| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Pies budzik - budzi nas rano - jak z tym walczyć?
supergirl - 01-07-2008, 19:22 Temat postu: Bardzo wcześnie wstaje.... Mam problem z moim duperelkiem... Nie daje mi spać... Budzi się o 5 lub 6 rano i już więcej nie śpi, chodzi po pokoju budzi mnie, kombinuje, położy się na 3 minuty, idzie coś gryźć... Ja oczywiście udaję, że śpię
Wiem, że na pewno to nie jest, że nie może wytrzymać, bo kiedyś sprawdziłam i wytrzymał prawie do 10 rano
Co może być tego przyczyną? Ja już nie mam siły, bo śpię po kilka godzin na dobę Ten cwaniaczek wysypia się jeszcze w dzień...
Jak go przymusić do dłuższego spania?
karolina - 01-07-2008, 19:25
spacery, biegi, pływanie - gwarantuję ze przespi całą noc. też tak mieliśmy szczególnie zimą, od piątej rano kombinacje. zaczęła się wiosna, spacery dłuuuugie, dużo pływanka i psa sameo trzeba budzić
supergirl - 01-07-2008, 19:31
karolina, ale on wraca z każdego spaceru wymęczony jak nie wiem..... nieraz nawet nie ma siły iść się napić
AnTrOpKa - 01-07-2008, 19:33
supergirl, Hexa też wstaje o 5-6, ale tylko po to by się wkomponować na łóżko do mnie. Jeśli jej pozwolę to śpi jak aniołek do tej pory co ja, nawet do 13 (ostatni spacer mamy 23:30 - 1:00) jesli jednak nie pozwolę jej wejść to łazi po domu, szwęda się i też nie daje spać. Myślę, że najlepszą receptą będzie zwiększenie ruchu, aktywności, moze jakieś urozmaicenie spaceru pływaniem, zabawą z innymi psami czy rzucaniem piłki? Hexa biore raz dziennie gdzies do psów lub nad wode na min półtorej godziny (mimo tego ze ona ma energii na 10 godzin..) Chociaz jak jej nie zabieram nigdzie przez dzien, dwa to tez ladnie spi i pozwala mi spac
karolina - 01-07-2008, 19:39
to musisz się cieszyć,że masz takie żywe złotko w domku
a tak poważnie, to ciężko dać radę na takie nocne harce, u nas jak juz się skończyła cierplowość to wystarczyło głośne "na miejsce spać" parę razy, pokazanie mu gdzie jest kanapa( bo to jego łóżko:)) i Bazyl w końcu złapał o co chodzi, teraz jak się budzi to już się sam sobą zajmuje, wiadomo dłuugie i głośne lizanie różnych części ciała a głównie jednej - tzw. poranna toaleta
Lorena - 01-07-2008, 20:09
supergirl, ooo wiyam serdecznie ja mam identyczną sytuację, między 5 a 6 Lorka siada na mnie i bije mnie łapą po twarzy mówiąc "halo wstajemy" , będzie tak długo mnie gryzła i szturchała aż wstanę. Mam na to dwa sposoby, jeden mniej skuteczny a drugi bardziej:D hihi mniej skutecznym jest głaskanie jej i przytulenie w łożku, a bardziej skutecznym jest zastosowanie "smoczka" tzn wsadzam jej go dzioba kość i gryzie, a ja śpię:D
ziutka:) - 01-07-2008, 22:11
Hehh.. mój to jeszcze szczeniak... 2,5 miesiąca.. ale czuje sie jak bym nie miała psa w domu Cisza, spokój... Ciągle śpi.. No normlanie jak kanapowiec. Mam nadzieje że sie rozkręci, bo prędzej z nim zesiwieje..
Lorena - 01-07-2008, 22:12
ziutka:), to się ciesz Lorka od samego początku pokazywała kto tu rządziD:
ziutka:) - 01-07-2008, 22:17
| Lorena napisał/a: | | Lorka od samego początku pokazywała kto tu rządziD: |
Kurde no... a ten tylko śpi-wstanie-zje cos-dziabnie mnie w ręke i znowu w kimono No psa nie ma... żadnych odgłosów nie wydaje z siebie! Taki troche ..ciapowaty? Wczoraj byla jego 1 noc u mnie, zasnal o 24 a wstał dopiero o 6.30.. jak gdyby nigdy nic Nie skomlał,nie szczekał, nie chodził po pokoju.. NIC. W szoku byłam.
Ehh.. a mógłby mnie np. za nosa złapać
iness8@o2.pl - 01-07-2008, 23:16
| ziutka:) napisał/a: | | Nie skomlał,nie szczekał, nie chodził po pokoju.. NIC. |
o to masz szczęście ja do Iny co 15 min musiałam wstawac
AnTrOpKa - 02-07-2008, 00:34
| ziutka:) napisał/a: | Hehh.. mój to jeszcze szczeniak... 2,5 miesiąca.. ale czuje sie jak bym nie miała psa w domu Cisza, spokój... Ciągle śpi.. No normlanie jak kanapowiec. Mam nadzieje że sie rozkręci, bo prędzej z nim zesiwieje.. |
ziutka:), Ty się wypowiedz za dwa tygodnie a nie po kilku godzinach posiadania Fadusia w domku Hexa pierwszą noc też pięknie całą przespała... Ale później się rozkręciła i przez 2 miesiące mnie nękała o 2:00 , 5:00 i 7:30
supergirl - 02-07-2008, 08:50
dzisiaj pobudka o 4,30... o 6,30 już na mnie szczekał no i poszłam z nim na spacer, kupkę zrobił dopiero po 7... szczerze mówiąc, to nie wiem jak mogę go wymęczyć, żeby nie wstawał tak rano...
gusia1972 - 02-07-2008, 09:26
supergirl, ja mam taki problem tylko w łykendy kiedy chcę pospać a Kala o 6.00 mnie już budzi, ale ja wtedy z nią wychodzę , pobawię się godzinę, wracamy dostaje jeść a ja spowrotem w kimono i do 10 śpimy wszyscy
ziutka:), przejdzie mu Kala też z tydzień dwa była jakby jej nie było ale potem się rozkręciła choć noce to zawsze mi ładnie przesypiała
Bora - 02-07-2008, 11:11
supergirl, a może on jest głodny?
Ja robię podobnie jak gusia1972, idę dalej spać po spacerku i śniadanku.
Ola - 02-07-2008, 11:12
supergirl, a może On jest głodny????
Holly ostatni posiłek dostaje koło 21 i był czas że o godzinie 5 - 5,30 nie ma zmiłuj budziła sie i nie dawała nam spac, dokłądnie jak u Ciebie. W tygodniu mnie to nie dotyczyło bo ja o 6 wychodzę do pracy, ale moj TZ nie mogł spać... ale w weekendy wstawać o 5 - o nie... to było ponad moje siły.
i od jakigos czasu przed wyjsciem do pracy daje jej połowe porannej porcji... tak na zaspokojenie pierwszego głodu i... Holly pokręci sie po mieszkaniu, a jak ja zamykam drzwi i ide do pracy, Mała wędruje do sypialni na swoje posłanie i śpi... wstają z TZ koło 9 - 10 idą na spacerek, później drugie śniadanko i wszyscy są zadowoleni. Nie wiem czy to wychowawcze takie postępowanie... ale skuteczne.
supergirl - 02-07-2008, 11:17
| Bora napisał/a: | | supergirl, a może on jest głodny? |
| Ola napisał/a: | | supergirl, a może On jest głodny???? | w życiu on dostaje jedzonko ok. 8 rano i nieraz zje, a nieraz nie także na pewno nie jest głodny
z mojego Ambra to jakiś dziwak jest, teraz np. śpi....
Ola - 02-07-2008, 11:21
supergirl, to spróbuj dać mu troszkę jedzenia własnie o tej piątej rano... może to Wam pomoże... zaspokoi pierwszy głód i pódzie grzecznie spać...
hmmm Amberek jest tylko 12 dni młodszy od Holly i takie "głupotki" mu w głowie???
anna34 - 02-07-2008, 11:23
Supergirl,a czemu to takie dziwne,ze Amber śpi o godz 11.00 w południe
Mój czasem też tak śpi,szczególnie w takie upały,na szczęście dla mnie,bo inaczej nic bym nie zrobiła.
supergirl - 02-07-2008, 14:34
| anna34 napisał/a: | | czemu to takie dziwne,ze Amber śpi o godz 11.00 w południe | nie, to nie jest dziwne dziwne jest to, że wstaje o 4, 5, 6 rano... a teraz znowu śpi...
Lorena - 02-07-2008, 14:47
supergirl, wiesz to tak na serio nie jest dziwne. Większość psow wstaje o takiej ghodzinie, a z czasem zaczynają się przyzwyczajać do wstawania o tej godzinei co właściciel.
supergirl, w ciągu roku szkolnego o której wstawałaś??
supergirl - 02-07-2008, 15:53
Lorena, może i nie, ale ja już nie daje rady wstawać codziennie o 5 rano
| Lorena napisał/a: | | w ciągu roku szkolnego o której wstawałaś?? | cały czas wstawałam, tak jak Amber mnie budził, bo studia mam zazwyczaj po południu
Bora - 02-07-2008, 16:26
A spróbuj wyjść z nim jak sie obudzi, dać troszkę śniadania i położyć sie znowu?
supergirl - 02-07-2008, 16:47
| Bora napisał/a: | | A spróbuj wyjść z nim jak sie obudzi, dać troszkę śniadania i położyć sie znowu? | mogę wstać i wyjść o 5, ale ja już potem na pewno nie usnę
Lorena - 02-07-2008, 17:24
supergirl, ja mam identyko, wstaję wychodzę z nią i potem już nie zasnę, od 6 na nogach codziennie. Jak mi się bardzo nie chce wstać to głaszczę ją i drzemię:d czasem pomaga.
A może spróbuj dawać mu rano kości żeby przesiedział dłużej?
supergirl - 02-07-2008, 17:34
| Lorena napisał/a: | | A może spróbuj dawać mu rano kości żeby przesiedział dłużej? | już próbowałam tak głośno chrupie i ciamka, że i tak nie daje mi spać
Lorena - 02-07-2008, 17:38
supergirl, mala też chrupie , ale to mi akurat nieprzeszkadza i śpię dalej hihihi
AnTrOpKa - 02-07-2008, 21:00
| supergirl napisał/a: | tak głośno chrupie i ciamka, że i tak nie daje mi spać |
ja też jestem wrażliwa na wszelkiego rodzaju pukania.
supergirl, a może po prostu go ochrzań, karz mu iść na miejsce? Albo leż tak długo aż mu się znudzi dokuczanie i moze się polozy? Albo zamknij drzwi od sypialni i już hehe. A może klatka kennelowa?
supergirl - 02-07-2008, 21:49
| AnTrOpKa napisał/a: | | może po prostu go ochrzań, karz mu iść na miejsce? | tyle, że on ze mną w łóżku śpi
| AnTrOpKa napisał/a: | | Albo leż tak długo aż mu się znudzi dokuczanie i moze się polozy? | Robię tak, to się położy na max. 3 min i zaczyna mnie szturchać, lizać, gryźć, a później na mnie szczekać....
| AnTrOpKa napisał/a: | | zamknij drzwi od sypialni i już | to chyba będzie najlepsze rozwiązanie
| AnTrOpKa napisał/a: | | A może klatka kennelowa? | klatkę mam, stoi nieużywana pod ścianą
AnTrOpKa - 02-07-2008, 22:32
Wyjście a: naucz go spać w klatce, na miejscu
Wyjscie b: naucz go spac poza sypialnią
papisia - 03-07-2008, 00:28
supergirl, moje też z nami śpią w łóżku... ale tylko mój tz ma takie problemy jak Ty. Dlaczego? ano dlatego, że on na każde zawołanie po prostu wstaje i idzie... Kiedyś go obserwowałam - ubiera się z zamkniętymi oczami i idzie z nimi na dwór, albo coś tam innego kombinuje. A one? np idą sobie trawkę pociumkać, albo powąchać krzaczki. Ja mam odruch naciągania poduszki na głowę, kołdry i mnie się nie da z łóżka wygonić! Baby o tym doskonale wiedzą, że nawet jak mi będą skakać po brzuchu to nie wstanę wcześniej niż o 7ej rano tak jak je wypuszczam na dwór. Zawsze wychodzą bardzo późno w nocy przed spaniem na gruntowne siusianie, a potem do rana mi śpią...
AnTrOpKa - 03-07-2008, 00:46
| papisia napisał/a: | | Ja mam odruch naciągania poduszki na głowę, kołdry i mnie się nie da z łóżka wygonić! Baby o tym doskonale wiedzą, |
Własnie, u mnie też tak jest. Hexa wie, że my śpiochy więc jest skazana na spanie...
Ale w sumie to nawet nue próbuje nas budzić do 12stej... a przed chwileczką byłam z nia na spacerze ostatnim
iness8@o2.pl - 03-07-2008, 03:22
Ja wychodzę z moimi o 4 rano i potem mogę jeszcze spać Dziewczyny po powrocie do domu dostają parówkę i idą grzecznie spać Może Amber też się na coś takiego skusi ?
supergirl - 03-07-2008, 09:42
| AnTrOpKa napisał/a: | Wyjście a: naucz go spać w klatce, na miejscu
Wyjscie b: naucz go spac poza sypialnią | tylko jak to zrobić dzisiaj całą noc zrzucałam go z łóżka | AnTrOpKa napisał/a: | | a przed chwileczką byłam z nia na spacerze ostatnim | my, na ostatni wychodzimy przed 22
papisia, no właśnie, Amber jak zaczyna na mnie szczekać i skakać, to wymusza i ja wstaje, żeby z nim wyjść
| iness8@o2.pl napisał/a: | | Ja wychodzę z moimi o 4 rano | nie ma szans
Goha_lab - 03-07-2008, 13:12
supergirl, musisz mu pokazać że się nie dasz i to że on wymusza nic mu nie da. Po prostu go ignoruj nawet jak ci będzie po głowie skakać to go zepchnij i ignoruj nic do niego nie mów. Trochę się pomęczysz ale będą efekty.
Ryniu - 03-07-2008, 16:20
Jak TŻ jest sama z piesem to wstaje już o 7, bo Enzik piszczy. A jak ja sam jestem z piesem to wstaje czasami o 11-tej Nic mi nikt nie przeszkadza, znaczy tylko Enzik kursuje od wyrka do balkonu, bo jak mu jest za gorąco to ucieka się ochłodzić. Chlasta mnie dopiero jak całkiem się rozbudzę.
Myślę, że samo upieranie się i nie wstawanie jak pies się tego domaga, to nie wszystko. One potrafią być uparte i wyć godzinami. Liczy się też tu chyba całokształt wychowania. Ale próbować trzeba. Każde załamanie i ustąpienie to jeszcze więcej problemów
supergirl - 03-07-2008, 22:18
| Goha_lab napisał/a: | | supergirl, musisz mu pokazać że się nie dasz i to że on wymusza nic mu nie da |
| Ryniu napisał/a: | | Liczy się też tu chyba całokształt wychowania. Ale próbować trzeba. Każde załamanie i ustąpienie to jeszcze więcej problemów | będę próbować zobaczymy, co będzie jutro rano
anna34 - 04-07-2008, 10:31
No tak ja też wstaje prawie na każde zawołanie Choppera,choć przyznam,że czym jest starszy tym dłużej potrafi wytrzymać.Niestety u mnie najgorzej jest wtedy,gdy wróce po nocy z pracy i chce się rano przespać,nie ma zmiłuj się nad pańcią,mały nie daje za wygraną wtedy,ściąga zebami ze mnie wszystko czym się nakryje,skacze,liże,drapie,póki sie nie wkurze i zrobie coś niepedagogicznego,czyli przywiąże go do łózka w którym leże.Wtedy ze złości powyrzywa się na smyczy,ale wkońcu kładzie się obok i zasypia nie wiedząc nawet,że smyczke ma już odpiętą.
Liczy się spryt mój
Lorena - 04-07-2008, 11:28
Aniu a nie sądzisz, ze korzystniejsze dla Was obu byłoby wyjście na spacer kiedy wracasz z nocki? potem mogłabyś spokojnie położyć się spać, a i Chooper bylby spokojniejszy. Bo tak to biedaczek sietylko nakręca, zadowolony z powrotu pańci nie może znaoleźć ujścia energii kiedy go przywiązujesz.
anna34 - 04-07-2008, 11:58
Próbowałam wychodzić na spacer,ale on już w sumie jest po spacerze i szczerze teraz w te upały nie chce bardzo chodzić,zaraz ciągnie do domu.Wszystko jest dobrze jak mam spokojniejszą noc w pracy i nie muszę sie w domu położyć,ale jak musze to żadna mądra metoda nie skutkuje.Chopperek to taki indywidualista i uparciuch,jak sobie wbije coś do tej główki to nie popuści.A kosteczki je na mojej głowie,co nie jest zbyt przyjemne i nie daj boże jak sobie nakryje głowe,wtedy znów ściąga.Tak naprawde odkąd go mamy to raczej po pracy nie wypoczywam już
Lorena - 04-07-2008, 12:07
yy ale rano upałów jeszcze nie ma:D myślę, że zdołałby się przyzwyczaić do porannych spacerów i byłby zadowolony, że pańcia się nim zajęła i zapewne dałby pospać potem.
Mnie rano Lorka tak samo nie daje spokoju bo ona chce wyjść na pole i już koniec kropka,będzie po mnie tak długo skakać i "bic" łapą aż wstanę,ale ja nie daję za wygraną i czekam do minimum 6, po spacerze mogę już robić co chcę bo mała znika. Myślę, że chooper też zdołałby ssię do tego przywyczaić, a napewno byłoby to dla niego lepsze niż przypinanie do łóżka.
anna34 - 04-07-2008, 12:12
Problemem u nas jest to,ze mam prace taka jaka mam,czyli normalnie jak jestem w domu to wychodzimy ok 6.00,jak mam noc,to też wychodzi o 6.00 rano z moim TŻ,ja wracam ok 7.20 z nocy i on już nie chce spacerować,mimo wszystko,tzn.o 6.00 tyż nie chce bardzo,bo po siusiu i kupce,które zrobi po 10 minutach chce do domu,ale sie nie daje i chodzimy dalej.On chce się bawić w domu,bo jest wyspany i zadowolony,a jaka jest pańcia to go już nie interesuje bardzo.
Lorena - 04-07-2008, 12:15
A może lepiej znaleźć mu zajęcie? może warto kupić kong i wkładać mu tam jakieś pyszności, on się zajmie zabawką a Ty będziesz spała. Rozumiem, że psiak jest wyspany, ale uważam, że przywiązywanie do łóżka nie jest wyjściem z sytuacji, lecz maskowaniem kłopotu który będzie narastał
anna34 - 04-07-2008, 12:59
Mamy i kong i piłke na smaki i duzo innych fajnych gryzaków,niestety nie działają
Lorena - 04-07-2008, 13:15
anna34, to może poporstu zamknij mu drzwi do sypialni i zostaw samego, albo dawaj mu kości do gryzienia.
anna34 - 04-07-2008, 13:20
ja się nie skarże,przywykłam już do tego,opowiadam tylko jak jest
A drzwi nie posiadam w mieszkaniu(oprócz wejściowych oczywiście)
labi - 04-07-2008, 13:39
Aniu, a może po prostu śpij w pracy
Goha_lab - 04-07-2008, 13:44
labi, świetny pomysł
anna34 - 04-07-2008, 13:46
Labi,czasem też tak robie,ale z racji,że pracuje na oddziale noworodkowym to nie zawsze się da niestety
supergirl - 04-07-2008, 13:59
o, widzę, że nie tylko ja mam podobny problem
u mnie dzisiaj było nieznacznie lepiej, pobudkę miałam o 6,30
ale na spacerze w ogóle mnie nie słuchał wzięłam na zachętę parówkę, ale i tak wracał kiedy mu się podobało, a nie wtedy kiedy ja go wołałam
Lorena - 04-07-2008, 14:04
supergirl, głowa do góry czeka Was mnóstwo pracy, ale za to efekty będą zadowalające. Wiem jak się czujesz bo ten mój dzieciak też nieźle daje mi popalić:/
ziutka:) - 04-07-2008, 15:40
Ehh.. mi dzisiaj Fado dał pospać.. Obudziliśmy się o 9.0o Budzik miałam na 6.00 ale jak otowrzyłam oko i zobaczyłam że on tez śpi.. to co ja sie bede produkować i sruu na poduche Kiedy tak bardzo nie chce mi sie wstawać to po prostu go olewam i ide dalej spać, a jak widzi że się nie ruszam to.. obrażony pójdzie też kimać.
supergirl - 04-07-2008, 17:33
ziutka:), ten Twój Fado jest niesamowity nieźle go sobie wyszkoliłaś przez tak krótki czas
annap - 08-07-2008, 20:55
wydaje mi się, że najlepiej nauczyć psa spać w innym pomieszczeniu niż my śpimy ... nasz rozbójnik mimo, że jeszcze mały, po wieczornym spacerze (ok. 22:30) sam kładzie się w przedpokoju albo w kuchni i nie interesuje go już życie rodzinne ... zauważyłam ostatnio, że budzi się przed 5 ale do godziny 6- kiedy to wstajemy do pracy bawi się sam albo "leżakuje" ... generalnie słodki aniołek ... jak mamy wolne to wstaję o 5 ... wyprowadzam go dosłownie na 2 minuty ... wracamy i wskakujemy: ja w kimono on na swój kocyk w kuchni i śpimy
supergirl - 08-07-2008, 21:43
annap, bardzo ciężko będzie mi Ambra nauczyć spania w oddzielnym pomieszczeniu, bo on od zawsze ze mną spał... z chęcią bym się w końcu wyspała ale jak on zacznie mi pod drzwiami miauczeć, to ja długo nie wytrzymam...
annap - 08-07-2008, 22:29
supergirl doskonale Cię rozumiem ... w pierwszą noc kiedy Abi miał zostać sam, praktycznie siedziałam pod drzwiami, żeby od razu go pocieszyć jak tylko zacznie płakać z tęsknoty:) wyobraź sobie jakie było moje zdziwienie gdy sie okazało, że nie pisnął ani raz?:) byłam wręcz zawiedziona ale oczywiście Abiś miał wtedy jakieś 2,5 miesiąca a takiego malucha łatwiej jest wszystkiego nauczyć niż rocznego psiaka ehhh faceci to mają zdecydowanie lepiej ... im jakoś łatwiej przejść obojętnie koło maślanych ślepków czy przeraźliwego "miauczenia" takiego labka ... my kobiety, jesteśmy na to zbyt miękkie
bietka1 - 08-07-2008, 22:37
| annap napisał/a: | | my kobiety, jesteśmy na to zbyt miękkie |
ja byłam twarda jak skała i nauczyłam Sarę spać w kuchni. A potem .... tak mi jej brakowało, że zaprosiłam do sypialni i teraz mam poranne bieganie po łóżku, lizanie i wpychanie się na poduszkę i jest mi z tym dobrze . Wychodzę z założenia, że ona i tak sporo czasu spędza sama jak jesteśmy w pracy, więc jeśli jesteśmy w domu - to zawsze razem .
labi - 08-07-2008, 22:41
| annap napisał/a: | | ehhh faceci to mają zdecydowanie lepiej ... im jakoś łatwiej przejść obojętnie koło maślanych ślepków czy przeraźliwego "miauczenia" takiego labka ... my kobiety, jesteśmy na to zbyt miękkie |
No, no! Bez uogólnień proszę Pierwsze noce Labcia u nas spędzałem koło niego na kocyku
gusia1972 - 09-07-2008, 15:08
labi, to jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę
na poranne miałczenie Kali tylko ja reaguję i tylko ja z nią rano wychodzę, wieczorem zresztą też zazwyczaj ja, noo z dziećmi
supergirl - 19-07-2008, 13:01
ale dzisiaj miałam pobudka 5,30, dałam Ambrowi kość, a on wskoczył z nią do mnie na łóżko i sobie gryzł koło mojego ucha... mały wariat
ziutka:) - 20-07-2008, 17:39
Ehmm ostatnio Fado ma dziwne pomysły. Całą prześpi na swoich posłanku...A rano punkt 5.00 staje koło łóżka i "sprzedaje" mi plaskacze na twarz!
Ja wystraszona sie budze.. O co chodzi?!?! A ten stoi i sie perfidniena mnie gapi
Po chwili piszczy i łapami na łożko. No to żeby mi dał spokój wciskam go gdzies tam w nogi i połozy sie na kołderce.. wkońcu SPI. Budzimy się nawet o 10 Ale ma odpały..
Bora - 20-07-2008, 17:52
| ziutka:) napisał/a: | | Ehmm ostatnio Fado ma dziwne pomysły. Całą prześpi na swoich posłanku...A rano punkt 5.00 staje koło łóżka i "sprzedaje" mi plaskacze na twarz! |
buhahahaha
Norma, Bora też tak robiła Identycznie.
Ja sie budziłam z zawałem normalnie
iness8@o2.pl - 20-07-2008, 17:53
U moich było to samo czasami jeszcze szczekały mi koło ucha
anna34 - 20-07-2008, 18:06
Wiecie co,tak ostatnio sobie myślałam,wszyscy tutaj narzekamy pół żartem,pół serio,że szczeniaki nam spać nie dają,a przecież to jak z noworodkiem i niemowlakiem,budzi się co 3godz.,płacze,marudzi i też trzeba wstać
A szczenie to takie psie niemowle ,więc nie pozostaje nam nic innego tylko zęby zacisnąć i je wychować
ziutka:) - 20-07-2008, 18:08
Całe szczęscie ze w nocy śpi a nie chodzi i nie szczeka...
No a zawał serca rano Bora to już norlane w tym przypadku. Wyglądam jak pobita paskiem po twarzy Mam takie szramy od paznokci psów! Bez 5kg pudra na twarzy nie wychodze z domu!
Goha_lab - 20-07-2008, 18:13
ziutka:), może sobie lepiej spraw kominiarkę i zakładaj na noc? Ja używałam kominiarki jak mi kot łaził po twarzy dała dobre efekty. No ale ja kominiarkę miałam od razu bo mam ją do hełmu
ziutka:) - 20-07-2008, 18:41
| Goha_lab napisał/a: | | ziutka:), może sobie lepiej spraw kominiarkę i zakładaj na noc? |
Taaa jasne może odrazu maske przeciwgazową?
Goha_lab - 20-07-2008, 18:46
Ja mówię poważnie jest trochę gorąco ale działa
ziutka:) - 20-07-2008, 18:48
Ale co mi po kominiarce? On tak sie jej nie bedzie bać a wie ze nikt w tym łóżku inny spać nie może oprócz mnie. Wiec dalej będe chodziła jak pobita..
Bora - 20-07-2008, 18:57
ziutka:), no ale przynajmniej cie nie podrapie...chyba
ziutka:) - 20-07-2008, 23:25
Bora, Oj on zawsze znajdzie na to sposób. Jak nie podrapana.. to bede pogryziona. Dzisiaj na spacerze chciałam mu dać buzi to tak szybko biegł że po pierwsze z otwartą szczeką trrafił mi w oko.. a po drugie dziabnał mnie potem w nos. W każdym mąć razie.. miło nie było. X_x
supergirl - 21-07-2008, 08:48
dzisiaj rano Amber mnie budzi... myśle sobie: pewnie znowu jest 5 albo 6 rano a tu patrzę na zegarek: 7,20 no to wstałam i poszliśmy normalnie szok
novati - 21-07-2008, 09:53
u Nas Chruposław po ostatnim spacerze pada na twarz i śpi, na samym początku wstawała mała bestia już o czwartej rano teraz zaczyna przychodzić do nas około 6 więc mamy nadzieje że z czasem będziemy mogli jak ludzie wstawać o 9 szczególnie w weekend
labi - 21-07-2008, 10:14
| novati napisał/a: | | więc mamy nadzieje że z czasem będziemy mogli jak ludzie wstawać o 9 |
Żyjcie tą nadzieją, żyjcie
Ryniu - 21-07-2008, 12:31
| labi napisał/a: | novati napisał/a:
więc mamy nadzieje że z czasem będziemy mogli jak ludzie wstawać o 9
Żyjcie tą nadzieją, żyjcie |
Mam znajomych którzy wcześnie rano musieli wstawać do pracy. Więc tym samym pies był bardzo rano na spacerku. Oboje są już na emeryturze, ale pies ich dalej raniutko budzi, a pospali by pospali i nie mogą
annap - 21-07-2008, 12:41
| Ryniu napisał/a: | Mam znajomych którzy wcześnie rano musieli wstawać do pracy. Więc tym samym pies był bardzo rano na spacerku. Oboje są już na emeryturze, ale pies ich dalej raniutko budzi, a pospali by pospali i nie mogą |
jakbym czytała o sobie z tą różnicą, że ani ja, ani mężuś nie jesteśmy jeszcze na emeryturze micha mi się cieszy ale jak przyjdzie weekend, pada deszcz i ogólnie jest ochydnie a trzeba wstac o 5:30 to już mi tak do śmiechu nie jest całe szczęście, że po szybkim spacerku wszyscy idziemy jeszcze spać pies też
ziutka:) - 21-07-2008, 14:53
| supergirl napisał/a: | | dzisiaj rano Amber mnie budzi... myśle sobie: pewnie znowu jest 5 albo 6 rano a tu patrzę na zegarek: 7,20 no to wstałam i poszliśmy normalnie szok |
No to Amberek postępy robi Miejmy nadzieje że tak już pozostanie.
A kiedy masz ostatni spacer z nim? I ile munut,godzin na nim z nim spędzasz? Widocznie teraz musiał być padnięty że tak późno mu sie wstało
novati - 22-07-2008, 11:21
no nieeee co dzis Chruposław odwalił
najpierw poczułam jego nos na swoim oku <świetna pobudka> patrze a tu 3.10 lekka przesada pokazuje mu smycz a on nic, mówię sobie ok pewnie nie o ty chodzi odwracam sie a on już partyzantem na naszym wyrze i zasypia,
następna pobudka 5.15 ubieram się na szybko a tym siedzi i ani reakcja na obrożę ani na smycz tylko siedzi i sie na mnie patrzy... zakładam obrożę i smycz a co robi Chrupacz??? kładzie sie i leży mówię idziemy idziemy a on nic... otworzyłam drzwi wywlókł sie na klatkę i usiadł =/ na koniec wyszedł łaskawie na dwór i oczywiście od razu zrobił co miał. wrócił do domu pędem i na wyro i spać.
anna34 - 22-07-2008, 12:12
Jak najbardziej prawidłowe zachowanie malucha
Lorena - 22-07-2008, 12:48
Lorka już zmądrzała pod tym względem. Nie budzi mnie już tak brutalnie, teraz przychodzi kładzie się na łóżku między mną a TŻ i delikatnie liże po twarzy i do tego czeka spokojnie aż wstanę! teraz wychodzimy 7:30 a czasem nawet przed 7 i jest ok Jupi:D
supergirl - 22-07-2008, 16:07
| ziutka:) napisał/a: | | A kiedy masz ostatni spacer z nim? I ile munut,godzin na nim z nim spędzasz? | ostatni spacer jest ok.21 i trwa ok.30-50 min, ale najczęściej to jest zabawa z innymi psiurami
dzisiaj pobudka była po 6
Monikówna - 22-07-2008, 16:12
Ciężka sprawa..
Gdy Kanton spędzał pierwszą noc u mnie w domu to była żywa tragedia. Całą noc chodził po pokoju, gramolił sie do łóżka... przez pierwsze dni wstawałam niewyspana, bo ten mały pieszczoch potrafił kilka razy w nocy mnie 'wylizać' ._. eh.
Teraz mam spokój, bo zrobiliśmy mu legowisko w piwnicy Jest spokój, pies ma cisze, nikt nie przeszkadza, a przede wszystkim wszyscy są zadowoleni. Jednak Nelly jest lepsza ) Prawdziwy szczeniak. Je i śpi
Może po prostu przeżuć swojego psa do innego pokoju?
anna34 - 22-07-2008, 16:21
My wychodzimy na spacer o 19.00,idziemy na łake,gdzie Chopper szaleje z dwoma innymi labkami,czasem dołacz beagelka i amstafka
Wracamy do domu tak ok.20.30-21.00 i jak porządnie sie wyszaleje to zasypia odrazu po powrocie i wstaje dopiero rano ok.5.30-6.00,bo tak my wstajemy do pracy
Może trzeba go bardziej wymęczyć na wieczornym spacerze,znalezć jeszcze ze 2 psiaki i codziennie o tej samej godzinie się spotykać na szaleństwa,gwarantuje,ze padnie spać
supergirl - 28-07-2008, 17:41
| anna34 napisał/a: | | gwarantuje,ze padnie spać | spać to on idzie szybko, ale równie szybko wstaje
dzisiaj i wczoraj to wstał o 5 rano poszlismy na spacer dopiero o 7, wybiegał się, wybawił, wróciliśmy, zjadł śniadanie i poszedł spać
Lorena - 28-07-2008, 21:49
ja się już przyzwyczaiłam, że trzeba wstawać o 6 i jakoś sobie z tym radzę. Przynajmniej łatwiej będzie do pracy wstawać
Voodia - 01-08-2008, 21:37
My na pierwszy spacer, tzn. na siusiu, wychodzimy około 5:30. Wracamy, mała dostaje śniadanie i dalej śpimy sobie do 8
Orion - 09-08-2008, 00:44
Elmo jak był zupełnie mały potrafił obudzić się o 4 w nocy na siku (w lutym ). Teraz jeśli obudzi się wcześniej trochę nas pozaczepia ale jeśli nie reagujemy to odpuszcza i idzie spać spowrotem. Zresztą to wszystko zależy od tego jak aktywnie spędził poprzedni dzień. Przedwczoraj byliśmy na długim spacerze do 00:30 i na drugi dzień jeszcze o 10 rano był zaspany .
supergirl - 09-08-2008, 08:17
dzisiaj znowu pobudka o 5,20...
ja już nie mogę
Lorena - 09-08-2008, 09:16
supergirl, ja mam to samo już przywykłam, raz dzieciak wstaje o 6 raz po 5. Ale ja nie wstaję wcześniej niż o 6, jak mnie budzi po 5 to ją ignoruje przez to jej pobudki są mniej drastyczne, teraz już nie skacze po mnie i nie gryzie, a przychodzi i delikatnie liże.
AnTrOpKa - 09-08-2008, 16:20
| supergirl napisał/a: | dzisiaj znowu pobudka o 5,20...
ja już nie mogę |
Współczuję z całego serca
U mnie dziś pobudka o 12:10. (ale to ja budziłam Hexę, że trzeba wyjść)
ziutka:) - 10-08-2008, 16:21
| AnTrOpKa napisał/a: | | dziś pobudka o 12:10. |
U mnie to samo. Nie mam całe szczęście problemów z Fado...Wstanie rano, pomruczy a za chwile sie wciska w nogi i idze spać... budzimy sie 11-12...
Supergirl.. naprawde mi przykro. Juz nie mam pomysłów by Ci jakoś pomóc skoro żadne z podanych nie zadziałały
Salerno - 10-08-2008, 16:44
My także wstajemy ok godziny 5tej
labradorka - 10-08-2008, 20:27
A u nas jest tak, że rodzice wstają o 5-6 do pracy, to wypuszczą Molkę i dadzą jej śniadanko, a potem młoda idzie spać i wstaje wtedy, gdy ja wstanę
Bora - 10-08-2008, 22:12
labradorka, masz za dobrze
Ja muszę wstawać około 6 bo Bora już mi spać nie daje. Brzuch jej mówi "jeść jeść jeść"
supergirl - 10-08-2008, 22:30
| Bora napisał/a: | | Brzuch jej mówi "jeść jeść jeść" | a ja nie wiem, co mojemu Ambrowi mówi brzuch o 5 rano bo niekiedy jak wrócimy ze spaceru, to on nie ma ochoty w ogóle jeść, tylko się kładzie spać
gusia1972 - 11-08-2008, 11:28
Kala codziennie mnie budzi między 5.00 a 6.00 - przywykłam i do pracy się już nie spóźniam
ale ... w wakacje tez mnie tak budziła ale ... robiła siusiu kupkę dostała jeść i ... szłyśmy spać
Lorena - 17-08-2008, 12:42
a ja jestem dumna z mojego dzieciaka, dzisiaj wstała o 7:20
supergirl - 17-08-2008, 12:58
u nas jakiś niewielki postęp jest pobudki są już po 6, nieraz przed 7, ale bardzo rzadko
Lorena - 17-08-2008, 13:06
supergirl, oooo to Lorka i Amber się chyba zmówili :d bo mała od paru dni wstaje przed 7
supergirl - 17-08-2008, 13:39
Lorena, przecież to dwie czekolady, na pewno zrobili to telepatycznie
iwonadp - 17-08-2008, 13:55
| gusia1972 napisał/a: | | Kala codziennie mnie budzi między 5.00 a 6.00 - przywykłam i do pracy się już nie spóźniam | - fajnie masz ,ja juz nie pamietam kiedy byłam w pracy o czasie BO TO JA ŚPIOCH BUDZĘ .
Lorena - 28-08-2008, 13:01
eh a dzisiaj pobudka o 5! Lorka przeszła samą siebie. Przetrzymałam ją 40 minut, ale w końcu musiałyśmy wyjść bo inaczej zostałabym bez oka
supergirl - 28-08-2008, 14:27
hihi
a Amber już wstaje w granicach 6,20 - 6,30
AnTrOpKa - 28-08-2008, 14:48
My z Hexą dzisiaj o 13:06 pobudka tzn ja ją
Gratki dla Amberka
gusia1972 - 28-08-2008, 14:59
| AnTrOpKa napisał/a: | | My z Hexą dzisiaj o 13:06 pobudka tzn ja ją |
matko ! jakei spiochy !
AnTrOpKa - 28-08-2008, 15:07
gusia1972, bo pancia była na wychodnym i wróciła o 4:00
Normalnie wstajemy o 10-11
gusia1972 - 28-08-2008, 15:09
| AnTrOpKa napisał/a: | | Normalnie wstajemy o 10-11 |
to i tak dal mnie extremalne godziny
Kala normalnie wstaje 5,30 - 6,30 nie zależnie od dnia tygodnia, bez uwzględnienia wakacji
a obecnie z racji cieczki wstaje i o 4,30
AnTrOpKa - 28-08-2008, 15:19
O jaaa... gusia1972, współczuję Ogólnie wszystkich których piesy tak wcześnie wstają podziwiam za wytrwałość, bo ja bym nie dała rada wstawać co dzień tak wcześnie i wychodzić. No chyba że miałabym podwórko dostępne na co dzień i mogłabym Hetkę wypuszczać, ale to i tak by było straszne, tak się zrywać... w środku nocy
ass16 - 28-08-2008, 15:53
Ja z moją Blanką wstaje codziennie punkt 6.00 to znaczy wtedy już musimy być na spacerku ... ...i oczywiście przynajmniej na 30 minutek
iness8@o2.pl - 28-08-2008, 16:51
AnTrOpKa, przyzwyczaiłabyś się
Bora - 28-08-2008, 17:21
| AnTrOpKa napisał/a: | My z Hexą dzisiaj o 13:06 pobudka tzn ja ją
Gratki dla Amberka |
Ona tyle wytrzyma bez siusiania? Nie jest głodna? Nie budzi Cie na śniadanie?
Jola - 28-08-2008, 17:59
Tarka wstaje w trybie kontrolnym: wstaje o 6 popatrzeć czy przypadkiem nie uda jej się wyskoczyć ze mną kiedy wychodzę do pracy, ale robi to bez przekonania. Póki wakacje to grzecznie czeka do 9 w porywach 10 na ziewnięcie młodszej pańci, która poranny spacer załatwia sprytem tzn. wstaje, wsypuje Tarce do miski poranną porcję żarełka i szybciutko biegnie na spacerek. Tara kurcgalopkiem załatwia wszystkie swoje poranne potrzeby i jeszcze szybciej popyla do domku na śniadanie Dosypiają i na porządny spacer wychodzą koło południa.
Goha_lab - 28-08-2008, 20:48
Jola, super sposób
Jola - 28-08-2008, 21:12
Goha_lab To patent mojej równie cwanej jak labrador córy
Bora - 28-08-2008, 22:17
| Jola napisał/a: | Goha_lab To patent mojej równie cwanej jak labrador córy |
Tyż tak robimy hihi Bo ja śpioch jestem
AnTrOpKa - 29-08-2008, 00:32
| Bora napisał/a: | AnTrOpKa napisał/a:
My z Hexą dzisiaj o 13:06 pobudka tzn ja ją
Gratki dla Amberka
Ona tyle wytrzyma bez siusiania? Nie jest głodna? Nie budzi Cie na śniadanie? |
Coś Ty Przeważnie jest tak, że wstaję, Hexa wstanie i przywita się ze mną, ja ide do łazienki a ona na łoże i spi dalej. Czasami szykuje się nawet godzinę, to ona sobie śpi, albo przyjdzie mi pod nogi spać Ale z czasem zachciewa się jej siusiu i zaczyna poganiać mnie parskając Jak mi to parskanie działa na nerwy, bo ja nie lubię jak ktoś mnie pogania hehe. A innym razem ja jestem gotowa i wołam ją, wręcz proszę "chodz na spacer" !
Po powrocie z 5 minutowego spaceru sniadanko a po sniadanku kręcimy sie troszku po domku i drzemka
Ale dzisiaj tak fajnie mi się z nią wstawało obudziłam sie i zaczełam ją smyrać bo spała obok, więc sie obudziła zdziwiona ze ją głaszczę i miąła taką słodką zaspaną minkę I zaczęła się do mnie psitulać a później mruczeć Oj ta kochana Mordoklejka
Bora - 29-08-2008, 13:34
| AnTrOpKa napisał/a: | Ale z czasem zachciewa się jej siusiu i zaczyna poganiać mnie parskając Jak mi to parskanie działa na nerwy, bo ja nie lubię jak ktoś mnie pogania |
Bora mnie tym parskaniem do szału doprowadza. Budzie mnie mlaskaniem i takim właśnie parskaniem. Normalnie zamordowałabym Tyle że ona to robi dlatego, że jest głodna
Jest jeszcze na tyle bezczelna, że rano jak w końcu mnie wyciągnie z łóżka o tej 6 ,to idę na chwilę do łazienki kielochy umyć, to wali nosem w drzwi robiąc nieziemski hałas...,że mam się ten tego streszczać. smoczyca.
gusia1972 - 29-08-2008, 14:06
| Bora napisał/a: | | smoczyca. |
Kala rano "miałczy" oj żałośnie jak słabo reaguję to zaczyna nos wsadzać pod moją pachę i mnie liże z tym to już sobie nie potrafię poradzić od razu na równe nogi wstaję
ale jak ma takie zagrywki za wcześnie (3,00- 4,00) to mówię że jest za wcześnie ma iść na miejsce (gdziekolwiek jest to miejsce) i spać dalej najczęściej to jednak działa na krótko ale działa
Salerno - 29-08-2008, 16:42
Hah, a my chyba pobiliśmy rekord. Bazyl ostatnio robił kupę w nocy (czego wcześniej nie robił) to zła pańcia się wkurzyła i pewnego pięknego dnia (pewnej pieknej nocy) zrobiła Bazyl'ince pobudkę o 3 w nocy/nad ranem. Pierwszy raz widziałam tak zaspanego i niezadowolonego Bazyla! Normalnie się wlókł. Od tamtego czasu piesek kupci w nocy nie robi i wstaje jak pancia go obudzi
anna34 - 29-08-2008, 16:51
Patrycja ty niedobra pańciu
Ty się ciesz,że wogóle poszedł,bo mój by się zaparł i napewno nie ruszyłby
Biedny Bazylek
Lorena - 29-08-2008, 18:41
Patrycja, ja miałam podobny widok kiedy jechaliśmy na wystawę do Zakopanego.
Wstałam po 3 hihi, kiedy chciałam ruszyć Lorkę spod drzwi miała przerażającą minę"heej ,pańcia czemu wstajesz? ja śpię", hihi była nieprzytomna i okropnie zaspana
ziutka:) - 30-08-2008, 13:20
My z Fado wstajemy kiedy wstaniemy ..
Maluch rano otworzy ślepie rozglądnie sie czy nic sie nie dzieje.. ziewnie -tak przerazliwie glosno ze nawet ja sie budze! Pochlipie,skuli sie i... chrapie Nasze pobudki to 10-11 w porywach do 12. Niestety skonczy sie taka sielanka.. od ponoedziałku: Pobudka o 6.30 Ałłł.
agus - 02-09-2008, 09:31
Soniuchna wstawala kolo 8 rano a Tango budzi mnie o 4.30 i musze wyjsc...
gusia1972 - 02-09-2008, 09:40
z czasem może się trochę przestawi mnie tak Kala budziła w trakcie cieczki więc znam ten ból
Lorena - 02-09-2008, 09:49
agus, oj wiesz to nowa sytuacja dla niego, musi się przyzwyczaić do nowych sytuacji, rytuałów itp. Daj mu troszkę czasu : )
agus - 02-09-2008, 11:29
Dziewczyny spoko on podobno tak wczesnie wstaje a mi to nie przeszkadza,..
Alekssis - 04-09-2008, 10:14
Moja Coli wstaje średnio co 3 godziny budzi mnie czeka aż zareaguje (pogłaszcze) idzie spać i tak całą noc...ostatecznie wstaje miedzy 5 a 8 i też mnie budzi wariuje i chce a dwór...a szczeniak ma dopiero 6 tygodni...to chyba normalne że pieski szczególnie młode tak wstają...może faktycznie musza się przyzwyczaić...maleństwo jest ze mną prawie tydzień i pierwsze noce były zupelnie nie przespane a teraz? LUKSUS! Daj sobie i psiakowi czas .Powodzenia.
Lorena - 04-09-2008, 10:17
hihhi dzisiaj pobudka 5:22 Lorka przyłazi zaczyna lizać po twarzy i kładzie głowę na ramieniu w oczekiwaniu na spacerek, hihi ale ja nie wstaję wcześniej niż 5:50 , więc daję Lorce gryzaka i znika na pół godziny:D hihi , wiem wiem że to przekupstwo, ale stosujemy tylko w skrajnych przypadkach(czytaj wczesna pobudka)
iness8@o2.pl - 04-09-2008, 12:58
A ja dzisiaj pobudkę miałam 6:50 O 4 rano wyszła z nimi moja mama Szkoda że robi to tylko jak się źle czuje
Salerno - 04-09-2008, 15:07
Od momentu kiedy zaczęłam szkołę przetrzymuję Bazyla do godziny 7 i Bazyl jak narazie niespodzianek nie zostawia.
ziutka:) - 06-09-2008, 00:57
Moj również nie. On naprawde bardi dlugo sam wytrzymuje. Rano wtsajemy o 7.00 a wychodze z nim o 7.20 Wyobraźcie sobie ze taki 4,5 miesieczny szczenior wytrzymuje mi juz 8,5 godzin w domu bez siuśkania. Jestem z niego dumna.
maa821 - 06-09-2008, 09:00
A u nas Labi wstaje codziennie o 5.30 i to tylko dlatego ze dzwoni budzik mojego meza. A dzisiaj pospalismy sobie do 8 i wszyscy byli zadowoleni
Salerno - 06-09-2008, 09:24
maa821, ale Wy macie dobrze!
Wczoraj w nocy Bazyl znowu zrobił kupę w domu, to dzisiaj wstałam o 3 i poszliśmy na dłuuugi spacer ^^ Ciekawe czy zrobi ją jutro w nocy xD
ziutka:) - 06-09-2008, 11:34
| Patrycja napisał/a: | | Wczoraj w nocy Bazyl znowu zrobił kupę w domu |
To troche dziwne ze taki duzy juz pies robi jeszcze kupe! (siku to bym zrozumiała) w domu..
Fado zdarzało sie zrobić kupkę do 3 miesiąca...
Lorena - 06-09-2008, 13:22
ziutka:), Lorce też zdarzy się zapomnieć co prawda nie za często (na szczęście!), ale bywa że w nocy znajduję bombę na środku pokoju:P
Tsunami - 06-09-2008, 14:40
Dzięki Bogu, że Tsuśce się to nie zdarza! Fuj To musi być śmierdząca pobudka :)ka
iwonadp - 06-09-2008, 17:33
| Patrycja napisał/a: | | to dzisiaj wstałam o 3 i poszliśmy na dłuuugi spacer ^^ |
Myślę ,że to zły pomysł /o ile pies nie nalega /. Psy oczywiście lubią wychodzić ale też przyzwyczajają sie po pór wychodzenia.
O której Bazyl je ostatni posiłek , o której i na jak długo wychodzisz z nim na ostatni spacer ? Może tu powinnaś coś zmienić zeby nie było "mimy" i żebyś mogła pospać .
ziutka:) - 07-09-2008, 02:41
Lorena,
Bardzo dziwne. No zdarzyc sie moze.. aczkolwiek nie powinno.
Lorena - 07-09-2008, 11:44
| ziutka:) napisał/a: | | Bardzo dziwne. No zdarzyc sie moze.. aczkolwiek nie powinno. |
cóż , mówią że niektóre laby do roku się zapominają. Z tym, że ja mam wrażenie że to Arion ją tak "popędza", że nie może wytrzymać. Kiedy dawałam jej Brita przez kilka dni to nie było a nocy kupek , a w ciągu dnia załatwiała się 2-3 razy .
ziutka:) - 07-09-2008, 12:47
| Lorena napisał/a: | | Z tym, że ja mam wrażenie że to Arion ją tak "popędza", że nie może wytrzymać. |
Hm. BYć może.. A kiedy masz zamiar karme zmienic? I czy w ogole masz?
Lorena - 07-09-2008, 13:17
Na razie jestem na etapie sprawdzania czy na pewno jest to wina karmy czy może jej widzimisię , miesiąc musimy jeszcze przeżyć na Arionie bo nowy worek nam przyjechał z tym, że zamówiłam jagnięcinę zamiast kurczaka, zobaczymy jaki będzie efekt , jakby co to następny worek zamówimy już Brita.
Salerno - 07-09-2008, 13:42
iwonadp, a ja myśle, że dobry. Ofc nie jest tak, że wstaje sobie o 3 i budze Bazyla on sam wstaje i zaciesza, wtedy idziemy przed klatke a on sie zalatwie. Ostatni posiłek mam ok godziny 18stej, nigdy nie dostaje później. Co do spacerów, róznie. Wychodzimy co ok 2-3 godziny. Albo na dłużej albo tylko na siku bo gdybym tak z nim nie wychodziła byłoby narobione w domu.
supergirl - 26-09-2008, 09:17
dzisiaj Amber pobił rekord spaliśmy do 8,30
iness8@o2.pl - 26-09-2008, 09:21
supergirl, no to super
My standardowo spałyśmy do 4
zuzia - 26-09-2008, 11:14
Luna zwykle ok godz. 5 ładuje się do nas do łóżka, jest śmiesznie bo zaspana psica nie ma siły wskoczyć, ładuje przednie łapki na łóżko a resztę musi mój TŻ zarzucić na łóżko. Tak śpimy dopóki nie zaczniemy wstawać jak na razie ok godz. 6:30, dłuższego spania na razie nie mieliśmy okazji wypróbować.
[ Dodano: Pią 26 Wrz, 2008 ]
Łoj trochę naplątałam, jasne że śpimy dłużej (sobota) Luna wychodzi rano na siusiu, a potem myk do łóżka
Lorena - 26-09-2008, 13:15
| supergirl napisał/a: | dzisiaj Amber pobił rekord spaliśmy do 8,30 |
noooo to gratki my wstajemy 5:50 równo z budzikiem
Salerno - 26-09-2008, 15:18
Ja ostatnio jestem w domu i śpimy (tadam tadam) do 9 !
gusia1972 - 26-09-2008, 15:25
| Patrycja napisał/a: | Ja ostatnio jestem w domu i śpimy (tadam tadam) do 9 ! |
wow !! nam to się niestety nie zdarza
coolb9 - 26-09-2008, 16:16
u nas raczej tak nie bedzie bo w pokoju gdzie śpimy śpi również Natalia wiec niema mowy o wchodzeniu do pokoju i spania z nami puki co zirka spi a swojim miejscu ciekawe co bedzie jak zacznie sie dobijac do pokoju :PPPPP
AnTrOpKa - 27-09-2008, 18:30
| iness8@o2.pl napisał/a: | O 4 rano wyszła z nimi moja mama Szkoda że robi to tylko jak się źle czuje |
iness8@o2.pl, na dobrą sprawę ani Ty ani nikt z Twojej rodziny nie musiałby się zrywać z łóżka i wychodzić o tak wczesnej porze. Przecież to Wy nauczyliście tak Pumę i Inę. Dorosły pies potrafi wytrzymać całą noc bez załatwiania. Może najwyższy czas spróbować? Dla przykładu podam Hexę która może iść na ostatni spacer o 21 a na pierwszy o 12
Tak codziennie przesuwać te wyjścia co 5 min....
bietka1 - 27-09-2008, 19:55
| AnTrOpKa napisał/a: | | na ostatni spacer o 21 a na pierwszy o 12 | nieźle ! Ale ja mam za wysoki poziom empatii chyba, bo mimo, że Sara ma "dobre zamki", nigdy nie trzymałam jej tak długo (sama nie chciałabym tak długo "trzymać" ).
My dzisiaj wstałyśmy o 6.30, ale tylko dlatego, że panna tak się rozpychała w łóżku, że dla mnie już miejsca nie było . Dzięki temu zaliczyłyśmy dłuugi ranny spacer po porannej rosie
iness8@o2.pl - 27-09-2008, 23:24
| AnTrOpKa napisał/a: | | iness8@o2.pl, na dobrą sprawę ani Ty ani nikt z Twojej rodziny nie musiałby się zrywać z łóżka i wychodzić o tak wczesnej porze. Przecież to Wy nauczyliście tak Pumę i Inę |
One na pewno by wytrzymały czasami zdarza się że wyjdą dopiero o 10 i nic sie nie dzieje ale ja sama już z przyzwyczajenia tak wstaje. Zresztą wolę wyjść o 4 niż miałabym wyjść o 6, przynajmniej mogę jeszcze wpakować się do łóżka ,a o 6 na pewno bym już tego nie zrobiła
A jeśli chodzi o rodziców to jak chcą to niech z nimi tak wychodzą to już ich sprawa, mój tata lubi zabierać je na takie spacery...
| AnTrOpKa napisał/a: | | Może najwyższy czas spróbować? |
raczej nie skorzystam...odpowiada mi tak jak jest
| AnTrOpKa napisał/a: | | Dla przykładu podam Hexę która może iść na ostatni spacer o 21 a na pierwszy o 12 |
Ale Hexa jest już tak nauczona, ja Iny i Pumy nie trzymałabym do 12
AnTrOpKa - 28-09-2008, 17:24
| iness8@o2.pl napisał/a: | | ja Iny i Pumy nie trzymałabym do 12 |
| bietka1 napisał/a: | nigdy nie trzymałam jej tak długo (sama nie chciałabym tak długo "trzymać" ). |
Ale to nie jest tak, że ja ją trzymam!! Nigdy na siłę bym jej nie trzymała... Ona po prostu zawsze przychodzi do mnie do łóżka spać i tak sobie śpimy w najlepsze razem... Czasami to ja muszę ją ciągnąć na siłę o tej 12 na dwór. Ona nawet nie woła, nie czeka pod drzwiami, tak jak to robi gdy jej się chce Po prostu lubi ze mną spaći to chyba jej przysłania chęć załatwienia się.. No i nasz ostatni spacer jest przeważnie o 23-24 (w porywach do 1:00 )
gusia1972 - 28-09-2008, 17:30
AnTrOpKa, jednym słowem prowadzicie nocne życie
AnTrOpKa - 28-09-2008, 17:38
gusia1972, w moim wieku to wskazane hihi
gwiazdka - 23-10-2008, 20:18
Ja swoją nauczyłam spać w osobnym pokoju... jej pokoju wcześniej spała z nami w sypialni ale odkad zaczela chrapac.... nie da rady nie wiedzialam ze psiak moze tak chrapac... wasze tez chrapia ? hehehe..z moja sunia nie da sie wytrzymac... musialam nie stety ja przenies do pokoju obok.. gdyz codziennie wstajemy do pracy o 5 rano..takze nie wysypialismy sie...ale malej to nie przeszkadza... spi cala noc.. jak wstaje do pracy i otwieram jej drzwi bo chce z nia wyjsc na sika i kupke... to mala zawsze jest taka zaspana w weekedny tez spi w pokoju... przewaznie w weekendy wstajemy 8.00...9.00 takze sunia wytrzymuje spokojnie
Lorena - 23-10-2008, 20:20
| gwiazdka napisał/a: | | wasze tez chrapia ? hehehe..z moja sunia nie da sie wytrzymac... | moja mała wciąż chrapie zwłaszcza kiedy miała intensywny dzień i mało spała, ale ja to uwielbiam mogłabym tak bez końca leżeć i słuchać jej chrapanka
gwiazdka - 23-10-2008, 20:31
no tak ..to zazdroszcze ci hehe Ja nie stety musze miec cisze i spokoj aby zasnac... najmniejszy szept mnie budzi... takze ciezko... mi spac kiedy sunia tak jedzie hehe... na poczatku kiedy chrapala ciszej to bylo ok..ale teraz jest strasznie... nie moglam spac pol nocy a o 5 pobudka..
Lorena - 23-10-2008, 20:43
a ja jestem spokojniejsza jak ją słyszę i czuję, najlepiej jest jak sunia śpi między mną i TZ:)
gusia1972 - 23-10-2008, 20:57
ja też lubię Kali chrapanie
ale ... tylko Kali chrapanie jak mąż zaczyna to go budzę
Lorena - 23-10-2008, 20:59
| gusia1972 napisał/a: | jak mąż zaczyna to go budzę | ja tak samo:P ale ciiii
supergirl - 23-10-2008, 21:06
a mój Amber wstaje teraz ok.7,30 także w końcu mogę się w miarę wyspać
ostatnio to nawet o 8 wstaliśmy
Lorena - 23-10-2008, 21:07
| supergirl napisał/a: | ostatnio to nawet o 8 wstaliśmy | no proszę, mówiłam że się przestawi Lorenka pewnie też by się przestawała gdyby budzik o 6 rano jej nie stawiał na równe nogi.
AnTrOpKa - 23-10-2008, 21:33
gwiazdka, ja mam tak samo jak Ty też muszę mieć ciszę Jednak Hexa... już nie chrapie tak strasznie jak kiedyś! dlatego spokojnie zapraszam ją w moje łóżkowe progi
gwiazdka - 23-10-2008, 22:01
hehehe no nie mogę..to ładnie ładnie dziewczyny
supergirl - 20-12-2008, 11:25
a ja muszę się pochwalić, że ostatnio wstajemy o 8,30 tylko ciiii, żeby nie zapeszyć
effcyk - 20-12-2008, 12:06
Nestor pierwszą wczorajszą noc u mnie przespał do okolo 7 oczywiscie z kilkakrotnym wstawaniem w miedzyczasie. Wstawał zeby sie upewnic czy jestem , popatrzal sie ja mu spuściłam dłoń z łózka zeby wiedzial ze leze obok i dopiero wtedy zasypial.
Decha - 23-12-2008, 23:35
Ej no ja mam problem z tym małym czymś co sie zwie biszokopt. Dbam o niego ile sie da. Codziennie ide z nim na spacer 40 minutowy (ma 3.5 miesiaca) chociaz najczesciej truchtem. Wracamy ja go biore na rece patrze: on mi spi na rekach. jest moze 22 on spi do 24 (teraz swieta to siedze w nocy na TV z nim <- tak ogolnie on jest wielkim milosnikiem reklamy soku Fortuna i Lipton ^^) wynosze go do siebie. Ok o 24.30 spimy.
Wydaje sie że jest zmeczony po takim spacerze. TRACH 6.30 wbija swoje krwiożercze kły w moj nos. i od tad nie spimy. On na pole biega po domu itd. Juz nie mam sił do niego xD
Wczoraj sie zdenerwowalem ze ma tyle sil i zrobilem trening kondycyjny: Biegalem z nim dookola Boiska sportowego. I ja jako bokser zrobilem mniej okrazen od niego..... Wracamy do domu ja ledwo stoje a on balanga! Atak ADHD nawet sie nie napil..... Nic a nic sie nie wyspalismy..........
Pomocy z nikad!?
Marrllena - 24-12-2008, 02:01
Moje Bombelisko wytrzymuje cała noc... Ostatnie siusiu okolo 24...oczywiscie go obudze... potem wracamy po okolo 3 min. i idzie spac i spi do 10-11,jak nikt sie po domu nie kreci.No a jak moj tata wskaje wczesniej to go sciąga z wyrka i idzie z nim na siusiu .... hehe ranek mam z głowy...
effcyk - 24-12-2008, 09:05
Decha, to faktycznie szaleństwo . Szczeniaki juz mają to do siebie że robią co chca i kiedy chca - dla nich to właściciel powinien sie podporządkowac. Zauwazylam ze moj maly jak spi kolo łóżka to budzi sie co chwile a jak spi ze mna na łóżku to caaalutka noc spokojna A tak w ogóle to zazdroszcze Ci tej pobudki o 6:30 a nie tak jak ja o 4:00 . Od dziś Nestor ma przełożone legowisko na korytarz, nie podoba mu sie to bo piszczy i szczeka ale przywyknie w koncu .
mona119 - 20-01-2009, 19:08
O 4 o Boze podziwiam Zuza na szczescie zazwyczaj budzi sie o 7:30 ostatni spacerek 21:30 czyli nie mogę narzekac
effcyk - 20-01-2009, 19:51
mona119, teraz na szczęście to juz o 7 hehe im starszy tym da pospać dłużej
mona119 - 20-01-2009, 20:21
Ale wczoraj w nocy myslalam ze udusze Zuzanne, obudzila mnie na dwor o 3 w nocy i tak przerazliwie piszczala ze musialam sie zwlec i wyjsc z nia. Nagły wypadek
natusia - 21-01-2009, 09:18
moje psy o 7 wstają i się krecą patrza czy ja też spie czasem udaje ze spie bo mi się nie chce schodzic na dół i je wypuszczac
Antalyaa - 10-03-2011, 11:39
A ja mam takie pytanie... Ile miały Wasze Labki, kiedy przespały całą noc - od ostatniego spaceru do tej 5-6ej rano?? Bo moja Luna budzi się w kilka razy w nocy, praktycznie co 2 godziny i chce się bawić! Staram się ją ignorować, bo nie za bardzo mam ochotę (i siłę) bawić się z nią o 2 czy 4 w nocy, ale czasami się po prostu nie da, bo mała zaczepia mnie, szczeka, piszczy, biega po pokoju z zabawką w pysku Zrobi kupkę albo siku (póki ma kwarantannę załatwia się w domu na specjalne maty) i tupta po pokoju - i tak kilka razy w nocy... Wstaje około 6 na jedzonko, pobawi się trochę z moim bratem, który akurat wstaje do szkoly i potem kolo 7-8 znów zasypia... Ciekawa jestem kiedy przyjdzie taki czas, że przestanie mnie budzić na te jej "nocne zabawy" i będzie spała ładnie przez całą noc
kozung - 10-03-2011, 11:43
o kurcze.. Antalyaa, nie pamiętam dokładnie! mniej więcej po około 2 miesiącach pobytu u nas.. teraz śpi już całą noc - od ok 21:30 do 7-8 rano. Wcześniej było piszczenie ok 2 w nocy, później 4ta.. Oczywiście na siku
Masz jeszcze maleństwo więc pewnie będzie jeszcze troszkę Cię budzić..
nata - 10-03-2011, 11:52
Antalyaa, Pola nawet jak miała pół roku potrafiła nas obudzić ale nie na zabawy a na siku... Niedawno miała lekką biegunkę i też obudziła nas o 3 żeby z nią wyjść. Także to zależy czym to budzenie jest spowodowane Zabawy musicie ignorować i to konsekwetnie, bo jak nie to tylko nauczy się wymuszac i nic nie osiągniecie. Będzie was budzic kiedy będzie chciała.
A przecież Twoja suczka to maleństwo dopiero, więc potrzeba cierpliwości i konsekwencji. Jak z dzieckiem
| kozung napisał/a: | | od ok 21:30 do 7-8 rano | Teraz jest tak samo u nas
Chelsea - 10-03-2011, 11:53
moja Chelsea jak miała 2,5 miesiąca to budziła się tylko raz na zabawę w nocy(od 20 do 21 była wspólna zabawa żeby pieska wymęczyć) teraz ma 4 miesiące i śpi razem z nami. Dziś akurat wstała jako ostatnia, musiałam czekać aż księżna wstanie żeby łóżko pościelić
mibec - 10-03-2011, 11:54
Antalyaa, Barney mial ok 5 miesiecy jak zaczal przesypiac nocki - niestety szczeniak to jak male dziecko; robil nam pobudki co ok 2 godziny, po kilku tygodniach co 3 godziny i w koncu moglismy sie wyspac - cierpliwosci
zaradna - 10-03-2011, 12:10
| Antalyaa napisał/a: | | Ile miały Wasze Labki, kiedy przespały całą noc - od ostatniego spaceru do tej 5-6ej rano?? |
Też już dokładnie nie pamiętam jak to było.
Chyba jak Elmo miał 4 miesiące to zaczęliśmy przesypiać nocki.
Przez pierwsze parę tygodni to ja oka niezmrużyłam
Było jak z niemowlakiem pobudki co 2 godziny, żeby wyjść z pieskiem albo mały przychodził i budził bo mu się nudziło i chciał się bawić
Wtedy zazwyczaj brałam go do łóżka i smyrałam.
Teraz też czasem potrafi przyjść w nocy się przytulić zwłaszcza jak jakieś koszmary mu się śnią hehe
'
kasiek - 10-03-2011, 14:06
moje przespia nocke spokojnie juz sa wiekowe hihi psinki chyba ze w naglym przypadku Semir lize mojego meza po twarzy bo potrzebuje szybko wyjsc a tak ogolnie jest ok
oleska2803 - 10-03-2011, 14:50
mój tak koło 3 miesiąca wstawał o 4 na siusiu po ostatnim spacerze o 23, potem spał co raz dłużej. Ale ja go nawet jak obudził się w nocy zawsze ignorowałam i nigdy nie wstawałam lub wstawałam zanosiłam na dwór na siku i po powrocie szłam spać. Jak będziecie się z nim bawić jak tak wymusza to się nauczy i potem będziecie mieli problem, także jak sika na maty to ignorujcie nawet jak piszczy.
bietka1 - 10-03-2011, 15:40
U nas nocne pobudki trwały coś około miesiąca (też średnio co 2 godziny). I nie bawiłam się wtedy z Sarą - zabierałam na siusiu (mam ogródek, więc ścisłej kwarantanny nie stosowałam). Po powrocie szłam spać i ignorowałam zaczepki. Ze mnie taki śpioch, że Sara nie była w stanie mnie zmusić do nocnych zabaw . Pomarudziła trochę i z nudów kładła się spać.
Maryhna - 11-03-2011, 07:44
Chciałam pochwalić Fadowskiego. Był przyzwyczajony do spacerów przed 6 rano, bo i tak TŻ do pracy wychodził. Ale potem mnie to męczyło bo sama zaczęłam pracę ale od 10 i w weekendy juz nie było mowy o pracy ale o spacerach tak Ale stwierdziłam, ze pies był przyzwyczajony to trzeba to ciągnąć. Nie uwierzycie ale jak miesiac temu zachorowałam na zapalenie oskrzeli i siedziałam tydzień na L-4 to mój cudak z uwagi na to, że Pańcia nie powinna tak szybko z ciepłego łóżka na mróz wychodzić - zrezygnował dobrowolnie ze spacerów nad ranem Pod każdym względem był mało wymagający. Cieszył go sam fakt, że ma mnie 24h/dobę
Jestem z niego dumna Stan ten trwa do dziś Mimo, że oboje pracujemy.
piotr0020 - 11-03-2011, 08:55
Maryhna, to super macie psiaka
Nasz niestety 6.10 i nieważne czy dzień wolny od pracy,
obudzi zazwyczaj mnie i trzeba z nim iść.
Kiedyś w niedziele próbowałam go ignorować, to tak
fariatunci piszczał , że szok .
I jak już udało mu się zmusić mnie do wstania , to tak się skubaniec
cieszył , aż mi go żal było , że musiał tyle czekać na wyjście
Więc niestety jak Faduś chce wyjść to nie ma zlituj
Blacky2010 - 16-03-2011, 15:33
Moj spi od 20 do rana tak jak ja wstane.... Wiec sie ciesze;)
Cziko - 16-03-2011, 16:44
| Cytat: | Moj spi od 20 do rana tak jak ja wstane.... Wiec sie ciesze;) |
wooow, tak długo. aż dziwne. Mój śpi tak od 23 do 6;30, zależy na którą idę do szkoły, a i tak czasem w nocy słychać jak buszuje po domu
a jak zachce mu się marudzić o 4 czy 5 to pakuję coś w KONGa i idę spać dalej.
marta0801 - 17-03-2011, 13:49
Blacky2010 MAMY PIESKI W PODOBNYM WIEKU.NASZ IDZIE SPAC TAK OK. 21 I SPI DO 6,ALE CHYBA MUSI WSTAWAC W NOCY PO CICHUTKU BO RANO JEST NASIKANE A CZASAMI COS WIECEJ
regulamin :
10. Nadużywanie emotikonek, dużych liter, kolorowych czcionek jest zakazane ; uciążliwe posty będą moderowane lub usuwanie bez zgody czy wiedzy autora.
Nie pisz dużymi literami. Mod.
asiulka0889 - 20-03-2011, 12:49
Moja w tygodniu idzie spać ok. 21-22 wstaje razem z nami ok. 5:30 po 6 śniadanko i spacer a w weekendy tak samo nawet nie daje spać człowiekowi tylko chodzi z pokoju do pokoju i szuka miejsca w łóżku zawsze ląduje w moim i koniec spania czasem mam już dość najpóźniej to wstaję o 8 rano nie wyspana
GIZELKA - 20-03-2011, 13:00
Mój Astro wstaje około 5:30 i zaczyna piszczeć(nie żeby wyjść na spacer, żeby wstać, bo samemu nudno) jak juz ktoś wstanie to śniadanko i spacerek
A kładzie się spać około 22:50 po spacerku ostatnim.
anna34 - 20-03-2011, 13:20
Jak dobrze,że mój pies ostatni spacer ma ok 19.00,a pierwszy w tyg.ok.6.00
A wczoraj wrócilismy z 3 godzinnego spaceru o 18.15,a dziś rano wyszlismy na pierwszy o 8.45
GIZELKA - 20-03-2011, 13:24
| anna34 napisał/a: | | Jak dobrze,że mój pies ostatni spacer ma ok 19.00,a pierwszy w tyg.ok.6.00 |
O 6:00?
Ja wychodzę o 7:00, później o 14:00, czasem o 18:30 i na kooońcu o 21:45 .
Nataeelll - 20-03-2011, 15:36
Mnie Moja budzi po 6 ale ją ignoruje i ide dalej spać no i wychodzimy po 7 później 14-15 no i wieczorem 21-22...
Oczywiście zdarza jej się czasami jeszcze siknąć w domu bez żadnego zasygnalizowania wcześniej...
Chelsea - 20-03-2011, 16:15
Moja Chelsea wychodzi
1. ok 5
2. ok 8
3. ok 12
4. po 14
5. po 16
6. ok 20
i tak dość często "zdarza" jej się nasikać w domu ok 5 razy
Nataeelll - 20-03-2011, 16:30
| Chelsea napisał/a: | Moja Chelsea wychodzi
1. ok 5
2. ok 8
3. ok 12
4. po 14
5. po 16
6. ok 20
i tak dość często "zdarza" jej się nasikać w domu ok 5 razy
_________________ |
No to często wychodzicie
Chelsea - 20-03-2011, 16:33
Nataeelll, często często a i tak sika w domu
Nataeelll - 20-03-2011, 16:35
Ale to minie z czasem, tak słyszałam
Chelsea - 20-03-2011, 16:36
Nataeelll, też tak słyszałam i nie mogę się doczekać kiedy to nastąpi za to noc jest u nas sucha na szczęście
Nataeelll - 20-03-2011, 16:42
O noc to się nie martwię bo Oma juz dawno całą przesypia bez niespodzianek hihi
[ Dodano: 20-03-2011, 16:45 ]
A tak poza tym to z chęcią w galerii Chelsea zobaczyłabym aktualne foteczki
ktosia - 20-03-2011, 16:57
Chelsea, nie martw się moja Nera też długo sikała w domu ale gdzieś koło 7 - 8 miesiąca jej przeszło
a co do spacerów, to my na pierwszy wychodzimy najwcześniej koło 8, później zależnie od tego kiedy ktoś do domu wróci między 14-16, później koło 20 i ostatni po 23. Ale to tak dlatego, że nam jest tak wygodnie, lubimy nocne życie a późno wstajemy:) ale en poranny spacer wymagał powiedzmy wyćwiczenia, bo zaczynaliśmy od spaceru o 5 jak jeszcze Nercia była malutka i tak z biegiem czasu wyćwiczyliśmy 8 a jak chce dłużej pospać, bo np wróciłam po imprezie do domu, to jeszcze po powrocie moim wychodzimy na szybki spacerek i wtedy mogę pospać nawet do po 9
dominika92 - 20-03-2011, 17:03
Chelsea, u nas Hela dopiero niedawno przestała w domu robić <ups>
a wychodzimy pierwszy spacer 6:30 bo i tak pan wstaje do pracy a przecież ta małpa nie pośpi jak ktoś wstanie potem około 12 , 17 i 22 a na początku dawała pospać do 12 jak tż nie pracował..teraz już się przyzwyczaiła i w weekend wstaje około 6 ale przedłużam do tej 6:30 a co
Chelsea - 20-03-2011, 17:30
moja Chelsea to czasami trudno z wyrka ściągnąć niekiedy muszę czekać aż jaśnie pani wstanie, żeby pościelić łóżko
[ Dodano: 20-03-2011, 17:31 ]
Nataeelll, wstawimy wstawimy tylko musimy porobić jakieś aktualne
Nataeelll - 20-03-2011, 18:20
| Cytat: | moja Chelsea to czasami trudno z wyrka ściągnąć niekiedy muszę czekać aż jaśnie pani wstanie, żeby pościelić łóżko |
Tak tak moja to też taka Księżniczka jest ale jak trzeba to zejdzie
[ Dodano: 20-03-2011, 18:21 ]
A na zdjęcia czekam z niecierpliwością
asiulka0889 - 20-03-2011, 18:27
To ja miałam szczęście bo jak Koka u nas się pojawiła to miała ponad 5 miesięcy i ani razu się nie z sikała a i jak dziś tylko 3 razy z nią wychodziliśmy chyba że idziemy na szkolenie czy jest ciepło i się chce pospacerować to 4 razy ale z reguły tylko 3 razy o 6:15, 15-16 a ostatni spacer o 20
mibec - 20-03-2011, 22:47
My w tygodniu wychodzimy ok 6.15, potem po 12, a ostatni spacerek po 19. W weekend nie daje pospać - ostatnio wypuszczam go na szybkie siku na trawnik (porządnicki nie chce sikać w ogródku), daje jeść i dosypiamy, ale najpóźniej o 9 musi być prawdziwy spacerek
jkasia - 21-03-2011, 12:44
| mibec napisał/a: | | wypuszczam go na szybkie siku na trawnik (porządnicki nie chce sikać w ogródku), daje jeść i dosypiamy, ale najpóźniej o 9 musi być prawdziwy spacerek | u nas z rana tez tak jest. O 6 siku w ogródku a o 9 prawdziwy spacerek
nata - 21-03-2011, 12:52
U nas około 7 pierwsze siku, później spacerek około 12 (ale niedługi) po obiedzie już taki porządny spacer z wybieganiem a później dwa wieczorne na krótkie siku. Sporo tego, ale to też dlatego że mieszkam z rodzicami (mama już nie pracuje) a ja od rana jestem w pracy, więc dzielimy się na pół na pół
mikos - 04-04-2011, 08:59
U nas przed snem jest zawsze zabawa, później wyciszenie i do łóżka, ale i tak Bentley odprawia arie w nocy, drapie i gryzie łóżko, wyje, a jak to nie pomaga to zaczyna gryźć meble abyśmy ulegli i chociaż go okrzyczeli, a my go ignorujemy. Po 30 min wycia, uspokaja się i idzie do siebie spać. Jest to bardzo stresujące ale powoli się przyzwyczajam.
dkasprzak - 04-04-2011, 23:23
Nasz psiak o 7 rano wpada do łóżka (choć wie że nie może) i tak max do pięciu razy sztuka, bo w końcu odpuszczamy i idziemy na spacer Oboje z mężem lubimy pospać, ale przy nim się nie da
[ Dodano: 04-04-2011, 23:26 ]
Dodam że spacer musi trwać minimum 30 minut i to w pobliskim lesie, bo jak się nie wyszaleje to cały dom w strzępy roznosi Może w końcu on nas nauczy regularnie wcześnie wstawać. Dzieciaki kiedyś próbowały ale w końcu skapitulowały i podłapały spanie od nas
[ Dodano: 05-04-2011, 09:50 ]
Znowu miałam powtórkę z rozrywki. Pytałam wczoraj męża czy idzie rano z psem na spacer. Mąż że tak, no jakby inaczej! Dzisiaj rano siłą go wykopałam z łóżka bo psiak prawie właził na mnie żeby go wyprowadzić, żeby nie było że wieczorem męża ostrzegałam że u mnie tak=tak a nie nie chce mi się... Teraz mąż śpi a za 10 minut ma być w pracy
[ Dodano: 05-04-2011, 09:55 ]
mikos, Warto psa za karę wyprowadzić za gryzienie łóżka. My naszemu w momencie jak broi, krzyczymy A-A! i wyprowadzamy na minutkę na dwór, wraca mocno zresocjalizowany, i broi coraz rzadziej... Warto spróbować zanim wam meble zdemoluje i/lub wyprowadzi z równowagi.
happy dog - 12-04-2011, 11:38
| karolina napisał/a: | spacery, biegi, pływanie - gwarantuję ze przespi całą noc. też tak mieliśmy szczególnie zimą, od piątej rano kombinacje. zaczęła się wiosna, spacery dłuuuugie, dużo pływanka i psa sameo trzeba budzić |
Sprawa jest prosta ..ile twój pies ma lat?? psy nie śpią tak jak ludzie i czasami wystarcz jakieś poruszeni gwizd czy szelest i pies się budzi. za bardzo nie da się z tym nic zrobić.
patix199 - 13-04-2011, 20:05
Bono w tygodniu jest moim budzikiem wstaje o 6.50.. w weekend o 8 musi wyjść się szybko załatwić i może dalej spać do 12
siulentas - 13-04-2011, 20:38
moj maluch budzi sie gdy moj chlopak idzie do pracy ok 5 rano i czasem ciezko pogonic go spowrotem spac wstaje wtedy by z nim chwilke poszalec zrobi siku kupke i gdy moj men wyjdzie idziemy dalej spac. budzi sie czasem ok 8 czasem po na sniadanko ale bywa ze obudzi sie dopiero w granicach 10 po 10 wiec czasem mozna poleniuchowac gdy nikt nie wstaje z samego rana spi twardo do 8 a czasem dluzej
Maleńka - 22-03-2012, 21:26
Ok musze sie wkoncu dowiedziec. Czy wasze pieski tez w trakcie snu wpadaja w drgawki w trakcie snu? ;o bo nie wiem teraz czy to normalne czy mam sie bać. Poprostu spi i nagle caly sie trzesie, takie tiki jakby i czasem szczeka.
safeĆ - 22-03-2012, 21:28
Maleńka, oczywiście, że normalne Dzozefowi często drgają łapki, czasem popiskuje, warczy, jeszcze nigdy głośno nie szczekał ale myślę, że jest to kwestia dostarczenia mu odpowiednich wrażeń w ciągu dnia
tusia993 - 25-03-2012, 10:03
Mauro popiskuje, trzęsie się cały, chrapie, drga, rusza łapkami, biega we śnie, poszczekuje itd.
Repertuar jest bardzo szeroki w zależności od dnia. Na początku też się tym martwiłam, ale widocznie nasze psiaki tak mają. Krzywda się im nie dzieje i nie jest to przejaw choroby więc nie ma się co martwić
Chelsea - 25-03-2012, 11:01
Czesia czasami też popiskuje i przebiera łapami wtedy ją głaszcze i się uspokaja
Ewelina - 25-03-2012, 11:04
ja nie reaguję na te dźwięki wychodzące w Yoko podczas snu. Jej też wypada śnic i biegac przy tym
tusia993 - 25-03-2012, 12:30
| Ewelina napisał/a: | ja nie reaguję na te dźwięki wychodzące w Yoko podczas snu. Jej też wypada śnic i biegac przy tym |
Ja też staram się nie reagować, choć czasem obudzę Maura. Na początku budziałam go zawsze jak tylko zauważyłam jakieś dziwne zachowanie. Teraz pogłaszczę go jak widze że trwa to dłużą chwilę
malgorzatapasze - 25-03-2012, 13:07
wirus biega w śne i szczeka nawet nie budzę go, szkoda psuć mu jakiś fajny sen... a wstaje skubaniec koło 7.00. kiedyś za dzieciaka skakał po nas (bo oczywiście śpi z nami w łóżku), teraz czeka na "cześć Wirus" i dopiero wtedy sie doczołguje i liże buzie i uszy:) szybko na dwór i może dalej spać do 11.00
Milena - 25-03-2012, 13:37
A ja dzisiaj miałam niezaplanowany spacer o 2 w nocy, Amorek zwlókł mnie z łóżka
A na codzień to wstaję zanim sierściuchy się obudzą, więc problemów nie ma. Gorzej jak weekend wolny i chciałoby się pospać - Amo tupta nóżkami, żeby go wciągnąć do łóżka, a potem buszuje w pościeli jak opętany
Zefir zaś leżakuje dopóki butów spacerowych nie ubiorę - taki z niego leniuszek
arek58 - 25-03-2012, 14:05
ja też mam pobudkę i zawsze w okolicach godz 6 robimy spacerek po osiedlu do domu i tak do 10 GIZMO śpi ale wtedy tylko i wyłącznie u nas w łożku inaczej jest szaleństwo
moniczka_25 - 29-04-2012, 15:33
Widze to normlane u kazdego.. U mnie pierwsze wyjscie musi byc o 5 bo zaraz by cos narobil w domu.. po powrocie ja niestey sie szykuje i wychodze po 6 do pracy wiec nie wiem co on tam wyprawia. Ale jak jest week to z ciezkim sercem ale tez o 5 pobudka bo chodzi piszczy , smycz przynosi do lozka... wracamy i jak wezme go na łozko to spi ze mna poki nie wstane ale jak mu nie pozwwole to kombinacja sie załacza.. ehhh cwaniaki jakie no..
mariolka743 - 08-05-2012, 12:25
Hej u Mnie jest to samo moja Tina budzi Mnie o 5 czasami się nawet zdarza że przed 5 bo mój narzeczony wychodzi do pracy więc może tez się tak nauczyła i wypuszczam ją przed dom, ona robi swoje, jak przychodzi do domu to staje pod drzwiami pokoju wiec daje jej jeść a potem normalnie śpimy do 9
fadziochowa - 12-07-2012, 23:01
Z moim psiochem jest to samo...5-6 rano pobudka... ach te nasze kochane kudłate mordki
Nadine - 15-07-2012, 20:12
Ja z diego mam to samo wychodzę z nim 5-6 dostaje jedzonko i kładzie się spać, potem juz może spać ile tylko wlezie
ulciaaa89 - 16-07-2012, 00:01
Nasza Coco wstaje razem z pierwszym domownikiem, który się obudzi może to być zarówno 6 jak i 9. Zdarzało się, że musieliśmy ją rano na siłę wyciągać na dwór. Ostatni spacerek na ogół mamy ok. 22.
jamagda - 16-07-2012, 09:06
To mi się trafił jakiś wyjątek Bo moja Beza (Majka zreszta też) śpi dopóki ja śpię. Jak mam wolne to spokojnie nawet do 9-10tej wytrzyma. A jak wstaję do pracy po 5-tej, to śmiać mi się chce jak ona wstaje razem ze mną ale oczy jej się same zamykają. Muszę jej fotkę rano zrobić albo filmik nagrać. Trafił mi się śpoch, no ale cóż mówią, że pies się do właściciela upodabnia hehe
bina071 - 16-07-2012, 10:32
jamagda, oo to u mnie tak samo Dopoki ja śpie to Lejla też śpi, więc mam spokój z porannym wstawaniem
Nadine - 16-07-2012, 17:56
To ja nie wiem do kogo mój Diego się upodabnia skoro ja taki śpioch jestem, a on już od 5 na nogach
grebol - 16-07-2012, 21:24
my wstajemy z elvisem o 4:30,to tak od pon do piat,chyba,ze w sobote pracuje na nadgodzinach to rowniez.w wolny weekend najpozniej o 6.jesli jest o tej godzinie widno to robimy taki 20-30min spacer,a jezeli jest zima i jest ciemno to tylko rundke,tak 5minut
ulciaaa89 - 16-07-2012, 23:33
Jak tak czytam Wasze wypowiedzi to bardzo się cieszę, że nasza młoda dama tak ładnie sypia pomimo tego, że ma dopiero 3 miesiące Dodam, że od kiedy ją mamy nie "płakała" ani jednej nocy. Jedynie pierwszego ranka piszczała pod drzwiami sypialni.
dominika92 - 26-08-2012, 23:53
a Heli ostatnio włączyły się nocne wędrówki..nie to że przychodzi nas budzić na spacer, tylko wstaje idzie pochodzić po mieszkaniu w okolicach 1 i potem koło 5 Nie wiem dlaczego tak. Idzie do kuchni i patrzy czy coś jest. Po jakimś czasie lub zaprowadzona przeze mnie idzie spać dalej do tej 8 kiedy idziemy na spacer
mibec - 27-08-2012, 00:33
dominika92, a gdzie ma miche z woda? Barney tez sie ta krecil, wiec ma druga miske tuz kolo legowiska w sypialni - teraz obaj z niej pija
dominika92 - 27-08-2012, 08:48
mibec, w przedpokoju, ale nigdy nie słyszałam, żeby piła, jaką ją przyłapałam to stała w kuchni i rozglądała się czy nic nie ma do ściągnięcia
kolorowooka - 27-08-2012, 14:17
dominika92 moze ma zwiekszony apetyt przed cieczka??
dominika92 - 27-08-2012, 14:24
kolorowooka, a może, ostatnio wszystko na cieczkę zwalamy a dziś dostała.
myszkapatii - 18-09-2012, 00:39
Czytajac wypowiedzi jestem w szoku.... My ostatni spacer mamy o 22 i poźniej rano o 12(to tak z reguly) Hades przesypia cala noc o 8 dostaje jedzenie przed wyjsciem do pracy TŻ -zje i kladzie sie spac dalej...
nenekuku - 20-09-2012, 12:16
Leoś mały na razie i wytrzymuje do 4.30 . Idziemy do ogródka kupka siku i wracamy spać do 5.50 tak żeby o 6 tej być na długim spacerze. Zeta też tak miała i wyrosła teraz nie chce wstać na ten spacer z Leosiem! Wracam więc z Leosiem a ją wypuszcza mąż do ogródka albo ich oboje jeszcze na chwilkę zabieram. Rano to ona tylko się załatwia i w tył zwrot do domu ucieka jeszcze spać. Ale Zetka to inna rasa.
Teresa - 21-09-2012, 12:27
moj tz wstae o 6 do pracy i wtedy Lune trzeba sila zwalac z lozka zapinac jej na lezaco szelki i wkoncu postawic na 4 nogi i wtedy idzie na dwor przyjdzie zje i potrafi spac do 13...
Monika. - 21-09-2012, 17:52
| Teresa napisał/a: | moj tz wstae o 6 do pracy i wtedy Lune trzeba sila zwalac z lozka zapinac jej na lezaco szelki i wkoncu postawic na 4 nogi i wtedy idzie na dwor przyjdzie zje i potrafi spac do 13... |
Co ja bym dała, żeby Paco też tak robił
Klauzunka - 21-09-2012, 17:55
| Teresa napisał/a: | moj tz wstae o 6 do pracy i wtedy Lune trzeba sila zwalac z lozka zapinac jej na lezaco szelki i wkoncu postawic na 4 nogi i wtedy idzie na dwor przyjdzie zje i potrafi spac do 13... |
To moja to jakiś cyborg -ja z limami pod oczami do pracy szłam bo to to żyć nie dawało, a co dopiero spać. Moja Teq uspokoiła się lekko jak skończyła 3 lata.
Szczerze jak mój Teqminator miał 3 m-ce to kładąc się spać marzyłam, że jak rano otworzę oczy to Teq będzie miała 3 lata. Teq dawała mi tak popalić, że serio mózg się lasuje. Do dziś dnia jak tylko nad ranem przewrócę się na drugi bok to Teq już na posterunku
malgorzatapasze - 21-09-2012, 19:30
Wirus budzi nas teraz troche delikatniej (kiedys to było bum!budum! po głowach "wstawać, ja juz nie śpie! idziemy/ idziemy? no chodźcie, no...!") ale zawsze parę minut po 6. Zrobi na dworku co ma zrobic, postraszy człowieki swoim szczekiem, wróci, zje i tak sobie przytuleni buzia w buzię zasypaimy i spimy nierzadko do 11
przemulson - 23-09-2012, 12:46
Po 6 to wcale nie wcześnie. Mój labek budzi się już o 5 rano Jak z nim o tej godz nie wyjde to niestety nie wytrzyma np do 8 i załatwi się w domu więc trudno trzeba wstawać. Może przyczyną jest jego wiek. Ma dopiero 4 miesiące
Pozdrawiam
Ania_Z - 23-09-2012, 13:31
Saba w tygodniu wstaje o 5:00 i wychodzimy na szybkie siku, potem wraca spać jak ja się szykuję do pracy i potem idziemy o 6:30 na siku i kupke. Pewnie gdyby nie budzik to w tygodniu też by spała do 6:30 bo w weekend tak jest. Kiedyś po przebudzeniu trzeba było od razu z nią iść ale zwiekiem wytrzymuje i mozna się spokojnie przygotować do wyjścia.
Akusia - 25-09-2012, 21:31
My w tygodniu wstajemy o 6:00,a Fado wychodzi dopiero o 7:00 na 30 min.Ostatni spacer mamy ok 22:00 jest to bardzo szybki spacer tylko załatwienie potrzeb i do domu(Faduś nie lubi chodzić wieczorem sam zaprowadza mnie do domu )
W weekend również wstajemy przed 7:00 dłużej nie jest w stanie wytrzymać.
Di - 25-09-2012, 22:24
W przypadku Bianki zaistniała dziwaczna tendencja: jeżeli śpi ona ze mną w łóżku, budzi mnie ok 6, 6:30 lub 7:00, jeżeli zaś śpi w sypialni moich rodziców to wstaje... z nimi. Jeżeli o 8:00 to o 8:00, a jeżeli o 10:00... to nigdy wcześniej.
Eh.
aganica - 26-09-2012, 07:43
Moje wstają o piątej.. teraz, jeszcze ciemno jest, gdy wyruszamy na pola.. To jest ich 45 minut przed moim wyjściem do pracy.Po takim spacerku... smacznie śpią i się cieszą z domowej ciszy.
Gorzej w weekendy, gdy wszyscy są w domu.Psy jakieś nieogarnięte ..ciągle chcą na spacer i "głowę" zawracają bo ..niewyspane.
frania i franek - 02-10-2012, 17:12
Pedro wstaje punktualnie o 5.45 zawsze przed budzikiem. Jego poranna pobudka to cały i stały rytuał nigdy nie budzi nas "gwałtownie i znienacka"zaczyna od porannej toaleta przed wyjściem czyli "mycie jajek i doopki" ciamkając specyficznie jak to nas nie obudzi to podchodzi do łożka do mojej głowy i patrzy potrafi tak co najmniej minutę nieruszjąc się tylko patrząc, jak to nie pomaga to jest takie głośniejsze sapnięcie (coś w stylu ahhhh) i dotyka zimnym nochalem mojego czoła heheheh w ostateczności jest buziak z języczkiem od brody do czoła włączając nos. Mój kochany przytulaniec
gosiunia - 25-01-2013, 21:22
kochane psiaki budzik mamy ustawiony na 5 od pon do pt, ale Lexi ma swój budzik - 4.45. Pozwalamy jej wtedy wskoczyć do nas. Wtula się i zasypia. O 5 się podnosimy, idzie siku, jemy śniadanie i do pracy, a Lexunia niestety do ogródka. Na weekendzie jest pobudka o 5 na siku, a później spi z nami dopóki my nie wstaniemy, czasem nawet do 10.
jak miała około 3 miesiecy to robiła nam pobudki kilka razy w nocy. Czasem co godzine
luizka4don - 25-01-2013, 22:40
Moja wstaje ok 6 rano bo tak mezulek wstaje do pracy i moge z nia wyjsc nie budzac synka pozniej idziemy dalej w kimonko hehe nastepny spacer ok9-10 Na poczatku w nocy wariowala ale trwalo to moze 4 dni teraz juz ladnie cala noc przesypia
Madzialenka - 25-01-2013, 22:49
Jejku tak wczesnie wstaja wasze psiaki? Jak ja z Blondi w drodze wyjatku o 8.30 na pierwsze siku chce wyjsc to tylko patrzy na mnie dziwnie i ani mysli wsawac Panna spiaca krolewna zazwyczj wstaje dopiero kolo 11
mibec - 25-01-2013, 23:18
| gosiunia napisał/a: | | a Lexunia niestety do ogródka | dobrze rozumiem: zostawiasz ja sama w ogrodzie jak idziesz do pracy?
donia457 - 26-01-2013, 02:07
| mibec napisał/a: | gosiunia napisał/a:
a Lexunia niestety do ogródka
dobrze rozumiem: zostawiasz ja sama w ogrodzie jak idziesz do pracy? |
ok 5 wstaje tz do pracy,wychodzi z Reda ,Reda ledwo wstaje czasami musi po nia przyjsc do pokoju ,zaklada jej szelki i dopiero ida robi tylko i wyłacznie siku,dopiero jak wyjde z nia ok 9/10/11 teraz to roznie bywa wszystko zalezy o ktorej Pati pojdzie w kimono, wychodze z nią i wtedy zalatwia wszystkie potrzeby, zawsze od małego wychodze z nia zanim poloze sie spac na nocnego sika,
gosiunia - 26-01-2013, 11:11
mibec, niestety nie mam wyboru wczesniej pracowałam na drugiej zmianie, więc rano była ze mną, a po południu z chłopakiem. Później 2 zmiana została usunięta i musiałam przejść na pierwszą. Szkoda mi strasznie zostawiać ja samą, ale staram się jak mogę, by wynagrodzić jej to w inny sposób.
mibec - 26-01-2013, 11:16
| gosiunia napisał/a: | | niestety nie mam wyboru | nie rozumiem, przeciez jest zimno - zreszta to nie jest odpowiedni temat na taka dyskusje.
gosiunia - 26-01-2013, 16:16
mibec, jak do tej pory najnizsza temperatuta u nas była -3 stopnie o 6 rano. Ma ocieploną budę, myślę, że nie marznie.
Gosiamaczek - 26-02-2013, 10:36
Widzę, że nie jestem sama. Moja 3 m-czna Majka budzi nas o np: 1,30, 3,30, 4, 5....Cyrk na kółkach. Mamy ją od miesiąca a od ok 2 tyg regularnie wychodzimy z nią na spacery, mniej więcej co 3 godziny. Na początku przez kilka dni-może 2 było ok. Ostatni spacer ok 22,00 i pies do 6,00 przespał. Za to teraz od nowa pobudki. Budzi nas mlaskaniem, przewalaniem się po podłodze, kręceniem, podgryzaniem "nie zabawek" no i trzeba wyjść z nią do przedpokoju na siku na matę!, bo jeszcze nie wytrzymuje całej nocy. Nie daję jej spać w ciągu dnia w miarę możliwości (bo i ja chcę odsapnąć z deka) ale nic to nie daje. Na dworze spacery min 30 min. Kiedy Wasze psy zaczęły spać całą noc? Teraz byłam tydz w domu to wsio ryba czy się wyśpię czy nie ale od jutra znów do pracy i oczy na zapałki. Ha! za to mój mąż nie słyszy jej przewalania się i śpi jak zarżnięty . Od jutro będzie miała towarzystwo psa mojej mamy to może legnie ale w sumie.... ma je od początku (nie siedzi sama w domu) i też w nocy była pobudka...
mibec - 26-02-2013, 11:30
Gosiamaczek, masz psiego niemowlaczka, to co sie dzieje jest normalne - poprostu trzeba przetrwac ten czas. Szczeniaki czesto zasypiaja, ale tez szybko sie regeneruja. Barney zaczal przesypiac cala noc jak mial ok 8 m-cy. Jesli sunia psoci w nocy, rozwaz klatke, w ktorej bedzie miala zabawki i wode - jednak i tak bedziesz musiala choc raz w nocy wstac wypuscic ja na siusiu, zeby jej nie meczyc, bo maly pecherz nie utrzyma moczu z calej nocy, a psy nie lubia siusiac do swojego legowiska.
Gosiamaczek - 26-02-2013, 11:38
Ha... no jasne, że przetrwam wszak wiedzieliśmy co robimy. Kurde aczkolwiek człowiek stary się robi, regeneruje tylko podczas snu a tu snu brak Czyli jak mówisz, jeszcze trochę nieprzespanych nocy MNIE czeka. No... a teraz śpi, pokręciła się chwilę i znów śpi. Mam nadzieję, że jutro Hipek da jej popalić i w nocy zaśnie jak suseł. Dziękuję
Di - 26-02-2013, 15:02
Gosiamaczek, moja Bianka skończyła rok, a też się jej zdarza obudzić mnie na siusiu/kupę w nocy, mimo że dbam o to, żeby załatwiała się na spacerach i żeby wypuścić ją przed snem. Za szczeniora też mi nie dawała spać. Teraz zazwyczaj przesypia całą noc, ba - śpi przez większą część dnia i nie wyobrażam sobie, żeby jej na te drzemki nie pozwalać xD
Dobrze, że Ci raportuje potrzeby, a nie sika, gdzie stoi. Dopóki nie wyrośnie - powinnaś z nią wstawać. Długo się przestawiałam, ale teraz doszłam do takiej wprawy, że jak się obudzę, wyprowadzę ją i wrócę, zasypiam od strzału
nayla13 - 29-05-2013, 14:17
Widzę, że nie tylko ja miałam taki problem Na szczęście bardzo szybko się skończył
Luna ma dopiero 11 tygodni, ale od jakiegoś tygodnia już nie budzi mnie w nocy na siusiu i kupkę. Na początku to była masakra. Kręciła się co chwilę, cały pokój tonął w siuśkach, potem nauczyła się siusiać na matę, ale też strasznie się kręciła.
A ostatnio grzecznie o 21 codziennie zasypia na swoim kocyku, czasem zdarzy jej się wstać koło 23 zrobić siusiu na matę, ale to już bardzo rzadko. Potem wstaje o 3, bo mąż o tej godzinie wstaje do pracy Jak jej się nie chce spać to idzie z nim wypić kawę a jak jest zmęczona to wskakuje do mnie na łóżko i śpimy do 5.50, wtedy najpierw liże mnie po łokciu, potem ciągnie za włosy a jak nie chcę wstać to zaczyna gryźć ręce
Teraz tylko muszę wykombinować co tu zrobić, żeby w weekendy dała nam dłużej pospać
mibec - 29-05-2013, 14:34
Ja dalej wstaje zeby wypuscic Shelby w nocy na siusiu; powolutku wydluzam jej czas, juz doszlysmy do jednej pobudki o 4
Di - 30-05-2013, 11:56
Bianka ma 1,5 roku, a budzi mnie w nocy po to, żeby iść do rodziców do sypialni. Nie siku, nie kupal, ale zwykła wygoda! Za nic ma Pańci potrzebę odpoczynku
Pamiętam raz sytuację, jak piszczała straszliwie i wyraźnie chciała wyjść; przed 5:00, powoli wschód słońca, Bianka wybiega na ogród... i kładzie się na trawie;/ Dostałam takiego szału, że jak wyskoczyłam w tej piżamie za nią i nakazałam NATYCHMIAST wrócić do domu, to pies spał do 11:00 No ale bez jaj;/
missy - 30-05-2013, 16:42
| Di napisał/a: | | Bianka wybiega na ogród... i kładzie się na trawie;/ |
chciała pooglądać wschód słońca
Di - 30-05-2013, 17:29
| missy napisał/a: | chciała pooglądać wschód słońca |
już ja jej pooglądałam!
alija - 30-05-2013, 19:23
Viki jak się nie wybiega w dzień, to też wstaje albo 4 albo 5, najpierw jak się przebudzi słyszę jak się tarza na dywanie wydając z siebie różne odgłosy radości typu "eeeeoooeeeeeeeeoooo" a potem pcha pyszczek do mojej twarzy i muszę wyjść na dwór bo nie da mi spokoju, żeby jeszcze od razu się załatwiła ale nieee trzeba najpierw obniuchać wszystkie drzewa, pogonić kota i dopiero po zastanowieniu się wysikać dziś jak widziała, że nie wstaję(na szczęście była prawie siódma) wyjęła mi z torebki pomadkę i przyszła mi pokazać, że ją ma ... widziała, że szybko wstanę ...;)
Daisy0311 - 30-05-2013, 20:50
Więc tak ja w tygodniu wstaje 6.30 ale w nocy daisy ma takie coś że łazi po całym domu dochodzi do kazdego sprawdzi czy spi czy wszystko dobrze pózniej obwącha kwiaty na parapetach czasami zje jakiegos pajaka jak jej stanie na drodze specyficznie przytym mlaskajać i idzie sie położyc za nim jednak zasnie to musi jeszcze dupsko umyć nie ważne ze np robiła to godz temu bo też miała obchód w domu jak już ona zaśnie to kot sprawdza teren i tak w kóło cała noc a na siku wychodza 7.30 a ostani spacer 21.30 aha zapomniałam dodać że o 3.00 chomik zaczyna jazde w kółu
nayla13 - 31-05-2013, 10:10
Daisy to sie usmiałam
Ale widzisz żaden złodziej Wam nie straszny bo chomik, kot i pies stoją na straży
Aleksandra - 07-06-2013, 14:55
Daisy0311, o uśmiałam się. Moje maleństwo to skarb w nocy jej nie wyprowadzaliśmy i nie wyprowadzamy, sikała na podkład z apteki. Po jakieś dwóch tygodniach wytrzymywała już całą noc od 22 do 5 30. Wypuszczamy ją na podwórko za potrzebą. Zabawy i szaleństwa w domu bo jeszcze za mała, aby hasać po dworze. Większość dnia przesypia, chociaż jak widzę, że się nudzi to uczę ją różnych komend, czy chodzenia na smyczy.Ogólnie grzeczna i ułożona poza zjadaniem kwiatków z rabatek to znaczy ścinaniu kwiatków ale zaczyna rozumieć, że nie wolno. W dni wolne od pracy śpi tak jak i my dłużej do 7 30 luksus.
Pablo - 10-06-2013, 08:27
| Aleksandra napisał/a: | W dni wolne od pracy śpi tak jak i my dłużej do 7 30 luksus. |
Eeeee, ja wczoraj wstałem o 10:30 i też piessa nie hałasowała wcześniej
Sarrai - 10-06-2013, 09:08
Nasza psinka wstaje w momencie kiedy ja wstaje:) To ja ją budzę i oczywiście zawsze jest mizianko na posłaniu Zazwyczaj pada spać koło 20stej i raczej przesypia całą noc, nie słychać jej. Drzwi od sypialni są dla niej zamknięte. Z tymże, ja wstaje z reguły bardzo wcześnie. W dzień pracujący to już przed 5tą. W weekendy tak koło 7mej.
aga - 10-06-2013, 12:52
my ostatni raz wychodzimy ok 23ej lub czasem później a rano punkt 7 mam lizankową pobudkę nie pamiętam kiedy ostatni raz nastawiłam budzik
Mistycom - 12-06-2013, 21:34
No to widzę, że i my sami nie jesteśmy. Staramy się z Luną wychodzić na spacer co 1-2 godziny (jak jesteśmy w domu), wieczorem przed spaniem, mąż stara się ją wymęczyć, ale niestety niewiele to daje.
Mała (dla tych co nie wiedzą - 2,5 miesiąca) wstaje 2-3 razy w nocy i buszuje po pokoju. Oczywiście gryzie to, czego nie powinna, idzie się załatwić na korytarz i wraca do swojego przybranego legowiska.
Przeraża mnie tylko to, co czytałam, że tego typu zachowanie mija gdzieś w granicach 8-12 miesiąca O.o Z moim synkiem takiego problemu nie miałam, brałam go do łóżka i spokój - pies spać ze mną nie będzie Cóż, trzeba to przecierpieć.
mibec - 12-06-2013, 23:02
| Mistycom napisał/a: | | brałam go do łóżka i spokój - pies spać ze mną nie będzie | jest rozwiazanie: klatka. Shelby spala w klatce do zeszlego tygodnia - nie bylo psocenia, nie bylo zasikanych w nocy podlog. Fakt, wstawalam najpierw 2 razy w nocy, zeby ja wypuscic na siusiu, potem zmienilam na jedno wyjscie - teraz wstajemy co tydzien o 15 minut pozniej, az dojdziemy do 6.15 gdy ja wstaje do pracy
KandB - 13-06-2013, 09:07
A u nas od ok 2 tygodni praktycznie codziennie powtarza się ten sam scenariusz. Borynio chce się bawić i w granicach 4 nad ranem łapie do pyska kapcia albo pluszaka, staje przednimi łapkami na łóżku, trzęsie pupą i wydaje bardzo dziwne odgłosy, coś w podobie miałczenia kota Odwracam się zawsze na drugi bok i mówię, że ma iść spać, a on pomiałczy tak jeszcze chwilę i zrezygnowany wychodzi do innego pokoju Nie wiem co mu odbiło, nigdy wcześniej tak nie robił, może to dlatego że teraz szybciej robi się jaśniej(?) W każdym razie ja mam w sumie po spaniu bo w tygodniu mam o 5:30 pobudkę do pracy
Di - 13-06-2013, 11:33
| KandB napisał/a: | Odwracam się zawsze na drugi bok i mówię, że ma iść spać, a on pomiałczy tak jeszcze chwilę i zrezygnowany wychodzi do innego pokoju |
Ja też tak robiłam. Bianka wstawała w nocy, chciała się bawić, hulać, próbowała mnie budzić - ignorowałam ją. Najczęściej odpuszczała. Naturalnym jednak biegiem poprzez wydłużenie czasu załatwiania się od ostatniego wyjścia w nocy - pies mnie budził w celu załatwienia potrzeb;/ Więc niestety pół wakacji zeszłego roku musiałam wstawać o 5:00, żeby psa 'odsikać' i później nie było mowy o spaniu. Bianka była zmęczona upałami, gryzła wszystko, co popadło, dla świętego spokoju wychodziłam z nią o tej 5:00 rano na spacer. Aż moja mama powiedziała DOŚĆ; wzięła psa do swojej sypialni i nie uwierzycie... pies owszem zdarzało mu się budzić w nocy, ale szybkie wyjście na siku i pedagogiczny ton mamuni: "ŁADUJ SIĘ, LUDZIE CHCĄ SPAĆ", a pies posłusznie zasypiał i wstawał dopiero z domownikami... Rozpuściłam sobie bydle w sposób wprost nieprzeciętny
nayla13 - 14-06-2013, 10:58
| Mistycom napisał/a: | No to widzę, że i my sami nie jesteśmy. Staramy się z Luną wychodzić na spacer co 1-2 godziny (jak jesteśmy w domu), wieczorem przed spaniem, mąż stara się ją wymęczyć, ale niestety niewiele to daje.
Mała (dla tych co nie wiedzą - 2,5 miesiąca) wstaje 2-3 razy w nocy i buszuje po pokoju. Oczywiście gryzie to, czego nie powinna, idzie się załatwić na korytarz i wraca do swojego przybranego legowiska.
Przeraża mnie tylko to, co czytałam, że tego typu zachowanie mija gdzieś w granicach 8-12 miesiąca O.o Z moim synkiem takiego problemu nie miałam, brałam go do łóżka i spokój - pies spać ze mną nie będzie Cóż, trzeba to przecierpieć. |
Moja Luna też tak miała. Teraz ma 13 tygodni. Jak ją wzięliśmy miała 7 i noce były straszne. nie chciała spać, piszczała, próbowała podgryzac kaloryfer i gryzła deski od naszego łóżka. Siusiała i kupkała wszędzie, gdzie popadnie, tylko nie na matę Trwało to jakieś 3-4 tygodnie. A potem jak ręką odjął, samo przeszło. Sama idzie grzecznie o 20-21 spać, śpi całą noc, czasem wstanie jeszcze na siusiu, ale rzadko. W ogóle jej nie słychać. Także myślę, że i Wasza się niedługo przyzwyczai i zacznie przesypiać całe noce.
Spróbujcie ją wymęczyć przed snem, jesli macie możliwość to jakiś ciekawy spacer (jeśli macie gdzie, bo nie wiem czy jest już po kwarantannie) albo zabawy w domu, uczenie komend też dobrze meczy
Mistycom - 15-06-2013, 14:09
| nayla13 napisał/a: | Spróbujcie ją wymęczyć przed snem, jesli macie możliwość to jakiś ciekawy spacer (jeśli macie gdzie, bo nie wiem czy jest już po kwarantannie) albo zabawy w domu, uczenie komend też dobrze meczy |
Wydaje się, że z nocy na noc jest nieco lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o ilość załatwionych potrzeb w domu, ale jeszcze niczego nie oceniam tak dokładnie, bo to dopiero 2 tydzień jak Luna jest z nami i może być że ma lepsze noce akurat.
Z pewnych rzeczy rezygnuje, ale wynajduje sobie inne np. dzisiaj nad ranem Luna chcąc popodgryzać miotłę wcisnęła się między lodówkę a szafkę kuchenną (szpara ok 10cm) i się zaklinowała.
Co do klatki, w naszym wypadku jest to opcja trudna do zrealizowania, bo mimo dużego mieszkania matrażowo, nie mamy za bardzo gdzie ją ustawić.
Pablo - 15-06-2013, 15:29
Po prostu - cierpliwości. Chyba nie ma innej opcji i myślę z grubsza wszyscy tutaj to przechodzili. Jak teraz (Birma ma obecnie 9 miesięcy) sobie przypomnę początki, to wydają mi się one jakąś nierealną historią. Wiecznie sprzątaliśmy gówna, panele na podłodze zaczynały puchnąć od sików, wszystko było pogryzione, a pies bez przerwy ładował się po nocy do łóżka. Było, minęło, nikt o tym nie pamięta.
anna34 - 15-06-2013, 17:34
| Pablo napisał/a: | | Po prostu - cierpliwości. Chyba nie ma innej opcji i myślę z grubsza wszyscy tutaj to przechodzili. Jak teraz (Birma ma obecnie 9 miesięcy) sobie przypomnę początki, to wydają mi się one jakąś nierealną historią. Wiecznie sprzątaliśmy gówna, panele na podłodze zaczynały puchnąć od sików, wszystko było pogryzione, a pies bez przerwy ładował się po nocy do łóżka. Było, minęło, nikt o tym nie pamięta. |
No dokładnie
rejku - 18-06-2013, 00:02
A o której kładzie się spać? Więcej zabaw z nim do późna
Bart_Iga - 27-06-2013, 18:56
Nasz ma 9 tyg (od 2 tyg z nami). W dzień spi jak zklęty. Dzisiaj działał może łącznie ze 3 godziny, a tak psa nie ma i śpi mocno bo pomrukuje przez sen i rusza łapakami jakby gdzies biegł A jak zaczyna sie noc, my już ledwo na nogach to dla niego czas na harce. W nocy mamy pobudke o 23.30, 2 i 5. Śpimy na bardzo niskich materacach więc jestesmy w zasiegu jego skoków. Czasami trzeba go zdejmowac z łóżka i 20 razy, bo albo gryzie albo robi nam "kopulacje". Ostatnio udało nam się znaleźc mu nocne zajęcie - dostał do gryzienia bucik - ten ze skóry wołowej czy tam cielęcej. On memlał a my spalismy. Mimo tych wszystkich pobudek nie mam serca zamknąć sypialni Wasze posty podnoszą na duchu, mam nadzieję, że i jemu kiedys przejdzie
Mistycom - 28-06-2013, 15:34
Powoli mija miesiąc jak Luna jest z nami i zauważyłam znaczną poprawę w jej zachowaniu. Generalnie już przesypia noc, budzi się czasami wcześnie rano (ok.5) i próbuje harcować, ale po braku reakcji z naszej strony (lub parokrotnym powiedzeniu "zostaw") rezygnuje i idzie dalej spać i spi do pierwszego naszego budzika.
Co mnie jeszcze cieszy przestała w nocy sikać (ale nadrabia za dnia, ale to już w innym temacie)
pysiagrzes - 19-12-2013, 12:02 Temat postu: Pies budzik - budzi nas rano - jak z tym walczyć? Hej. Założyłam ten temat, ponieważ mój Bilbo ostatnim czasem znalazł sobie dość ciekawy sposób na obudzenie mnie lub męża.
A więc ... najpierw jest kilka "ostrzegawczych" liźnięć w twarz lub jej okolice. Siada odczekuje, jeśli nie widzi żadnej naszej reakcji są kolejne całusy ale już w większej ilości. Ponownie siada i czeka. Jeśli nie uzyskał tego co chciał, to zaczyna się jazda na całego. Nasz pies zamienia się w zawodnika sumo i wala się swoim cielskiem na mnie (lub męża, lub na nas oboje)...nie skacze, czy podskakuje tylko dosłownie się wala. Nie liże przy tym, nie podgryza, tylko rzuca się swoimi plecami na mnie/męża/na nas.
Zazwyczaj kończy się to kilkuminutową poranną zabawą:)
Jestem ciekawa jak to wygląda u Was?
Cziko - 19-12-2013, 12:09
u mnie to wygląda tak.. leżę na plecach, Cziko wchodzi do pokoju, i czeka aż się do niego odezwę. jak się nie odzywam, to mnie niucha, aż się przebudzę, a wtedy z radością wskakuje na łóżko i siada mi na brzuchu, czekając aż go polelam po dupce
Milena - 19-12-2013, 12:25
a u mnie jest tak, że ja wstaje a pies zajmuje moją poduszkę i idzie spać dalej
tenshii - 19-12-2013, 12:28
U nas Fido czeka aż wstaniemy, a Teyla nie wiadomo jakim cudem jest co 5 minut 5 cm bliżej nas.
A w weekendy jest tak:
Ewelina - 19-12-2013, 13:26
u mnie jest tak, że ja wstaję a mój pies śpi dalej
edyta9119 - 19-12-2013, 15:47
u mnie punkt 7 Dexter zjawia się przy łóżku, odkrywa kołdrę nosem i mnie nim szturcha dopóki się nie obudzę, wstaję, wypuszczam na siku, daję jedzonko i jeszcze z godzinkę daje mi pospać a Jak Tż ma na ranna zmianę do pracy to po 5 jak tylko drzwi za tż się zamkną skrada się i zajmuje jego miejsce wtedy możemy spać do woli
Ewelina - 19-12-2013, 16:38
Ci faceci
Krakowianka - 19-12-2013, 17:09
U nas jest tak że jest to zawsze godzina 7 maksymalnie 7 ;15 i nasz czworonożny budzik podchodzi do mnie ponieważ ja śpię na skraju łóżka i daje mi soczyste buziaki ,jeśli nie reaguję to wtedy włazi między nas ,rozwala się i dalej daje buzi aż do skutku to znaczy aż pańcia wstanie,bo któż by inny świątek-piątek dał się wywalić z łóżka o tej porze.
aganica - 19-12-2013, 17:21
5;30... nade mną czekoladowa morda, wpatrzona z głupim wyrazem pyska,.. ślina mi kapie na twarz.. po chwili głuche buff,buff.. gdy to nie pomaga.. dostaję plaskacza /czasem obrywam z pazura/ by tego uniknąć... wole wstać, przed efektem końcowym i tak jest codziennie, bez względu czy to środek tygodnia, czy święto
No i jeszcze .. w tle..popiskująca blondynka.. istny koszmar
Ewelina - 19-12-2013, 17:42
aganica, jak Ty to wytrzymujesz?
Małgosia35 - 19-12-2013, 17:45
U nas Klocek śpi tak długo dopóki ktoś nie wstanie.
Jak ktoś wstaje na rano do pracy,a drugi jeszcze śpi to Klocuś ładuje się na puste miejsce i można wtedy spać do wieczora
aganica - 19-12-2013, 17:50
| Ewelina napisał/a: | | jak Ty to wytrzymujesz? | Czasami...nie wytrzymuję
| Małgosia35 napisał/a: | | Klocek śpi tak długo dopóki ktoś nie wstanie. | Zazdroszczę dobrze wychowany pies
anna34 - 19-12-2013, 17:58
| pysiagrzes napisał/a: | | Nasz pies zamienia się w zawodnika sumo i wala się swoim cielskiem na mnie (lub męża, lub na nas oboje)...nie skacze, czy podskakuje tylko dosłownie się wala. |
| aganica napisał/a: | | po chwili głuche buff,buff.. gdy to nie pomaga.. dostaję plaskacza |
było jeszcze ściąganie z nas kołdry,ale na szczęście to było jak łobuz był szczeniorem,a teraz wstaje jak my wstajemy,a jak chce wyjść to mnie budzi i idziemy na siku dostaje jeść i idziemy spać dalej.
Małgosia35 - 19-12-2013, 18:04
| aganica napisał/a: | | dobrze wychowany pies |
tak,tak powiedziałabym raczej ,że bardzo lubi spać
anna34 - 19-12-2013, 18:16
| Małgosia35 napisał/a: | | powiedziałabym raczej ,że bardzo lubi spać |
taki leń
tak jak i mój,jedzenie i spanie na pierwszym miejscu.
Na spacery czasem siłą trzeba wyciągać
Ewelina - 19-12-2013, 18:18
moja spać lubi, ale polatać też lubi. Taka sytuacja z dzisiaj 2,5 h łażenia a pies co ma focha bo za krótko
anna34 - 19-12-2013, 18:20
| Ewelina napisał/a: | | Taka sytuacja z dzisiaj 2,5 h łażenia a pies co ma focha bo za krótko |
mój ma focha,bo jeść nie daje
Ewelina - 19-12-2013, 18:24
| anna34 napisał/a: | | mój ma focha,bo jeść nie daje | a to swoją drogą
Quaddo - 19-12-2013, 18:25
Quaddo staje na stopniu przed barierka i wali ogonem w drzwi i kratkę na listy, więc słyszymy takie bam, bam, bam. jak się zdarzy, że mąż wnosząc kawę na górę nie zdązy domknąc bramki, pies leci jak głupi po schodach so sypialni i po prostu daje mi buziaa, a jak mam twarz zakryta to skacze na głowę
aganica - 19-12-2013, 18:35
| anna34 napisał/a: | | Na spacery czasem siłą trzeba wyciągać |
No proszę a moje.. kłamią w żywe oczy.Ledwo wrócą ze spaceru, a co nie daj boże TŻ wróci z pracy to... ściemniają, że nie byli co najmniej tydzień i pęcherze im pękają
| Quaddo napisał/a: | | staje na stopniu przed barierka | Stopień, barierka moje chrapią mi do ucha, ściągają kołdrę i spychają z łóżka, a poranek to..już porażka.. kłamstwo i oszustwo.. lament że na spacer, że nie byli, że są maltretowani wiecznym siedzeniem w domu
A jak mnie w końcu wyciągną..jeszcze śpiącą i obolałą po nocy spędzonej w psim towarzystwie.... ledwo co sikną i zaczynają wąchanie...oszusty jedne.
Baszka - 19-12-2013, 19:41
Z tego co czytam, to mnie trafiają się same dobre duszyczki
Wszystkie psioły które do mnie trafiły, nauczyły się, że zaczynam dzień od przeciągania się w łóżku i słownej zachęty do ich aktywności
...Firet instruuje, że po takiej gimnastyce, skoro jemu pozwalam na wskoczenie na łóżko,... to reszta tez może
Ostatnio wygląda to tak ...ok., 7.30 rano,...Firet wstaje ze swojego fotela, otrzepuje się /dla mnie to budzik/ ..czeka na moją reakcję...jak pozwolę mu wchodzić na łóżko, to automatycznie uruchamia się Majluś i wskakuje na drugi bok w łóżku
Obaj czekają na głaski i przytulanki. I tak mój ranek jest zawsze radosny
Quaddo - 19-12-2013, 20:00
| aganica napisał/a: | | A jak mnie w końcu wyciągną..jeszcze śpiącą i obolałą po nocy spędzonej w psim towarzystwie.... ledwo co sikną i zaczynają wąchanie...oszusty jedne |
no to ja mam szczęscie, bo mój lubi sobie pospać, owszem poranny spacerek o 7 przed praca zawsze zaliczony, ale jak oststnie 3 dni bylam na chorobowym, to spokojnie ze mna kimał na sofie, aż mnie jego chrapanie obudzilo!
gorzej jak kilka minut sie z jedzeniem spóźnię
anna34 - 19-12-2013, 20:06
| Quaddo napisał/a: | | gorzej jak kilka minut sie z jedzeniem spóźnię |
trzeba dbać o sój brzuch
pysiagrzes - 19-12-2013, 20:23
Fajne są te nasze pociechy:)
Nie ważne, czy fundują nam miłą pobudkę, czy śpią do upadłego, czy też przeistaczają się w psa sumo....to i tak widok pyska nad swoją głową, te zwisające wary i lekko głupawy wzrok jest bezcenny:)
anna34 - 19-12-2013, 20:24
| pysiagrzes napisał/a: | | i lekko głupawy wzrok jest bezcenny:) |
szczególnie to
edyta9119 - 19-12-2013, 20:38
Jak dla mnie fafle są numerem jeden, uwielbiam je odnoszę wrażenie, że czasami one żyją swoim własnym życiem
Basia i Barni - 19-12-2013, 22:45
Ja wstaje, robię makijaż i proszę psa, by wyszedł na spacer , a jak mamy weekend to mówię mu, siku? A on wchodzi pod kołdrę i śpimy do 13 czasami
anna34 - 19-12-2013, 23:02
Saszor ma pojemny pęcherz Chopper też daje rade nawet i 14 h w nocy.
Quaddo - 20-12-2013, 09:13
| pysiagrzes napisał/a: | | te zwisające wary i lekko głupawy wzrok jest bezcenny:) |
święte słowa czasami mnie wkurza, ale jak widze tę mine niewiniątka, to mi sie śmiać chce
W ogóle od kiegy jest z nami, mamy tyle radosci
aganica - 20-12-2013, 10:19
| anna34 napisał/a: | | Saszor ma pojemny pęcherz | Tu nie chodzi o pęcherz, tylko o ...dobre wychowanie Mnie się nie udało i poległam na polu walki..
Sierściuchy szybko załapały.." udamy że chcemy siku a pańcia natychmiast idzie na spacer".Tym sposobem...bywa, że wychodzimy częściej niż to jest konieczne
Ale co zrobić, tak wychowałam to ...mam za swoje
Ale ja mam schizę na tym punkcie, bo zaraz sobie wyobrażam..co by było gdyby mnie przyparło a ktoś mi kibelek by zamknął a może mają biegunkę,może pęcherz przeziębiony.. i tym sposobem ... psy rządzą i dyktują częstotliwość spacerów ,a dodam że tak mogą co godzinę
Małgosia35 - 20-12-2013, 14:54
| aganica napisał/a: | | Ale ja mam schizę na tym punkcie, bo zaraz sobie wyobrażam..co by było gdyby mnie przyparło a ktoś mi kibelek by zamknął |
Ja też tak mam Jak dzieciakom nie chce się iść z psem to zaraz mnie jasna krew zalewa i to mój argument , jak tobie będzie się chciało to ci zamkne kibelek ,zobaczysz jak to fajnie
anka1434 - 21-12-2013, 10:04
Pieszczoty rano muszą być U nas najpierw kilka minut w łóżku, a potem jak wstaje to Lincoln kładzie się na plechach przy łóżku, łapki do góry i tylko spogląda czy go pogłaszczę po brzuszku
A o której wychodzicie wieczorem? Ma to jakiś związek później z porannym budzeniem? Raz mi się zdarzyło wyjść z nim na ostatni spacer o 19 (normalnie wychodzimy ok. 22) po całym aktywnym dniu padł i nie chciałam go budzić. Ale później pobudka o 3 w nocy była
aganica - 21-12-2013, 13:07
| anka1434 napisał/a: | | o której wychodzicie wieczorem? | Wychodzimy około 20,30 i spacer trwa /średnio/ 1-1,5h ..to bez znaczenia bo moje psy mają zaprogramowany budzik na 5,30 Nawet wyjście w środku nocy...tego nie zmienia
iwonadp - 22-12-2013, 13:15
To raczej PANI BUDZIK a nie pies .
Rajek kiedy wstawałam udawał ze chrapie , Ziller leży rozwalony na łóżku i bawi się zabawką .Oczywiście radośnie macha ogonem kiedy mówię "cześć maluchu jak się spało " przymila się ,daje buzi ale o wstawaniu nie ma mowy .Jestem już umyta ,ubrana i trzymam obroże a pies wywala koła do góry i robi minkę :" ja nigdzie nie idę ,jak musisz to pa " wtedy podchodzę do łóżka zakładam obroże i Zinio łaskawie złazi przeciąga się i wtedy pędzimy po schodach na pierwszy trawnik /od 2 dni już na trzeci / i jest sik .
konradplock - 22-12-2013, 19:01
nasz labek tak się cwany zrobił że w tygodniu to moją dziewczynę wali z liścia rano jak chce na spacer. W weekendy to na mnie wskakuje bo wie że w tygodniu ona a w weekend ja z nim wychodzę
Rosa - 05-02-2014, 14:16
A nasz Ricuś wspomaga budzik. Gdy tylko słyszy jego dźwięk podbiega do pana, liże go i pogryza mu ucho tak długo aż ten nie wstanie. Nie jeden raz uratował tym pewnie swojego pana. Ze mną obchodzi się delikatniej na szczęście, bo ja mogę pospać godzinkę dłużej W weekendy daje pospać dłużej.
CzarnY - 19-02-2014, 09:49
Farfi śpi do momentu aż my nie wstaniemy. Ponieważ z dziewczyną wstajemy w sumie razem - różnica 3-5 minut, to do drugiej osoby łasi się i chce żeby go głaskać. Nie wskakuje na łóżko, nie stoi z jęzorem nad twoją twarzą, po prostu się łasi. Przed pójściem pod prysznic daje psiakowi michę, jak wychodzę to już czeka z uśmiechem i merdającym ogonem.
martynka9007 - 19-02-2014, 11:14
Coco ma "budzik w tyłku" Codziennie o 7.30 podchodzi do łóżka i słyszę to jej "hęęęę" lekko piskliwym głosem, co minute aż do skutku, jak już mnie wybudzi i otworze oczy, wskakuje na łóżko przednimi łapami, gapi się na mnie, macha ogonem i popiskuje. Wydawało by się że pies już wytrzymać nie może...Poczym dzwonie do męża i okazuje się ze był z nią o 4.00 rano przed wyjściem do pracy. Oszustka jedna w ciągu dnia wytrzymuje ok 6h a rano ledwo 3h miną i już wytrzymać nie może . Nawet gdy jest weekend i mąż wyjdzie z nią o 7.00 to o 9.00 jest zaraz przy mnie bo spacer się nie liczy wcale jeżeli ja w nim nie uczestniczyłam ;p
Barbi - 19-02-2014, 12:41
Karmel wstaje rano razem z budzikiem, pilnuje, zeby maz nie zaspal do pracy. Lize go, przytula sie a jak to nie dziala budzi mnie. Potem schodza do kuchni na sniadanko i siku. Jak ja rano zejde to zdarza sie, ze Karmel jest obrazony i nie chce jesc. Maz zchodzi to sie rzuca do miski. W ciagu dnia nie wybrzydza ale ranek nalezy do nich.
Quaddo - 19-02-2014, 18:32
oststnio sporo chorowałam, jeżeli się zdarzało, że spałam mocno, a ktoś się pod drzwiami kręcił to Quaddo szczekał, tak raz, a porzadnie.
jak za pierwszym razem to usłyszałam, to autentycznie spadłam z kanapy. byłam w takim szoku, że nie wiedziałam co się dzieje.
co dziwne nie szczeka za każdym razem, ale sporadycznie. owszem jak ktoś podchodzi pod drzwi, to od razu jest skupiony, siada i taki czujny sie robi, albo do tych drzwi leci (listonosz, ulotki).
dziś spałam jak kamień, więc pies szczeknięciem mi zakomunikował, że pańcio podjechał samochodem pod dom.
labidabi - 12-03-2014, 15:17
Koko (10 tygodni) jest u nas 4-ty dzień. Jej legowisko trafiło do kuchni. W pierwszą noc nie chciała spać w legowisku, tylko przyszła do naszej sypialni (do której wchodzi się prosto z kuchni). Zostawiliśmy jej otwarte drzwi, żeby mogła nas czuć i się nie bała - wiadomo, że pierwsza noc w innym domu może być ciężka. Oczywiście nieustannie starała się wejść na łóżko, ale nie chcemy jej tego uczyć, więc skuczała trochę, kręciła się aż zrezygnowana walnęła się pod łóżkiem i tam chciała spać. Nie mieliśmy serca, więc przynieśliśmy jej legowisko do sypialni na noc i tam z chęcią spała. W drugi dzień było to samo. W trzecią noc poszliśmy spać, legowisko było w kuchni, zostawiliśmy otwarte drzwi, a Koko została w kuchni i do nas nie przylazła:)
Problem tylko taki, że Koko budzi się w nocy, przychodzi do sypialni, targa materac, chce się wdrapać na łóżko, podgryza moją głowę (bo śpię blisko krawędzi). No i ostatecznie wstajemy bardzo wcześnie, bo nie mamy siły z nią walczyć.
Zastanawiam się czy mogę zamknąć drzwi na noc, żeby nas tak wcześnie nie budziła. Obawiam się, że mała dostanie świra, jeszcze nie umie być sama (choć staram się ją do tego powoli przyzwyczajać). Zabezpieczyliśmy kuchnię tak, że za bardzo nie zrobi sobie krzywdy, może ew. poobgryzać meble, ale i tak planujemy całkowity remont, więc wielkiej szkody nie będzie. Mnie bardziej chodzi o to, czy nie wyrobi sobie jakiegoś lęku przed byciem samą, czego bym nie chciała, bo wiem, że czasem będę ją musiała zostawić samą w domu. Proszę o poradę.
kamil8406 - 12-03-2014, 16:50
im wcześniej przyzwyczai się do bycia samej tym lepiej. Spokojnie zamknij drzwi jak zacznie piszczeć nie otwieraj jej tylko czekaj jak przestanie. Wtedy mozesz wejsc i ją pochwalić i dać nagrodę. ja zaczynałem zostawiać moją Inkę zostawiać w dzień najpierw kilka minut i później coraz dłużej
Quaddo - 12-03-2014, 18:44
| labidabi napisał/a: | | Zastanawiam się czy mogę zamknąć drzwi na noc, żeby nas tak wcześnie nie budziła. |
nasz był odizolowany od pierwszej nocy, pierwszą noc płakał, drugą już nie.
ale o snie zapomnij przez najbliższych kilka tygodni, jak chcesz nauczyć psa załatwiania się po za domem. ja wychodziłam z młodym na ostatnie siku po 23, albo i potem, a mąz wstawał o 5 rano, żeby z nim wyjść. po kilku tygodniach udało nam się to przeciagnąć do 7 rano, potem do 8, teraz w weekendy spokojnie wytrzyma nawet do 9-tej.
Barbi - 12-03-2014, 18:52
Karmel tez wstawal w nocy jak ja wracalam z pracy okolo pierwszej. Potem budzil meza okolo 5 juz sam. Spi w salonie ale drzwi ma do nas otwarte wiec rano budzimy sie razem. Di lizka nie wchodzi.
labidabi - 12-03-2014, 18:59
To, że będzie się długo budzić w nocy po kilka razy i wcześnie rano, no to wiem... ech, a ja tak uwielbiałam spać długo... Waham się czy zamykać te drzwi, czy nie. Każdy robi inaczej, każdy pies reaguje inaczej. Może dziś spróbuję i zobaczymy co dalej... a może poczekam aż ją lepiej przystosuję do zostawania samą i wtedy dopiero spróbuję wcielić to w nocki...
Dexterxvs - 13-03-2014, 08:18
A ja myślę, że jak psiaczek jest mały, to powinien mieć posłanko na noc tam, gdzie śpi jego pan. Łagodzi to stres odseparowania od mamy, a i buduje więź z właścicielem. Timur jak do nas przyszedł jako szczeniaczek to pierwsze kilka nocy nie chciał spać na swoim posłaniu w innym pokoju. Popiskiwał i przychodził do sypialni, ale jak posłanko trafiło na noc do pańciów, to problem zniknął Całe noce przespane spokojnie przez psa. Dopiero jak miał z 4 miesiące, bezproblemowo został przetransportowany z łóżeczkiem do innego pokoju i bez buntu jakiegoś tą zmianę przyjął. Nie polecam w żadnym wypadku zamykania drzwi od pokoju gdzie śpi sam szczeniak. Będzie to pogłębiało jego lęk i odseparowani (choćby tylko na noc) od właściciela.
labidabi - 13-03-2014, 08:47
No cóż. Koko spała w kuchni dziś, zamknęliśmy drzwi bo nie mogliśmy sobie z nią rady dać odnośnie wskakiwania na łózko i obgryzania materaca. Zasnęliśmy spokojnie, nie piszczała, nie drapała drzwi - przynajmniej do tego czasu. Ale mama mówiła, że szczekała raz czy dwa w nocy (bynajmniej my nic nie słyszeliśmy). Jak się wybudzałam to zauważyłam, że popiskuje lekko, gdy usłyszy ruchy z sypialni. Chyba dla wszystkich będzie bezpieczniej jak będę jej przenosić to legowisko do sypialni... choćby i dla mojego spokoju Tylko jak zabezpieczyć materac i oduczyć ją wskakiwania na łóżko, gdy jeszcze nie łapie co to znaczy "nie"... ech. Długa droga do tego;)
tenshii - 13-03-2014, 09:34
Ja też myślę, że powinna być z Wami. Poza nauką zostawia samemu bardzo ważne jest też, a nawet ważniejsze, budowanie dobrej relacji z psem. Pies ma czuć się bezpiecznie, ma Wam ufać, między innymi po to aby nauka pozostałych rzeczy szła Wam lepiej.
mibec - 13-03-2014, 09:47
Nasze psy maja lozka w naszej sypialni. Shelby przez pierwsze kilka nocy spala w klatce w psim pokoju, ale zle sie z tym czulismy, zwlaszcza ze Barney spal z nami, wiec niunka tez szybko zostala przeniesiona na gore
| labidabi napisał/a: | | Tylko jak zabezpieczyć materac i oduczyć ją wskakiwania na łóżko, gdy jeszcze nie łapie co to znaczy "nie".. | no niestety musicie liczyc sie z tym ze kilka nocek bedzie nieprzespanych. Trzeba czuwac i odsylac / odnosic psa do jego legowiska, az w koncu sie nauczy gdzie ma spac
Quaddo - 13-03-2014, 21:45
u nas to nie wchodziłow drogę, bo baliśmy się, że w nocy spadnie ze schodów. tak się nauczył, gdzie jest jego "świątynia dumania"
mibec - 14-03-2014, 10:07
| Quaddo napisał/a: | | baliśmy się, że w nocy spadnie ze schodów | po to wymyslono bramki na schody
Quaddo - 14-03-2014, 14:45
| mibec napisał/a: | | po to wymyslono bramki na schody |
no wiem i mamy na dole, ale nie było możliwe zainstalowanie jej u góry.
zreszta dwa dni i sie przyzwyczaił, po tygodniu jak wieczorem wychodziliśmy z salonu, on szedł od razu do siebie spać, wystarczuło powiedzieć "idziemy spać"
on ma bardzo limitowany dostęp do piętra
mibec - 14-03-2014, 14:49
Quaddo, kazdy robi jak mu wygodnie
My wolimy zeby psy byly blisko w nocy, bo oboje pracujemy, wiec maja nas malo - troszke rano i potem te kilka godzin po pracy, kiedy to tez nie ma opcji poswiecenia im 100% uwagi przez caly czas.
Quaddo - 14-03-2014, 19:25
| mibec napisał/a: | | Quaddo, kazdy robi jak mu wygodnie |
dokładnie. u nas hdyby mu wstawić legowisko pod sypialnią, to by nie szło do łazienki wejść po prostu brak miejsca, zresztą nie chemy, żeby przebywał w sypialni bez nadzoru
Anusiax - 16-03-2014, 14:59
Nie zdarzyło się jeszcze aby Leks nas rano obudził. Zawsze czeka aż my się obudzimy, obserwuje bacznie spod oka i czeka kiedy padnie "dzień dobry Leksiu" wtedy wstaje, przeciąga się i radośnie podchodzi do mnie do łóżka na poranne mizianko.
aguxox - 16-06-2014, 09:09
Kaja jest u nas od 22 maja, przez kilka pierwszych nocy spała na swoim legowisku, potem pod łóżkiem znalazła swoje miejsce, ponad tydzień temu zmieniłam łóżko na takie pod które nie można wejść i od wtedy malutka zaczęła się buntować.. codziennie około 5 rano, zdarzy się 4:30 nawet wskakuje mi na łóżko, gryzie mnioe po rękach, nogach, twarzy, oczywiście biorę ją na dół mówiąc stanowczo nie/ jednak ona nadal robi swoje i potrafi tak dwie godziny.. nie pomaga spacer, ani danie jej pierwszej porcji śniadania.. nie mam powoli sił i miejsca na rękach na kolejne ślady po jej ząbkach i już brak pomysłu co zrobić zeby to sie skonczyło..
kamil8406 - 16-06-2014, 11:52
| aguxox napisał/a: | | oczywiście biorę ją na dół mówiąc stanowczo nie |
Mówić zawsze można (stanowczo czy nie nie ma znaczenia) a czy ją nauczyłaś co znaczy "nie"?
| aguxox napisał/a: | | ponad tydzień temu zmieniłam łóżko na takie pod które nie można wejść |
Mogłaś nie zmieniać miała bys spokój
| aguxox napisał/a: | codziennie około 5 rano, zdarzy się 4:30 nawet wskakuje mi na łóżko |
Nie masz tak żle ja ze swoją na początku budziłem się o 2-3 w nocy
anna34 - 16-06-2014, 11:56
| aguxox napisał/a: | | codziennie około 5 rano, zdarzy się 4:30 nawet wskakuje mi na łóżko, gryzie mnioe po rękach, nogach, twarzy, oczywiście biorę ją na dół mówiąc stanowczo nie/ jednak ona nadal robi swoje i potrafi tak dwie godziny.. nie pomaga spacer, ani danie jej pierwszej porcji śniadania.. |
No cóż toć szczeniak jak małe dziecko,wyspało się i jakoś nie interesuje go,że państwo ma inne plany.
Też przez to przechodziliśmy,najgorzej miałam jak wróciłam z nocnej zmiany i chciałam choć 2-3 godziny się przespać,a Chopper przecież się wyspał w nocy,jak sobie przypomne co wyprawiał to włosy dęba stają,ale przetrwaliśmy,teraz jak wracam już od paru lat idzie spać ze mną,tylko dostaje konga z zawarością jak ja się kłade.Wyliże go,uspokoi się i śpi dopóki ja nie wstane.
aguxox - 16-06-2014, 12:37
Ale to już nie chodzi o te budzenie, ale raczej o gryzienie podczas tego jej wskakiwania na łózko..
kama71 - 20-06-2014, 19:35
oo witam! Super temat Mój Homer już jak w zegarku! Budzi punkt 6:) Niestety mamy łóżko nisko na ziemi i przychodzi i liże a potem kładzie mordke na mojej szyi i grzeje i leży przytulony.. czy to już dominacja ? hehe Czasem ma to swoje plusy, bo chłopak nie zasypia do pracy
dam18 - 19-06-2015, 20:22
Nasz Roki, do 4 miesięcy budził nas. Wskakiwał na łóżko, kąsał w stopy, lizał po buzi. Ale tylko dlatego że chciał wyjść na dwór. Po tym czasie grzecznie śpi całą noc, tylko gdy rano ktoś wstał od razu chciał wyjść na dwór...
mibec - 19-06-2015, 23:11
| Cytat: | | Ale tylko dlatego że chciał wyjść na dwór | bardzo madry psiak
Moja mala ma juz ponad 5 miesiecy i dalej nas budzi ok 4 na szybkie siusiu - troche zaburza sen, ale wole to niz kaluze na dywanie
dam18 - 20-06-2015, 17:06
To fakt Roki to bardzo mądry pies, tylko brojny jak każdy labrador.
Cóż teraz nawet nie mogę patrzeć jak dalej rośnie i brak możliwości pracy z nim.
A sikać w mieszkaniu przestał po miesiącu pobytu u nas.
klaudia1234 - 21-06-2015, 13:55
| dam18 napisał/a: |
i brak możliwości pracy z nim. . |
Dlaczego brak możliwości pracy?
dam18 - 22-06-2015, 06:37
| klaudia1234 napisał/a: | | dam18 napisał/a: |
i brak możliwości pracy z nim. . |
Dlaczego brak możliwości pracy? |
Niestety rozstałem się z partnerką z którą wzieliśmy psa i to ona komplikuję widywanie się z Rokim, bo potem jest nie znośny i nie może sobie z nim poradzić. A mi serce pęka z tęsknoty za córką i psem który tak strasznie cieszy się na mój widok... jestem facetem ale łzy płyną same z siebie.
desperados - 22-06-2015, 12:27
mój o 4 budzi sie i zaczyna zabawe swoimi zabawkami a potem znudzi sie i dalej w kime o 6 na spacer i tam si eladnie zalatwia choc siusiu czasem zrobi jeszcze w domu ale wybaczam bo to bobas
Feliks - 22-01-2016, 19:11
My mamy ustalone godziny. Pn-pt 6.15, a soboty 7.00. Najczęściej bywa kilka minut przed, ale i kręci się też wcześniej, ale wtedy krótko, Feliks masz jeszcze np. 30 minut i każdy to szanuje i czeka odpowiedniej pory.
Taka anegdota.
Feliks zaczął szczekać w nocy kręcić się i budzić, uciszam go bo to środek nocy itd. itp. W ogóle nic nie kontaktowałem. Był to początek naszej znajomości. Okazało się, że chciał rzygać, bo kilka chwil później zababrał dywan. Moja wina, więc i nie miałem się co złościć.
malwina12 - 04-02-2016, 09:41
ej u mnie jest to samo... jak male dziecko wstaje ale w sumie narazie zrzucam to na jego wiek bo jest jeszcze maly;p ale mam nadzieje ze mu to nie wejdzie w krew jak podrosnie zeby mnie budzik po 7 codziennie
Ziajka - 30-03-2016, 19:40
Ja musiałam odczekać cały rok, żeby w końcu się zacząć wysypiać. Nie wiem czy to coś dało, ale kupiłam taki domek do spania i wtedy było coraz lepiej. Taki domek do domu jest przytulny i wycisza. Ciekawe modele są na stronie http://www.butik.zpazurem...domki-dla-psow#
aganica - 31-03-2016, 00:01
Ja nie walczę z budzeniem.Codziennie wychodzimy o piątej, bez znaczenia czy to dzień roboczy czy święto. To mój wybór bo uwielbiam miasto o poranku, gdy ludzie nie włóczą się po ulicach /poza takimi piiii... jak ja/ Psy wtedy idą bez smyczy, ja się wlekę noga za nogą i jest nam dobrze.... cisza, spokój.
anna34 - 31-03-2016, 14:23
| aganica napisał/a: | | Ja nie walczę z budzeniem.Codziennie wychodzimy o piątej, bez znaczenia czy to dzień roboczy czy święto. |
To ja mam tak samo,z tą różnicą,że mój pies szybko załatwia swoje potrzeby bo w domu micha czeka
jubikej - 31-03-2016, 15:11
mój Roni to chyba jakiś inny jest nie budzi tylko cierpliwie czeka na człowieka, który z nim wyjdzie na spacer
tenshii - 31-03-2016, 18:25
| jubikej napisał/a: | nie budzi tylko cierpliwie czeka na człowieka, który z nim wyjdzie na spacer |
jak i nasze
idziemy z nimi w czy przed godziną pierwszego spaceru kiedy widzimy że naprawdę się im chce, a nie jak wymuszają
aganica - 31-03-2016, 20:27
Pewnie źle się wyraziłam bo..moje mnie nie budzą, one tylko się cieszą gdy ja wstaję bo..wiedzą że wyjdą na spacer, a spacery uwielbiają i potrafią oszukiwać. Bywa że sąsiad się pyta czy któryś pies ma biegunkę bo .. właśnie przed chwilą widział syna z psami na spacerze a ja znowu z nimi wychodzę? A skąd ja mam wiedzieć że były skoro dopiero z pracy wróciłam a syn wpadł na chwilę by z psami wyjść. Wracam a tu taniec połamaniec ... one już się cieszą że na spacer idą a ja się martwię że zaraz im pęcherze popękają.
Bo ja jakaś głupia jestem, gdy wstaje nad ranem i idę do toalety to..zaraz sobie wyobrażam, że pewnie i moim staruszkom się chce i.. jak ja mogę się położyć gdy one mają pełne pęcherze.Przecież po całej nocy inaczej być nie może. Moje sumienie jest zakręcone, wyobraźnia działa i ...bywa że na spacer i o czwartej wychodzimy/ zależy jak mnie mój pęcherz zerwie / Zakładam dres i wyciągam psy potem dostają śniadanie i mogą dalej spać
|
|