forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Znalazłem psa - co robić w pierwszych godzinach?

Bartek91 - 23-02-2014, 20:49
Temat postu: Znalazłem psa - co robić w pierwszych godzinach?
Dobry Wieczór.
Dzisiaj znalezlismy z narzeczoną Labradora ( tak przypuszczamy)
błąkał sie po okolicy, z boku ma ranę, nie wygląda na pogryzienie przez innego psa. Widać ze rana jest świeza. Podobno z tego co ktoś mówił właściciel go wyrzucił z domu... poprzednio miał Husky'ego ktory tez nagle zniknął.
Tutaj moje pytanie do Was drodzy forumowicze. Ile ten piesek moze mieć lat ?
Co z nim teraz zrobić? na 90% zostanie u nas, jego zachowanie na początku był taki nieśmiały, mamy go kilka godzin, ale łapke da, ,,siad'' tez zrobi.
Dalismy mu suchą karmę , wody i mleka, wypił go około litra, tak mu się chciało pić.
Merda ogonkiem, wpatrzony w moją narzeczoną tylko by za nią wszędzie chodził.
Co zrobic w przypadku jakby się ktoś nagle zgłosił ze to niby jego pies ?
Z tego co ludzie mówili to od kilku dni się błąka. Nikt go nie szukał zadnych ogłoszen ani nic.
Jechać z nim do weterynarza ?
PS.
Wrzuacam jego fotki.

nikolajewna - 23-02-2014, 21:14

Weterynarz to podstawa! Tu nie ma na co czekać moim zdaniem. Weterynarz także będzie w stanie określić wiek psa. Po zdjęciach to raczej nie do odgadnięcia (ale na staruszka nie wygląda). Weterynarz może sprawdzić czy pies ma chipa (jeśli ma w gabinecie czytnik) i być może po tym uda się ustalić właściciela (bo opiekunem ciężko go nazwać :( ).
Bartek91 - 23-02-2014, 21:24

Dziękuję, a w przypadku braku chipa , to komuś trzeba zgłosić ,że się przygarnęło psiaka?
By ktoś pózniej nie posądził ze się go ukradło czy coś.

Mistycom - 23-02-2014, 21:26

Ja też pojechałabym do weterynarza, szczególnie jeśli ma "jakąś"ranę, ponadto obejrzy psa, oceni jego stan ogólny i tak jak koleżanka wspomniała, jeśli będzie miał czytnik sprawdzi czy pies ma chipa.

Inna sprawa - nie dawajcie psu mleka. Woda w zupełności wystarczy, dla zaspokojenia pragnienia.

A w kwestii właściciela, spróbujcie się dowiedzieć kim on jest, poprzeglądajcie też ogłoszenia czy nikt nie szuka. Czasami tak jest, że ktoś nie wpadnie na pomysł gdzie może jeszcze szukać swojego pieska, a gdyby okazało się, że rzeczywiście ktoś go nie chciał, w moim odczuciu przynajmniej lepiej formalnie załatwić przekazanie psa, żeby potem nie było nieporozumień i smutku.

Bartek91 - 23-02-2014, 21:31

Dziękuję za rady. Korzystając z okazji jeszcze zapyam ,ile taka wizyta u weterynarza kosztuję? noi dodatkowo jakiejś szczepienie psiny.
nikolajewna - 23-02-2014, 21:32

Teoretycznie jeśli nie będziesz miał jakiejś umowy adopcyjnej czy też pisemnego zrzeczenia się psa to właściciel może go odebrać (inna sprawa, że jeśli nie ma chipa czy innego oznaczenia to może być mu ciężko udowodnić, że to jego psiak). Możesz zadzwonić też do schroniska i zapytać czy ktoś tam szukał psiaka. Czy pies m tatuaż?
kamil8406 - 23-02-2014, 21:36

Można by uszy sprawdzić jeśli jest rodowodowy może mieć tatuaż.
Bartek91 - 23-02-2014, 21:37

Nie posiada go, nie miał też obroży.
nikolajewna - 23-02-2014, 21:37

Koszty weterynarza to temat rzeka. Ale myślę, że koszt wizyty to jakieś 30-50zł. Szczepienie przeciw wściekliźnie to chyba z 50zł. Myślę, że trzeba by było odrobaczyć to jakieś 20-40zł (zależy od preparatu). Może się okazać, że niestety to dopiero początek... Nie wiem w jakim stanie jest łapka, czy wymaga leczenia, szycia? Musisz pogodzić, że psiak to taki woreczek bez dna jeśli chodzi o wydatki ;) Ale uwierz mi, że psiak będzie wart wyrzeczeń ;*
Mistycom - 23-02-2014, 21:40

Z wizytami u weterynarzy jest różnie. Przeważnie sama wizyta nic nie kosztuje, no chyba że jedziesz teraz na dyżur ;) Zastrzyki też różnie, dla przykładu u nas zastrzyk np.przeciwzapalny albo szczepienie i odrobaczenie to kwestia max 50zł. Podaję naprawdę przykładową kwotę.
Bartek91 - 23-02-2014, 21:45

Rozumiem, naprawdę dziękuje Wam za takie szybkie odpowiedzi i zainteresowanie :)
Napiszę po wizycie u weterynarza co w trawie piszczy.
Aha i jescze jedno pytanko, nie mamy pojęcia jak się wabi, więc my daliśmy mu na imię Bruno, jak to psiak odbierze ? jak wczesniej ktoś inaczej do niego wołał ?

nikolajewna - 23-02-2014, 21:47

Przywyknie. To elastyczne stworzenia :)
I koniecznie daj znać jak się sprawy mają.

Bartek91 - 24-02-2014, 10:24

Mam jeszcze jedno pytanko dotyczące Brunusia, co odnośnie jego kąpieli? Czy o tej porze roku można go wykąpać na zewnątrz czy to grozi jakąś chorobą? Bo troszkę śmierdzi i zastanawiamy się co zrobić.
mibec - 24-02-2014, 10:27

Bartek91 napisał/a:
Czy o tej porze roku można go wykąpać na zewnątrz czy to grozi jakąś chorobą?
a nie mozesz go wykapac w domu?
Bartek91 - 24-02-2014, 10:29

no właśnie nie mam jak w domu za bardzo, i co tu zrobić?
mibec - 24-02-2014, 10:30

Bartek91, nie masz wanny albo prysznica? ;)
Poloz recznik w wannie czy brodziku, wsadz psa, splucz, naloz szampon i splucz i po robocie ;)

aganica - 24-02-2014, 12:40

Bartek91 napisał/a:
troszkę śmierdzi i zastanawiamy się co zrobić.
Jeżeli zdecydujesz się, psa wykąpać to weź pod uwagę fakt, że przez dwa dni nie zabezpieczysz go p/kleszczom i pchłom.
A to w danej chwili jest bardziej potrzebne niż kąpiel.
Mamy dodatnie temperatury i te paskudztwa atakują a leczenie babeszjozy jest.. nie tylko kosztowne ale i niebezpieczne dla psa, tak jak i sama choroba.
W tej chwili najważniejsze jest;
-wizyta u weterynarza - zbadanie stanu zdrowia, odrobaczenie, zaszczepienie p/wściekliźnie, zabezpieczenia p/kleszczom.
Kąpiel może poczekać te dwa dni.
Jeżeli nie możecie znieść tego zapachu to... przetrzyjcie psa szmatą nasączona woda z octem /powinno pomóc/

Monisiaczek - 24-02-2014, 13:36

Bartek91, przy okazji wizyty u weta proponuję wywiesić tam ogłoszenie o znalezieniu psa. Przydałyby się również na kilku portalach ogłoszeniowych, by nikt nie zarzucił Ci "zaniechania" poszukiwania właściciela.
Jeśli chodzi o kąpiel, to aganica, ma rację. Dużo ważniejsze jest zabezpieczenie przeciw kleszczom. A zapaszek... Hmmm... Jeśli labek ma być Twoim domownikiem, to lepiej przywyknij do ciekawych aromatów :-P :D

Bartek91 - 27-02-2014, 11:29

Dziękuje za porady.
Wczoraj byl u Bruna weterynarz , stan pieska ocenił na bardzo dobry, ma około 2 lat. mówił ze rasowy i że nic innego tylko go chować :)
Dał zastrzyk przeciwko wściekliznie i tabletki na odrobaczanie. Z kąpaniem wstrzymałem się tak jak mówiliście. Jadę zaraz po legowisko, smycz,obrożę,szczotkę i jakąs zabawke :) .
Bardzo się przywiązał do nas, a od narzeczonej na krok nie odchodzi.
Jak bramka domu jest otwarta bo ktoś wjezdza, to gdy mu mówimy ; ZOSTAN ! , to cierpliwie czeka i nie rusza się z miejsca ;*

Mistycom - 27-02-2014, 12:00

Bartek91, super, że psiak jest zdrowy :) Dla świętego spokoju poszukajcie jeszcze właściciela, a jesli się nie znajdzie to gratuluje wspaniałego pieska :) Dbajcie o niego!
Bartek91 - 27-02-2014, 12:04

Mistycom
dziękuję, wiesz w gminie jest zgłoszone, weterynarz tez był z gminy mamy zaświadczenie ze jestesmy pelnoprawnymi opiekunami, mamy potwierdzenie w domu tego :)
Psiak nie miał zadnego tatuazu ani nic.

tenshii - 27-02-2014, 12:06

Bartek91 według prawa właściciel może odebrać psa do dwóch lat jeśli udowodni, że pies jest jego.
Bartek91 - 27-02-2014, 12:13

tenshii
Jezeli to udowodni, ale chyba by się to temu komuś nie udało. Bo jak w sumie ?
zadnych czipów , tatuazy nic. innych znaków szczególnych tez nie ma .
2 tygodnie się błąkał po okolicy.

tenshii - 27-02-2014, 12:24

Bartek91, pewnie mogłaby wystarczyć reakcja psa na tą osobę, albo wykonanie jakiejś komendy, której go uczyli itp
Bartek91 - 27-02-2014, 12:25

No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jestesmy dobrej myśli.
tenshii - 27-02-2014, 12:26

Trzymamy za Was kciuki :)
Sugarfree - 27-02-2014, 14:58

My także trzymamy za Was kciuki i łapki :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group