc o to, by oba pupile czuły się komfortowo i by ich relacje ułożyły się prawidłowo.

Zapoznanie psów


Psy na ogól mają większą skłonność do akceptowania szczeniaków, niż psów starszych, dlatego jeśli decydujemy się na malucha, jego wprowadzenie do domu nie powinno okazać się zbyt kłopotliwe.
W przypadku, gdy do naszego stada dołącza pies starszy, o wyrobionych już nawykach może sprawić to więcej problemów.
Bardzo ważne jest, by umożliwić psom poznanie się, zanim ze sobą zamieszkają. Takie zapoznanie powino odbyć się na neutralnym terenie, który jest obcy dla obu psów.
Początkowo, podczas spacerowania psy nie powinny mieć ze sobą bezpośredniego kontaktu, a jedynie możliwość wspólnego maszerowania obok siebie i poznania swoich zapachów.
Po dłuższej chwili, kiedy psy akceptują swoją obecność możemy pozwolić na kontakt między psami i wspólną zabawę, ale ważne jest by pamiętać o...



Kontrola zasobów

Przy wprowadzaniu nowego domownika, należy pamiętać by z początku ograniczyć psom dostęp do ważnych dla nich zasobów.
Takimi zasobami są między innymi rozdawane smakołyki na spacerze, zabawki, ale także kontakt z właścicielem.
W pierwszej fazie socjalizacji lepiej unikać wspólnych aportów, które mogą doprowadzić do niepotrzebnych konfliktów.
Nie znaczy to, że nie wolno nam psów karmić, czy obdarzać ich czułością, należy jednak robić to umiejętnie, tak, aby były traktowane na równi.

Wspólne szkolenie i wykorzystanie posiłków w socjalizacji

Zasoby takie jedzenie, czy kontakt z człowiekiem, możemy odpowiednio wykorzystać w procesie socjalizacji psów.
Wspólne szkolenie i nauka nowych umiejętności, to fantastyczny sposób na wzmocnienie więzi przewodnika z psem.
Psy często uczą się przez naśladownictwo, a wspólne skupianie uwagi na właścicielu pomoże nam w przyszłym wspólnym życiu i nauczy psy spokojnie oczekiwać na nagrodę, uniemożliwiając jednocześnie nie pożądane zachowania.
Pory karmienia to również doskonały zasób, który odpowiednio wykorzystany może posłużyć nam jako pomoc w przyzwyczajeniu czworonogów do swojej obecności.
Każdy z nich powinien mieć swoją miskę, a posiłki spożywać w miejscu gwarantującym spokój i izolację od drugiego psa. Dobrze byłoby, gdyby oddzielone psy (na przykład barierką, która zabezpiecza przed dziećmi) miały możliwość widzenia się, ale nie mogły mieć możliwości interakcji między sobą.



Razem ale i osobno

Częstym błędem jakim popełniają właściciele dwóch psiaków, jest nierozłączność obu pupili.
Tymczasem, warto zapewnić psom możliwość przebywania osobno, co tyczy się zarówno legowiska, jak i spacerów z człowiekiem.
Powinniśmy wygospodarować tyle czasu, by choć na jednym spacerze dziennie każdy z psów miał możliwość mieć właściciela TYLKO dla siebie.
Jest to bardzo ważne w życiu psa, dlatego decydując się na drugiego czworonoga powinniśmy zdawać sobie sprawę, że dokładamy sobie wiele obowiązków.
Błędem jest branie kolejnego zwierzaka "żeby pierwszy nie czuł się samotny". Pamiętajmy, że kolejne zwierzę to nie tylko kolejne obowiązki, ale i również potencjalne problemy, które mogą nas przerosnąć.
Dlatego warto dobrze przemyśleć wszystkie za i przeciw, zanim decyzja ostatecznie zapadnie.
Dobrą próbą i testem jest przyjęcie pod swój dach psa znajomych, którzy wyjeżdżają na zagraniczne wakacje i proszą nas o pomoc w opiece nad ich pupilem.
Możemy wtedy zaobserwować jak nasz pies odnajduje się w towarzystwie innego czworonoga w domu, a jednocześnie sami sprawdzimy, jak poradzimy sobie z nową sytuacją i dodatkowym domownikiem.
Bardzo ważne jest, aby przed przygarnięciem pod nasz dach drugiego psa wpierw zadbać o ułożenie pierwszego. W przeciwnym wypadku istnieje ryzyko, iż nowy domownik nauczy się pewnych zachowań od rezydenta, lecz te nie koniecznie muszą się nam podobać.

Wena - 21-07-2014, 18:50

fajny temat
ja mam problem natomiast z nowym członkiem - kotem- kocim dzieckiem, Wena go chyba zaakceptowała ale.. posiłki łyka jak zwariowana, kot włazi jej do miski ona biedna nie wie czy ma warczeć czy go odgonić, więc je tak szybko że po chwili wymiotuje, kot dostaje swoje ale bardziej kręci go miska Weny, nie mogę sobie poradzić z podawaniem najpierw jednemu potem drugiemu bo o piątej rano jak wstaję kot robi susa do miski i pies robi susa do miski, Wena z miski kota nie wyjada jak patrzę, ale jak tylko się odwrócę do szybko obskoczy miskę kota, poza tym raczej wszystko ok.

kamil8406 - 21-07-2014, 21:01

Wena, jak masz taką możliwość to podawaj w oddzielnych pomieszczeniach lub przynajmniej tak żeby siebie nawzajem nie widzieli przy jedzeniu i bedzie po problemie :) . Czasem najprostrze rozwiązania sie sprawdzają :)
bietka1 - 21-07-2014, 23:52

Wena, postaw miskę kota w miejscu niedostępnym dla psa, np. gdzieś wyżej. Pokarm koci jest bardzo smakowity dla psa (czasami używa się go w czasie szkolenia psa jako super nagrodę) i dla takich łakomczuszków jak nasze laby to zbyt wielka pokusa. Znam co prawda psa, który szanuje miskę kota i z niej nic nie zje, ale to nie jest labrador ;D
dominika92 - 22-07-2014, 14:16

Wena, dziewczyny mają rację:) Niezależnie od tego, czy to kot, czy pies, zwierzęta muszą mieć możliwość odpocząć od siebie, cz zjeść w spokoju, dlatego kot powinien mieć możliwość przebywać na wysokości, skąd może spokojnie obserwować psa, wylegiwać się, zjeść i nie być przez niego zaczepianym.
Pies też powinien mieć takie swoje miejsce, w którym kot nie będzie mu przeszkadzał w spaniu czy w jedzeniu. :)

aganica - 22-07-2014, 17:33

bietka1 napisał/a:
postaw miskę kota w miejscu niedostępnym dla psa,

Jako właściciel trzech psów i trzech kotów.
Kocie miski w kuchni na parapecie, tak by pies nie dosięgnął, ja mam poszerzony parapet kuchenny /specjalnie dla kotów/
Tak jak i dostęp do kuwety/doskonałe psie stołówki/, powinien być niemożliwy dla psa. Ja mam kuwety w ubikacji i wyjętą kratkę w drzwiach by koty mogły wejść, a pies nie.
Psy dostają jeść dwa razy dziennie, zjadają i miski zabieram, by koty w nich nie buszowały.Na czas psich posiłków ..koty mają zakazany wstęp do kuchni.

Wena - 22-07-2014, 17:49

będzie ciężko się zastosować, w niewielu pomieszczeniach w mieszkaniu mam drzwi, duży pokój i kuchnia bez drzwi, kuweta w łazience (kratkę wymontuję), trochę nie chcę aby kot łaził po wyżkach a i tak już wszędzie łazi, miejsca swojego na razie nie ma bo jak tylko zrobię jakieś fajne spanko czy to w koszu czy innej budce to tam cholernik się skitra za przeproszeniem, praktycznie oba śpią na kanapie w gościnnym pokoju (nie wiem teraz dla jakich gości :haha: ) ale na razie jakoś ciągniemy, wena jako rezydentka i tak jest dzielna bo za chwile jak skurczybyk podrośnie to da jej w kość :haha:
kamil8406 - 22-07-2014, 17:56

Wena, moją Inkę jak miała 3 miesiące zaatakował wielki kocur u nas ich pełno bezdomnych. Teraz jak jakiegos tylko zobaczy to lepiej żeby szybko biegał :)
Wena - 22-07-2014, 18:12

czy kot taki mały wypadnie z balkonu z pierwszego piętra???? czy spadnie jak kot na cztery łapy i przeżyje, u mnie to jest największa bolączka bo ja zimnolubna od dwóch tygodni mam zamknięte drzwi balkonowe, jak gówniarz wpadnie na balkon to od razu do barierek ....
kamil8406 - 22-07-2014, 18:33

kiedys jak miałem papugi zamontowałem w oknach mocne siatki. Wentylacja w pokoju była a i one nie uciekły przy otwartych oknach. Może i ty tak spróbuj lepiej nie ryzykować że spadnie.
Wena napisał/a:
czy kot taki mały wypadnie z balkonu z pierwszego piętra????

Znam kota co z 3 pietra skoczyl i zyje :) Cuda się zdarzają :) .

[ Dodano: 22-07-2014, 18:48 ]
te siatki to były moskitiery podobne do tych http://allegro.pl/mocna-m...4425278515.html . Przy małym kociaku powinny wystarczyć są bardzo wytrzymałe

Wena - 22-07-2014, 20:29

tak tylko ja nie chcę być niewolnikiem i chcę móc wychodzić na balkon w każdej chwili a moskitiery na drzwiach balkonowych mnie to chyba uniemożliwią :-P
kamil8406 - 22-07-2014, 21:47

Wena napisał/a:
tak tylko ja nie chcę być niewolnikiem i chcę móc wychodzić na balkon w każdej chwili a moskitiery na drzwiach balkonowych mnie to chyba uniemożliwią

ta moskitiera do której podałem link jest rozsuwana ( na pasy magnetyczne) wiec z wyjsciem nie bedziesz miała kłopotu :) . Ja miałem podobne tylko że w oknach.

Niteczka95 - 08-08-2014, 19:14

Tak się zastanawiam, żeby za 3-4 lata kiedy już odpowiednio wychowam (a przynajmniej będę chciał :D ) Jenny wziąć następnego psa, niekoniecznie labradora, może jakąś mniejszą rasę, ale raczej drugiego labka. :)
Czy wtedy kupić psiaka z tej samej czy też innej hodowli?
Ile miały lat wasze dotychczasowe psy, kiedy wprowadzaliście do domu nowego labowego czy też "labopodobnego" domownika? :haha:

Milena - 09-08-2014, 13:01

Niteczka95 napisał/a:
Czy wtedy kupić psiaka z tej samej czy też innej hodowli?


To już zależy od Ciebie, od twoich upodobań :)

Niteczka95 napisał/a:
Ile miały lat wasze dotychczasowe psy, kiedy wprowadzaliście do domu nowego labowego czy też "labopodobnego" domownika?


Zefirek wtedy skończył już cztery lata :)
W niedługim czasie zawita do nas kolejny członek rodzinny, teraz psiaki już będą o wiele starsze, Zefirek 8 lat, Puma 6 lat, a Amorek 4. Mały rozkapryszony szczeniak trochę je orzeźwi :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group